Janusz Gajos

polski aktor

Janusz Jerzy Gajos (ur. 1939) – polski aktor i pedagog, profesor sztuk teatralnych.

A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Janusz Gajos (2008)
  • 40 lat temu aktor był ciągle dla większości ludzi człowiekiem, który postanowił beztrosko spędzić życie, nie robiąc nic pożytecznego. Nie wiadomo było, co o takim myśleć. Musiałem więc mieć dużą determinację, która wynikała z fascynacji, ale także tajemnicy, jaka to zajęcie otaczała.
  • Bałem się, że to koniec. Zawodowa śmierć. A ja bardzo chciałem grać, bardzo chciałem być aktorem.
  • Jeżeli się człowiek za bardzo przywiąże do siebie w jakimś okresie, gdy czuł się świetnie, wyglądał wspaniale i nie może się od tego widoku odczepić – to dramat.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
  • Każdy człowiek spotyka takich ludzi, dzięki którym coś ważnego się w jego życiu dzieje. Gdyby nie oni, poszedłby w bok albo nie ruszył naprzód.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
    • Zobacz też: człowiek
  • Myślę, że uprawianie zawodu artystycznego każdego rodzaju, niezależnie czy ludzie grają na skrzypcach, piszą, malują – to wszystko jest jakimś zaworem bezpieczeństwa. Ludzie wrażliwi, których jest masa pośród nas, często nie wytrzymują pewnych napięć i wtedy przychodzi im z pomocą możliwość wypowiedzenia tego w formie nieagresywnej, a właśnie artystycznej.
  • Najczęściej nie mogę opanować wzruszenia na widok tego, że ktoś umie robić coś perfekcyjnie, wspaniale…
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
  • Nie ma konkretnych odniesień personalnych. Serial traktuje o tym, że jest polityka i że są ludzie, którzy się nią zajmują. Myślę, że każdy z widzów będzie miał własne skojarzenia.(…) Serial będzie przedstawiał zbiorowy obraz polityki.
  • Nie umiałbym handlować swoją prywatnością. Czuję się zażenowany, kiedy zdarzy mi się czytać w prasie czyjeś intymne wynurzenia. W moim zawodzie jest tyle możliwości spędzania czasu w najróżniejszych sferach, stanach emocjonalnych, przestrzeniach, że nie czuję potrzeby opowiadania komukolwiek o swoim prywatnym życiu.
  • Potwornie irytuje mnie wszechogarniające gadulstwo, z którego nic nie wynika. Czasem mam wrażenie, że świat jest pełen Papkinów, którzy opowiadają jakieś niestworzone historie. Wszyscy mówią, co zrobić, żeby było dobrze, a nikt nie robi niczego konkretnego. Dotyczy to zresztą nie tylko postaci ze świata polityki. Często spotykam ludzi ze swojego środowiska, którzy umieją barwnie opowiadać o świetnych pomysłach. Trudności pojawiają się dopiero przy ich realizacji.
  • Przestępcy, potwory, zwyrodnialcy często w literaturze są przedstawiani jako postaci przewrotne i inteligentne.
  • Rzadko wracam do przeszłości. Wydaje mi się, że człowiek z każdą godziną, z każdym dniem zdobywa nowe doświadczenia, które sprawiają, że nawet to, co robił kilka dni wcześniej, wydaje mu się śmieszne. Dojrzewamy, co ma również takie konsekwencje, że częściej łapiemy zadyszkę. Jednak nie przeżywam chwil, w których bym strasznie żałował, że już nie jestem młody.
  • Sam często zastanawiałem się, jak to się dzieje, że ten serial wciąż cieszy się taką popularnością. Myślę, że decyduje o tym znakomite aktorstwo. Nie moje, bo byłem wtedy żółtodziobem, ale na planie miałem okazję spotkać mistrzów: Fijewskiego, Kalinowskiego, Gołasa, Pieczkę, Jasiukiewicza… Tacy wykonawcy gwarantują, że nawet jeżeli w filmie zakłamano prawdę historyczną, na ekran przedostają się pewne prawdy o człowieku. Młodzież zawsze chce je chłonąć.
  • Skromność w dzisiejszym świecie oznacza rodzaj ułomności, niezdolność przystosowania się do życia. Ktoś skromny jest postrzegany jako nieporadny.
  • Teatr jest rodzajem umowy między ludźmi, którzy spotkają się o jakiejś godzinie, by na jakiś czas wspólnie odejść w inny świat. I to jest wspaniałe.
  • Ten zawód to przede wszystkim bardzo uciążliwa praca. Aktor gra całym sobą, twarzą, ciałem, gestem. To wielka odpowiedzialność, bo nie można powiedzieć, że ktoś nam coś „zepsuł”. Dlatego bywają też klęski i niepowodzenia. Ale są momenty, które to wynagradzają. Zwykle przychodzą wtedy, gdy widownia siedząca naprzeciw i aktor zaczynają stanowić jedność. I to jest istota teatru.
  • To nie jest wyłącznie opowieść o stanie duchownym, to film o Polsce. O tym, że ten kler jest taki, jak nasze społeczeństwo.
  • To, że Polak został papieżem, dało Kościołowi w Polsce olbrzymi wiatr w żagle, który sprawił, że w najgorszych latach PRL był oazą wolności. Ale po 1989 r. apetyt na panowanie nad polskimi duszami jeszcze wzrósł, Kościół na pełnych żaglach dalej pędził z przekonaniem, że wszyscy muszą zejść mu z kursu. A jeśli się ma za dobry wiatr w żagle, to człowiek zaczyna się upajać tym i wymagać od innych, żeby schodzili z kursu.
  • Udało mi się odnieść sukces nad samym sobą. Nie dałem się upchnąć w jakiś kąt, a groziło mi to bardzo często. Ciągle starałem się oszukać tych, którzy chcieli mieć ze mną spokój. Najważniejsze jest więc, aby zaskakiwać, co dla aktora jest bardzo frapujące.
  • Uwielbiam porządek, ale nie umiem go utrzymać. Czasem wpadam w szał porządkowania wszystkiego. Spędzam wtedy cały dzień na układaniu książek i drobiazgów. Układam wszytko po nowemu, a potem niczego nie mogę znaleźć.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
    • Zobacz też: porządek
  • Wiadomo, że im więcej mamy doświadczeń, tym więcej wiemy o sobie i o świecie. Wiadomo też, że człowiek uprawiający jakikolwiek rodzaj sztuki korzysta z dobrodziejstwa wyobraźni.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
    • Zobacz też: doświadczenie
  • W teatrze nawet cisza na widowni jest formą wyrażania opinii. Czuję, kiedy publiczność jest zniecierpliwiona, bo nie wierzy w sceniczną opowieść.
  • Zło czy łajdactwo bywa po prostu bardziej spektakularne. Dobro trudno opisać, bo jest nieskończone i trudne do sformowania.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
    • Zobacz też: dobro, zło

O Januszu Gajosie

edytuj
  • Dobry aktor nie jest świętą krową. Nie możemy sie godzić na takie obelgi w życiu publicznym. Niech Pan Janusz Gajos sobie przypomni, kto rozpoczął przemysł pogardy, wymierzony w Prezydenta, który nadał mu tytuł profesorski.
    • Autor: Piotr Gliński
    • Opis: o Januszu Gajosie, który skrytykował Jarosława Kaczyńskiego.
    • Źródło: wyborcza.pl, 4 sierpnia 2020
  • Janusz nie musi się już obawiać żadnego zaszufladkowania. To wspaniały aktor, pracowity, utalentowany, a przede wszystkim ciągle szukający niebanalnych rozwiązań. Największym wrogiem wszelkiej sztuki jest banał. Janusz jest artystą, który stara się banału uniknąć. Może zagrać wszystko – od kabaretu, po grecką tragedię.
  • Po tym spektaklu [Opowieści Hollywoodu] zachwyt nad talentem Gajosa stał się powszechny. Pamiętam doskonale, jak zaraz po emisji telewizyjnej przedstawienia zadzwonił do mnie Tadeusz Łomnicki i powiedział: „Czy ty wiesz, kto to jest Gajos? Gajos to jest wieeelki aktor.” (…) Myślę, że przed tym spektaklem Janusz czuł się aktorem niespełnionym, człowiekiem trochę pogubionym. Ciążyły nad nim stereotypy.
  • Wyraźnie widać, że PRL, "Czterej pancerni i pies" odcisnęły trwały ślad na mózgu Gajosa. Bardzo przekonująco zagrał rolę zdegenerowanego prokuratura w filmie "Układ". Pewnie, to tylko przypadek. A tak po ludzku, insynuacje prostaka.
    • Autor: Beata Mazurek
    • Opis: o Januszu Gajosie, który skrytykował Jarosława Kaczyńskiego.
    • Źródło: wyborcza.pl, 4 sierpnia 2020
  • Zwykle słyszy się opowieści o tym, jak Janusz Gajos latami wyzwalał się z Janka Kosa z Czterech pancernych. Ale nikt nie zastanawia się, kim byłby on dzisiaj, gdyby tej roli nie zagrał i w piękny sposób nie zmierzył się z jej legendą.

Zobacz też

edytuj