Leopold Okulicki

generał polski

Leopold Okulicki, ps. „Niedźwiadek”, „Kobra”, „Mrówka” (1898–1946) – polski wojskowy, generał brygady Wojska Polskiego, ostatni komendant główny Armii Krajowej w latach 1944–1945, cichociemny, uczestnik powstania warszawskiego.

  • 4 dywizja pancerna, która atakowała gwałtownie dnia 9 września jest prawie wykończona. Dzisiaj przechodzimy na nią zaczepnie z widokami pełnego powodzenia. Za godzinę rusza do natarcia batalion piechoty z kompanią czołgów i dużym wsparciem artylerii na Okęcie (lotnisko), gdzie wydaje się być jej gros.
    • Opis: o walce w czasie kampanii wrześniowej i obronie Warszawy w 1939.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989. s. 193.
Leopold Okulicki
  • Czy wyobrażacie sobie, panowie, że chłopcy z „Zośki” i „Parasola” stać będą na chodnikach z czerwonymi chorągiewkami i spokojnie witać sowieckie czołgi wjeżdżające przez most Kierbedzia? Czy nie widzicie, co się dzieje na ulicach? Popatrzcie tylko w twarze ludzi obserwujących cofające się kolumny niemieckich rozbitków! Spójrzcie w te wilczo dzikie oczy naszych żołnierzy czekających tylko znaku, by rzucić się na wroga! Na miłość boską, czyż naprawdę niczego nie widzicie?
    • Źródło: Jerzy R. Krzyżanowski, Ostatni komendant. Opowieść o Leopoldzie Okulickim, Instytut Prasy i Wydawnictw Novum, Warszawa 1990, s. 94.
    • Zobacz też: żołnierz
  • Delegat Rządu i Stronnictwa RJN zaangażowały się już daleko wobec wojskowych władz sowieckich w kierunku ujawnienia działalności i zalegalizowania swej pracy. Rozmowa na ten temat Delegata Rządu, RJN i przedstawicieli stronnictw z gen. płk. Iwanowem ma się odbyć dn. 27.3. Na ogólne i kategoryczne żądanie tych czynników w rozmowie tej muszę wziąć udział.
  • Dnia 22 stycznia 1941 (w nocy z 21/22) aresztowany zostałem we Lwowie przy ul. Zadwórzańskiej 117. Po zaaresztowaniu zaraz przesłuchiwał mnie zastępca Berii, minister NKWD Ukrainy, Sierow. Z miejsca powiedzieli mi, kto jestem i co robię. Sierow zaproponował mi dalsze dowodzenie ZWZ pod kontrolą NKWD. Oświadczyłem, że się co do mnie pomylili i że ja ich agentem nie będę. Zawieziono mnie przez Kijów do Moskwy i osadzono na Łubiance.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, Lublin 1990, Wydawnictwo Lubelskie, ISBN 8322206895, s. 47.
  • Dobrą i piękna mieliśmy Polskę, ale to dopiero dziś umiemy docenić. Potrzeba nam pokarmu duchowego w różnych dziedzinach, którego nam brakowało w ciągu dwóch lat.
    • Opis: do oddziałów Armii Polskiej na Wschodzie, październik 1941.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 65–66.
    • Zobacz też: Polska, kultura
  • Dobry i sprawiedliwy Bóg ojców naszych, który kieruje losami narodów, zaprowadził nas na ziemię starożytnej Babilonii i Asyrii, kolebki naszej cywilizacji europejskiej. Naród polski już tysiąc lat walczy z krwawym Teutonem, który wytoczył morze naszej krwi i popełnił milion zbrodni. Niemiec to wróg silny, brutalny, bezwzględny, krwawy, podły, podstępny. Walka z nim nie jest łatwa. Walka wymaga nie tylko dobrego uzbrojenia i znajomości sztuki wojennej, ale ogromnego hartu i wysokiego morale. Tu otrzymujemy broń i sprzęt. Nareszcie będziemy uzbrojeni i za kilka miesięcy pójdziemy w bój.
    • Opis: rozkaz gen. Okulickiego do żołnierzy 7 Dywizji Piechoty, obóz Khanaquin w Iraku, 30 sierpnia 1942.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 103–104.
    • Zobacz też: Irak, Bóg, cywilizacja
  • I teraz w czasie naszej ciężkiej wędrówki po świecie obowiązkiem naszym jest pielęgnować to, co u nas było piękne i drogie naszym sercom, a co tępi i niszczy tam w Kraju odwieczny i śmiertelny wróg – Niemiec. Zarządziłem konkurs tańców ludowych w strojach regionalnych. Niejeden myślał sobie – po co to wojsku i to teraz, tu, na szczerej pustyni, lecz z chwilą, kiedy zobaczył te tańce i przebarwne stroje tu, pod gorącym niebem Azji, to odczuł i zrozumiał, że przeżycia, jakie nam zgotowali tancerze, przeszły wszelkie oczekiwania.
    • Opis: zorganizowany przez Okulickiego konkurs tańców ludowych, Irak 4 grudnia 1942, zespoły wystąpiły też w teatrze królewskim w Bagdadzie.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 106.
    • Zobacz też: taniec, Azja
  • Jedyną i najsilniejszą zaporę wobec zagrożeń sowieckich w stosunku do Polski stanowi Jej pozycja w obozie sprzymierzonych zdobyta dzięki roli, jaką ona odegrała w walce z Niemcami, i wierności, z jaką wywiązywała się i wywiązuje ze swych zobowiązań sojuszniczych. W tę właśnie pozycję moralną, jaką zdobyliśmy w świecie, uderzyła propaganda sowiecka, starając się zaszczepić w opinii anglosaskiej wątpliwość co do szczerości naszego stanowiska wobec Niemców, oskarżając Polski Ruch Podziemny o bierność, sabotowanie walki lub wprost otwartą współpracę z nieprzyjacielem. Kampania ta została rozpętana w momencie dla nas szczególnie ciężkim, gdy mocarstwa zachodnie wykazały przy stole obrad zbyt wielką ustępliwość w sprawach tyczących Polski.
    • Opis: fragment listu Okulickiego do prezydenta RP Władysława Raczkiewicza, 9 grudnia 1944.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 45.
  • Jestem gotów do odlotu dla pracy, jaką w Kraju ustali dla mnie Dowódca Armii Krajowej. Mogę zapewnić Pana Generała, że żadnych trudności swą osobą nie sprawię.
    • Opis: do gen. Kazimierza Sosnkowskiego, 16 maja 1944.
    • Źródło: Janusz Kurtyka, Jacek Pawłowicz, Generał Leopold Okulicki 1898–1946, Warszawa 2010, IPN, ISBN 9788376292168, s. 153.
  • Kierownikiem tej pracy, tzw. akcji „Nie”, zamianowany został wtedy generał „Nil”. Dnia 27 VII br. gen. Bór, licząc się z możliwością szybkiego opanowania terenów Polski przez armię czerwoną i przesunięcia ciężaru pracy konspiracyjnej przeciwko sowietom, wyznaczył mnie na kierownika całości akcji, a „Nila” na szefa sztabu. Na skutek przedłużającej się walki w Warszawie, po zranieniu „Grzegorza”, gen. Bór polecił mi objąć funkcję szefa sztabu KG. Przed poddaniem Warszawy, omawiając z gen. Borem i „Grzegorzem” organizację dalszej pracy konspiracyjnej ustaliliśmy, że ja mam objąć dowództwo nad całością, a „Nilowi” powierzyć organizację akcji „Nie”.
    • Opis: o akcji „Nie”, w depeszy do gen. Stanisława Kopańskiego, 10 grudnia 1944.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 180.
  • Nie możecie nam dowieść, że nie walczyliśmy z Niemcami. (…) Najlepsi patrioci i demokraci brali udział w tej walce. (…) Oskarżenia o współpracę z Niemcami to (…) pozbawienie honoru, to (…) oskarżenie narodu polskiego o to, że brał udział w podziemnej walce.
  • Postępująca szybko ofensywa sowiecka doprowadzić może do zajęcia w krótkim czasie całej Polski przez Armię Czerwoną. Nie jest to jednak zwycięstwo naszej słusznej sprawy, o którą walczymy od 1939 r. W rzeczywistości, mimo stwarzanych pozorów wolności, oznacza to zmianę jednej okupacji na drugą bardziej niebezpieczną, bo przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach sowieckich.
  • Potrzebny był czyn, który by wstrząsnął sumieniem świata, zaprzeczył sam przez się fałszywym oskarżeniom – czyn, który w stosunku do Rosji byłby aktem najdalej posuniętej dobrej woli – tym silniej uwypuklając jej postępowanie w stosunku do nas jako oczywiste bezprawie. Zadania tego nie mogły spełnić walki toczone przez nasze oddziały na tyłach cofających wojsk niemieckich na Wołyniu, na Wileńszczyźnie, we Lwowie – gdyż pomimo wielkich ofiar z naszej strony, były to tylko walki o charakterze lokalnym, nie mogły zatem wywołać w świecie nawet takiego echa, jakie odpowiadało ich znaczeniu wojskowemu. Zadanie to spełniła dopiero bitwa warszawska. Jestem głęboko przekonany, że Warszawa spełniła je dobrze. Jeżeli nie wszystkie jej skutki mogły wystąpić już dzisiaj – wystąpią one z całą pewnością w przyszłości i opłacą poniesiene ofiary.
  • Praca konspiracyjna przeciw NKWD jest bez porównania trudniejsza niż przeciw gestapo.
    • Opis: w depeszy do gen. Stanisława Kopańskiego, 10 grudnia 1944.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 180.
    • Zobacz też: NKWD, gestapo
  • Proces ten ma charakter polityczny. Nie możecie dowieść, że nie walczyliśmy z Niemcami w ciągu 5 lat, ale jak w każdym takim procesie politycznym pragnęlibyście pozbawić nas argumentu. (…) Oskarżacie nas o współpracę z Niemcami, godząc w nasz honor. Oskarżając 300 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, oskarżacie cały Naród Polski. (…) Powstanie warszawskie to bohaterska walka i nie daje ona podstaw do politycznych represji. (…) W bitwie warszawskiej walczyliśmy z Niemcami przez 63 dni i pomagaliśmy tą drogą Armii Czerwonej. (…) Naród Polski ma wiele wad, ale ma jedną wyrównującą je zaletę – umiłowanie wolności. Chcę przyjaźni z Rosją, ale pod jednym warunkiem – jest nim utrzymanie niepodległości Polski.
  • Sądząc z umiejscowienia lotniska gen. Kutrzeby 10 km na południe od Kutna, idzie on naprzód i dlatego zebrane brygady kawalerii w rejonie Otwocka muszą co sił ganiać do bitwy, którą prowadzi gen. Kutrzeba. Poddałem tę myśl gen. Rómmlowi, który ma obiekcje, że są one zmęczone. Myślę jednak, że uda mi się go przekonać. W tym celu robimy wypad, aby im otworzyć drogę i nieco zachęcić i ośmielić.
  • To nabożeństwo żałobne za dusze naszych kolegów więzionych jako jeńcy wojenni w obozach Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa, za dusze sióstr i braci, którzy zginęli w kraju, prowadząc walkę z krzyżackim najeźdźcą, za dusze tych, którzy zginęli w więzieniach i katorgach sowieckich, za dusze naszej ludności brutalnie wywiezionej z gniazd rodzinnych, która wyginęła w Rosji sowieckiej z głodu, nędzy, zimna i chorób.
    • Opis: nabożeństwo żałobne po informacji o odkryciu grobów polskich oficerów zamordowanych w Katyniu w 1940, 19 kwietnia 1943.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 107.
  • W zmienionych warunkach nowej okupacji działalność naszą nastawić musimy na odbudowę niepodległości i ochronę ludności przed zagładą. W tym celu i w tym duchu wykorzystać musimy wszystkie możliwości działania legalnego, starając się opanować wszystkie dziedziny życia Tymczasowego Rządu Lubelskiego (…) AK zostaje rozwiązana. Dowódcy nie ujawniają się. Żołnierzy zwolnić z przysięgi, wypłacić dwumiesięczne pobory i zamelinować. (…) Zachować małe dobrze zakonspirowane sztaby i całą sieć radio. Utrzymać łączność ze mną i działajcie w porozumieniu z aparatem Delegata Rządu.
  • Walki z sowietami nie chcemy prowadzić, ale nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim. Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, triumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem.
  • Zarzucają mi tchórzostwo, że torpeduję rozmowy, że nie chcę brać udziału w pracach komisji mającej nawiązać kontakt z władzami dowództwa sowieckiego. I to kto? „Sobol” (Jan Stanisław Jankowski, Delegat Rządu na Kraj). Udowodnię mu jutro, że pójdę, chociaż wiem, co mnie czeka. I znowu areszt, a może i proces pokazowy? Oni to umieją robić. (…) Ale oni [politycy] mają bielmo na oku i wierzą, że przez rozmowy chociaż rąbek władzy uchwycą. Naiwni. Nie wiem tylko, czy nasze aresztowanie będzie przestrogą dla innych. Mnie już na tym nie zależy, swoje przeżyłem i jutro przekroczę granicę, z której już nie wrócę. Przygotowałem się do tego kroku. (…) Wrzód żołądka, utrata wiary w ludzi, mój świat runął, a do innego już się nie nadaję.
    • Opis: Okulicki do cichociemnego kpt. Zbigniewa Specylaka ps. „Tur”, przed swoim aresztowaniem przez NKWD w 1945.
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 205.
  • Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie, że zostaniecie na zawsze wierni tylko Polsce.

O Leopoldzie OkulickimEdytuj

  • Bo nigdy nie mieli go złamać. „Niedźwiadek” w matni to był najwyższej klasy le Chevalier sans peur et sans reproche – prawdziwy rycerz bez trwogi i zmazy.
    • Autor: Norman Davies
    • Opis: o odwadze i żołnierskiej, godnej postawie Leopolda Okulickiego, także w procesie szesnastu w Moskwie, ZSRS.
    • Źródło: Norman Davies, Powstanie ’44, Kraków 2008, s. 610.
  • Był pełnym szacunku, lecz pewnym siebie dowódcą, który zawsze stawiał dobro swoich żołnierzy na pierwszym miejscu.
    • Autor: mjr Peter Kemp, wojskowej brytyjskiej Misji Freston.
    • Źródło: Jonathan Walker, Polska osamotniona. Dlaczego Wielka Brytania zdradziła swojego najwierniejszego sojusznika?, Kraków 2010, Wyd. Znak, ISBN 9788324013012, s. 315.
  • Gdy piszę te słowa, biegnę myślą do odległej celi więziennej, w której przebywa generał Okulicki. Mógłby dziś znajdować się wśród nas w Londynie, w II Korpusie lub w obozie jenieckim, lecz odrzucił bezpieczeństwo i wolność osobistą, stawiając ponad siebie cel, który Polacy cenią więcej niż życie: wolność Ojczyzny.
    • Opis: 27 czerwca 1945.
    • Źródło: Jan Nowak-Jeziorański, Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza nr 50 z 27 czerwca 1945. Cytat [w]: Gazety wojenne nr 76 z 1998, Postacie. Leopold Okulicki (1898–1946), ISSN 15050122, s. 1516.
  • Generał Okulicki nie był politykiem tylko żołnierzem, ale w procesie 16-tu przywódców Polski Podziemnej w Moskwie, gdy na ławie oskarżonych znaleźli się politycy – jego obrona była najlepsza.
  • Jak relacjonuje płk. dypl. Pluta-Czachowski, nasz nieszczęsny bohater niezwłocznie po swym przybyciu do Warszawy nawiązuje sieć kontaktów. Działa przede wszystkim wśród wpływowych oficerów AK, a nadto i wśród upatrzonych działaczy politycznych Podziemia. Okulicki ciska jak piorunem słowem Teheran. W Teheranie, wyjaśnia, alianci zachodni zdradzili Polskę. Przywódcy Zachodu okazali się małodusznymi. Musimy zdobyć się na wielki zbrojny czyn. Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą, by wstrząsnęła opinią świata. Krew będzie się lała potokami, a mury będą się walić w gruzy. I taka walka sprawi, że opinia świata wymusi na rządach przekreślenie decyzji teherańskiej, a Rzeczpospolita ocaleje.
  • Leopold Okulicki po wyjściu na wolność po porozumieniu Sikorski-Majski, mógł pozostać w armii gen. Andersa na stanowisku dowódcy dywizji, zdecydował się jednak na skok do kraju, choć możliwość ponownego trafienia na Łubiankę była bardzo realna. Tak się stało. Poszedł na spotkanie z sowieckimi oficerami wraz z 15-ma innymi przywódcami podziemia, choć wiedział, co go czeka. Po procesie zmarł w sowieckim więzieniu. Jest jednym z bohaterów drugiej wojny światowej – godzien pomnika.
  • „Niedźwiadek” (Okulicki) robił na mnie wrażenie człowieka silnego, bardzo energicznego, wiedzącego, do jakiego dąży celu, liczącego się jednak z realiami. Wzbudzał zaufanie i sympatię. Nawet już po swoim rozkazie o rozwiązaniu Armii Krajowej pracował dalej. Spotykał się z ludźmi, o których sądził, że potrafią wnieść pozytywny wkład do odbudowy Polski.
  • Objął dowodzenie Armią Krajową już po powstaniu warszawskim, gdy możliwości działania były bardzo małe. Zrobił, co mógł, i wydał ostatni rozkaz, rozwiązujący AK.
    • Autor: Józef Garliński
    • Źródło: Stanisław M. Jankowski (red.), Generał Leopold Okulicki „Niedźwiadek”. Fakty – dokumenty – ślady – legenda, Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni, Instytut Katyński w Polsce, Zarząd Miasta Bochni, Bochnia – Kraków 1996, s. 63.
  • Okulicki był zbyt wybitny, aby podporządkować się czyjejś linii. Okulicki to wielki indywidualista, człowiek impulsywny, dochodzący do własnych sformułowań. Okulicki szybko się decydował. To był ktoś.
    • Autor: gen. Tadeusz Bór-Komorowski
    • Źródło: Janusz Kurtyka, Jacek Pawłowicz, Generał Leopold Okulicki 1898–1946, op. cit., s. 437.
  • Płk dypl. „Mrówka” (Okulicki), najlepszy komendant okręgu, sprawdzony w rocznej pracy w ZWZ, który miał objąć funkcję Szefa Sztabu Komendy Głównej, został pomimo to, że był tu niezbędny, przeznaczony na odcinek okupacji sowieckiej, aby go wreszcie definitywnie uporządkować. Ma wszelkie dane pod względem charakteru, inteligencji i zdolności najlepiej to zadanie wypełnić. Proszę mi wierzyć, że z wielkim żalem posłałem go na stanowisko bardzo eksponowane, a od początku połączone z niepowodzeniami i pociągające ofiary w ludziach. Jeśli działalność ob. „Mrówki” zostanie storpedowana lub sparaliżowana przez nieposłuszeństwo lub bierny opór „Kornela” (mjr Emil Macieliński), nie posiadam osoby odpowiedniej ani środków odpowiednich, które pozwoliłyby mi uporządkować sytuację.
  • Płk dypl. Okulicki Leopold, obecny Dowódca 7 Dywizji Piechoty, współpracował ze mną jako Szef Sztabu od pierwszych dni organizacji naszej Armii w ZSRR. W tych najcięższych chwilach, kiedy 7 miesięcy naszej współpracy można śmiało policzyć za 7 lat, płk dypl. Okulicki wykazał tyle niespożytej energii i hartu ducha oraz tyle żołnierskich zalet, jak poprzednio w 1939 roku i następnie w ZWZ. Ani na chwilę nie zawiódł mego całkowitego zaufania, był wzorem lojalności służbowej i odwagi cywilnej. Cieszę się niezmiernie, że dziękując mu za wielką pomoc okazaną naszej sprawie, mogę wyrazić całkowitą pewność i wiarę, że taki żołnierz nie zawiedzie nigdy na żadnym stanowisku w pracy dla Polski.
    • Opis: w 1942.
    • Autor: Władysław Anders
    • Źródło: Andrzej Przemyski, Ostatni komendant generał Leopold Okulicki, op. cit., s. 79–80.
  • Ppłk Okulicki pozostał w Warszawie. Brak mi było w dalszym ciągu kampanii tego dzielnego i ofiarnego żołnierza, mego zastępcy z okresu przedwojennego, którego temperament nadawał się lepiej do wykorzystania w warunkach wojennych niż w systematycznej i wytrwałej pracy sztabowej pokojowej. Nie mogłem się wówczas domyślać, że się zobaczymy zaledwie za trzy lata w dalekim Iraku.
    • Autor: Stanisław Kopański
    • Opis: o Leopoldzie Okulickim podczas kampanii wrześniowej.
    • Źródło: Mieczysław Cieplewicz, Eugeniusz Kozłowski (oprac.), Wrzesień 1939 w relacjach i wspomnieniach, wyd. MON, Warszawa 1989. s. 184.
  • Polityka prowadzona przez Okulickiego (…) miała na celu uchronienie jak największej liczby żołnierzy AK przed przyszłymi represjami NKWD i zachowanie szkieletu organizacyjnego pod nową okupację.
  • Proces szesnastu był dla ZSRS swoistym przekreśleniem sześcioletniego dorobku i walki Polskiego Państwa Podziemnego poprzez zarzucenie jego przywódcom współpracy z niemieckim okupantem. Trudno wyobrazić sobie bardziej haniebny zarzut wobec 300-tysięcznej skrwawionej armii podziemnej, z której zginęło ok. 60 tys. Okulicki jest więc postacią symboliczną i jednocześnie bardzo prawdziwą.
  • Ten człowiek był główną osobą w całej grupie i był dobrze znany władzom sowieckim jako jawny wróg Związku Radzieckiego. Był on szefem sztabu u generała Andersa. Oprócz działalności dywersyjnej prowadzonej pod kierownictwem generała Okulickiego, której ofiarą padło stu oficerów i żołnierzy Armii Czerwonej, grupa ta na terytorium polskim używała nielegalnych radiostacji.
    • Opis: w rozmowie z brytyjskim ministrem Anthonym Edenem, 4 maja 1945.
    • Autor: Wiaczesław Mołotow
    • Źródło: Janusz Kurtyka, Jacek Pawłowicz, Generał Leopold Okulicki 1898–1946, op. cit., s. 382.
  • W nocy z 23 na 24 stycznia 1941 pochwycono pułkownika w jego konspiracyjnym mieszkaniu i jak najprędzej przewieziono do Moskwy, na Łubiankę. Zaczęła się normalna procedura, znana więźniom politycznym całego świata, ale przede wszystkim więźniom Stalina i Hitlera. Gdy zwyczajny opryszek zamorduje kilku ludzi i zagrabi ich mienie, nie tknie go się palcem, bo zabrania tego prawo. Przysługuje mu sąd i obrona. Niestety żadne prawo nie chroni człowieka walczącego o swój kraj i o swoje przekonania. Wobec Okulickiego zastosowano wszystkie zdobycze najnowocześniejszej techniki, opracowywanej latami przez NKWD, ale na niewiele się to zdało. Twardym okazał się ten Polak z podkarpackiej wioski…
    • Autor: Józef Garliński
    • Źródło:Generał Leopold Okulicki „Niedźwiadek”. Fakty – dokumenty – ślady – legenda, Stanisław M. Jankowski (red.), Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni, Instytut Katyński w Polsce, Zarząd Miasta Bochni, Bochnia – Kraków 1996, s. 62.
  • W okręgach potworny chaos i samowola. Poldek (Leopold Okulicki) jest w takiej sytuacji jedyny. Jestem pewien, że potrafi on ukrócić anarchię tutejszą, jeśli pozostawicie mu kompetencje „Bora”, i powiadomicie o tym okręgi. Żelazna ręka jest tu konieczna przy najbezwzględniejszej egzekutywie.
    • Opis: do Londynu, 29 października 1944.
    • Autor: płk pilot Roman Rudkowski ps. „Rudy”, cichociemny.
    • Źródło: Janusz Kurtyka, Jacek Pawłowicz, Generał Leopold Okulicki 1898–1946, op. cit., s. 304.
  • Zazwyczaj skazańca brało pod ręce dwóch strażników, a trzeci zabijał go strzałem pistoletowym w tył głowy (…). Śmierć Okulickiego przypadła na okres akcji masowej likwidacji więźniów politycznych w ZSRS.
  • Znam chyba całą dokumentację procesu, zeznania Okulickiego oraz publikacje zachodnich mediów. Mamy również ogromny materiał filmowy z przebiegu rozpraw w procesie szesnastu. Bez wątpienia można powiedzieć, że zachował się w sposób bardzo godny, odpowiedzialny i zasługujący na uznanie. Usiłował wytłumaczyć przedstawicielom władz sowieckich, gdzie znajduje się granica, której Polacy nie przekroczą we współpracy i układaniu relacji Polski i ZSRS. Były to bardzo odważne i piękne słowa.