Tadeusz Komorowski

polski generał, dowódca AK, polityk emigracyjny
(Przekierowano z Tadeusz Bór-Komorowski)

Tadeusz Komorowski (pseud. Bór; 1895–1966) – polski oficer, dowódca Armii Krajowej od 1 lipca 1943 do 2 października 1944.

  • Bezczynność AK na terenach zajmowanych przez armię sowiecką byłaby szkodliwa, gdyż nie byłoby wtedy przeszkody, aby upozorować wolę narodu polskiego stworzenia 17 republiki sowieckiej.
Tadeusz „Bór” Komorowski (1945)
  • Dokładnie o piątej aż błysnęły ulice, kiedy naraz otwarły się tysiące okien. Ze wszystkich stron grad kul posypał się na głowy przechodzących Niemców, na ich budynki, na maszerujące oddziały. W mgnieniu oka reszta cywilnych przechodniów zniknęła z ulic. Ze wszystkich bram ruszyli nasi chłopcy do natarcia. W ciągu piętnastu minut całe milionowe miasto objęła walka. Ustał wszelki ruch kołowy i pieszy. Warszawa przestała istnieć jako wielkie centrum komunikacyjne, którędy wszystkie drogi z północy i południa, ze wschodu i zachodu spływały w bezpośredni zasięg niemieckiego frontu, a stała się terenem zaciekłych walk.
    • Opis: o rozpoczęciu powstania warszawskiego o godzinie 17:00, 1 sierpnia 1944.
    • Źródło: Armia Podziemna, op. cit., s. 272–273.
  • Gdybyśmy zachowali się zupełnie biernie, Warszawa nie uniknęłaby zniszczeń i strat. Musieliśmy się liczyć z tym, że jeżeli stolica stanie się polem bitwy i walk ulicznych między Niemcami a Sowietami, może ją czekać los Stalingradu. Ani na chwilę nie mam zamiaru uchylać się od osobistej odpowiedzialności za decyzje, które podejmowałem jako dowódca Armii Krajowej.
  • Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki brygady spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję.
    • Opis: depesza do Londynu, Warszawa, 25 lipca 1944.
    • Źródło: Powstanie warszawskie, op. cit., s. 27.
    • Zobacz też: Stanisław Sosabowski
  • Musimy jednak pamiętać o jednym: opór zbrojny i walka orężna wobec najeźdźcy nie były narzucone społeczeństwu przez jakiś rozkaz z góry. Ta decyzja została podjęta przez cały naród samorzutnie, nie w sierpniu ’44 roku, ale już we wrześniu ’39.
  • Na podstawie dotychczasowego przebiegu wypadków stwierdzam, że Sowiety dążą do wywołania powstania w Polsce przy pomocy PPR. Liczą oni, że społeczeństwo polskie, zmęczone okupacją niemiecką i żądne odwetu, da się porwać do walki. Zarządzenia sowieckie przewidują wywołanie walki z chwilą przekroczenia przez nich Bugu. W tym celu planują zasilenie walki przez oddziały spadochronowe i wyposażenie ludności w broń przy pomocy zrzutów lotniczych. Zrzuty kadry dowódczej i instruktorskiej są już od kilku tygodni prowadzone. Oceniam, że zamiary sowieckie mogą udać się w realizacji, o ile nie przeciwstawimy im tu swej postawy i swego działania. Zdaję sobie sprawę, że udanie się takiego wybuchu ułatwiłoby Sowietom działanie wojenne, lecz głównie miałoby wartość polityczną. Kraj stworzyłby pozory chęci współpracy z Sowietami i podporządkowania się im, a ludność poniosłaby olbrzymie straty, oraz nastąpiłby rozłam w społeczeństwie polskim, co ułatwiłoby Sowietom przeprowadzenie ich planów politycznych w Polsce.
    • Opis: meldunek do Naczelnego Wodza, 14 lipca 1944.
    • Źródło: Armia Krajowa w dokumentach 1939–1945. Tom III, kwiecień 1943–lipiec 1944, tom III, Ossolineum, 1990, ISBN 8304036312, s. 547.
  • Niemiecka mapa „Ostfront”, przedstawiająca ugrupowanie sił niemieckich i sowieckich w dniu 3 sierpnia 1944, wykazała, że siły Armii Czerwonej obejmowały około 500 wielkich jednostek (dywizji i brygad) na rozciągłości frontu od Bałtyku do Morza Czarnego. Połowa tego wojska skoncentrowana była na odcinku Polski. Niemcy na całym tym froncie mieli tylko 165 dywizji, z czego 20–22 było na Węgrzech, a 10–12 na Bałkanach. Ze wszystkich ugrupowań sowieckich wojska Rokossowskiego, składające się z 75 wielkich jednostek, w tym dużej ilości pancernych, były najsilniejsze. Niemcy tej lawinie przeciwstawić mogli w najlepszym razie ok. 22 dywizje.
  • Odziały AK Okręgu Lublin, wykonując akcję „Burza”, opanowały samodzielnie w ciągu 9 dni miejscowości: Bełżec, Wąwolnica, Urzędów, Końskowola, Lubartów, Poniatowa, Kock, a wspólnie z wojskami sowieckimi miejscowości: Biała Podlaska, Chełm, Zamość, Międzyrzecz Podlaski, Radzyń, Łuków, Krasnystaw, Szczebrzeszyn, Lublin, Puławy, Dęblin. Zniszczyły kilkanaście czołgów i samochodów pancernych, zdobyły dwie baterie artylerii, kilkanaście dział przeciwpancernych, kilkadziesiąt karabinów maszynowych i wielką ilość innego sprzętu.
  • Oddziały partyzanckie 77 pp AK, w ramach swej działalności, wykonały ostatnio kilka zasługujących na wymienienie akcji. W nocy z 17–18 stycznia rozbito więzienie w Lidzie i uwolniono 170 więźniów politycznych, w tym znaczną ilość żołnierzy Armii Krajowej, których bezpiecznie wywieziono poza miasto. Niemców ze straży więziennej rozbrojono i częściowo wybito. Strat własnych nie było. Garnizon niemiecki w Lidzie liczy 10 000 żołnierzy, a całe miasto jest od zmroku gęsto patrolowane.
    • Opis: w depeszy do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie, 9 lutego 1944.
    • Źródło: Wojciech Königsberg, AK 75. Brawurowe akcje Armii Krajowej, wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2017, ISBN 9788324042326, s. 236
  • Ostatni fakt zamachu na Hitlera łącznie z położeniem wojennym Niemiec doprowadzić może do ich załamania się w każdej chwili. Zmusza to nas do stałej i pełnej gotowości do powstania. Z tego względu wydałem rozkaz stanu czujności do powstania z dniem 25 lipca godzina 0:01, nie wstrzymując przez to dotąd wykonywanej „Burzy”.
    • Opis: meldunek komendanta AK do Londynu, Warszawa, 21 lipca 1944.
    • Źródło: Powstanie warszawskie, op. cit., s. 27.
  • Pomimo olbrzymich odległości, jakie oddzielały nas od baz brytyjskich, RAF walecznie popierał nas w walce przeciwko Niemcom. Jedna trzecia naszych dostaw broni pochodziła z Wielkiej Brytanii. Jestem przekonany, że przyjaźń pomiędzy mówiącymi po angielsku narodami a Polską, zrodzona z braterstwa broni we wspólnej walce przeciwko tyranii hitlerowskiej, przetrwa tę wojnę i że znajdziemy wspólne łączące nas więzy w naszym umiłowaniu wolności.
    • Źródło: Tadeusz Bór-Komorowski w relacjach i dokumentach, opracował Andrzej Kunert, Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2000, s. 412.
  • Rozpoczynamy szósty dzień bitwy w Warszawie. Niemcy wprowadzają do walki środki techniczne, których my nie posiadamy: broń pancerną, lotnictwo, artylerię, miotacze ognia. Na tym polega ich przewaga, my górujemy duchem. Atak bolszewicki przycichł przed trzema dniami na peryferiach wschodnich Warszawy i nie oddziaływa na położenie w mieście. Stwierdzam, że Warszawa w swej walce obecnej nie dostaje pomocy od sprzymierzonych, tak jak nie dostała jej Polska w roku 1939. Bilans dotychczasowy przymierza naszego z Wielką Brytanią dał jedynie im naszą pomoc w roku 1940 przy odpieraniu ataku niemieckiego na wyspy, w walkach w Norwegii, w Afryce, we Włoszech i na froncie zachodnim. Żądamy abyście w sposób wyraźny stwierdzili ten fakt wobec Brytyjczyków w oficjalnym wystąpieniu i pozostawili jako dokument. Nie prosimy o pomoc materiałową, lecz żądamy natychmiastowego udzielenia nam jej. Żądamy też zaprzestania ogłaszania przez radio naszych braków, jest to bowiem działanie na naszą szkodę.
    • Opis: depesza dowódcy Armii Krajowej do rządu polskiego w Londynie, 6 sierpnia 1944.
    • Źródło: Władysław Anders, Bez ostatniego rozdziału, s. 259
  • W najbliższym czasie Niemcy padną, złamane uderzeniami sowieckimi i anglosaskimi. Walka z nimi do ostatniej chwili jest naszym obowiązkiem. Do Polski wkraczają Sowiety, których celem jest między innymi zlikwidowanie niepodległości Polski, a co najmniej politycznego podporządkowania się Sowietom po okrojeniu od wschodu. Jest konieczne, by świadomość tego przeniknęła wszystkie czynniki życia polskiego, a przede wszystkim kierownicze. Bez jasnego zdania sobie sprawy z tego położenia nie można osiągnąć zmobilizowania wszystkich sił polskich do tej kampanii politycznej, którą musimy stoczyć z Rosją i wygrać. W tej kampanii na pomoc Anglosasów możemy liczyć tylko wtedy, jeśli wykażemy zdecydowaną wolę wygrania jej i umiejętnie rzucimy na szalę wszystkie środki.
    • Opis: w depeszy do Sztabu Naczelnego Wodza, 22 lipca 1944.
    • Źródło: Armia Krajowa w dokumentach 1939–1945. Tom IV, lipiec – październik 1944, tom IV, Ossolineum, 1990, ISBN 8304036363, s. 3.
  • Wobec wkraczającej na ziemie nasze regularnej armii rosyjskiej wystąpić w roli gospodarza. Należy dążyć do tego, aby naprzeciw wkraczającym oddziałom sowieckim wyszedł polski dowódca mający za sobą bój z Niemcami i wskutek tego najlepsze prawo gospodarza. Miejscowy dowódca polski winien się zgłosić wraz z mającym się ujawnić przedstawicielem cywilnej władzy administracyjnej u dowódcy oddziałów sowieckich i stosować się do jego życzeń.
  • Za podjęciem akcji mającej na celu opanowanie Warszawy przed wkroczeniem do niej wojsk rosyjskich przemawiały względy natury wojskowej, politycznej i ideologicznej. Przygotowania niemieckie wskazywały, że Niemcy będą bronić Warszawy, że walki toczyć się będą na terenie stolicy o umocnione obiekty. W związku z tym miasto narażone będzie na poważne straty i zniszczenia. Jeżeli jednocześnie z uderzeniem rosyjskim od zewnątrz podjęta zostanie walka wewnątrz miasta, umożliwi to przyśpieszenie jej końca i uchroni stolicę od nadmiernych strat i zniszczeń.
    • Źródło: Powstanie warszawskie, op. cit., s. 15.
  • Ze szczególną też zaciekłością zwalczali Niemcy komórkę „N” propagandy dywersyjnej, która im bez przerwy złośliwe płatała figle. Zorganizował ją jeszcze w 1940 roku i sprężyście nią kierował przez cały okres jej działalności, tj. aż do Powstania Warszawskiego, szef Wydziału „N”, „R” i „Rój” – „Kowalik” (Tadeusz Żenczykowski).
  • Zniszczenia materialne Warszawy były olbrzymie. Według obliczeń opartych na danych Głównego Urzędu Statystycznego zniszczenia budynków spowodowane działaniami wojennymi wynoszą:
    Działania wojenne 1939 r.–9,5%
    Zniszczenie getta 1943, 1944 r.–15,0%
    Powstanie Warszawskie 1944 r.–34,3%
    Planowe zniszczenie przez Niemców od 5 października 1944 do 1 stycznia 1945–27,9%
    • Źródło: Powstanie warszawskie, op. cit., s. 250–251.
  • W dniu dzisiejszym objąłem stanowisko Naczelnego Wodza, na które zostałem powołany dekretem Pana Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 30 września 1944 r. Służbę tą rozpoczynam w chwili, gdy wojna z Niemcami została zwycięsko zakończona i gdy część narodów Europy, uwolnionych od przemocy i niewoli niemieckiej, przystępuje do odbudowy samodzielnego życia i ułożenia harmonijnych, pokój zapewniających, stosunków międzynarodowych. Zwycięstwo nad Niemcami nie przywróciło jeszcze Ojczyźnie naszej niepodległości i wolności. Ten tragiczny układ rzeczy powoduje, że nie ma w chwili obecnej radości wśród Polaków ani tam w Ojczyźnie, ani tu – na obczyźnie. Zdaję sobie w pełni sprawę z ciążących na mnie obowiązków i odpowiedzialności. Tym dobitniej zarysowują się one przede mną, gdy biegnę myślą ku postaciom mych poprzedników, których działania i czyny zapisane są na karcie dobrej zasługi dla Narodu. Potrafili oni nie tylko zorganizować Polskie Siły Zbrojne, ale i prowadzić je ku chwale oręża polskiego.
    • Opis: pierwszy rozkaz Bora-Komorowskiego do żołnierzy po objęciu stanowiska Naczelnego Wodza, Londyn, 28 maja 1945.
    • Źródło: Tadeusz Bór-Komorowski w relacjach i dokumentach, opracował Andrzej Kunert, op. cit., s. 424–425.

O Tadeuszu Borze-Komorowskim

edytuj
  • Bitwa warszawska 1944, ta jedna z najsławniejszych i najtragiczniejszych zarazem kart naszej historii, przeszła do legendy. Wymiarów legendy nabrała też postać, której imię wojenne związane jest na wieki ze sławą naszej stolicy – postać gen. Bora-Komorowskiego.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Opis: 19 maja 1945.
    • Źródło: Tadeusz Bór-Komorowski w relacjach i dokumentach, opracował Andrzej Kunert, op. cit., s. 398.
  • Wódz naczelny Armii Krajowej generał Bór-Komorowski. Mały człowiek, któremu powierzono los narodu i stolicy i o którym jeszcze w tym czasie mawiano tu i owdzie: – No przecież ostatecznie Bór ma jakiś plan, wie, co robi. Jeśli nie kapituluje, to znaczy jest jakaś nadzieja na pomoc. Leżący na podłodze i nasłuchujący armat rosyjskich generał nie miał żadnego planu i nie wiedział co robi.
    • Źródło: Maria Dąbrowska, Przygody człowieka myślącego, Warszawa 1970, wydawnictwo Czytelnik, s. 712.
  • Jako organizator i dowódca akcji zbrojnej „Burza”, gen. Bór-Komorowski wykazał w najcięższych warunkach umiejętność śmiałego i pełnego inicjatywy prowadzenia operacji wojennej w większym stylu. Jako dowódca, zadecydowanych przez władze krajowe operacji powstańczych w Warszawie, gen. Tadeusz Bór-Komorowski dzięki inicjatywnemu, umiejętnemu i pełnemu woli niezłomnej dowodzeniu, potrafił walki pierwotnie obliczone na krótki przeciąg czasu, rozwinąć w wielką, długotrwałą i legendarną już dzisiaj bitwę. W bitwie tej oddziały Armii Krajowej, bez odpowiednich zasobów, uzbrojone niedostatecznie, osamotnione i pozbawione należytej pomocy z zewnątrz, toczą przez dwa miesiące przy współdziałaniu ludności stolicy śmiertelny bój przeciwko potężnemu wrogowi, rozporządzającemu przytłaczającą przewagą techniczną.
    • Autor: Kazimierz Sosnkowski
    • Opis: o Tadeuszu Komorowskim, z wnioskiem o odznaczenie go Virtuti Militari i o powstaniu warszawskim, Londyn, 29 września 1944.
    • Źródło: Tadeusz Krząstek, Jerzy Tomczyk, W 55 rocznicę powstania Armii Krajowej, Wydawnictwo Egros, Warszawa 1997, ISBN 8386268638, s. 139.
  • Jeśli dziś dwie literki AK stały się znakiem wysiłku całego narodu polskiego w walce o niepodległość, jeśli słowo Kraj ma dla ucha polskiego dźwięk mocny i zawsze jednakowy – to w dużej mierze jest to zasługą obecnego Wodza Naczelnego. Dzięki jego osobistym walorom i autorytetowi, płynącemu z głębokiej, jednającej pełne zaufanie prawości – współpraca wszystkich czynników Polskiego Państwa Podziemnego: cywilnego, politycznego i wojskowego, stała się źródłem jedności całego społeczeństwa.
    • Autor: Andrzej Pomian
    • Opis: 19 maja 1945.
    • Źródło: Tadeusz Bór-Komorowski w relacjach i dokumentach, opracował Andrzej Kunert, op. cit., s. 399.
  • Konferencja prasowa udała się. „Bór” zrobił doskonałe wrażenie. Przyczyniło się do tego bardziej jego zachowanie, niż oświadczenie wstępne i odpowiedzi na pytania. Dziennikarze obcy spodziewali się zapewne butnego generała, wyniosłego arystokraty, ziejącego nienawiścią do Rosji i komunistów. Dowódca polskiej armii podziemnej, który przed nimi stanął, przemawiał z godnością, powściągliwie, bardzo spokojnie i z umiarem. Nieoczekiwanym rezultatem tego pierwszego wystąpienia była oferta ze strony amerykańskiego miesięcznika „Reader’s Digest” ogłoszenia wspomnień Generała z Powstania. Magazyn miał największy na świecie nakład i rozchodził się w dwunastu językach, więc propozycja była nie do pogardzenia.
    • Autor: Jan Nowak-Jeziorański
    • Opis: o konferencji Bora-Komorowskiego w Londynie po przybyciu z niewoli niemieckiej, 18 maja 1945.
    • Źródło: Tadeusz Bór-Komorowski w relacjach i dokumentach, opracował Andrzej Krzysztof Kunert, op. cit., s. 421.
  • Płk Demel polecił mi przygotować uzasadnienie dla odznaczenia gen. Bora-Komorowskiego krzyżem Virtuti Militari II klasy. Odszukałem statut Orderu. II klasa może być przyznana generałowi za samodzielne działanie, które było zwycięską bitwą lub walnie przyczyniło się do zwycięstwa. Złożyłem wniosek na oddanie gen. Bora pod sąd za zniszczenie stolicy, spowodowanie ogromnych strat i nieosiągnięcie żadnego celu.
  • W ciągu pięcioletniej pracy żołnierskiej, prowadzonej w najtrudniejszych warunkach konspiracyjnych, gen. Tadeusz Bór-Komorowski składa dowody najwyższego męstwa, hartu ducha i siły charakteru. Oddaje on walczącej nieustannie i zwycięsko Armii Krajowej olbrzymie usługi, jako jej współtwórca, a następnie Dowódca.
    • Autor: Kazimierz Sosnkowski
    • Opis: do Kapituły Orderu Wojennego „Virtuti Militari”: wniosek o odznaczenie gen. Tadeusza Komorowskiego (ps. Bór) Krzyżem Komandorskim Virtuti Militari, Londyn, 29 września 1944.
    • Źródło: Tadeusz Krząstek, Jerzy Tomczyk, W 55 rocznicę powstania Armii Krajowej, op. cit., s. 138.