Otwórz menu główne

2 Korpus Polski (PSZ)

Żołnierze 2 Korpusu Polskiego z dowódcą gen. Władysławem Andersem

2 Korpus Polski (PSZ) – wyższy związek taktyczny Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, w latach 1943–1947.

  • 8 Armia otrzymała zadanie przełamania linii Gustawa, której najsilniejszym punktem są wzgórza Monte Cassino oraz linii Hitlera, której zawiasem jest Piedimonte. Dla 2 Korpusu Polskiego przewidziano najtrudniejsze zadanie zdobycia w pierwszej fazie wzgórz Monte Cassino, a następnie Piedimonte.
  • Gdy trafiłem do kompanii, niedźwiadek „służył” tam od miesiąca. Mówili na niego „duży Wojtek”, a na mnie „mały Wojtek”. O tym, jak brunatny niedźwiedź znalazł się wśród żołnierzy, krążą różne opowieści. Prawda jest taka, że pochodził z Persji. Myśliwi zastrzelili jego matkę, a małego misia uratował tamtejszy chłopiec. Niedźwiadek spodobał się jednej z Polek i oficer, który opiekował się Polakami podróżującymi do Teheranu, wykupił go, by sprawić jej przyjemność. Szybko się jednak okazało, że miś jest niesforny, dokucza, wyjada jedzenie. Zdecydowano, że trzeba się go pozbyć. Za zgodą gen. Boruty Spiechowicza, dowódcy 5 Dywizji, który wówczas przebywał w Teheranie, niedźwiedź trafił do żołnierzy z kompanii zaopatrzenia.
  • Kiedy żołnierze nie walczyli, mogli się uczyć. Gen. Anders dbał o młodzież. Dzięki niemu żołnierze zdawali maturę, kończyli szkoły podoficerskie. W Palestynie zorganizowano kursy maturalne, a we Włoszech powstały szkoły gimnazjalne, zawodowe i techniczne. Ja na przykład podczas walk w Apeninie ukończyłem szkołę podchorążych w Centrum Wyszkolenia Armii w Materze i wróciłem do swojej kompanii pod Bolonię. Rozpocząłem też naukę w liceum, ale szkołę średnią ukończyłem po przeniesieniu nas do Anglii.
  • Pamięci Bohaterskich Żołnierzy 3 Dywizji Strzelców Karpackich oraz 2 Brygady Pancernej 2 Korpusu Polskiego poległych w Bitwie o Monte Cassino Za Wolność Polski i Włoch. Pochowani w tym miejscu na prowizorycznym cmentarzu, w 1945 zostali przeniesieni na Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino. Krzyż wykonany przez Żołnierzy 2 Korpusu Polskiego W 1945.
  • Po bardzo ciężkich, krwawych natarciach i przeciwnatarciach dywizja kresowa zdobyła Widmo o godzinie siódmej (...), utrzymała tę pozycję, a następnie opanowała małe San Angelo, ale na właściwe San Angelo, mimo wielu uderzeń, nie zdołała się wedrzeć. Kolejne natarcia dywizji karpackiej na wzgórze 593 zostały odparte. Straty były ogromne. Zabrakło nam odwodów. Ale te całodzienne walki poważnie nadwyrężyły też zwartość niemieckiej obrony. Nieprzyjaciel był także wyczerpany, może nawet bardziej niż my. I oto nastąpił moment krytyczny bitwy, kiedy to przeciwnicy leżą naprzeciw siebie, niezdolni, zdawałoby się, do niczego. W takiej sytuacji zwycięstwo przypada temu, kto ma silniejszą wolę, kto zdobędzie się na jeszcze jeden wysiłek. Aby to uczynić, wprowadzono do walki komandosów, część 15 pułku ułanów, ściągniętych z odcinka obrony, oraz dwa bataliony improwizowane, złożone z obsługi pułku dział przeciwlotniczych, kierowców samochodowych, warsztatowców, pocztowców itp.
  • Rozumiałem całą trudność przyszłego zadania Korpusu.(...) Zaciekłość walk w mieście Cassino i na wzgórzu klasztornym były już wówczas dobrze znane. Mimo że klasztor Monte Cassino był bombardowany, mimo że oddziały i czołgi sojusznicze dochodziły przejściowo na sąsiednie wzgórza, mimo że z miasta Cassino zostały tylko gruzy, Niemcy utrzymali ten punkt oporu i nadal zamykali drogę do Rzymu. Zdawałem sobie jednak sprawę, że Korpus i na innym odcinku miałby duże straty. Natomiast wykonanie tego zadania ze względu na rozgłos jaki Monte Cassino zyskało wówczas w świecie mogło mieć duże znaczenie dla sprawy polskiej. Byłoby najlepszą odpowiedzią na propagandę sowiecką, która twierdziła, że Polacy nie chcą się bić z Niemcami. Podtrzymywałoby na duchu opór walczącego Kraju. Przyniosłoby dużą chwałę orężowi polskiemu. Oceniałem ryzyko podjęcia tej walki, nieuniknione straty oraz moją pełną odpowiedzialność w razie niepowodzenia.
  • To była ich najtrudniejsza walka o zwycięstwo – w bitwie o Monte Cassino stoczonej w maju 1944 roku brało udział wielu legendarnych sportowców II RP. Wśród żołnierzy 2 Korpusu Polskiego byli m.in. przedwojenni mistrzowie Polski w lekkiej atletyce – mjr Antoni Maszewski i ppor. Leonid Fiedoruk oraz piłkarze.
  • W jednym szeregu spotkali się żołnierze września 1939, kampanii norweskiej i francuskiej 1940, więźniowie sowieckich łagrów, obrońcy Tobruku. Tu po raz pierwszy jednostki Polskich Sił Zbrojnych wystąpiły w samodzielnym związku taktycznym.
  • Weszliśmy na górę. Niebo było lazurowe, czysto włoskie, powietrze było ostre i tak przejrzyste, że nie używałem lornetki. Widziałem jak pode mną z wielkim chrzęstem, tą starożytną drogą Via Apia, na której załamał się Hannibal, załamywali się wszyscy poprzednicy, posuwało się zwycięstwo, któremu przetarliśmy przejście my – Polacy.
Commons-logo.svg

Zobacz też: