Anne Rice

pisarka amerykańska

Anne Rice (pierw. Howard Allen O’Brien; 1941–2021) – amerykańska autorka literatury grozy.

Anne Rice (2006)

Wywiad z wampirem

edytuj
   Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Wywiad z wampirem.
  • Dam Ci wybór, którego ja nigdy nie miałem.
  • Jedyna moc, jaka istnieje, jest wewnątrz nas samych.
    • Zobacz też: moc
  • Twoje zło polega na tym, że nie potrafisz być zły, a ja muszę z tego powodu cierpieć.
  • Zło jest zawsze możliwe. A boskość jest odwiecznie trudna do pojęcia.

Wampir Lestat

edytuj
  • Bardzo niewiele osób poszukuje tak naprawdę wiedzy na tym świecie. (…) Pytać naprawdę, to znaczy otworzyć drzwi, za którymi znajduje się trąba powietrzna. Odpowiedź może unicestwić i pytanie, i tego, kto je zadał.
  • Cywilizacje powstają i upadają, przyjacielu. (…) Dawni bogowie ustępują nowym.
  • I bóg umiera, i bóg powstaje na nowo. Tym razem jednak nikt nie zostaje zbawiony.
  • I upewnij się, że przeżyli już swoje życie i nigdy, nigdy nie stwarzaj kogoś równie młodego jak Armand.
  • Jak możesz żyć, oddychać, poruszać się, wykonywać różne rzeczy, wiedząc, że nie ma żadnego wytłumaczenia dla życia?
  • Jestem śmiercią dżentelmenem, ubraną w jedwabie i koronki, nadchodzącą po cichu, by nagle zgasić świece. Naroślą rakową w samym sercu róży
  • Królewicz nie przybędzie i wszyscy o tym wiedzą, a Śpiąca Królewna chyba już umarła.
  • Moralność świata wydawała się rozpaczliwym snem, który w tej gęstej i cuchnącej dżungli nie miał najmniejszej szansy.
  • Opowieść była jak ciemność, która eksploduje, ciemność, która zapada po wybuchu, a jej piękno było jak poświata tlących się węgielków dających tylko tyle światła, ile trzeba, aby się zorientować, jak nieprzeniknione ciemności panują wokoło.
  • Oddychamy światłem, oddychamy muzyką, oddychamy chwilą obecną.
  • Nawet kiedy umrzemy, prawdopodobnie nie otrzymamy odpowiedzi na pytanie, dlaczego i po co właściwie żyliśmy. Nawet zaprzysiężony ateista myśli prawdopodobnie, że w chwili śmierci uzyska jakąś odpowiedź. Mam na myśli to, że albo spotka się z Bogiem, albo po prostu niczego więcej nie będzie.
  • Patrzysz, ale nie widzisz. (…) Jak to się dzieje, że nie potrafisz zinterpretować tego, co widzisz?
  • Pozbyć się Boga to prawdopodobnie pierwszy stopień do stania się niewinnym, to utracić poczucie grzechu i poddania, subordynacji, fałszywego żalu za rzeczami, które i tak są stracone.
  • Ty tworzysz życie, kiedy grasz (…) Tworzysz coś z niczego. Sprawiasz, że powstaje coś dobrego. Dla mnie to rzecz błogosławiona.
  • Wieczność jest zaledwie przeżywaniem jednego ludzkiego żywota po drugim.
  • Z ponurych proroków wieków minionych nowy wiek uczynił głupców.

Królowa potępionych

edytuj
  • A kiedy uniosła się wyżej, zobaczyła, że te srebrne nitki sięgają dalej i splątują się z innymi, tworząc gigantyczną sieć, obejmującą cały świat i pełną umarlaków, złapanych jak bezradne muchy w pajęczynę.
  • Ci, których kochasz, są po prostu tymi… których kochasz.
  • Czy nie zdajesz sobie sprawy, że każdy z nas oddałby całą tę nieśmiertelność w zamian za jedno zwykłe ludzkie życie?
  • Jeżeli umysł nie potrafi odnaleźć sensu, zawierz zmysłom. Żyj z takim przeświadczeniem, w zgodzie ze swoją naturą, koszmarna istoto.
  • – Klęcząc w kaplicy, chciałeś być świętym – rzekła. – Teraz ze mną będziesz bogiem.
  • My się nie zmieniamy. Doskonalimy tylko swoją istotę.
  • Nie ma dla nas miejsca; nie ma miejsca dla Boga ani diabła; niech nadprzyrodzone będzie tylko metaforą, bez względu na to, czy mamy do czynienia z sumą w katedrze Świętego Patryka czy z operowym Faustem sprzedającym duszę, czy też gwiazdą rocka udającą wampira.
  • Och, biedne dusze wszystkich umarlaków złapanych w niezniszczalną materię, nie mogące się zestarzeć ani umrzeć.
  • Porzuć stare iluzje i lęki – powiedziała. – Nie większy z nich użytek niż z tej starej broni. Razem przekujemy mity Świata na rzeczywistość.
  • Samotność powinna stworzyć jakiś wielki pokład powszechnej wiedzy, jakiś nowy poziom ludzkiej świadomości, ciekawość i sceptycyzm…
  • Straszliwe istoty… podążają z wolna, nieustępliwie, w odpowiedzi na jego wezwanie.
  • Teraz w tych wysokich budynkach niezbyt rozgarnięte duszyczki unoszą się w luksusowej samotności, oglądając w telewizji jak w oknach odległy świat pocałunków i uścisków.
  • To straszliwa prawda, iż cierpienie dodaje głębi naszym myślom i nieodpartego uroku rysom, że nasyca tembr głosu. Pod warunkiem jednak, że wcześniej nie wypali optymizmu, ducha i wyobraźni, a także szacunku wobec prostych, jednakże nieodzownych przejawów życia.
  • Znów świeciło światło, wspaniałe światło, którego przebłysk zauważyła, kiedy miała umrzeć po raz pierwszy.

Opowieść o Złodzieju Ciał

edytuj
  • Bóg może istnieć albo i nie, ale cierpienie istnieje z całą pewnością. Jest absolutnie rzeczywiste i niezaprzeczalne. I z tej realności wynika właśnie moje zaangażowanie, jądro mojej wiary.
  • Emanowała ze mnie potężna chciwość wampira, dawne zło, przyczajone teraz, lecz nadal straszliwe.
  • I nigdy, nigdy nie próbuj poznać ich sekretów ani wierzyć nawet przez moment, że okazywane emocje są prawdziwe, bowiem te istoty symulują z wyjątkową łatwością, z nieznanych przyczyn doprowadzają śmiertelników do szaleństwa.
  • Jesteśmy śmiercią, ma cherie. Śmierć to ostateczna odpowiedź. (…) Nie zadawaj już żadnych pytań.
  • Jeśli prawda mnie nie zbawi, nic tego nie dokona.
  • – Louisie, ten człowiek może dać mi ludzkie ciało. Czy słyszałeś, co mówiłem?
    – Ludzkie ciało?! Lestacie, nie staniesz się zwykłym śmiertelnikiem, wskakując w ludzkie ciało! Nie byłeś nim nawet za życia! Urodziłeś się potworem i doskonale o tym wiesz. Jak możesz się tak łudzić?
  • Może po prostu łatwiej mi całą winę zrzucić na ciebie. Widzisz, tak naprawdę nigdy nie potrafiłam odróżnić dobra od zła.
  • Nie mamy znać odpowiedzi. Nie dowiemy się, czy nasze dusze podróżują z ciała do ciała w procesie reinkarnacji. Nie zrozumiemy, czy Bóg stworzył świat. Czy jest Allachem, Jahwe, Sziwą czy Chrystusem. Nasze wątpliwości zostały tak samo zaplanowane jak poznanie. Wszyscy jesteśmy Jego głupcami.
  • Nie możemy powstrzymać samych siebie przed czynieniem piękna. Tak jak nie możemy powstrzymać przed tym całego świata.
  • Nie możesz stać się człowiekiem, przejmując po prostu kontrolę nad ludzkim ciałem.
  • Nigdy nie udało mi się uwolnić od własnego sumienia. Lecz przez całe życie – nawet kiedy byłem jeszcze śmiertelnym młodzieńcem – czułem nieodparte pragnienie, by wbrew sumieniu dążyć do osiągnięcia doznań o wielkiej intensywności.
  • Religia jest prymitywna w swoich logicznych konkluzjach. Wyobraź sobie doskonałego Boga pozwalającego na egzystencję diabła. Nie, to po prostu nie miałoby sensu.
  • Śnimy o lataniu, być może dlatego, iż zapamiętaliśmy je z czasów, gdy zanim się jeszcze narodziliśmy, egzystowaliśmy w niebiańskim królestwie. Lecz żyjąc na ziemi, nie potrafimy już tego pojąć.
  • Tylko w ten jeden sposób diabeł może przynieść ludziom pożytek (…) Ukazując się im jako wcielenie zła. Chyba że uwierzymy, iż postępując niegodziwie postępuje szlachetnie, ale idąc tą drogą można by zrobić potwora z samego Boga. Diabeł jest tylko częścią boskiego planu.
  • Żyłeś w iluzjach, które umożliwiały ci odwiedzanie mnie, rozmawianie ze mną, nawet ukrywanie mnie i pomaganie mi. Nie zrobiłbyś tego, gdybyś naprawdę wiedział, jaki byłem.

Memnoch Diabeł

edytuj
  • Bogu wydaje się, że obserwując, jak wszechświat ewoluuje, pozna prawdę o sobie. Bo widzisz, to, co stworzył, jest wielkim Dzikim Ogrodem, ogromnym eksperymentem na niewiarygodną skalę, który ma wykazać, czy w efekcie pojawi się istota taka jak On.
  • Cierpienie jest złem tego świata. Cierpienie to rozkład i śmierć. To straszne, Panie. Chyba nie wierzysz, że takie cierpienie mogłoby komukolwiek wyjść na dobre. To cierpienie, ból, krew, świadomość kresu muszą zostać zlikwidowane na tym świecie, jeżeli ktokolwiek ma dostąpić zaszczytu ujrzenia Boga!
  • Nie daj się zastraszyć. Jeżeli już masz trafić do piekła, to nie wchodź tam roztrzęsiony ze strachu, lecz wkrocz z dumnie podniesioną głową.
  • Piękna i Bestia. Jak na bestię, przyznam nieskromnie, wyglądam naprawdę olśniewająco.
  • Poczułem, że dotknęła palcami moich włosów. Wiedziałem, że światło jest dostatecznie silne, aby wydawały się ogniste i piękne, tak jak sobie tego życzyłem w niezmierzonej pysze aroganckiej, butnej, egoistycznej istoty, którą przecież byłem.
  • – Takie właśnie jest piekło, prawda? – spytałem trwożliwie. – To… miejsce, gdzie uczysz się pojmować, co czyniłeś innym… gdzie masz zrozumieć, jakie im zadawałeś rany…

Wampir Armand

edytuj
  • Bóg mnie nie przyjmie, ale nie przyjmie też diabeł. Wyszedłem na słońce, aby mogli wziąć moją dusze. Zrobiłem to z miłości, nie myśląc o piekle ani bólu. Ale to ziemia stała się moim czyśćcem.
  • Jestem cały od środka wypalony. Nie ma we mnie żadnych uczuć: ani miłości, ani nienawiści, mylisz się przeto, mówiąc, że was nienawidzę. Nawet tego we mnie nie ma.
  • Naszemu istnieniu odmówiona jest niewinność, nigdy nie nastaje w nim wiosna, pragnienia zawsze splatają się z nienawiścią do siebie i wstrętem.
  • Nigdzie nie widziałem stagnacji, wszędzie dostrzegałem proces, a czy chodziło o wzrastanie ku pełni, czy też jej kruszenie się ku kresowi – i jedno, i drugie równie mnie fascynowało i urzekało, z jednym tylko wyjątkiem: degradacją ludzkiego umysłu.
  • Studiowanie obrazów prowadzi do studiów nad człowiekiem, a studia nad człowiekiem prowadzą do zasępienia nad stanem świata.
  • Wielkie systemy dają spokój duszy, a jeśli czujemy, że zaczyna ogarniać nas rozpacz, powinniśmy natychmiast z niczego stworzyć nasz własny system, a wtedy przynajmniej będziemy się mogli powiesić na własnoręcznie wykonanej szubienicy.
  • Wspomnienia spowijają mnie niczym welon. Unoszę ramię i zaraz otacza je rękaw wspomnień. Spoglądam i widzę mnogość czasów. Najbardziej jednak lękam się tego, że podobnie jak z innymi kwestiami, okaże się, że tak się one tylko ciągną przez stulecia na samej granicy nicości.
  • Wszystkie moje żywoty i wszystkie światy, w których przebiegały, stawały się coraz bardziej widmowe i senne. Wszystko zdało mi się jakąś tandetną i pozbawiona treści opowiastką, nic nie potrafiło wyzwolić we mnie pasji, trwałem mocą obowiązku, a mym obowiązkiem było trwanie.

Merrick

edytuj
  • Duma zawsze jest podstawowym grzechem tych, którzy pozostają w Talamasce. Wierzymy, że byliśmy świadkami cudów. Wierzymy, że potrafimy czynić cuda. Zapominamy, że nic nie wiemy. Zapominamy, że może nie ma nic, co moglibyśmy odkryć.
  • Myślisz, że ludzie powinni odczuwać taką gorycz i samotność, jakie ja odczuwałem podczas moich ostatnich śmiertelnych lat? Nie wydaje mi się. Jak wszystkie stworzenia, także człowiek został stworzony po to, by żyć pełnią życia. Cała reszta to duchowa i fizyczna katastrofa. O tym jednym jestem przekonany.
  • Żyję w udręce, gdyż stale towarzyszy mi myśl o osobie, którą kiedyś zdradziłem, potem pielęgnowałem, a na koniec straciłem. Przychodzę do ciebie, ponieważ wierzę, że potrafisz przywołać ducha tej osoby, żebym mógł z nim porozmawiać. Przychodzę do ciebie, ponieważ wierzę, że potrafię ocenić, czy ten duch odnalazł spokój.

Krew i złoto

edytuj
  • Czas jest nasz, ale wieczność należy do Boga.
  • Jesteśmy istotami nie z tego świata. Z jednej strony przeżywamy zbyt wiele, z drugiej zaś okazujemy za mało emocji.
  • Jesteś taką samą istotą jak ja. Jesteśmy potworami i możemy sobie pozwolić na drobne gesty czułości. Kimże są moi goście, jeśli nie czułymi, wrażliwymi istotami?
  • Jeśli nadejdzie koniec świata, powitam go godnie, odpowiednio ubrany na tę okazję, niezależnie od tego, czy stanie się to w blasku dnia czy w mroku nocy.
  • Pamięć jest przekleństwem, to fakt (…), ale również najwspanialszym z darów. Bo jeśli stracisz pamięć, stracisz wszystko.
  • Pamięć tak rozpaczliwie stara się nas opuścić. Pamięć wie, że nie jesteśmy w stanie znieść jej towarzystwa. Pamięć potrafi zrobić z nas skończonych głupców. Posłuchaj tylko starych śmiertelników, którym nie pozostało nic prócz wspomnień z dzieciństwa. Jakże często mylą tych, co są obok nich, z ludźmi, którzy od dawna już nie żyją, a w dodatku nikt ich nie słucha.
  • Ścieżka przeszłości jest ścieżką bólu i cierpienia!
  • To, co ujrzał, było wielką, skomplikowaną pajęczyną, siecią rozciągającą się we wszystkich kierunkach i wypełnioną mnóstwem migoczących, świetlistych punkcików. Pośrodku tej pajęczyny falował pojedynczy, silny płomień. Wiedział, że ten płomień to Królowa, pozostałe świetliste punkciki oznaczały zaś wszystkich krwiopijców. Gdzieś tam było także jego małe światełko. Opowieść o Świętym Ogniu była prawdziwa. Widział to na własne oczy. A teraz nadszedł czas dla nich wszystkich, aby poddać się mrokowi i ciszy. Nadchodził koniec.
    Rozległa i niesamowita pajęczyna pojaśniała i zalśniła słabym blaskiem, płomień stanowiący jej środek eksplodował, a potem na dłuższą chwile wszystko ściemniało, on zaś poczuł w kończynach cudownie miłą wibrację, jaka często nawiedzała go, gdy pogrążał się w zwykłym śnie, i pomyślał: Ach, a więc to jest śmierć. Umieramy. I to bezboleśnie.
    Lecz dla jego starych bogów to, co się działo było niczym Ragnarok, kiedy strażnik Asgardu, Heimdall, Ten, Który Niesie Światu Światłość, dmie w swój róg, wzywając bogów Aesirów, by stanęli do ostatniej bitwy. – My też odejdziemy, walcząc – wyszeptał Thorne w swojej jaskini.
  • Wyobraź ją sobie jako posąg. Wyobraź sobie, że twoje zło będzie siłą, która skruszy ów posąg. Zobacz ją potem w kawałkach. I zrozum, że taki byłby skutek twego nieodpowiedzialnego działania.

Posiadłość Blackwood

edytuj
  • Ależ rozpacz nawiedza istoty w każdym wieku, nie uważa pani? Młodość to epoka wiecznej rozpaczy – rzekł szczerze. – A książki… to źródło nadziei, wszechświaty otwierające się między okładkami: wpadając w nie, jesteśmy uratowani.
  • Och, niewinni przyciągają. Bezwiednie. I jacy są smakowici. Zapamiętaj jednak moje słowa, przywiodą cię do szaleństwa, bez względu na to, czy wiedziałeś, co robiłeś, czy nie. Poczujesz do nich miłość i nienawiść do siebie samego.
  • Och, to była męka, przestrach i rozkosz, przechadzanie się wśród ludzkich stad, o które mogłem tylko się ocierać. Byłem potworem. Zatłoczone lotniska stały mi się piekłem, rozległymi dekoracjami jakiegoś egzystencjalnego dramatu.
  • Rzekłbym, iż nieodłączną cechą naszego gatunku jest skrajny indywidualizm, wielość międzyosobniczych różnic, swoista płynność takich pojęć jak przyjaźń, jedność, wspólnota dusz.
  • Zło narasta (…) i musi zostać przekazane nowemu i on rodzi się ze mnie, chociaż jako śmiertelna istota byłam bezpłodna.

Pandora

edytuj
  • Moim zdaniem ludzie powinni się bardziej starać. Z każdą nową ofiarą próbuję bardziej zgłębić naturę zła. Przeraża mnie każda religia, która wysuwa fanatyczne żądania lub twierdzenia, argumentując to wolą boga.
  • Najpiękniejszą rzeczą pod słońcem i księżycem jest ludzka dusza. Zdumiewają mnie małe cuda dobroci, jakie wyświadczają sobie ludzie. Zdumiewa mnie rozwój świadomości, uparte trwanie rozumu w obliczu przesądów i rozpaczy. Zdumiewa mnie ludzka wytrwałość.
  • Nowe chrześcijaństwo nie dość, że się rozprzestrzenia, to na dodatek zmienia się w każdym nowym miejscu; przypomina zwierzę, które pochłania miejscową faunę i florę, czerpiąc z tego pożywienia jakąś szczególną moc.
  • Pojęłam, że w samym centrum stworzenia może leżeć coś tak nieopanowanego i niepojętego jak szalejący wulkan, którego lawa niszczy tak samo drzewa, jak i poetów.
  • Skupiłam się na myśli o bogini, żarliwie chciałam w nią uwierzyć. Nienawidziłam obłudy, z jaką wykorzystywałam świątynię i kult, choć wtedy nie wydawało mi się to istotne.
  • Świat odrodził się, wszystkie systemy oparte na sceptycyzmie i egoizmie rwały się jak pajęcze nici, które miał unieść wiatr. Moje chwile rozpaczy były jedynie wycieczkami w bluźnierczą i samolubną krainę czerni.
  • Ulegać to nie to samo, co podlegać. Znaczy to oddawać cześć. Mówię o życiu roztropnym, o słuchaniu mądrości własnego ciała. Mówię o ostatecznej inteligencji dobroci, radości.
  • Wiedziałam, że wszystko, czego doświadczamy, jest symbolem czegoś innego, że rytuały polegają na odgrywaniu innych wydarzeń. Wiedziałam, że nasze praktyczne umysły wyprowadziły obrzędy z głębi duszy na świat, żeby nie był on kompletnie pozbawiony sensu.
  • Wiesz, co jest tutaj potrzebne nauczycielowi filozofii? Trzeba kłamać. Z jak największą szybkością zarzucać młodych słowami bez znaczenia, zamyślać się, gdy się nie zna odpowiedzi, paplać bzdury i przypisywać je dawnym stoikom.

Wampir Vittorio

edytuj
  • A czymże jest twoja dusza, skoro nie pragnie podgwiezdnej podróży poprzez stulecia zamiast tych krótkich lat żywota? Czymże jest twoja dusza, skoro nie pragnie szukać prawdy przez wieczność zamiast przez ten marny czas zwykłego życia?

Krzyk w niebiosa

edytuj
  • Nigdy nie dowiesz się, co miało miejsce, co musi się zdarzyć ani jak krótki jest czas zwany życiem, który możemy spędzić razem.
  • Prawdziwe zło na tym świecie wyrządzają tylko ludzie pozbawieni wyobraźni
  • Wierzysz w Anioły? To uwierz też w wampiry.
  • Wszystko jest możliwe. Szczególnie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewasz.
  • Gdy czujemy znużenie, mówimy o sennych marzeniach, jakby były spełnieniem naszych najszczerszych pragnień – co chcielibyśmy mieć, gdy to, co mamy, sprawia nam bolesny zawód. Ale dla wędrowca prawdziwym przedmiotem pożądania zawsze był świat materialny. A znużenie przychodziło dopiero wtedy, gdy świat zaczynał wydawać się jak ze snu.
  • Klątwy są słowami. (…) Przestrogami dla głupców i wścibskich.
  • Nie znamy własnych uczuć w stosunku do ukochanych, dopóki nie zabierze ich śmierć.
  • Pewne rzeczy nie zmieniają się z czasem.

Zobacz też

edytuj