Herezja

doktryna religijna potępiona przez większe wyznanie

Herezja – poglądy jednostek bądź grupy wyznawców danej religii sprzeczne z dogmatami, podstawowymi zasadami, naukami lub ustaleniami autorytetów konstytuującymi tę religię.

  • A jak bezczelne są ich kobiety! Ośmielają się nauczać, prowadzić dyskusje, egzorcyzmować, obiecywać zdrowie, zapewne i chrzcić (…).
  • Aczkolwiek heretykowie chrzest św. mają i byli niegdyś chrześcijanami, wszakże iż od wiary świętej odstąpili, miedzy niewiernych poczytani są.
    • Autor: o. Piotr Skarga, Żywoty świętych, Obrok duchowny do żywota i męczeństwa ś. Juljanny dziewicy.
  • Alfred Whitehead mówił, że religia to najgłębszy rodzaj lojalności wobec świata. Herezja zaś - dodałabym - to najgłębszy rodzaj kontestacji. Każda herezja niesie ze sobą jakąś ideę zmiany świata. Dekonstrukcja obowiązującej wiary natychmiast prowadzi do nowych projektów na życie i istnienie społeczeństwa, do rewindykacji starych pojęć i zastąpienia ich nowymi.
  • Biada tym, którzy świętą wiarę kacerstwem zmazali i heretykom przyzwalali.
  • Bóg nienawidzi ofiar składanych przez heretyków i odrzuca je od Siebie, a kiedykolwiek gromadzą się w imię Pana, brzydzi Go ich odór i zatyka Swój nos.
  • Ci, którzy bronią zdania błędnego, ale nie w sposób zacięty i uporczywy, którzy raczej troskliwie szukają prawdy i gotowi są ją przyjąć, gdyby ją tylko znaleźli, nie mogą być z pewnością zaliczeni do heretyków.
  • Ciężka a straszliwa i nieużyta jest ślepota kacerska, z której do powstania i cuda Boże nie podźwigną, i daleko im trudniej powstać, a niźli poganom, którzy jeszcze o woli Bożej tak dowodnie nie wiedzą. A im się dłużej natchnieniu Ducha Świętego sprzeciwiają, tem więcej kwoli uporowi swemu twardzieją. Nakoniec ich Pan Bóg, jako naczynie gniewu swego, porzuca, iż gdy się upamiętać chcą, przez rozpacz i zamknienie do nawrócenia drogi, przyjść ku temu nie mogą.
    • Autor: o. Piotr Skarga, Żywoty świętych, Żywot ś. ojca Bazyljusza Wielkiego.
  • Doktryna katolicka uczy nas, że pierwszym obowiązkiem wynikającym z miłosierdzia nie jest tolerowanie błędów przekonań, jak szczere by one nie były, ani teoretyczna czy praktyczna obojętność w stosunku do błędów czy zła, w którym widzimy pogrążonych naszych braci. (…) Jeśli Jezus był dobry dla błądzących i grzeszników, to jednak nie szanował ich błędnych przekonań, bez względu na to, jak wydawałyby się one szczere. Umiłował wszystkich, aby ich nauczać, nawracać i zbawić.
    • Autor: Pius X, encyklika Notre Charge Apostolique, 25 sierpnia 1910.
  • Dostatecznym powodem do smutku jest już to, że ludzie tracą wiarę i opuszczają Kościół, jednak dzieje się znacznie gorzej, kiedy ci, którzy w rzeczywistości wiarę stracili, pozostają w Kościele i usiłują – niczym termity – drążyć wiarę chrześcijańską, oznajmiając, że interpretują chrześcijańskie objawienie tak, by odpowiadało ono nowoczesnemu człowiekowi.
  • Dzisiaj nie ma potrzeby wykorzeniania tej czy innej, szczególnej herezji, albo likwidowania szczególnych przejawów nieładu: Bogu dzięki, Kościół jest od nich wolny.
    • Autor: Paweł VI, encyklika Ecclesiam suam, 1964, wyd. Spes, nr 46.
  • Góry takie, jak to często wam mówiliśmy, oznaczają dusze wprawdzie wielkie, ale złe. Przecież nie sądzicie, bracia, jakoby mogły powstać herezje powodowane przez jakieś małe dusze. Herezje tworzyli jedynie ludzie wielcy. Ale tak jak wielkie tak i złe są to góry. Nie były to bowiem takie góry, które przyjęły pokój, ani wzgórza sprawiedliwości. Oni przyjęli niezgodę od swego ojca diabła. Zatem byli górami. Strzeż się, żebyś nie uciekał się do takich gór. Przyjdą bowiem ludzie i powiedzą ci: To jest mąż wielki, wspaniały człowiek. Jakim był ów Donat! Jaki Maksymian! Niewiadomo jaki Fotyn! Jaki on był! A jakim był ów Ariusz! Wymieniłem wszystkie góry, ale grożące rozbiciem. Widzicie, że błyska na nich płomyczek jakiś krasomówstwa, i od nich zapala się jakiś ognik.
  • Heretyków należy przekonywać argumentami, nie bronią.
  • (…) herezja – jedyne przestępstwo, które uprawomocnia zarówno opór poddanych względem zwierzchników, jak też odrzucanie ich błędnych nauk.
  • Herezja wyrasta na bezczynności.
    • Źródło: gra komputerowa Warhammer 40.000: Dawn of War.
  • Jako katolik dziękuję Bogu za heretyków. Herezja to tylko inne określenie wolności myśli.
  • Jan, Apostoł Miłości, który zdaje się, że w swej Ewangelii odsłonił tajemnicę Najświętszego Serca Jezusowego, a który uczniom swym zwykł był wpajać nowe przykazanie „miłujcie się wzajemnie”, że właśnie on ostro zabronił utrzymywać stosunki z tymi, którzy by nie wyznawali wiary Chrystusa w całości i bez uszczerbku: „Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go” (2 J 10). Ponieważ więc miłość wspiera się na fundamencie nietkniętej i prawdziwej wiary, przeto więc uczniowie Chrystusa muszą być przede wszystkim spojeni węzłami jedności wiary.
    • Autor: Pius XI, encyklika Mortalium animos, 6 stycznia 1928.
  • Jeśli przez Kościół rzymski rozumieć jego głowę czy biskupa, nie ulega wątpliwości, że może on zbłądzić nawet w kwestiach dotyczących wiary. Dzieje się tak, gdy naucza herezji przez własny osąd lub dekret. W rzeczywistości wielu biskupów rzymskich było heretykami. Ostatnim z nich był Jan XXII (zm. 1334).
    • Opis: słowa z czasów, gdy był jeszcze wykładowcą.
    • Autor: Hadrian VI
    • Źródło: Commentarius in Lib. IV Sententiarum Petri Lombardi, 1512
    • Zobacz też: sedewakantyzm
  • Jeśli w przyszłości papież uczyłby czegokolwiek sprzecznego z wiarą katolicką, nie idźcie za nim.
    • Opis: list do bp. Brizena.
    • Autor: Pius IX
    • Źródło: ks. Dominik Boulet, Sedewakantyzm, przeł. Józef Gubała, Te Deum, Warszawa 2012, s. 10.
  • Klątwa, jaką nieomylny Kościół ogłasza przeciwko wszelkim herezjom, jest istotą jego misji i że ponadto w żadnym sensie nie sprzeciwia się ona miłosierdziu. Co więcej, jest ona w zasadniczy sposób związana z miłosierdziem. (…) Jednak nawet niektórzy spośród tych katolików, którzy przeżywają wyłączność prawdy jako coś wyzwalającego i którzy nie odczuwają skłonności do buntu przeciwko niej w imię własnej, rzekomo zagrożonej wolności, uważają walkę z błędem za przejaw braku miłosierdzia. Klątwa ze strony świętego Kościoła wydaje się im czymś bezlitosnym i nieludzkim. Zapomnieli oni wspaniałe powiedzenie św. Augustyna: zwalczaj błąd, kochaj błądzącego. Nie chcą przyjąć myśli, że uśmiercanie błędu nie daje się oddzielić od miłości do tego, kto błądzi.
  • Kto Boskich rzeczy słowem Bożym broni, ten jest wierny namiestnik apostolski i nie ma być taki za sektarza mian, chociażby go w zborze nie cierpiano i za heretyka miano. A kto ludzkich ustaw broni, chociażby go za sektarza nie miano, ten przedsię jednak nie jest namiestnikiem apostolskim, ale odszczepieńcem, ponieważ się odszczepił od wiary apostolskiej (…).
    • Autor: Piotr z Goniądza, O trzech. To jest o Bogu, Synu jego i Duchu Świętym (1570)
  • Kto wie, może nawet część kąkolu zmieni się w dobre ziarno? Jeśli więc teraz go wyrwiesz, zubożysz przyszłe żniwo poprzez wyrywanie tych, którzy mogą się zmienić i stać lepszymi. On [Pan] nie zabrania nam bynajmniej represjonowania heretyków, uciszania ich, odmawiania im wolności słowa, rozpraszania ich zebrań, nieprzyjmowania ich przysiąg. To, czego zabrania, to jedynie przelewania ich krwi i zabijania ich.
  • Nie podobna być męczennikiem temu, kto nie jest w Kościele; nie dojdzie do królestwa, kto porzuca tego, który królować powinien. Nie mogą być z Bogiem ci, którzy nie chcą zachować jedności ducha w Kościele. Próżno dają się palić w płomieniach i na stosach, albo życie swe oddają w paszczękach dzikich zwierząt; wszystko to nie będzie zwycięstwem wiary, lecz karą niewierności. Można śmierć ponieść, a nie mieć prawa do wieńca nagrody.
  • Ona [Matka Boża] nie może znieść błędu. Ona jest przeciwko wszelkim herezjom. Ona jest z natury również przeciwko wszystkiemu, co przeciwstawia się prawdzie. Ona jest przeciwko wszystkiemu, co przeczy świętości, przeciwko wszystkim grzechom, jakie tylko mogą istnieć, nawet najdrobniejszym. (…) Garrigou-Lagrange nazywa ją „Matką Bożą od Nienawiści”, ponieważ nienawidzi błędnej nauki i odczuwa nienawiść do grzechu. Leży to w Jej naturze, nie może znieść błędu i grzechu, albowiem błąd i grzech to dzieła szatana, który przyniósł je na świat! Wiecie, że Ona została stworzona po to, aby podeptać głowę węża, aby zniszczyć szatana i jego plemię. Zjednoczmy się więc z Najświętszą Maryją Panną, pozostańmy mocno z Nią związani, a Ona uchroni nas zarówno przed błędem jak i przed grzechem, i zachowa nas w prawdzie i świętości.
  • Pilnie uważaj to, co mówi ś. Ambroży, iż wiary Chrystusowej w odszczepieństwie i heretyctwie niemasz. Mówiąc niektórzy heretycy: iż wierzym w Chrystusa, i drudzy wszystko Credo z nami wyznawają. A cóż po tem – nie z wiary to czynią, którą sam Bóg wlewa Duchem swoim Świętym, i którą to wszystko wierzy, co Bóg przez Kościół, to jest starszych kościelnych, porządnie od siebie wezwanych i posłanych, mówi i naucza, ale ze swego obie­rania i rozumienia wierzą w Chrystusa, i inne artykuły o nim, ale nie dlatego, iż tak święty Kościół z Ducha Bożego naucza, ale iż to tak się im zda wedle rozumu ich, a jako oni mówią, wedle Pisma. I przetoż to wierzą, co chcą i co się im podoba; a co się im nie zda ani podoba, a jako mówią, czego w Piśmie, to jest w głowie swej i w swoich wykładach nie znajdują, temu nie wie­rzą. Przetoż wiara ich nie jest wiara Boska, święta, kościelna, od Ducha Świętego, ale obierki i wynalazki, i upodobanie ich.
    • Autor: o. Piotr Skarga, Żywoty świętych, Żywot ś. Satyra brata ś. Ambrożego, t. IV, s. 416.
  • Pozostawienie heretyka na łonie Kościoła jest zaś złem większym, aniżeli gdyby Kościół utracił jednego wyznawcę. Lepiej będzie, jeżeli opuści Kościół lub będzie z niego wykluczony przez anatemę czy ekskomunikę. Będzie tak lepiej z punktu widzenia Kościoła i ogółu wiernych, ale także i dla duszy heretyka, gdyż lepiej uświadomi on sobie swe odstępstwo od prawdziwej wiary i będzie mógł się przez to obudzić.
  • Przede wszystkim zaś musimy się modlić, by ludzkość ponownie wróciła się ku prawdziwym wartościom. Będzie to jednakże możliwe tylko wtedy, gdy winnica Pana ponownie rozkwitnie. I dlatego trzeba usilnie prosić Boga, by hierarchię ogarnął duch św. Piusa X, by wielkie słowa „anathema sit” ponownie zabrzmiały wobec wszystkich heretyków i członków piątej kolumny w Kościele.
  • Sami nie znają sił natury, a ponieważ pragną, by wszyscy byli towarzyszami ich ignorancji, nie chcą, aby ktokolwiek siły te badał i poszukiwał przyczyn rzeczy. Chcą byśmy wierzyli niczym prostacy, aby wypełniło się proroctwo: „I był kapłan niczym lud”. My jednakże twierdzimy, że dla wszystkich rzeczy należy poszukiwać racji. (…) Wolą nie wiedzieć niż kogoś pytać; a gdy dowiadują się, że ktoś inny poszukuje (racji), to obwołują go heretykiem, zadufani bardziej w swój mnisi kaptur niż ufni swej mądrości.
  • Sekty heretyckie jedna drugą prześladuje, a wszystkie prawdy nie mają, a na religję, która sama prawdę ma, zgodnie biją; i w tem się tylko zgadzają, prawdę zgubić a fałsz i niezgodę szczepić. Jako gdy złodzieje co ukradną, a dzieląc się poswarzą, i jeden na drugiego o sprawiedliwość woła – chcąc ich ktoś pogodzić, zawoła na nich, aby szli do wójta a każdy tem swej sprawiedliwości dochodził – pewnie się wnet wszyscy zezwolą na to, chociaż niezgodni między sobą, aby nie chodzili mówiąc: Wszystkich nas da powiesić. Święta rzymska Piotra ś. stolica jest jako wójt i sędzia na heretyków i wszystkich sekciarzy, którzy się o to między sobą swarzą, co z Kościoła rzymskiego wykradli. A gdy im ktoś do zgody ukazuje, a do sędziego, gdzie jest stolica prawdy i sprawiedliwości, im radzi, wszyscy się wzdrygają i boją, i na to się zgodzą, iż sędzia zły, nie ma sprawiedliwości i prawdy, a u samych zbiegów i cudze wykradających, sprawiedliwość i prawda została.
    • Autor: o. Piotr Skarga, Żywoty świętych, Obrok duchowny do męczeństwa ś. Eugenjusza, biskupa kartagińskiego i wieli innych, umęczonych w Afryce.
  • Szczególnie sprzyjał herezji i odszczepieństwu Wschód. Pycha, uporne obstawanie przy własnym zdaniu obok wielkiej nieraz ignorancji, żądza niepodległości od Zachodu, narzucanie Kościołowi własnych zapatrywań ze strony cesarzy, wdzieranie się pochlebstwem i przekupstwem na stolice biskupie, oto czynniki decydujące tu w kwestiach wiary objawionej, oto główne rysy tych herezji i odszczepieństwa, do dziś dnia trwającego. Nestoriusz był więcej retorycznie, niż teologicznie wykształconym, przy tym ograniczonym, pełnym przesądów i zarozumiałym. Ambicja patriarchów carogrodzkich już w IV. i V. wieku naprężyła stosunki między Wschodem i Zachodem. Focjusz, właściwy twórca schizmy, bardzo był żądnym sławy i dwuznacznego charakteru; a Michał Cerulariusz, który odszczepieństwa ostatecznie dokonał, prócz pychy także odznaczał się brakiem wykształcenia.
    • Autor: ks. dr Jan Żukowski, O źródłach niewiary, Lwów 1903, s. 335.
  • Tam, gdzie nie musimy się obawiać wyrwania dobrego ziarna [razem z kąkolem], niech surowość dyscypliny nie będzie usypiana.
    • Autor: Aureliusz Augustyn z Hippony
    • Źródło: Contra epist. Parmeniani, 3, 2; cyt. za: Tomasz z Akwinu, Catena aurea, w: Mathaeum XIII, 29–30.
  • W Rosji znacznie rzadziej niż na Zachodzie nazywa się jakiś ruch czy prąd mianem herezji. Wynika to z innej struktury Kościoła.
  • W rzeczy samej, nienawiść, jaką heretycy względem odpustów okazują, świadczy wyraźnie jak ich szatan nienawidzi, jak wielka jest ich moc i wartość przed Bogiem, jak one są miłe Panu Bogu. Wiara w odpusty tak ściśle jest związana z innemi dogmatów katolickich artykułami, z wiarą we władzę Stolicy świętej, z wiarą w czyściec, w zasługę dobrych uczynków, w świętych, w moc zadośćuczynienia, że słusznie wiarę w odpusty nazwać można pieczęcią prawowierności katolickiej. Nieszczęsna historia błędów i herezji, które zasmuciły Kościół, wyraźnie świadczy: że aby być świętym, trzeba koniecznie być prawdziwym katolikiem rzymskim, gdyż po za tem nie może być ani katolicyzmu, ani świętości.
  • Wierzymy w Kościół Święty, który naprawdę jest katolicki. Heretycy i schizmatycy też nazywają swoje zgromadzenia kościołami. Ale heretycy naruszają wiarę przez fałszywe myślenie, a schizmatycy oddzielają się od miłości braterskiej przez niegodziwe waśnie, chociaż wierzą oni w to, w co i my wierzymy. Z tej przyczyny ani heretycy nie należą do Kościoła katolickiego, który miłuje Boga, ani schizmatycy, ponieważ Kościół miłuje bliźniego.
  • Winniśmy się żywić myślą wielkich teologów minionych czasów, dziełami św. Augustyna, św. Anzelma, św. Tomasza, św. Franciszka Salezego i kardynała Newmana. Uzbrójmy nasze dusze przed trucizną, czytając anatemy Soboru Trydenckiego i I Soboru Watykańskiego. Czytajmy „Credo współczesnego chrześcijanina” naszego Ojca Świętego, Pawła VI. Wyostrzmy swoje wyczucie nadprzyrodzonego etosu przez lekturę żywotów świętych zachowajmy żywy kontakt ze świętymi, prosząc ich o wstawiennictwo. Ponadto musimy wszelkimi siłami walczyć z herezją, która dziś głosi się codziennie bez obawy przed potępieniem, anatemą i ekskomuniką. Nie dajmy się odwieść od świętej walki frazesom o jedności katolików.
  • Wszyscy, którzykolwiek trzymają się niezdrowych i skażonych zasad, jeśli pomimo napomnienia, by powrócili do zasad prawych, zgubnych swoich a zatrutych nauk porzucić nie chcą, lecz trwają przy ich obronie, stają się heretykami.
    • Autor: Aureliusz Augustyn z Hippony, Państwo Boże, przeł. W. Kubicki, Kęty 1998, s. 748, [cyt. za:] C. Caldwell Ames, Inkwizycja i bracia św. Dominika. Słuszne prześladowanie, przeł. Aleksander Gomola, W drodze, Poznań 2013, s.8.
  • Zwykła herezja polega na negowaniu istnienia Boga, który nas stworzył. O wiele bardziej interesująca herezja to myśleć, że może Bóg nas stworzył, a potem powiedzieć, że nie mamy żadnego powodu, by miało to nam imponować. A tym bardziej być za to wdzięcznym.
    Jeśli istnieje jakiś Bóg, naszym zadaniem jest mówić „nie”.
    Jeśli istnieje jakiś Bóg, zadaniem człowieka jest być jego negacją.
    • Autor: Lars Gustafsson
    • Źródło: Śmierć pszczelarza, tłum. Zygmunt Łanowski, wyd. Czytelnik, Warszawa 1982, s. 139.
  • Zwykłą praktyką było też oskarżanie przeciwników o pospolite przestępstwa: cudzołóstwa, gwałty, kradzieże, morderstwa – nic tak skutecznie nie odejmowało prestiżu duchownym jak stwierdzenie, że są po prostu podli w życiu codziennym. Czarne portrety heretyków, obecne w piśmiennictwie chrześcijańskim późnej starożytności, mają bardzo istotne znaczenie dla badaczy dziejów Kościoła aż po dzień dzisiejszy. (…) jedną z powszechnie stosowanych w nich reguł było polemizowanie z poglądami przeciwnika, nie w takiej postaci, w jakiej były one przez niego głoszone, ale ze stwierdzeniami wyprowadzonymi z nich ze skrajną, wręcz absurdalną konsekwencją (…) Wyrywano zdania przeciwnika z kontekstu, przycinając je tak, aby ułatwić sobie atak. Nie przyjmowano do wiadomości zmian w postawie osób znajdujących się po drugiej stronie barykady (…) Ariusz i arianie wedle ich przeciwników negowali boskość Chrystusa, choć nikt z nich nigdy tego nie czynił.
    • Autorka: Ewa Wipszycka, Kościół w świecie późnego antyku, Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2014, s. 187–188.
    • Zobacz też: Ariusz