Przesłuchanie

polski film polityczny

Przesłuchaniepolski dramat historyczny z 1982 roku w reżyserii Ryszarda Bugajskiego i z jego scenariuszem.

Wypowiedzi postaci

edytuj

Antonina Dziwisz

edytuj
 
Krystyna Janda,
odtwórczyni roli Antoniny Dziwisz
  • Ada, to nie wypada, tak być nie może – trudna rada.
  • Co za to dostanę? Lizaka?
    • Opis: odpowiedź na propozycję współpracy
  • Małgosiu, ja jestem twoją mamusią.
    • Opis: do córki.
  • Mordują tam w tym szpitalu czy co?
    • Opis: słysząc krzyki z budynku za oknem.
  • Posłuchaj, ja się nazywam Dziwisz Antonina! Powiedz komuś, żeby przyszedł ze mną porozmawiać, słyszysz?! No proszę cię, ty, no! No proszę cię! Cicho bądź, cicho, bo cię ugryzę!
    • Opis: do strażnika, trzymając go przez kratę.
  • Słuchaj, trzeba się myć, rozumiesz. Trzeba się myć i czesać. Żeby, wiesz, żeby nie być jak zwierzę. Słyszałaś to? I trzeba dużo jeść. Trzeba jeść, bo wtedy wszystko można wytrzymać. I trzeba podpisywać. Trzeba podpisywać i trzeba wymyślać sobie winy, im więcej win, tym lepiej! Bo wtedy nasze dzieci będą żyły w takim, takim wspaniałym, takim szczęśliwym świecie.
    • Opis: do współwięźniarek, na wieść o straceniu Honoraty.
  • Wie pan, co myślę? Że w życiu na przekór wszystkiemu trzeba robić głupstwa i mieć kaprysy. Że rozsądek i posłuszeństwo wcale nie muszą być nagrodzone. I chyba właściwie tylko w to jedno wierzę.
    • Opis: do Tadeusza Morawskiego.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!

Major Zawada „Kąpielowy”

edytuj
 
Janusz Gajos,
odtwórca roli majora Zawady
  • Ja ci zrobię loczki na zimno.
    • Opis: szarpiąc Antoninę za włosy.
  • Ja tu mogę przyprowadzić człowieka z ulicy i przyzna mi się do wszystkiego, do czego ja będę chciał.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • No proszę, po kolei, wszystko, tak jak u księdza na spowiedzi.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Słuchaj, byłaś tu u nas w łaźni? Możemy ci zrobić taką kąpiel, że popamiętasz do końca życia.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Władza ludowa nie będzie się pieścić z takimi kurwami jak ty.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Zrozum, przecież jeżeli ty nam pomożesz, my tobie też pomożemy.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.

Porucznik Tadeusz Morawski

edytuj
 
Adam Ferency,
odtwórca roli Tadeusza Morawskiego
  • Myślicie tylko o własnej dupie. Nażreć się, wyspać, wziąć sobie gacha do łóżka. To jest wasza moralność. Gdy inni pracowali dla ojczyzny ludowej, wy byliście zwykłym pasożytem.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
    • Zobacz też: pasożyt
  • Pomoc organom bezpieczeństwa jest obowiązkiem każdego obywatela. Zastanówcie się, po czyjej stronie stoicie – po stronie zdrajcy i sprzedawczyka czy uczciwych ludzi? To znaczy ojczyzny, która daje wam żreć!
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Przecież nie ma bezwzględnej uczciwości. W obozie to, co dla jednego było uczciwe, dla innego było kompletnym draństwem.
  • Ty bezczelna głupia dziwko! Co ty wiesz o gestapo? Czy ty wiesz, co to jest obóz? Co to był bunkier, słupek? Polewanie wodą na mrozie? Śmierć w komorze gazowej?
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Wszystkiego dobrego.
  • Zwyciężają tylko ci, za którymi stoi wielka idea. Ci, którzy idą pod prąd historii, muszą zginąć.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
    • Zobacz też: idea

Honorata

edytuj
  • Jedz! Trzeba się dobrze odżywiać. Jak człowiek się dobrze naje, tu tu wszystko przetrzyma. No co się gapisz, częstuj się – mnie jest wszystko jedno. I tak mam czapę.
    • Opis: do Antoniny, rozdając jedzenie po wejściu do celi.
  • Przyjechał do nas taki zasrany sekretarzyk „ziemię mierzyć”. Gdzie tam mierzyć! Zabrać mi ziemię! Zaczaiłam się na niego z siekierą. No oddałabyś ziemię? Swoją ziemię? Na której twoi tatusiowie pracowali? No musiałam go zarąbać, musiałam.
    • Opis: zapytana, za co dostała wyrok śmierci.

Witkowska

edytuj
  • Jestem przyzwyczajona do tego, że wszystkiemu winni są zawsze komuniści.
    • Opis: w trakcie kłótni w celi.
  • Ja jestem szpiegiem amerykańskim. Ale nie subiektywnie. Ja całe życie, zawsze, zawsze byłam komunistką. Ja jestem szpiegiem obiektywnie i udowodniono mi to, zresztą przyznałam się natychmiast. To było tak, że towarzysze z Komitetu Centralnego polecili mi, żebym oprowadziła, obwiozła po Polsce pewnego Amerykanina. On się podawał za komunistę. Potem się okazało, że jest po prostu na usługach wywiadu. I ja mu pokazywałam wszystko, pokazywałam mu budujące się huty, kopalnie, lotniska, pokazywałam mu wszystko. A on przekazywał informacje do Waszyngtonu i ja mu w tym pomagałam.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
    • Zobacz też: szpieg
  • Musicie zrozumieć, że władza wie, co robi. Musicie zrozumieć jedno – że toczy się ostra walka klasowa, że wróg czai się wszędzie, nawet tam, gdzie nikt się nie spodziewa. I musimy być czujni. I każda metoda walki, jeżeli prowadzi do zwycięstwa, jest dobra, każda.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Podobno Spychalski i Gomułka też siedzą. To była jedna szajka szpiegowska.
  • Stąd nie można wyjść bez winy. To się po prostu nikomu nie może udać.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.

Mira Szajnert

edytuj
  • Im chodzi tylko o to, żebyśmy były jak zwierzęta, a nie jak ludzie.
    • Opis: do Antoniny Dziwisz.
  • Zachowujesz się dokładnie tak, jak oni chcą. Rok temu robiłam dokładnie to samo.
    • Opis: do apatycznej, zaniedbującej się Antoniny.

Inne postacie

edytuj
  • Na literę „D”!
    • Postać: strażnik, wywołujący Antoninę z celi.
  • Wiadomość z „Trybuny Ludu” – Stalin umarł, podaj dalej!
    • Opis: głos więźnia z rury kanalizacyjnej.
    • Zobacz też: Józef Stalin

Dialogi

edytuj
Major Zawada: No, to opowiedzcie mi teraz o sobie.
Antonina Dziwisz: Ale konkretnie o czym?
Major Zawada: O wszystkim.
Antonina Dziwisz: Chyba nie chce pan, żebym panu opowiadała, jak się całowałam z chłopakami w czwartej klasie.
Major Zawada: Dlaczego nie? Proszę bardzo, mówcie.
Antonina Dziwisz: Ale o czym?
Major Zawada: O tym całowaniu.
  • Opis: przesłuchanie.

Antonina Dziwisz: Wypuścicie mnie?
Tadeusz Morawski: Gdyby to ode mnie zależało… Takich jak wy stawiałbym pod ścianą i strzelał w tył głowy.

Major Zawada (o majorze Olsze): Więc tak czy inaczej? Raz mówisz tak, raz tak! Zakochałaś się w nim?
Antonina Dziwisz: Nie!
Major Zawada: Kiedy zdecydowałaś się na stosunek, w samochodzie czy przedtem?
Antonina Dziwisz: Dlaczego pan babrze się w moich prywatnych…
Major Zawada: Brakowało ci tych rzeczy czy twój mąż jest do niczego w łóżku?
Antonina Dziwisz: Niech pan zostawi mojego męża!
Major Zawada: Więc po co, dla pieniędzy? Olcha płacił ci dolarami?
Antonina Dziwisz: Nie!
Major Zawada: Skąd Olcha miał dolary? Znaleźliśmy u ciebie dolary!
Antonina Dziwisz: Nie wiem! Nie wiem!
Major Zawada: Siedź prosto! Głowa do góry! Za co Olcha płacił ci dolarami? Za miłość czy za coś innego?
Antonina Dziwisz: Ja jestem niewinna! Dlaczego ja nie mogę dostać kartki? Dlaczego… dlaczego nie mogę dostać ołówka? Ja chcę… ja chcę napisać list do mojego męża! Dlaczego ja nie dostaję paczek? Listów od mojego męża?
Major Zawada: Masz, tu! (Zawada podaje kartkę). Podpisz. (Antonina podpisuje i spada z krzesła).
  • Opis: zakończenie jednego z przesłuchań.

Witkowska: Władza ludowa nie myli się nigdy. Ja wam radzę, przyznajcie się do wszystkiego póki czas, dlatego że w przeciwnym wypadku was mogą zlikwidować, tak jak zlikwidowali pułkownika Wereszczyńskiego, który odmawiał zeznań. A rodzinie powiedzieli, że umarł na serce.
Antonina Dziwisz: Ale ja nie mam się do czego przyznać.
Witkowska: W takim razie musicie sobie szybko wymyślić jakąś winę.

Tadeusz Morawski: Ze spiskiem mamy do czynienia wtedy, kiedy na przykład w pokoju rozmawiają trzy osoby, gdy wchodzi czwarta przerywają rozmowę. Zatem te trzy osoby należą do spisku.
Antonina Dziwisz: Ale kiedy nikt nie przerywał rozmowy, jak ja wchodziłam do pokoju…
Tadeusz Morawski: Bo wyście też należeli do spisku! Do tego samego, do którego należał Olcha!

Tadeusz Morawski (o majorze Olsze): Nazywacie przyjacielem zdrajcę ojczyzny.
Antonina Dziwisz: Wierzę bardziej jemu niż wam.
Tadeusz Morawski: Już za to należy wam się kula w łeb.

Antonina Dziwisz: Mira, dlaczego to zrobiłaś? Zmusili cię?
Major Zawada: No mów, zmusiliśmy cię?
Mira Szajnert: Przyznaj się, wyrok nie będzie duży, tylko parę lat.
Antonina Dziwisz: Zmusili cię.
Mira Szajnert: Musiałam…
Major Zawada: Strażnik! Do łaźni! (Do Miry): Co ty tu pierdolisz, co musiałaś, podpisałaś to własną ręką. (Do strażnika, trzymającego Antoninę): Nie tą. (Wskazuje na Mirę): Tą!
  • Opis: po przeczytaniu przez Mirę jej obciążającego Antoninę zeznania.

Antonina Dziwisz: Która godzina?
Tadeusz Morawski: Piąta.
Antonina Dziwisz: Piąta wieczór czy piąta rano?
Tadeusz Morawski: Piąta rano.
Antonina Dziwisz: [Jak] powiem majorowi, że pozwoliłeś mi spać?
Tadeusz Morawski: Wyznaczy na moje miejsce kogoś, kto nie pozwoli.
  • Opis: rozmowa po przebudzeniu Antoniny w pokoju przesłuchań.

Tadeusz Morawski: Wierzy pani w Boga?
Antonina Dziwisz: Nie wiem.
Tadeusz Morawski: To w imię czego wytrzymuje pani to wszystko?
  • Opis: rozmowa po przebudzeniu Antoniny w pokoju przesłuchań.
  • Zobacz też: Bóg

Antonina Dziwisz: Bał się pan [w obozie koncentracyjnym]?
Tadeusz Morawski: Tak, wtedy tak. Bałem się.
Antonina Dziwisz: Ja też się boję.
Tadeusz Morawski: Czego? Śmierci?
Antonina Dziwisz: Nie. Samotności.
  • Opis: rozmowa po przebudzeniu Antoniny w pokoju przesłuchań.
  • Zobacz też: samotność

Antonina Dziwisz: Gdzie jestem?
Więźniarka: W niebie, królewno, w niebie.
Antonina Dziwisz: Jestem w więzieniu?
Więźniarka: A jak żeś myślała, no jasne że w więzieniu.
Antonina Dziwisz: A która godzina?
Więźniarka: Tak będzie po obiedzie.
Antonina Dziwisz: A rok pięćdziesiąty drugi?
Więźniarka: A bo ja wiem, może i pięćdziesiąty drugi. Mi i tak wszystko jedno, ja i tak kiwam dożywocie.
  • Opis: w szpitalu więziennym.

Antonina Dziwisz: Nie denerwuj się, nie powiedziałam nic o Olsze, nie powiem i o tobie.
Tadeusz Morawski: To nie ma znaczenia, Olcha dawno został rozstrzelany.
  • Opis: rozmowa w pokoju przesłuchań.

O filmie

edytuj
  • Jak to się stało, że po wprowadzeniu stanu wojennego w naszym państwie film ten został skończony? (…) Kto jest odpowiedzialny za skończenie tego filmu?
    • Autor: Mieczysław Waśkowski, reżyser przeciwny powstaniu filmu
    • Źródło: Ryszard Bugajski, Przesłuchanie, 1990, cyt. za: Małgorzata Hendrykowska, Kronika kinematografii polskiej 1895–1997
  • Po Przesłuchaniu dostałem list od więźniarki z epoki stalinowskiej, uważającej, że obraziłem wszystkich więźniów komunizmu, pokazując oficerów UB jako postaci posiadające ludzkie odruchy. (…) A przecież świat nie jest biało-czarny. W dodatku żeby opowiedzieć interesującą historię, trzeba pokazać zło w sposób uczłowieczony.