Otwórz menu główne

Kraków

miasto w Polsce
POL Kraków COA.svg

Kraków – miasto w południowej części Polski nad Wisłą, dawna stolica.

Historyczne wzmianki o KrakowieEdytuj

  • Ziemia Bulumija jest krajem uczonych i studiujących wiedzę (…) Do miast jej należy miasto Kraku. Jest ono miastem pięknym i wielkim, o wielu domach i mieszkańcach, targach, winnicach i ogrodach.
  • U nas ciągłe deszcze. Wisła wylała. Na Zwierzyńcu to woda idzie prawie pod samym mostem żelaznym, a przecie wiecie, jaki to wysoki most, jak na dwa piętra. Ludwinów, koło Podgórza, cały prawie zalany. Ulica Wolska stoi pod wodą, bo Rudawa wylała; całe Błonia zalane wodą. Teraz już opada. Ale jakby jedna jeszcze noc takiego deszczu, a Kazimierz byłby już zalany.

InneEdytuj

  • A czy znasz ty, bracie młody, Te najmilsze dla Polaków Szarej Wisły senne wody I nasz stary, polski Kraków? A czy znasz ty te ulice, Puste w nocy, brudne we dnie, Gdzie się snują eks – szlachcice, Tępiąc smutne dni powszednie? A czy znasz ty te kawiarnie (W całym świecie takich nie ma) Gdzie dzień cały marnie, gwarnie Wałkoni się cud – bohema? Tam wre życie! Kipi, tryska! W dymu chmurze tytoniowej Myśli płoną tam ogniska, Chlebuś piecze się duchowy; Wszystko tylko Duchem żyje, Wszystko tylko Pięknem dyszy; Nigdy ucho tam niczyje Prozy życia nie zasłyszy; Estetyczne rozhowory Rozbrzmiewają od stolików, Sztukę pcha na nowe tory Grono c.k. urzędników; Nic nie mąci głębin myśli, Nic nie przerwie sennych marzeń – Żyjem całkiem niezawiśli Od banalnych kręgów zdarzeń! Niech się fale zjawisk kłębią Gdzieś tam w wielkich stolic wirze – My tu żyjem życia głębią! (Jak robaki w starym syrze…) Niech tam sobie inne nacje Zadzierają nosy w górę – Kraków też ma swoje racje: Swoją własną ma „Kulturę”!
 
Rynek Główny, Wawel, Barbakan, Kościół Mariacki, Kościół Piotra i Pawła, Collegium Maius
  • Bo w Krakowie na Brackiej pada deszcz.
    Gdy zagadka istnienia zmusza mnie do myślenia. (…)
  • Gdy chcesz wiedzieć, co to chowa
    Nasza przeszłość w swoim łonie,
    Jako stara sława płonie:
    To jedź, bracie, do Krakowa.
  • Gdy pytasz mnie czym ojczyzna jest – odpowiem,
    Czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
    Czyś widział Wawel, komnaty, krużganki
    Miejsca gdzie przeszłość dodaje ci sił,
    Z tej historii wielkiej dumnej,
    Z władzy mocnej i rozumnej,
    Czerpiesz dzisiaj wiarę, w kraju dobry los,
    Króla dzwon co kraj przenika,
    Mowa Skargi – wzrok Stańczyka,
    Przeszłość wielka, wzniosła – to ojczyzna twa
  • Kraków hejnał gra
    Tak wita mnie
    Patrzy na mnie jakby wiedział że
    Wracam po to by
    Choć na kilka chwil
    Zamknąć oczy (…)
  • Kraków jest jeden, niepowtarzalny i wyjątkowy jak pekari Wagnera.
  • Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś
    Nie miał w sobie takiej siły i
    Może to ten deszcz
    Może przez tę mgłę
    Może to mój nastrój
    Ale w każdej twarzy ciągle
    Widzę cię
  • Kraków – miasto całej Polski najsławniejsze i najświetniejsze i wyróżniające się królewską Akademią.
    • Cracovia totius Poloniae urbs celeberrima atque amplissima regia atque Academia insignis. (łac.)
    • Źródło: podpis pod sztychem Matthäusa Meriana starszego
    • Zobacz też: miasto
  • Kraków ukochanym moim miastem jest
    Tu przedziwne rzeczy dzieją się
    Strażak zawsze hejnał gra:
    Do re mi so tis…
    Na pocztówce starej widzę siebie sprzed stu lat
    Jak w cukierni znowu pączka jem
    Z cukrem pudrem przeszłość miesza się
    I już bajką jest, traumatyczny sen
    Lepszy, spokojniejszy dzień tu możesz mieć
    Tu zabawa na okrągło jest
    Po podróży dookoła, krajów stu
    Zawsze wrócę tu – Kraków, Kraków
    Ratuszowy zegar prawie zawsze chodzi źle
    Nikt tu czasem nie przejmuje się
    Nawet kiedy czasy były złe
    Echo niosło hen, dobroduszny śmiech… Kraków, Kraków
    w razie czego dla każdego rynek domem jest
    W gąszczu ulic, w tłumie zgubisz się
    No i bardzo ważną rzeczą jest
    Unikalny mikroklimat ludzkich serc, ludzkich serc
    Nawet teraz możesz spotkać Piotra S.
    Zresztą możesz spotkać kogo chcesz
    Raz widziałem szedł ulicą król
    Zanim cały dwór, wielobarwny tłum… Kraków, Kraków
  • Kto chce poznać duszę Polski – niech jej szuka w Krakowie.
  • Któż wypowie twoje piękno,
    Krakowie prastary.
  • Kraków to najpiękniejsze miasto na świecie.
  • Kraków. Posągi i pałace, które im wydają się bardzo wspaniałe – które, dla nas, Włochów, są bez większej wartości.
  • Na Rynek Główny teraz coraz trudniej jest wjechać, a przy Plantach nie można się nawet zatrzymywać. No i likwidują moją ukochaną księgarnię na Rynku. Centrum Krakowa coraz bardziej jest dla turystów, a coraz mniej - dla mieszkańców miasta. Ceny są dla turystów i oferta jest dla turystów. A wiadomo, że podróżnika z Japonii księgarnia z polskimi książkami, nawet najbardziej wartościowymi i ciekawymi, nie zainteresuje.
  • Na wszystkie moje tęsknoty
    i na ochoty duszy mej – trzeba mi wielkiej psoty,
    trzeba mi wielkiej psoty, trzeba mi psoty, hej…
    Nocnych wypraw pod Kraków, długich rozmów rodaków,
    wysokonogich lasów i bardzo dużo czasu.
  • Nie od razu Kraków zbudowano... ale warto było poczekać.
    • Autor: Artur Andrus
    • Źródło: Z Andrusem po Galicji, odc.11 - Kraków, prod. TVP.
  • O, kocham Kraków – bo nie od kamieni
    przykrości-m doznał – lecz od żywych ludzi,
    nie zachwieje się we mnie duch ani nie zmieni,
    ani się zapał we mnie nie ostudzi,
    to bowiem z Wiary jest, co mi rumieni
    różanym świtem myśl i co mnie budzi.
    Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
    sami złożycie stos – stanę na szczycie.
  • O Kraków, Kraków, miasto z bajki,
    Miasto – jak szczęście, jak muzyka,
    Sine jak dym pykany z fajki,
    Który z błękitem się spotyka.
  • Słynni bardowie są tylko w Krakowie.
  • Tak, moi drodzy panowie,
    tak się złożyło, że walczycie o zdrowie
    i to dzięki tym Polkom,
    co rządzą wami w Krakowie.
  • Uśpione miasto żelaznym dymem
    wieczne jak Rzym
    lub Hollywood
    o świcie
    kładzie mnie u stóp
    u sennych jeszcze bram
    śpią w murach Antyfony
    ptaki i kadzidła
    zielenieją na dachach
    wieki
    kamienie pragną
    postaci
    ciężarne ulice
    tak wszyscy kochamy
    to miasto
    że umieramy dla niego
    przedwcześnie
  • Wreszcie wróciłam do Krakowa na dobre.
    Bo przedwczoraj brakowało mi tylko
    gęstego, twardego powietrza,
    które napotyka się jak mur,
    (dlatego wjazd do miasta trwa tak długo)
    kiedy się wraca do Krakowa.
  • Zachodnia flota – Śląsk, wschodnia – na Kraków
    Kraków – dawna stolica Polaków
    • Autor: Kazik, Mars napada
 
Rynek z kościołem Mariackim
i pomnikiem Adama Mickiewicza
  • Zawsze czułem szacunek dla Krakowa. Uważam go bardziej za stolicę Polski niż Warszawę. Moim zdaniem, powinno przenieść się stolicę do Krakowa.
  • Złote nuty spadają na Rynek
    i dokoła muzyki jest w bród
    po królewsku gotuje Wierzynek
    a kwiaciarki czekają na cud (…)
    u nas chodzi się z księżycem w butonierce
    u nas wiosną wiersze rodzą się najlepsze
    i odmiennym jakby rytmem
    u nas ludziom bije serce
    choć dla serca nieszczególne tu powietrze.
  • Mieszkam w Krakowie, a to znaczy, że go nie zwiedzam. Zwiedzam od czasu do czasu miasta dalsze i robię to z taką samą gorliwością, z jaka mieszkańcy tychże miast zwiedzają Kraków. Mieszkam w Krakowie, a to znaczy, że przechodząc koło Wawelu myślę zazwyczaj o czym innym, niekoniecznie ważniejszym. Że mijając kościół św. Andrzeja nie zwalniam kroku, nie wzdycham, choć to przecież najpiękniejszy kościół w Krakowie. Że idąc Rynkiem nie przystaję przed kościołem Mariackim z głową ufnie zadartą w oczekiwaniu na trąbkę hejnału. Że nie ma mnie w żadnym wspaniałym turystycznym autokarze, przez którego wypucowane szyby z pewnością widać wszystko jakoś inaczej niż przez wiecznie niedomyte tramwajowe. Mieszkam w Krakowie, co ma tę dobrą stronę, że nie muszę kupować pamiątkowej ciupagi, równocześnie jednak tę odwrotną złą, że muszę w tym mieście robić codziennie zakupy. Mieszkam w Krakowie, a to znaczy, że oddycham krakowskim powietrzem latami, w przeciwieństwie do żwawych turystów, którzy oddychają nim przez dni zaledwie kilka. Zresztą ten ich Kraków, Kraków turystyczny, Kraków zabytkowy, Kraków osobliwy, Kraków wzruszający, to najwyżej jedna piąta Krakowa mojego, Krakowa rzeczywistego. Pozostałe cztery piąte są pod względem estetycznym najzupełniej takie sobie. Doprawdy, nie ze wszystkich okien widać Skałkę i mało kto tutaj żyje w bezpośrednim sąsiedztwie komnat królewskich obłożonych kurdybanem. Mieszkam w Krakowie, a to znaczy, że mieszkam w mieście o gwałtownie podwojonej ludności, mieście tłocznym, zadymionym, hałaśliwym, gdzie musi się korzystać z rozlicznych uniedogodnień codziennego życia. Gdyby jednak Kraków stał się z dnia na dzień miastem czystym, przytulnym i świetnie zorganizowanym, to czy moja wrażliwość na jego uroki natychmiast by wzrosła? Podejrzewam, że tylko trochę. Wzrok absolutny, podobnie jak słuch absolutny, zdarza się przecież niesłychanie rzadko. W dodatku ta niedoskonała wrażliwość, jaką mam, nie funkcjonuje bez przerwy, niezależnie od nastroju, pory dnia i wydarzeń losowych. Po co udawać, po co kłamać: bardzo jest mi potrzebny (i chyba nie mnie jednej) ktoś, kto by czasem łokciem trącił i powiedział: przeszłaś i nie widziałaś, widziałaś i nie dostrzegłaś, poświęć jeszcze dwie minuty, zawróć, odejdź trzy kroki w lewo, cztery w prawo, tutaj spójrz w górę, a tam popatrz w dół, przyjdź tu po deszczu, tam po pierwszym śniegu, tu wcześnie rano, tam o zmierzchu, tu latem, tam jesienią, połącz jednym spojrzeniem wieżę z chmurą, chmurę z drzewem, drzewo z murem, mur z cieniem rzuconym na ziemię…
    • Autorka: Wisława Szymborska
    • Źródło: Lektury nadobowiązkowe. Część 2, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1981
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Gołębiami brukowany Kraków,
    Gówno ma z tych ptaków.

Zobacz teżEdytuj