Otwórz menu główne
Wawel – widok z Kopca Kościuszki

Wawel – wzgórze w Krakowie, na którym znajduje się Zamek Królewski i katedra królewska pw. św. Stanisława i Wacława.

  • A tu ceglany śmieszy zgiełk
    królewskie jabłko renesansu
    na austriackich koszar tle.
  • Czy znasz, młody przyjacielu,
    Groby królów na Wawelu? (…)
    Ci, co blaski światła siali,
    i praw ludu wiernie strzegli:
    Męże czynu, hartu, stali –
    Dwaj Zygmunci tutaj legli.
  • Kolejne zimy słały białe gronostaje śniegu na renesans krużganków wawelskich.
    • Autor: Ksawery Pruszyński
    • Źródło: Trembacz z Samarkandy, w: Ksawery Pruszyński, Opowieści. Wybór, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1972, s. 5.
  • Kto jest wyczulony na odcinanie polityczno-wyborczych kuponów od tragedii, ten słusznie czuje się wzburzony wawelskim pomysłem zrodzonym w kręgu rodziny tragicznie zmarłego prezydenta.
  • Na Wawel, na Wawel,
    Krakowiaku żwawy,
    Podumaj, potęsknij,
    Nad pomnikiem sławy.
  • Smutny a wyniosły Wawel, taki w sobie skupiony, hardy i ponury, jak człowiek, w którym się całe życie załamało.
  • Tu przed Tatarem
    bronił się Kraków.
    Stąd szedł Jagiełło
    gromić Krzyżaków.
    Tu bije dzwonu
    spiżowe serce.
    Tu są pamiątki
    nasze najszczersze.
  • Wawel płonie – różowo-fiołkowo-przeźroczy.
    Szyby żegnają słońce, które w dół się toczy,

    krzyczą swój zachwyt wspólny, złocisty i ślepy,
    wśród mgieł słodkich jak chińskie bladobarwne krepy…

    Oto święto na zamku – święto pięciu minut,
    wśród murów z ametystu i murów z rubinu.
  • Ze stropu patrzą głowy wawelskie, gęby diabelskie, twarze
    anielskie,
    Łypią oczami, ruszają wąsami, pytają brwiami,
    Męskie, kobiece, gładkie, wąsate.
    Stropy drzewiane, złotem dziergane,
    Pofałdowane niby wpuszczonym w ścianę brokatem.
    Tam w kasetonach u stropu wiszą
    Głowy człowiecze, czepki złociste, czapy uszate.
Commons-logo.svg

Zobacz też: