Otwórz menu główne

Telewizja Trwam

polska katolicka stacja telewizyjna
Logo Telewizji Trwam

Telewizja Trwam – polska stacja telewizyjna prowadzona przez Fundację Lux Veritatis, którą kieruje dyrektor Radia Maryja ojciec redemptorysta Tadeusz Rydzyk.

  • Blokada Telewizji Trwam w jej staraniu o miejsce w przestrzeni mediów cyfrowych, które jest jak najbardziej zgodne z naszą konstytucją i – co ciekawe – zgodne z prawną strukturą KRRiT, ma wszelkie znamiona działań motywowanych ideologicznie. A więc nie względy ekonomiczne, prawne, nie wymiar konstytucyjny, nie wymiar praw i obowiązków obywatelskich rozstrzyga kwestię prawa Telewizji Trwam do wolności komunikowania się na fundamentach wiary, religii, nauki chrześcijańskiej i Kościoła świętego, tylko ta kwestia rozstrzygana jest w sferze ideologicznej.
  • Być może te zasady przyznawania koncesji są zbyt surowe. I to my, jako politycy, powinniśmy zastanowić się, co zrobić żeby mieć ten pluralizm mediów. Ja będę zawsze stał po stronie ojca Rydzyka, kiedy jest nierówno traktowany, wyśmiewany i dyskryminowany. Choć wiemy wszyscy, że ojciec Rydzyk nie jest ideałem.
  • Decyzja KRRiT pozbawiła Telewizję Trwam i jej dziennikarzy oraz komentatorów możliwości równoprawnej z innymi obecności w przestrzeni komunikacji społecznej. A mówimy o Telewizji otwarcie i jednoznacznie katolickiej, nadającej programy misyjne i ewangelizacyjne, której publicystyka i programy informacyjne odbiegają nieco treścią od przekazu pozostałych telewizji.
  • Dziękuję tej Telewizji za to, że jest, za to, że nauczanie Kościoła przekazuje w naszej Ojczyźnie i poza jej granice. Wiele razy w tym Roku Jubileuszowym myśleliśmy, co by było, gdyby nam Telewizji Trwam zabrakło. Nie mielibyśmy bezpośrednich transmisji z pielgrzymki Ojca Świętego w Hiszpanii. Ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało dla takich czy innych telewizji, a nawet dla telewizji publicznej. Półtora miliona młodych, entuzjastycznych serc Europejczyków, chrześcijan widocznie bardzo niewiele znaczy dla tych, którzy decydują, czy dany fakt, wydarzenie ma być obecne w transmisji, w audycji, na ekranie. Kiedy jest to pięćdziesięciu odmieńców, jest to fakt wart rozpowszechniania i ukazania, ale te ponad półtora miliona ludzi to widocznie jest za mało, by poświęcić im uwagę (…) Dlatego dziękujemy Telewizji Trwam my wszyscy, tak jak tu jesteśmy obecni, za to, że pozwala nam śledzić działalność i nauczanie Ojca Świętego Benedykta XVI, tak jak to kiedyś robiła nasza polska telewizja, gdy do kraju przyjeżdżał Ojciec Święty Jan Paweł II.
  • Niepokoi nas swoista dyskryminacja katolickich środków przekazu, w szczególności zasłużonej Telewizji Trwam, dla której nie znalazło się miejsce na cyfrowym multipleksie, rzekomo z powodu niespełnienia niezbędnych warunków formalnoprawnych. Wzniosłe hasła o wolności słowa dla wszystkich nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. A przecież Telewizja Trwam przekazuje treści służące prawdziwemu dobru człowieka i narodu. Prowadzi wielkie dzieło ewangelizacji, uczy wierności Bogu i Ojczyźnie, szacunku dla ludzi inaczej myślących. Warto podkreślić, że z tym przesłaniem dociera do szerokich rzesz naszych rodaków żyjących za granicą.
  • Ograniczając Telewizji Trwam dostęp do emisji programu poprzez cyfrowy multipleks, naruszono kanon wolności i praw gwarantowanych nam Konstytucją, paktami praw człowieka i ustawą o radiofonii i telewizji. Po doświadczeniach, jakie stały się naszym udziałem na przestrzeni historii najnowszej, dyskryminacja katolików w drodze uzurpacji i ograniczania im dostępu do wzajemnego komunikowania się, modlitwy i wspólnotowego współdziałania – nie przejdzie!
  • Proszę Państwa, w żadnym wypadku nie wolno nam, tak licznie tu zgromadzonym, pogodzić się z myślą, że Telewizja Trwam nie znajdzie się na pierwszej platformie cyfrowej, ta opcja nie wchodzi w grę. Tylko katolicka Telewizja Trwam ma program, w którym nie ma przemocy, satanizmu, wulgaryzmów, pogardy, pornografii i kłamstwa, przewrotności, cenzury, propagandy i komercji. Dziś tylko ta telewizja pokazuje prawdziwy obraz Polski. Czy chcecie Państwo, aby pierwszy multipleks składał się z programów będących jednym wielkim TVN-em?
  • Przed uruchomieniem TV Trwam do Konferencji Episkopatu nie wpłynęło żadne pismo z informacją na jej temat ani takie, które miałoby na celu uzyskanie zgody na nazwanie tej telewizji „katolicką”.
    • Autor: Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski o TV Trwam
  • Radio Maryja i telewizja Trwam robią wiele dobrego dla ludzi obłożnie chorych, którzy potrzebują pociechy religijnej, im to jest potrzebne. Ja nie muszę włączać telewizji Trwam, ale dajmy szansę, żeby istniało pełne spektrum polityczne w mediach. Nie widzę powodu, żeby komuś zamykać usta.
  • Telewizja Trwam tłumaczyła nam, że czuje się bardzo dyskryminowana i chciała mieć jakąś satysfakcję.
  • Telewizja Trwam została ostatnim bastionem telewizji niezależnej, jest jedyną liczącą się stacją katolicką w Polsce. Jej obrona jest obroną pryncypiów, wolności, prawdy i uczciwości. Obrona Telewizji Trwam przed działaniami władz jest dziś nie tylko obowiązkiem jej widzów i słuchaczy, ale też powinnością wszystkich katolików, a nawet więcej – wszystkich przyzwoitych ludzi. Broniąc Telewizji Trwam i Radia Maryja, bronimy nie tylko przestrzegania polskiego prawa, lecz także samych siebie.
  • Teraz akurat na ranczu w Arizonie codziennie, choć z jednodniowym opóźnieniem z powodu różnicy czasu. Kazałem tu sobie dociągnąć światłowody i mam dostęp do Telewizji Trwam. To jedyna polska stacja, która daje się w USA odpalić przez internet. Spodziewałem się, że będzie dostęp do TV Polonia, którą finansujemy z podatków jako stację dla Polonii zagranicznej. Nic z tego – wyświetla mi się, że na tym obszarze nie ma dostępu. No to gdzie ma być dostęp, jeśli nie w kraju, gdzie żyją miliony Polaków? Z kolei w Polsce jest na odwrót – wszystkie inne stacje łatwo znaleźć, a Telewizję Trwam zepchnięto gdzieś na szary koniec kablówki. Jesteście teraz katolickim głosem w moim domu na prerii. Oglądam głównie wiadomości i rozmowy polityczne.
  • To również trzeba powiedzieć pełnym głosem: Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” sączą od lat truciznę, nazywając to ewangelizacją. Ta trucizna jest tym bardziej jadowita, że jej rozprzestrzenianie popiera wielu biskupów. Tylko nieodżałowany abp Józef Życiński miał odwagę publicznie powiedzieć, że te dzieła są dalekie od chrześcijaństwa i wypędzają ludzi z Kościoła. Jestem przekonany, że wielu biskupów podziela stanowisko abp. Życińskiego, ale milczą.
  • Traktuję tę sprawę koncesji dla TV Trwam, i myślę że nie ja jeden, jako walkę o coś znacznie ważniejszego niż miejsce na multipleksie dla konkretnej stacji. Choć oczywiście jest bezpośredni impuls i symbol manipulacji, których się władza dopuszcza. Bez TV Trwam ciągle grozi nam powtórzenie się sytuacji z Marszu Niepodległości – a więc taki przypadek, gdy zupełnie co innego będzie działo się na ulicy, a coś zupełnie innego będą pokazywały telewizje. Wówczas, jeżeli nie będzie TV Trwam, przeciętny obywatel nie będzie miał możliwości zajrzeć na taki kanał, który będzie pokazywał prawdę. Myślę że taka jest jedna z podstawowych motywacji rządzących, którzy się tej – bardzo prowokacyjnej – akcji przeciwko TV Trwam dopuścili. Ta władza, jak wielokrotnie widzieliśmy, boi się ludzi zorganizowanych, więc ta sprawa jest do wygrania i każdy człowiek jest potrzebny, żeby przybliżyć zwycięstwo.
  • W sporze o przyznanie koncesji na nadawanie cyfrowe przez TV Trwam, jestem po stronie o. Rydzyka, a argumenty Jana Dworaka, przewodniczącego KRRiT, do mnie nie trafiają. (…) Wszystko to robi wrażenie, że oto administracyjnymi decyzjami próbuje się zablokować możliwość nadawania programu, który jest niewygodny dla władzy.
  • W warunkach stotalizowania – nie waham się użyć tego słowa – środków masowego przekazu jedyna telewizja niekomercyjna, czyli Telewizja Trwam, jest dla tego systemu szczególnie niewygodna. W tym właśnie kontekście trzeba patrzeć na podjętą przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji decyzję odmowy przyznania jej miejsca na cyfrowym multipleksie. Jedyny niezależny i niekomercyjny, utrzymujący się z ofiarności publicznej nadawca został pozbawiony możliwości bezpłatnego nadawania.