Otwórz menu główne

Józef z Nazaretu

opiekun Jezusa Chrystusa, święty Kościoła Katolickiego
Józef z Nazaretu

Józef z Nazaretu (zm. ok. 20) – postać biblijna z Nowego Testamentu, mąż Maryi, potomek króla Dawida, przybrany ojciec Jezusa, stolarz (cieśla), święty katolicki.

O Józefie z NazaretuEdytuj

  • Do Ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej Najświętszej Oblubienicy z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz Wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie.
  • Józef, święty i czysty małżonek Świętej i Czystej, jak dziecko u boku nauczycielki uczył się dzień po dniu upodobniania się do Boga, a ponieważ w jego sercu sprawiedliwego nic nie stanowiło przeszkody dla Łaski, z każdym dniem nabierał podobieństwa dla swojej ukochanej Nauczycielki, stając się tym samym podobnym do Boga, którego Maryja była najdoskonalszą kopią.
    • Autor: Maria Valtorta, Zeszyty z 1943, Centro Editoriale Valtortiano, 2012, s. 554.
  • Józef jest ojcem Jezusa, ponieważ jest naprawdę oblubieńcem Maryi. Dziecko poczęło się w Jej dziewiczym łonie za sprawą Boga, ale jest także synem Józefa, Jej małżonka w świetle prawa. Dlatego Ewangelia nazywa ich oboje „rodzicami” Jezusa (Łk 2, 27. 41). Pełniąc funkcję ojca, „Józef współuczestniczy w pełni czasów w wielkiej tajemnicy odkupienia” (Redemptoris custos, 8). „Jego ojcostwo wyraziło się w sposób konkretny w tym, że uczynił ze swego życia służbę (...) tajemnicy wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji; (...) (Józef) przekształcił swe ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie, ze swego serca i wszystkich zdolności, w miłość oddaną na służbę Mesjaszowi, wzrastającemu w jego domu” (tamże). Aby to było możliwe, Bóg dał Józefowi udział w swojej ojcowskiej miłości, od której „bierze nazwę wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi” (por. Ef 3, 15). Jak każde dziecko, Jezus nauczył się od swoich rodziców najważniejszych prawd życiowych i zasad postępowania. A czyż nie zadziwia nas głęboko myśl, że Jego doskonałe posłuszeństwo woli Bożej dojrzało w swoim wymiarze ludzkim dzięki naśladowaniu przykładu ojca, czyli Józefa – „człowieka sprawiedliwego” (por. Mt 1, 19).
  • Józef postępuje tak, „jak mu polecił anioł Pański”, będąc przekonany, że czyni rzecz słuszną. Również nadając imię Jezus Dzieciątku, które rządzi całym wszechświatem, staje on w szeregu sług pokornych i wiernych, podobny do aniołów i proroków, podobny do męczenników i apostołów – jak opiewają to starożytne hymny wschodnie. Św. Józef głosi cuda Pana, świadcząc o dziewictwie Maryi, bezinteresownym działaniu Boga, i strzegąc ziemskiego życia Mesjasza. Czcimy więc prawnego ojca Jezusa (por. KKK, 532), w nim bowiem kształtuje się człowiek nowy, który spogląda z ufnością i odwagą w przyszłość, nie realizuje własnych planów, ale całkowicie zawierza nieskończonemu miłosierdziu Tego, który wypełnia proroctwa i zapoczątkowuje czas zbawienia.
  • O święty Józefie, tu, tu jest Twoje miejsce Opiekuna Kościoła Powszechnego. Zapragnęliśmy Ci złożyć wieniec chwały poprzez głosy i dokumenty Naszych bezpośrednich poprzedników z ostatniego wieku, od Piusa IX do Piusa XII. Niech on będzie echem świadectw serdecznej czci, jakie wznoszą się teraz ze wszystkich narodów katolickich i ze wszystkich krajów katolickich. Niech duch Twego pokoju, milczenia, sumiennej pracy i modlitwy w służbie świętego Kościoła zawsze nas ożywia i napełnia radością w zjednoczeniu z Twoją błogosławioną Oblubienicą, najsłodszą i Niepokalaną Matką naszą, w najmocniejszej i słodkiej miłości Jezusa, Króla chwalebnego i nieśmiertelnego wieków i ludów.
  • Proszę wyobrazić sobie może dwudziestolatka – zakochanego, pełnego pragnień, planów, marzeń. W filmie Córka swojego Syna Fabrizio Costy skołowany Józef wypowiada słynne zdanie: „mam Żonę, która nie jest moją żoną, i mam Syna, który nie jest moim synem”. Józef jest przecież normalnym, młodym człowiekiem. Zgadza się na to, by nie mieć już własnego potomstwa. Na pewno cierpi. Mimo to ma w sobie dość siły, by nie rzucić wszystkiego i ruszyć tropem realizacji własnych słusznych ludzkich potrzeb. Bardziej niż siebie kocha swoich najbliższych. Najpierw zabiera rodzinę na emigrację do Egiptu, później wraca i zaczyna wychowywać swoje jedyne Dziecko (w tradycji żydowskiej ojcem dziecka był bowiem nie ten, kto je spłodził, ale ten, kto nauczył je wiary w Boga). Po raz ostatni oglądamy go, gdy wraz z dwunastoletnim Jezusem odwiedza Świątynię. O jego dalszym życiu Ewangelie mówią niewiele. Fundują nam coś, co badacze Biblii nazywają „zaćmieniem Józefa”. Ale on przecież – mimo że „zaćmiony” – żył, pracował, modlił się. Był.
  • Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie4 i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.
  • Ze wszystkich świętych katolickich
    najbardziej lubię Józefa
    bo to nie był żaden masochista
    ani inny zboczeniec
    tylko fachowiec
    zawsze z tą siekierą
    bez siekiery chyba się czuł
    jakby miał ramię kalekie
    i chociaż ciężko mu było
    wychowywał Dzieciaka
    o którym wiedział
    że nie jest jego synem
    tylko Boga
    albo kogo innego (…)
    niósł Dziecko
    i najcięższy koszyk.
 
Zobacz też hasło Józef z NazaretuWikisłowniku