Jerzy Urban

polski dziennikarz

Jerzy Urban (ur. 1933) – polski polityk i dziennikarz, rzecznik rządu PRL, redaktor naczelny tygodnika „Nie”.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Jerzy Urban

AEdytuj

  • A dziś dla równowagi zamierzam dopierdolić prezydentowi.
    • Źródło: Teresa Torańska, Byli, wywiad z Jerzym Urbanem
  • A może pani jest miłośnicą psów i razi ją to, że flaga tak marnego kraju jest wkładana w tak szlachetne wydzieliny?
    • Opis: odpowiedź na e-mail oburzonej słuchaczki dotyczącego akcji wkładania flag polskich w psie kupki, cytat z tegoż e-maila: „Myślę, że nie można tego tak zostawić, żeby jakiś facet szargał bezkarnie nasze narodowe symbole”.
    • Źródło: audycja Jak się miewa satyra w dzisiejszej rzeczywistości politycznej, radio Tok FM

BEdytuj

  • Biedny ten Kościół. Jego bohaterowie to sami jacyś nieutalentowani nieszczęśnicy. Kościół wszystkich po śmierci grzebie, ale spośród ludzi publicznych hoduje sobie do apoteozy już tylko jedną nadmiernie tęgą pieśniarkę bez głosu, jedną nadmiernie suchą aktorkę bez ról oraz wyleniałego eks-amanta scen i ekranów. Tyle mu zostało z wielkiego majątku znakomitości. (…) Coraz więcej Kościół posiada budynków, ziemi, aut i pretensji, a coraz mniej osobowości. Jego owczarnia zaś przez cały miniony rok była napominana, że pobłądziła, wybierając swego prezydenta komucha zamiast katolika. I oto po roku tych kazań owczarnia deklaruje większe zaufanie do Kwaśniewskiego niż do Kościoła i liczniej go popiera. I wedle tych samych badań opinii publicznej niechęć do Kościoła jest znaczniejsza niż do prezydenta. Tak to Kościół siał, siał, nieborak - a szatan żniwa zbiera.
    • Źródło: Czy Bóg to ateista, "Nie", 20 marca 1997 r.
  • Biorę pigułkę poronną, żeby wyskrobać z siebie debila.
  • Broniliśmy godności PZPR-owców, ludzi poprzedniej władzy. Trochę dlatego że sami się poczuwaliśmy do tej wspólnoty. Ale i dlatego że to zapewniało mojemu pismu klientelę. Myśmy to wymyślili także z powodów rynkowych, z wyrachowania. „Solidarność” była tabu, Wałęsa, Kościół też, więc zaczęliśmy walić w tabu.
  • Brzydzę się także żywności. Kanapki jadam nożem i widelcem.
    • Źródło: Teresa Torańska, Byli, wywiad z Jerzym Urbanem
  • Breżniew Watykanu jako magik duchowy ma jednak wpływ na ludzi biorący się z ich wiary w różne świętości. Krzepić ją może mit, obraz na telebimie, znak umowny, np. kukła, czarny kamień, dwa patyki na krzyż, strumień światła. Dla wzbudzania metafizycznych emocji nie trzeba żywego trupa obwozić po świecie, wlec po ulicach i stadionach. Chyba że ktoś pragnie wzniecać kult masochizmu i sadyzmu, znęcania się nad sobą i fanatyzmu.

CEdytuj

  • „Człowiek z żelaza” Wajdy
  • Czym się różnią ustroje? W feudalizmie dziedziczyło się tytuł hrabiowski, dobra, czasem dostojeństwa. Na ogół poddaństwo i pańszczyznę. W socjalizmie dziedziczyło się mieszkanie, nazwisko, znajomość w KC i sklepie mięsnym. Teraz w kapitalizmie dziedziczy się majątek, znajomości, profesurę, zawód adwokata, aktora i lekarza, status celebryty i bytność na telewizyjnym ekranie. Co przyjemne nie trzeba czekać, aż zdechną rodzice.
  • Czytelników rażą na stronach „NIE” „chuje” i „kurwy”, choć nie potrafią zracjonalizować, cóż w tym złego. Macham sztandarem językowej wolności, a przecież są w mowie rzeczy wywołujące z kolei mój nienawistny sprzeciw wewnętrzny. Na przykład paternalistyczne mówienie „na ty” do kogokolwiek powyżej lat piętnastu, kto tej formy nie odwzajemnia. W ten zaś sposób liczni kapitaliści i inni szefowie pomiatają pośledniejszym personelem, księża owcami, przy konfesjonale i w temu podobnych okolicznościach, a także duchowni oraz belfrzy zawsze - wszystkimi ludźmi młodymi. Kiedy to słyszę, grają we mnie impoderabilia.
    • Źródło: Żłób u żłobka, "Nie", 18-25 grudnia 1997 r.

DEdytuj

  • Dla mnie zawsze pozostanie mężem stanu. To człowiek dwóch decyzji. Jedna to wprowadzenie stanu wojennego. Druga to Okrągły Stół. Pięknie zaczął i pięknie skończył.
    • Opis: o Wojciechu Jaruzelskim.
    • Źródło: Jerzy Urban. Rozmawia Marta Stremecka, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 196.
  • Do straszaków w rodzaju komuchów, Niemców, feministek czy masonów dochodzą jeszcze strachy sezonowe, które pojawiają się i giną bez śladu. W roku 1994 - ruska mafia, w zeszłym roku to były kleszcze, w tym wściekłe krowy, w następnym mogą być pomidory, Słowacy albo wróble. Naród lubi być straszony, gdyż nie straszony usypia z nudów, przestaje czuć, że żyje. (…) Do obowiązków dobrego Polaka i katolika należy zaś zesrywać się ze strachu i w tym obywatel nigdy nie zawiedzie.
    • Źródło: Sranie ochotne, "Nie", 27 czerwca 1996 r.
  • Drogi wnuku i wszystkie dzieci polskie, życzę wam tak udanego początku roku szkolnego, jaki ja miałem w 1939 roku.
  • Dużo się gada o dokonanym przewrocie politycznym oraz gospodarczym, który jest w toku. Trwa jednak także przewrót społeczny. O nim się nie mówi. Kierownicze siły polityczne rozprawiają co najwyżej o powstawaniu swej ulubionej klasy średniej (dawniej drobnomieszczaństwo). Jeżeli jednak cokolwiek jest średnie, oznacza to, że istnieje coś powyżej i również poniżej. Choćby bardzo liczna się stała pobudzana do życia klasa średnia, to w kraju tak ubogim jak Polska liczniejsza musi być warstwa niższa. Który polityków mówi, który z publicystów pisze o większości narodu i sprawach tej warstwy? O tym, jak się mnoży, o jej marnych perspektywach i o tym, że za pewien czas zostanie zamknięta w swoich trudno przekraczalnych granicach? I o tym, że owo upośledzenie stanie się na ogół dziedziczne tak jak bogactwo? Kto z rządzących przyzna, że oto historyczną repliką na powojenny proces awansu społecznego większości będzie teraz masowa deklasacja? Nikt! Cena budownictwa kapitalizmu skrywana jest pilnie przez jego architektów. Oni nie chcą pokazać rachunku kosztów swojej budowy.(...) Naród zachęcono, by ochoczo obalał zły socjalizm i godził się na dobry kapitalizm. On na to przystał, mając w wyobraźni bogate kraje Zachodu. Tymczasem czeka nas kapitalizm kraju ubogiego. Ten sprawniejszy gospodarczo ustrój może stworzyć względnie powszechny dostatek dopiero za dziesiątki lat. I to się skrywa. Owo przemilczenie jest najgrubszym z kłamstw, które moralnie obciąża twórców politycznego przewrotu. (...) W realnych okolicznościach lat dziewięćdziesiątych narastanie kontrastów społecznych i wznoszenie sztywnych barier klasowych jest do pewnego stopnia koniecznością. To jednak wielka różnica, czy uważa się te zjawiska za złą konieczność wymagającą łagodzenia czy za pożądany model. Rządzący liberałowie programowo dążą do dźwignięcia gospodarki kosztem upośledzenia co najmniej połowy narodu. Może jest to i nieodzowne, aby kiedykolwiek wszystkim było lepiej. Niech jednak rządzący zaryzykują otwarte powiedzenie o tym narodowi. Oni się boją przyznać do tego, co robią. Ja ich rozumiem. Budują więc nowy ustrój, szwindlując. Wywoła to rozczarowanie, za które zapłacą.
    • Źródło: Drogie pamiątki po socjalizmie, „Nie”, 18 kwietnia 1991 r.

GEdytuj

  • Gdybym był doradcą medialnym, to bym mu to odradził.
    • Opis: o zerwaniu przez Czesława Kiszczaka wywiadu w TVN24.
    • Źródło: tvn24.pl
  • Gdy trzeba uchwalić idiotyzm, nasz parlament staje się jednomyślny, co zresztą nie dziwi społeczeństwa, które go wybrało na własny obraz i podobieństwo.
    • Opis: o uchwale Sejmu z 10 września 2004 w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech.
  • Gomułka miał wizję państwa niepolicyjnego, natomiast represyjnego wedle kaprysów. To były straszne rzeczy. (…) Pewnego dnia gdzieś w jakimś miasteczku koło Dęblina, na jakichś wałach chłopiec zgwałcił i zamordował dziewczynę. Po czym okazało się, że jego kolega też (…). Zrodziła się psychoza. I poszła dyrektywa, że w całej Polsce trzeba ścigać gwałty. Prokuratorzy mi opowiadali, że muszą „wyrobić” gwałty, bo są pod presją statystyk. Gomułka uznał, że to jest główny problem Polski. Minęły gwałty, zaczęły się afery mięsne. Wawrzecki poszedł wisieć. Skończyło się mięso, zaczęły się skóry, a w aferach skórzanych ludzie dostawali dożywocia.
    • Opis: o Władysławie Gomułce.
    • Źródło: Jerzy Urban. Rozmawia Marta Stremecka, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 125.
  • Gwiazdor z filmu „O dwóch takich, co ukradli księżyc” po podtłuszczeniu i ogoleniu łba.

IEdytuj

  • I tak powiedziałem więcej, niż wiem.
    • Źródło: przesłuchanie przed sejmową komisję śledczą ds. afery Rywina.

JEdytuj

  • (…) ja jestem jak kurwa, utrzymanka biznesmena, która udaje, że nie istnieje, by nie przynosić kłopotów. Ale jak mój kochanek kupuje mi futro i prowadzi na premierę do opery, to przecież nie będę się opierać (…).
  • Ja jestem złym człowiekiem, ja jestem złym człowiekiem…
    • Opis: w programie Kuba Wojewódzki, gdy nadawany był w Polsacie, prowadzący namówił Jerzego Urbana, by powtórzył to kilkakrotnie pod melodię obecnego w studio DJ.
  • Ja lubię [mięso] pieczyste, ociekające sosem i smakami, a nie wysuszone na jakimś ruszcie, jak moi przodkowie w Treblince.
  • Ja zawsze tęgo piłem, natomiast nigdy nie miałem skłonności do uzależnienia od tego nałogu. Moje picie po dziś dzień jest jak jedzenie, to znaczy, że jak wypiję, to mam dosyć i nie mogę więcej.
    • Źródło: wywiad dla HomoDicit.pl (styczeń 2008)
  • Jak wszystko w Polsce, tak i życie seksualne dzieli się teraz na prawicowokatolickie i realne, czyli łóżkowe. Na zdrowy rozum nie można pojąć, czemu przykościelna prawica tak twardo nie zgadza się na nauczanie w szkole mechanizmów życia seksualnego. Czy katoliczka nie ma łechtaczki? A katolik - wzwodu? Czy katolicki młodzianek nie powinien wiedzieć, że partnerka oczekuje gry wstępnej, a nie jak najszybszego załatwienia sprawy, gdyż seks tym właśnie różni się do robienia kupy? Można mieć odmienne poglądy na moralne oceny ludzkich postępków łóżkowych i o tej różnorodności opowiadać. W Polsce jednak tworzy się wrażenie, że istnieje nie tylko etyka, ale i seksuologia lewicowa i prawicowa, katolicka i laicka. Żołądź i pochwa, strefy erogenne i sztuka wstrzymywania wytrysku nie są zaś przecież żadnym przeciwieństwem wiary w jakąś mistykę małżeństwa czy nadprzyrodzone impulsy dziecioróbstwa. Racjonalista w ogóle więc nie pojmuje, o co klerowi chodzi. To jest przecież tak, jakby wiarę w niepokalane poczęcie przeciwstawiać technice wycinania ślepej kiszki. I także coś mentalnie pokrewnego do żądań skrajnych lewaków z epoki wczesnych rządów Lenina, żeby w Rosji zerwać tory kolejowe, bo ułożono je za wrednego ustroju. Łączy zaś te rzeczy wiara w to, że szyny żelazne lub osiąganie orgazmu mogą mieć ideologiczny stygmat.
    • Źródło: Zupa z łechtaczki, "Nie", 29 stycznia 1998 r.
  • Jest to kurewstwo rządzących gnojków i tchórzy.
    • Opis: o negatywnej decyzji rządu Marka Belki w sprawie refundacji środków antykoncepcyjnych.
  • Jest różnica, czy się stało, czy nie stało I pomijając całe zacietrzewienie i słowa „bura suka” – ja jestem raczej psem koloru siwego…

KEdytuj

  • Katolicy myją okna przed świętami, a my, ateiści, wtedy, jak się Matka Boska na szybie ukaże.
    • Opis: zapytany dlaczego myje okna po świętach
    • Źródło: Porządki, youtube.com, 15 kwietnia 2016.
    • Zobacz też: Maria z Nazaretu
  • Każdy człowiek ma tylko jednego człowieka, którego nigdy przekupywać nie musi. Nie jest to matka ani żona, lekarz ani sędzia, syn ani premier. Przekupywać nie trzeba wyłącznie samego siebie.
    • Źródło: felieton Przychodzi doktor na prezydenta
  • Kiedy Lew Rywin wyszedł z wiezienia, na pewnym biznesowym przyjęciu w mojej obecności rzucili się sobie na szyję z Millerem. Bardzo to dziwne, bo gdybym ja się na pana bezpodstawnie powołał, żądając łapówki, byłby pan na mnie wściekły. Więc ten pocałunek wzbudził moją podejrzliwość.
  • Kiedy w telewizji pojawia się wódz lewicy, odnoszę wrażenie, że widzę człowieka, który nadrabia miną, bo jest w strachu, że zaraz dopadnie go policja za kradzież gumy do żucia w supermarkecie.

LEdytuj

ŁEdytuj

  • Łódzka zasymilowana inteligencja żydowska przed wojną była środowiskiem, które wisiało pomiędzy społecznością żydowską i polską. Gardziła prostymi Żydami, zwanymi chałaciarzami. Ta pogarda była większa wobec litwaków, Żydów wysiedlonych z Rosji centralnej, którzy nie znali polskiego lub znali go bardzo kiepsko, a mniejsza wobec „rdzennego” łódzkiego plebsu. Nie było solidarności narodowej, natomiast istniało poczucie solidarności warstwowej. Życie towarzyskie toczyło się w obrębie społeczności zasymilowanych Żydów, małżeństwa mieszane należały do rzadkości.

MEdytuj

  • Mariusz Walter nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa programowego i TV – jednym słowem nie kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno-fachową. Walter to najzdolniejszy w ogóle redaktor telewizyjny w Polsce, który przedstawia tow. Mieczysławowi Rakowskiemu i mnie sporo interesujących koncepcji ogólnopolitycznych i propagandowych.
  • Minęły niestety czasy, kiedy wierni i księża wierzyli w mordy rytualne, a Prymas Tysiąclecia wahał się w tej sprawie. Dziś rozlewa się inna wiara, mianowicie że chrześcijańskie rodziny naturalne i zastępcze zabijają swoje małe Madzie. W rzeczywistości wskaźnik zabitych dzieci jest wciąż taki sam jak w czasach kiedy była maca, potem socjalizm, a później Wałęsa. Zwiększył się tylko telewizyjny popyt na zabite dzieci.
  • Mogę zaświadczyć, że byłem i jestem kapusiem, i dumny z tego jestem.
    • Źródło: „Trybuna”
  • Moje żydostwo zwisa mi pomiędzy nogami małą nieobrzezaną glizdą.
    • Źródło: „Szpilki”, lata 70. XX wieku; zacytowane w tygodniku „Nie” nr 18/2012
  • Mówiąc serio: mieliśmy wtedy od dawna poczucie, że realny socjalizm przegrał, ale że to my wyprowadzimy Polaków z niego najlepiej. Wierzyliśmy, że jesteśmy lepsi, bo naprzeciw nas stoją krzykacze, demagodzy i reakcjoniści. Okrągły Stół traktowaliśmy jako sukces. Ale wybory 4 czerwca były przykrą niespodzianką.
  • Myśmy opisywali historię, kiedy jeden z oddziałów Caritasu dostając dary – takie, co wieczór nie sprzedane: i delikatesy, i jakieś chleby, które tracą świeżość następnego dnia – to wpierw zaopatrywał kuchnię kurii, potem zaopatrywał gospodarstwo rolne kierownika tego Caritasu, gdzie świnie to żarły. A w trzeciej kolejności, to czego nie chciał biskup i świnie, szło dla tych ubogich. No więc, to są takie sygnały, że istnieje dysproporcja, dysonans między tym, co Kościół głosi, a tym jak traktuje swoich podopiecznych, a także swoich funkcjonariuszy.

NEdytuj

  • Nadszedł czas, aby ścisła ekipa premiera wykryła i ujawniła z hukiem aferę we własnych szeregach ubiegając w tym konkurencję. To jedyny sposób na uwiarygodnienie zasadniczej uczciwości rządu jako instytucji.
    • Opis: przed ujawnieniem przez „Gazetę Wyborczą” afery Rywina.
    • Źródło: felieton Pytanie o męskość premiera
  • Naród polski zawsze wyznawał i wyrażał przekonanie, że złe okoliczności i siły zewnętrzne nie pozwalają mu się dobrze urządzić. A to wojska carycy, a to rozbiory, a to sąsiednie imperializmy gniotły II RP, a to okupacja hitlerowska, a to dyktat Stalina, a to groźba radzieckiej interwencji. Fatalne zrządzenie historii sprawiło, że teraz nie ma już na kogo zwalać. Jesteśmy nareszcie we własnym domu, tylko nie sposób w nim wytrzymać. My Polacy, jako naród wyhodowaliśmy w sobie przez wieki jedną tylko skłonność (bo trudno powiedzieć, że umiejętność), mianowicie do walki o niepodległość. Nic to, że przegrywaliśmy wszystkie powstania, podobnie jak i niepodległość uzyskiwaną czasem. Nas te porażki tylko na krótko uspokajały, a potem podjudzały do nowych prób. Obecnie osiągnięta "niezawisłość" jest nieszczęściem, bo niszczy naszą witalność, pozbawia dążeń, jedyny nasz zapał zbiorowy czyni bezużytecznym. Samo istnienie dość bezpiecznego państwa polskiego przeszkadza nam żyć, pozbawia nas sensu istnienia, gasi ducha, niszczy ideę zespalającą naród, pozbawia go znaków orientacyjnych i celów. Połowę polskiego państwa z Poznaniem, Toruniem, Płockiem, Warszawą przeznaczyć więc trzeba Niemcom i zmusić ich podstępem lub siłą, żeby wzięli. Resztę podzielić należy pomiędzy głodną ziemi Litwę, Ukrainę, Białoruś, Słowację i Czechy. A następnie podjąć heroiczną walkę o ocalenie polskiej mowy, o przyszłe scalenie ziem przodków i o odbudowę polskiego państwa. Wówczas nasz naród odzyska cel i sens istnienia, znów zacznie spełniać swoje historyczne przeznaczenie, poczuje się zespolony i szczęśliwy, pomimo biedy. Musimy pozbyć się własnego państwa, abyśmy mogli znów być wspaniali, zjednoczeni, waleczni, wzniośle cierpiący, mieć pretensje do innych, a podobać się sobie samym. Lękam się tylko, że pozbycie się wreszcie tej Polski jest w dzisiejszym świecie jeszcze trudniejsze, niż było jej bezustanne odzyskiwanie w czasach represji i niewoli. Nasze państwo jest jak stara baba - nikt już jej nie chce rozbierać.
    • Źródło: Po co Polska Polakom, "Nie", 29 kwietnia 1993 r.
  • Na telewizyjnej dokrętce filmowej klatka, w której swego czasu siedziała przed Sejmem redaktor Monika Olejnik.
  • Na złość władzy trzeba być pedałem.
    • Źródło: Kuba Wojewódzki
  • Narcyzm to dominująca cecha narodowa Polaków. Plemię nasze różni się i dzieli pod względem płci, statusu społecznego, orientacji politycznej, ale wszystkich łączy zadowolenie z siebie. Ja na przykład jestem głupim chujem i wiem o tym, ale takim właśnie się sobie podobam i nie stanowię tu wyjątku. Zastrzec się jednak muszę, że istnieją jeszcze głupsze ode mnie prącia; to te, które nie wiedzą, że nimi są.
    • Źródło: „Nie” nr 26/2007
  • Naród zwariował.
    • Źródło: wywiad Teresy Torańskiej z 2002 r., cyt. za: Teresa Torańska, Byli, 2006
  • Nasz kraik wkracza w nowy reżim zwany kaczyzmem.
  • Nie cieszę się ze śmierci żadnych przeciwników politycznych ani im jej nie życzę, ale stwierdzam jasno: to nie była i nie jest moja żałoba. Brak obłudy oraz odwaga wykluczania się ze wspólnoty społecznej, a już na pewno tej wiązanej emocjami, są moimi jedynymi zaletami. Pielęgnuję je więc.
    • Opis: o katastrofie smoleńskiej.
    • Źródło: „Nie” nr 17/2010
  • Nie mogę odpowiadać za panienki, które gapią się w telewizor. Trzeba ich zapytać, czym je oczarował. Dla mnie obrzydliwe były te wszystkie jego sztuczki – tańczenie z dziećmi na placu zabaw, rozdawanie jabłek… Te triki wykorzystał też Kaczyński i baraszkował z bachorami w swoim biurze, które przerobił na przedszkole.
  • Nie robię tego, bo ja bardziej lubię brać niż dawać.
    • Opis: odpowiedź na pytanie dlaczego nie wpłaca na organizacje charytatywne.

OEdytuj

  • Obwoźne sado-maso.
    • Opis: o papieżu Janie Pawle II.
    • Źródło: tygodnik „Nie”

PEdytuj

  • Papież nie jest dla mnie żadnym autorytetem, to człowiek, który odgrywa fatalną rolę, obskurancką, usiłując zawracać świat współczesny w kierunku dawno przebrzmiałym, zarówno formą, jak i poglądem. To człowiek, który nie rozumie współczesnego świata, a jego doktryna społeczna, która tak bliska jest sercu lewicy, jest tylko zespołem pobożnych życzeń. Dla mnie jest rzeczą przygnębiającą, że ten autor pustosłowia jest uznawany za autorytet moralny, co nie wynika z tego, o czym on mówi, lecz z kompleksu Polaków, że oto jeden Polak zrobił tak wspaniałą karierę i dlatego jest naszym idolem.
    • Opis: o papieżu Janie Pawle II.
    • Źródło: tygodnik „Angora” nr 50/2000
  • Parlament, prezydent, kolejne rządy coraz słabiej zwracają uwagę na istnienie ludności, którą oni rządzą. Te jej różne drobne sprawy: poziomu życia, cen, płac, pracy, mieszkań, leczenia, uczenia, pojawiają się w przemówieniach solidaruchów. Ale w rzeczywistości grupa solidaruchów mająca w ręku państwo zajmuje się i przejmuje wyłącznie sobą: kryzysy rządowe, lustracje, afery, większości sejmowe, mniejszości seksualne, koalicje, stanowiska. Na społeczne tło, na którym solidaruchy swój teatr rozgrywają, oni coraz mniej zwracają uwagę. W ich teatrze naród to zakurzona dekoracja. (...) Politycy kochają kamery. Naród polski przywykł zaś cieszyć się ustawicznym widowiskiem, które solidaruchy dla niego tworzą. Telewizja nadawałaby więc formowanie gabinetów, kryzysy rządowe, pyskówki sejmowe, oświadczenia rzeczników rzeczników, lustrację agentów, zamachu stanu, pogróżki Wałęsy, wojny Kaczyńskich, łkania i załamywania Mazowieckiego, pokrzykiwania Parysa czy Macierewicza, sprawy Bolków i Lolków, Zapalniczek i Spółdzielców, dekomunizacje, ucieczki wicemarszałkówien, afery gospodarcze i to wszystko inne, czym władza naród zabawia, wytrącając go z egzystencjalnej nudy i apatii. Rządzącej grupie solidaruchów nie jest otóż potrzebny naród, którym ona rządzi, tylko widownia. W dobie telewizji aktor z widownią nie musi się już stykać.
    • Źródło: Wyspa Solidaruchów, „Nie", 16 lipca 1992 r.
  • Parlament wyłoniony w pierwszych wolnych wyborach nikomu się zresztą nie podoba, ponieważ jest dokładną reprezentacją narodu. Społeczeństwo mamy liche, zagubione w tej całej demokracji. Tworzenie dobrego systemu przedstawicielskiego trzeba by zacząć od kształtowania mądrego elektoratu, które wie, czego chce i jak swe cele osiągać. Doświadczenia minionych czterdziestu pięciu lat pokazały jednak, że dobry elektorat nie powstaje, dopóki on sam nie może wybierać. Sądzę, że jeszcze przez najbliższe kilkadziesiąt lat politycy nie będą w pełni zadowoleni z poziomu swoich wyborców. Naród uwarzył sobie parlament, który nie jest ani zupą ogórkową, ani rosołem, ani barszczem lub grochówką, czyli żadną wyraźną zupą z konkretnych składników. Zlał do jednego kotła rozmaite zupy z różnych garnków. Trudo, by to komukolwiek smakowało. Małe ma więc znaczenie, jakie są proporcje tej biało-czerwonej lury, ni to krasnego barszczu, ni to biało-żółtego rosołu.
    • Źródło: Biało-czerwona zupa dnia, „Nie", 31 października 1991 r.
  • Pedał kręci dupką, mówi falsetem, szminkuje ohydną swoją mordę, obwiesza się złotem i fałszywymi brylantami, ubiera się kolorowo, chodzi tanecznym krokiem podrygując, a gesty ma płynne, okrągłe. Częściej jednak pedała można poznać po tym, że wszystko jest na odwrót. Łeb wygolony, na nogach glany, krok Schwarzeneggera, sposób bycia kaprala. Większość ciot poznajemy po tym, że udają stworzenia jeszcze bardziej męskie od wszechpolaków.
    • Źródło: tygodnik „Nie” nr 31/2006
  • Piotr Adamczyk, z którego pragnąłem zrywać białą suknie papieża.
  • Polska jest państwem małego kalibru, ale większego, niż potrafi udźwignąć. Nie wiadomo, kto nią rządzi, a raczej wielu rządzi po trochu, choć to cecha raczej anarchii niż demokracji. Podziały i walki będą się wzmagać, mnożyć zaś skandale i sezonowe sensacje. Nic to złego, bo Polska zawsze bałaganem stała. Także za socjalizmu. Cały ten zarysowany teatr polityczny jest dla przeciętnego człowieka coraz bardziej odległy i egzotyczny, dla społeczeństwa obojętny. Ma ono własne, odrębne życie i zmartwienia. Objawia nieufny dystans wobec wszystkich osobistości. Nie chce ani poznawać programów, oni z drugiej strony stawać się motłochem, który zwabia demagogia. (...) Powstaje więc próżnia. W najbliższej przyszłości nikt i nic jej nie zapełni. Na przykład żadna chrześcijańska doktryna społeczna, czyli zbiór ogólników, z których wynika, że Watykan jest za prywatnym władaniem środkami produkcji, ale przeciw tego nieuchronnym konsekwencjom. Kościół jako siła przewodnia, podobnie jak Wałęsa, ma przechlapane, a cala polska karawana leniwie człapie dalej, tyle że wielbłądy gryzą się jak psy tymi swoimi tępymi zębami.
    • Źródło: Smród w próżni, "Nie", 6 października 1994 r.
  • Polski Kościół, czemuś rzymsko-katolicki, to dowód na trafność ateizmu. Gdyby Bóg istniał, już dawno zmieniłby personel.
  • Popieram idee lewicowe, jestem za równością, ale bynajmniej nie chcę jej podlegać.
    • Źródło: Wywiad rzeka z Urbanem, gazeta.pl, 28 kwietnia 2013
  • Postępuje teatralizacja życia publicznego.
    • Źródło: Rząd z motopompą, „Nie”, 14 lutego 2008.
  • Powiedziałem już o wiele więcej niż wiedziałem.
    • Opis: podczas przesłuchania przed komisją śledczą badającą aferę Rywina 7 marca 2003.
    • Źródło: wyborcza.pl
  • Powinien zacząć od elementarza.
    • Opis: odpowiedź na pytanie o lekturę dla Grzegorza Napieralskiego.
    • Źródło: wp.pl, 25 października 2011.
  • Powstał duży huk o podwyżkę cen gazu, ciepłej wody, ogrzewania i elektryczności. (...) Nowy rząd przeprasza, że podniósł ceny obowiązkowe na dzień dobry i z zaskoczenia, ale to tylko uprzejmość nowicjusza. W istocie rząd ma społeczne pozwolenie na podnoszenie cen do poziomu stosowanego w wielkim świecie, tylko ludzie nie pamiętają, że je dali. I tu musimy przedstawić straszliwą wadę politycznych reakcji większości Polaków, która powoduje, że każdy nasz rząd rządzi z takim trudem,iż wolałby rządzić Anglikami. Większość polskiego społeczeństwa w wolnych wyborach oraz nie fałszowanych badaniach opinii publicznej wypowiedziała się za gospodarką w pełni rynkową, za całkowitym kapitalizmem i unifikacją naszego kraju z Europą. Społeczeństwa udziela aprobaty ogólnej, po czym jednak bez żadnego poczucia konsekwencji protestuje przeciw szczegółowym a nieuchronnym skutkom swojego generalnego wyboru. Kiedy poparta przez większość polityka wyrażana jako zasada ogólna schodzi do parteru, wywołuje rezultaty konkretne - Polacy machają odcinkami swoich emerytalnych przekazów, wyrażając rozpacz i gniew. A niby dlaczego, a jakim prawem? Polak przypomina klienta, który idzie do fryzjera mówiąc: proszę ogolić mi głowę na zero. Kiedy zaś fryzjer wykona obstalunek, klient bierze z podłogi jeden obcięty włos i podtyka go mistrzowi pod nos, rozpacza, że go utracił i urządza histerie. Było nie golić się na zero! Było myśleć o skutkach ogólnego przyzwolenia, o czuprynie więc, a nie o pojedynczych włosach.
    • Źródło: Lwów i Wilno a kaloryfery, "Nie", 9 stycznia 1992 r.
  • Przyszły badacz dzisiejszych w Polsce obyczajów zauważy, że jeśli stanowisko jest poważne, nazywa się ono po męsku. Jest lekarz i lekarka, ale tylko ordynator, ordynatorka nie istnieje, choćby była konkretnie kobietą. Jest pani prokurator, od biedy prokuratorka, ale nie ma szefowej prokuratury, tylko pani szef prokuratury, chociaż szefowa istnieje w języku polskim jak najbardziej, jako żona szefa lub kierowniczka kuchni. Nauczycielka tytułowana być może profesorką, ale kiedy ma nominację Rady Państwa na ten stopień, jest już pani profesor, staje się jako profesor samcem, i przykłady można mnożyć.
    • Źródło: Doberman, zbiór reportaży Romanse, 1981
    • Zobacz też: kobieta
  • Ptasią grypę telewizja robi w pięć minut. Czyli kreuje zagrożenia.

REdytuj

  • Rakowski opowiadał mi, że generał wezwał go kiedyś do siebie i mówi, że jak wkroczą Rosjanie, on sobie palnie w łeb. Tego samego oczekiwał od Rakowskiego.
    • Opis: o Wojciechu Jaruzelskim.
    • Źródło: Jerzy Urban. Rozmawia Marta Stremecka, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 216.
    • Zobacz też: Mieczysław Rakowski
  • Robiąc Katyń, czyli zastrzeliwując w roku 1940 kilkanaście tysięcy polskich jeńców-oficerów, Stalin nie przewidział, że miejsce ich pochówku zajmą potem Niemcy, rozkopią groby, narobią krzyku, a wujkowi Joe wstydu przed aliantami. Przez to w roku 1944 drugi Katyń, chociaż pilnie Stalinowi teraz potrzebny, był już nie do własnoręcznego wykonania. Na Polaków zawsze można jednak liczyć. Wywołując powstanie sami sprowokowali zabicie w swojej stolicy około 20 tysięcy wojskowo przeszkolonych młodych polskich inteligentów o orientacji prolondyńskiej. Na dokładkę uśmiercono 200 tysięcy ich rodziców, krewnych i znajomych. Wszystko bez jednego radzieckiego strzału, naprawdę rękoma Niemców – nie trzeba już było im tego wmawiać. Pełna higiena polityczna. Odeszli jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec. W tym czasie w ogóle Bóg bardzo Stalinowi pomagał, lubił go widocznie (…). Londyn sprowokował śmierć lub rozproszenie warszawian i zburzenie miasta w naiwnej nadziei, że uda się z niego wypędzić Niemców tylko po to, żeby w opanowanej przez AK stolicy utworzyć komitet powitalny armii radzieckiej o innym politycznie składzie, niż życzył sobie tego Stalin (…). W powstaniu warszawskim zabito kilkanaście razy więcej ludzi niż w Katyniu. Mniej więcej tyle, ile zginęło polskich żołnierzy na wszystkich frontach II wojny światowej i we wszystkich jej bitwach razem wziętych: we wrześniu 1939, pod Lenino i Monte Cassino, koło Narwiku i w Afryce Północnej, nad Londynem i na Atlantyku, w walkach o Wał Pomorski i nad Odrą.
  • Rozwścieczone masy greckie, hiszpańskie i pokrewne zajadle atakowały gmachy państwowe w Atenach, Madrycie, Barcelonie, Rzymie. Prezes Jarosław Kaczyński wykumał więc własnym rozumkiem, że kiedy ludzie zbiorą się na ulicy nabierają strasznych antyrządowych emocji. Nie przypuszczał, że tam emocje wyciągają ludzi na ulice a nie podstawione autokary. I że ludzie stając się tłumem nie nabierają przez to złości.
    Tusk na tyle marnie rządzi, że zasłużył już sobie na opozycję przynajmniej takiego kalibru z jaką ja się biłem za czasów Jaruzelskiego.
  • Rząd się sam wyżywi.
    • Opis: odpowiedź na sankcje gospodarcze nałożone przez Ronalda Reagana na Polskę w 1981.
  • Rządy SLD były koteryjnymi rządami niecnoty.

SEdytuj

  • Starczy upór papieża w zadawaniu sobie udręki i czynieniu z niej widowiska pokazuje wyznawcom oraz niepodległym magii gapiom, że człowiek żyjący publicznie zatraca instynkt samozachowawczy i ludzkie wobec siebie odruchy. Ambicje władcze stają się jego najsilniejszą skłonnością.
    • Źródło: tygodnik „Nie”

ŚEdytuj

  • Ślub to szczyt głupoty. Ja już trzy razy brałem ślub, ale robiłem to bardzo dyskretnie i wstydliwie. I zawsze żeniłem się z konieczności mieszkaniowej.
  • Świństwem byłoby śmiać się z Żydów za Hitlera kiedy ich mordowano ale jest świętym prawem każdego rozumnego i uczciwego człowieka śmiać się dziś z Żydów w Izraelu, którzy są okupantami i rasistami.
    • Źródło: Radio RDC, 4 marca 2015

TEdytuj

  • Tabloidy zawsze podlizują się czytelnikom i podjudzają emocje motłochu. Ja zaś czynię na odwrót. Zmierzam do drażnienia czytelników, co czasami skłania ich do wartościowania samodzielnego, a nie stadnego. Stronię od wyrażania poglądów dominujących, więc aprobowanych, wystrzegam się śpiewania w chórze. Sądzę, że jeśli mój pogląd nie idzie na przekór większości, znaczy to, iż jest banalny, a skoro tak, to nie warto go podawać do publicznej wiadomości.
    • Źródło: tygodnik „Nie” nr 5/2005
  • Ten Jurczyk to był nadęty ćwierćinteligient.
    • Źródło: wywiad Teresy Torańskiej z 2002, cyt. za: Teresa Torańska, Byli, 2006
  • To dosyć typowe, że Kościół najsilniej reaguje na problem swoich pieniędzy albo prestiżu. Kościół jakby sam zadaje kłam swojej misji, bo gdy chodzi o jakieś kwestie religijne, które nie wiążą się z zaangażowaniem ambicjonalnym takim jak np. aborcja lub nie wiążą się z pieniędzmi, to Kościół nie wykazuje tej pasji jaką objawia teraz w sprawach pieniędzy.
  • To nadzwyczajne świństwo i bezprawie. Pomysł PO jest populistyczny, przeznaczony dla motłochu, łamiący wszelkie zasady funkcjonowania państwa.
    • Opis: o pomyśle odebrania emerytur członkom WRON.
    • Źródło: tvn24.pl, 26 września 2008

UEdytuj

  • Uważam, że jestem potrzebny prawicy. Oni po prostu potrzebują uosobienia wroga, tak jak Kościół katolicki potrzebuje diabła. Czyli mnie. Jestem, w ich rozumieniu, komunistą, a przy tym ateistą, hedonistą, kosmopolitą, cynikiem.
  • Uważam, że przewrót w ’56 roku był możliwy tylko dzięki Gomułce, jego postawie wobec Związku Radzieckiego, na którym chciał wymóc poszerzenie skali polskiej autonomii. To był wielki okres Gomułki i na tym się jego wielkość skończyła. Potem już ochoczo pacyfikował Czechosłowację.
    • Źródło: Jerzy Urban. Rozmawia Marta Stremecka, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 124.
    • Zobacz też: polski październik

WEdytuj

  • W czasie wojny wszyscy Polacy pomagali Żydom. Jedni pomagali im przeżyć, a inni umrzeć.
    • Źródło: tygodnik „Nie”; cyt. za: „Przegląd” nr 47 (933), 20–26 listopada 2017, s. 3.
    • Zobacz też: Holokaust
  • W ówczesnych redakcjach, tak jak i w części dzisiejszych nawet debiutant, praktykant nie jest zobowiązany do siedzenia od 8 do 16. Ma zajęcia dosyć luźne i wiele zależy nie od jego pozycji hierarchicznej, ale od tego, jakimi umiejętnościami się wykaże i jak go ocenią czytelnicy, widzowie czy słuchacze. Jednym słowem ma w ręku i słowie instrumenty stanowienia o sobie.
    • Źródło: wywiad dla HomoDicit.pl, styczeń 2008
  • W jednym tylko przypadku zauważyłem, że SB kręci – gdy fingowała śledztwo w sprawie zabójstwa Grzegorza Przemyka. Ale i wtedy nie chodziło o zabicie z premedytacją syna opozycjonistki, tylko o przypadkowe pobicie. SB działała pod naporem nieprawdziwych oskarżeń, że morduje opozycjonistom dzieci.
  • W wyższych sferach urzędowych krąży obecnie prawdziwa podobno historyjka z życia rodzinnego, będąca tematem literackim na miarę naszej epoki. Żona, wychodząc na zakupy, kazała mężowi zreperować kaloryfer, z którego ciekła woda. Po powrocie zobaczyła męża od pasa w dół. Leżał bowiem na wznak na podłodze z korpusem i głową skrytą pod meblem i stukał narzędziem w kaloryfer. Będąc kontenta z mężowskiego posłuszeństwa, poczochrała leżącego pieszczotliwie po genitaliach i przeszła do drugiego pokoju. (Prominenci miewają bowiem w swoich mieszkaniach po dwa pokoje, a nawet trzy). Ku swemu przerażeniu zobaczyła męża siedzącego w fotelu. Małżonkowie postanowili, że musi ona iść i przeprosić hydraulika za to, że go przywitała nazbyt poufale. Rzemieślnik nie reagował jednak na jej słowa i nie ruszał się. Wezwano pogotowie, tym razem lekarskie, a nie ogrzewnicze. Głaskanie hydraulika po genitaliach  –  jak się okazało  –  tak zaszokowało nie rozpieszczonego widać specjalistę, że gwałtownie poderwał głowę, walnął się czołem o żeliwne żeberko i stracił przytomność. Wstrząśnienie mózgu skończyło się happy endem i on też mógłby wieńczyć powieść poświęconą temu zdarzeniu.
    • Źródło: Rola mezaliansów, „Szpilki”, maj 1986
  • Większość współczesnych obywateli RP wywodzi się z prowincjonalnej ogłupiałej lub nawet zbrodniczej hołoty. Warszawski anglojęzyczny menedżer z laptopem to wnuk babska spod kradzionej żydowskiej pierzyny. Kielecki tym bardziej.
    • Źródło: tygodnik „Nie” nr 5/2008
  • Wszyscy będą mieli w pewnym momencie dosyć katolicko-nacjonalistycznej prawicy z bardzo różnych powodów.

ZEdytuj

  • Zawsze daje się dupy wobec jakiegoś systemu wartości, środowiska czy otoczenia. Dawanie dupy jest zawsze rzeczą względną.
    • Źródło: wywiad dla HomoDicit.pl, styczeń 2008
  • Znęcanie się papieża nad sobą i nad wrażliwszą częścią publiczności TV – tą chrześcijańską, naginaną do współczuwania – nazywane bywa bohaterstwem Jana Pawła. Jednakże każde bohaterstwo stanowi łamanie praw człowieka wobec siebie samego. Ktokolwiek zaś znęca się nad sobą, tym łatwiej uczyni to innym.
    • Źródło: tygodnik „Nie”
  • Z całego serca popieram kandydaturę na prezydenta Rzeczypospolitej pani doktor Ogórek, ponieważ pod nią kryje się… Leszek Miller.

ŻEdytuj

  • „Żołnierz wolności” Jakubowskiej, gdyż ukazuje, jak generał Karol Świerczewski bezwzględnie kochał ojczyznę.

O Jerzym UrbanieEdytuj

  • Dla dziennikarzy niezależnych wejście na konferencję znienawidzonego powszechnie Jerzego Urbana było wielką atrakcją, powiększoną dodatkowo przez reakcję dziennikarzy zagranicznych patrzących na nas jak na partyzantów, którzy właśnie wyszli z lasu z granatami za pasem i karabinami w dłoniach. A Urban, zamiast dzwonić po ZOMO, musiał grzecznie odpowiadać na nasze pytania.
  • Gdyby p. Urban mnie promował, to byłbym bardziej znany, niż p. Lech Wałęsa… To zdolny propagandzista.
  • Ja tego nie biorę do ręki, Gazety Wyborczej nie biorę nigdy do ręki – musiałbym się myć. Nie wiem, czy bym się wymył. Tak samo nie biorę niektórych innych gazet do ręki, to by mi ubliżało, ja jestem Polakiem! Dawniej Polacy mieli godność, honor! Nie biorę nigdy, jakiegoś „Nie” Urbana (…) „Nie” precz! Panie Jezu wejrzyj i nawróć ich, aby nie kłamali (…)
    • Autor: o. Tadeusz Rydzyk
    • Źródło: homilia wygłoszona w Chicago w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, 16 kwietnia 2007
  • Jeden z najbłyskotliwszych umysłów w Polsce.
  • Jednym słowem? Kanalia.
    • Autor: Wojciech Wierzejski
    • Opis: odpowiedź na pytanie: „Jak jednym słowem określiłby pan Jerzego Urbana”; zorganizowane na potrzeby programu Kuba Wojewódzki.
  • Nie tylko wypada z Urbanem się zgodzić, lecz i podziękować mu, że jako jeden z niewielu upomina się w przestrzeni publicznej o prawo do bycia nie tylko niekatolikiem, lecz antykatolikiem, nie tylko krytykiem Kościoła z pozycji dobrze mu życzących i troszczących się o jego dobro, lecz również krytykiem Kościoła i katolicyzmu po prostu.
  • Pan Urban łże, jak bura suka. Nikt z nas nie chciał walczyć zbrojnie, a wy za wszystko groziliście nam karą śmierci.
  • Rządzący mówią z taką samą butą, jak komunistyczni ministrowie. Mówią, że jest świetnie, że są zadowoleni ze swojej dwuletniej pracy. Kiedy widzę premiera mówiącego te słowa, to jakbym widział Jerzego Urbana w 1981 roku.
  • Wie pan, kto to Urban? To taki mężczyzna, który zasypia w krawacie, żeby rano odróżnić dupę od twarzy.
  • Zaproszenie Jaruzelskiego to demonstracja polityczna. Można powiedzieć, że zaraz w sprawach bezpieczeństwa zostanie zaproszony gen. Kiszczak, a w sprawach wolności prasy Jerzy Urban.