Afera Rywina

afera korupcyjna w Polsce

Afera Rywina (Rywingate) – jeden z największych, lecz niewyjaśnionych do końca skandali korupcyjnych III Rzeczypospolitej.

  • …lub czasopisma…
    • Opis: dwa słowa, które zniknęły w trakcie prac nad ustawą o radiofonii i telewizji.

Z przesłuchań komisji śledczej

edytuj
  • Adam Michnik: Kolorowe skarpetki to symbol walki ze stalinizmem. Wszyscy bikiniarze chodzili w kolorowych skarpetkach.
    Anita Błochowiak: Mówi się, że pedały też.
    • Opis: spontaniczna odpowiedź Anity Błochowiak (SLD) w czasie przesłuchiwania Adama Michnika.
  • Mnie jest trudno sobie przypomnieć, co pijanej nocy z 23 lipca, bo to w takich okolicznościach się rozmowa z Adamem Michnikiem odbywała, jak on precyzyjnie opowiadał o tej konfrontacji i dlaczego ja z tego wysnułem taki wniosek. Ja tylko widocznie mogłem odnieść wrażenie z rozmowy z Rywinem następnego dnia, że on w ogóle nie liczy się z ujawnieniem i że dla niego jest szalonym zaskoczeniem, że ja mu mówię o zebraniu szykowanym w redakcji „Gazety Wyborczej”.
  • Pani poseł – proszę mi wybaczyć, ale obawiam się, że pani owies uderzył do głowy.
    • Autor: poseł Bogdan Lewandowski po odczytaniu przez Renatę Beger oświadczenia, w którym domagała się rezygnacji jego i trzech innych członków komisji śledczej (18 lipca 2003); nawiązanie do wcześniejszego stwierdzenia posłanki w jednym z wywiadów, jakoby lubiła seks „jak koń owies”.
  • To jest możliwe. Z tym, że również jest możliwe, że rano zmieniłam te decyzję, bo wie pan, „kobieta zmienną jest”.

Janina Paradowska w aferze Rywina

edytuj
  • Histeryczna, kłamliwa, demagogiczna kampania, w której tak naprawdę wcale nie chodzi o wolny przepływ idei, ale o wielkie pieniądze – tak premier Leszek Miller określa dyskusję wokół nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.
    • Opis: 20 kwietnia 2002 („Polityka”, 16)
  • Ponieważ odpowiedź premiera [Leszka Millera] jest żadna, a uzasadnienie pana Michnika bardzo szerokie, było dla nas dosyć przekonujące, że wycofamy to pytanie.
    • Autor: Janina Paradowska
    • Opis: wyjaśnienia, dlaczego na prośbę Adama Michnika, po uzgodnieniu z redakcją tygodnika „Polityka”, wycięła z już autoryzowanego wywiadu z premierem Leszkiem Millerem, wątki dotyczące afery Rywina. Wypowiedź dla PAP w roku 2003.
  • Tym, którzy przypominają, jakoby Adam Michnik „redagował” mój wywiad z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem, odpowiem, że mi nie redagował i nie będę walczyła z kłamstwami na ten temat, bo szkoda czasu. Dziś zrobiłabym to samo z pełnym przekonaniem, że robię słusznie. Pamiętliwych zachęcam do upominania się, aby ktoś wreszcie wyjaśnił nam, na czym polega Afera Rywina i gdzie jest ta Grupa Trzymająca Władzę, której szuka prokuratura.
    • Autor: Janina Paradowska, wypowiedź umieszczona na jej blogu w roku 2006.
  • Janina Paradowska, która w „Polityce” komentuje Rywingate, też nie mówi tego, co o niej wie, bo nie może. (…) W Rywingate ścierają się już rozmaite interesy, zobowiązania, układy i zamysły.
    • Autor: Jerzy Urban, Rywinówek, „Nie”
    • Opis: w artykule o aferze Rywina, Jerzy Urban, powiernik obu stron (Urban spotyka się z Michnikiem 23 lipca i z Rywinem dzień później), opisuje „towarzyski” wątek całej afery.

Komentarze

edytuj
  • Podskórną władzę nad państwem i instytucjami nim rządzącymi przypisuje się w świecie wielkim korporacjom, a u nas wielkim łapówkodawcom. Sądzę więc, że to dobrze, iż w Polsce istnieje taki Michnik – czynnik niezależnego od wyborczych procedur wpływu na rządzenie, który nie opiera się też na potędze pieniądza. Mało krajów ma wmontowane w swe mechanizmy polityczne takie urządzenie sterujące jak Michnik. Jest on więc być może też jedyną zaletą wyróżniającą polskie stosunki. Ten dodatkowy regulator polityki próbują teraz zepsuć, osłabić.
    • Opis: ocena roli Michnika w kształtowaniu kulisów polskiej polityki w drugiej dekadzie III RP i możliwość osłabienia jej, za sprawą ujawnienia niejednoznacznej roli Agory w aferze Rywina.
    • Autor: Jerzy Urban, Z żebra Adama, „Nie” nr 09/2003
  • Przegląd przyczyn potęgi Michnika zrobię skrótowy. Umiał wyprzedzić swój czas stając ponad historycznymi podziałami. Wybiegł swą postawą w przyszłość, w której stracą one znaczenie. Zbudował gęstą sieć różnorodnych politycznie i personalnie powiązań prywatno-osobistych. Stał się przez to wpływowym doradcą wielu stron naraz i pchał je w kierunku, który sam obierał. Zajął pozycję nieodzownego arbitra. Zarazem wykorzystuje ten kluczowy element wpływów, jakim jest w polityce zakulisowe skumplowanie przy wódce. Dba pieczołowicie o swoją ponadpolską pozycję ideologa, wyroczni politycznej, męża zaufania potężnych ośrodków zachodniej myśli i władzy. Przydał swojej gazecie tak wielkiego znaczenia, że jej informacje, punkt widzenia, pochwały, nagany, osądy przejmują telewizje i liczni wpływowi publicyści znacznej części polskiej prasy. To „Wyborcza” orzeka, które zdarzenie w Polsce jest ważne, a które nie. Nadaje rozgłos, czemu zechce, lub unicestwia rezonans. Dyktuje, co o czym mniemać należy. Palcem wskazuje, kogo obalić, a że zna tu miarę, wyroki personalne „Gazety” bywają bezapelacyjne. Gdy „Wyborcza” sprzeciwia się ustawie lub decyzji rządu, to piastunowie władzy nikłe mają szanse, by przeforsować bez weta prezydenckiego coś wbrew niej. Wręcz opadają z sił, a tracą też na to ochotę. Michnik kumuluje przy tym tak rozległą zakulisową wiedzę o sprawach i ludziach, iż wielu czołowych polityków musi zabiegać o jego dyskrecję i lojalność. W czym się nie zawodzą, bo jest ona markowa. (Pokaz odbył się przed komisją sejmową.)
    • Autor: Jerzy Urban, Z żebra Adama, „Nie” nr 09/2003
  • Trudno mi się oprzeć wrażeniu, że Adam Michnik powinien zażywać środki na wzmocnienie pamięci – na pewno Biovital i te wszystkie inne środki, które wspomagają pamięć człowieka po pięćdziesiątce.
    • Opis: uszczypliwy komentarz, faktu zasłaniania się Adama Michnika sklerozą, w czasie przesłuchań przed komisją śledczą ds. afery Rywina, poczyniony przez przewodniczącego tejże komisji.
    • Autor: Tomasz Nałęcz
  • 14 listopada z więzienia wyszedł Lew Rywin, skazany za pomoc w płatnej protekcji wobec „Agory”. Po odzyskaniu wolności powiedział, że czuje się jak „więzień polityczny”. Rywin rzeczywiście dawał Michnikowi do zrozumienia, że za odpowiedni projekt ustawy powinien zapłacić, ale Michnik, wybierając straszenie ówczesnego premiera Millera ujawnieniem nagranej na magnetofon propozycji, liczył, że załatwi sprawę bez płacenia i to już była polityka.
  • Ja mogę się stawić. Mogę zaśpiewać i zatańczyć, tylko po co?
  • SLD nie zakładało grupy trzymającej władzę, nie wysyłało nigdzie pana Rywina i nie ma z tym nic wspólnego.
    • Autor: Krzysztof Janik po orzeczeniu sądu apelacyjnego, że Lew Rywin nie działał sam występując z propozycją korupcyjną wobec Agory.