Małgorzata Gersdorf

polska prawniczka, profesorka i prezeska Sądu Najwyższego

Małgorzata Maria Gersdorf (ur. 1952) – polska prawniczka, specjalistka w dziedzinie prawa pracy, profesor nauk prawnych, od 2014 do 2020 pierwsza prezes Sądu Najwyższego.

Małgorzata Gersdorf (2014)
  • No poszłam podziękować. A że dostałam od wszystkich organizatorów tę świeczkę, było ciemno, no to wzięłam tą świeczkę. Ale to nie jest tak, że ja chodziłam i demonstrowałam z tymi świecami. Ja rozumiem, że to są słowa pani Mazurek, ona dezawuuje mnie stale i ciągle i internautów, bo to widziałam. I nie wiem, jaki jest cel tych internautów żeby dezawuować mnie i mówić, że mam sklerozę, no prawdopodobnie taki, że już powinnam odejść, bo jestem stara.
  • Od niezależności sądów, której nawet po 1989 r. nie mieliśmy zbyt wiele, przechodzimy aktualnie do etapu drugiego, znacznie niebezpieczniejszego: rozmontowania niezawisłości sędziowskiej.
  • Proszę Obywatelki i Obywateli, aby czytali polską Konstytucję i wyciągali z niej wnioski. Niech we własnym interesie przemyślą drogę, którą podąża rządząca większość. Trzeba bowiem stale pamiętać, że nikt, kto wygrywa demokratyczne wybory nie rządzi tylko w imieniu swoich wyborców, ale w imieniu wszystkich obywateli. Nikomu też nie wolno niszczyć struktur konstytucyjnych organów państwa. Tak postępuje tylko okupant.
  • Sędziowie SN nie chodzili z żadnymi świeczkami. I mówię to do pani minister Romaszewskiej. Już któryś raz pani powtarza taką tezę, że jestem politykiem. Nigdy nie byłam politykiem, nie mam swady politycznej. Ja bronię niezależności sądów i sądownictwa.
  • W Polsce skończyła się epoka, kiedy mogliśmy polegać na zadeklarowanej w art. 2 Konstytucji zasadzie demokratycznego państwa prawnego. O prawo (…) należy teraz walczyć i obowiązek ten (…) spoczywa na sędziach. Powstaje oczywiście pytanie, jak to robić? Prostych odpowiedzi nie ma. W każdym bądź razie muszę to powiedzieć: nie ma walki bez ofiar, a do nich może być zaliczony każdy z nas tu obecnych. Piastujemy władzę publiczną, a skoro tak, to musimy zawsze liczyć się z konsekwencjami. Proszę więc Państwa Sędziów (…) aby przestali myśleć o sobie jako o tych, którzy tylko przychodzą do miejsca pracy wykonać swój obowiązek, a tak poza tym to muszą pracować, spłacać kredyt, wyżywić rodzinę itp. Takie postawy skłaniają do szukania usprawiedliwień, a w ostateczności – do ustępstw. Walka o prawo, o niezawisłość sędziów musi toczyć się w granicach prawa, ale musi być twarda i jednoznaczna, jak jednoznaczny jest ustrój państwa. Aby zwyciężyć, trzeba się przygotować nawet na sądy dyscyplinarne, na ryzyko usunięcia z urzędu, na wszystko!
  • Władza lansuje taki obraz, że sędziowie to tłuste koty, którzy opływają w luksusy za państwowe pieniądze. Spójrzmy od dołu. Przeciętny radca prawny zarabia więcej niż sędzia sądu rejonowego. 7 tys. to straszne pieniądze? Na tym szczeblu 70 proc. nominacji to kobiety. Zarobki nie są wystarczające, by mężczyźni podejmowali ten zawód. Nieco lepiej jest w sądach okręgowych, ale za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji. A co jest na samym szczycie? Dobry adwokat ma się lepiej niż sędzia Sądu Najwyższego.

O Małgorzacie Gersdorf

edytuj
  • Dzisiaj nie potrafimy wymienić nikogo z liczących się profesorów, który miałby inne zdanie. Zdanie jest jednoznaczne: konstytucja gwarantuje pierwszej prezes urzędowanie do 2020 roku. To musi być uszanowane, bo inaczej ta konstytucja jest w sposób oczywisty złamana. Twierdzenie odmienne jest twierdzeniem najczęściej ludzi, którzy są bardzo pewni siebie, bardzo potrafią być butni, bardzo potrafią szargać inne opinie, nie mając ku temu żadnej wiedzy, żadnego doświadczenia i żadnych prawdziwych argumentów, poza w kółko powtarzaniem, że określony przepis konstytucji pozwala ustawowo określić wiek przejścia w stan spoczynku. To jedno z drugim akurat niewiele ma wspólnego.
  • Sugerowanie w liście oficjalnym do prezydenta, że projekt ustawy wychodzi naprzeciw oczekiwania partii rządzącej, budzi duże wątpliwości z punktu widzenia tego, czy faktycznie pierwszy prezes Sądu Najwyższego powinien w ogóle używać tego typu sformułowań i tymi kryteriami się kierować.
  • Takich pomysłów nie miał nawet osławiony Pablo Escobar, gdy zaatakował kolumbijski Sąd Najwyższy. Właściwie – przy pani Małgorzacie Gersdorf i jej poplecznikach – Escobar był zwykłym tradycjonalistą, który – podobnie jak inni rewolucjoniści – uważał, że jak się skróci sędziów o głowę, to poprawi się poziom sprawiedliwości w jego kraju.

Zobacz też

edytuj