Otwórz menu główne

Paweł Witold Bortkiewicz (ur. 1958) – polski duchowny katolicki, profesor nauk teologicznych specjalizujący się w zakresie teologii moralnej.

  • Czy istnieje alternatywny, lepszy niż chrześcijański model patriotyzmu? A jeśli – jak przypuszczam – nie ma takiego, to czy nie warto promować tego lepszego?
  • Katolicyzm deklarowany przez pana prezydenta pozostaje jedynie w sferze deklaracji, gdyż wszystkie jego działania na urzędzie zupełnie odbiegają od nauczania Kościoła. Ten jego katolicyzm można porównać do postawy wegetarianina, który zajada się stekiem. Nie jest to ocena powierzchowna, ale wypływa z głębokiej analizy jego dotychczasowych „dokonań”. Trzeba tu jego deklaracje katolicyzmu skonfrontować ze stosunkiem jaki przedstawia wobec in vitro, wobec tzw. konwencji przemocowej, która uderza w chrześcijańskie wartości, wobec modelu małżeństwa, a także wobec aborcji. Nie mam więc żadnych wątpliwości, że nie jest to aksjologia katolicka.
  • Ktoś chce pracować nad tym, jak mają żyć polskie rodziny, ile pieniędzy przeznaczyć na rozwój przemysłu, edukacji, zbrojeń, na pomoc społeczną, na usługi zdrowotne. A ktoś kpi z tej pracy, bełkocze o sprawach zupełnie niezwiązanych z przedmiotem obrad, mówiąc językiem współczesnym – lansuje sam siebie. A później ten bełkot zostaje nazwany patetycznie „walką o wolność”.
  • Musimy o tych wydarzeniach pamiętać. Musimy pamiętać dlatego, że ludzie tych formacji politycznych będą znów ubiegać się o urzędy państwowe, będą startować o miejsca w samorządach, a potem zapewne o miejsca w parlamencie. Musimy o tym pamiętać skutecznie, bo dla takich ludzi nie może być i nie mam miejsca w polityce. Ich właściwym miejscem aktywności powinny być kabarety, ale najlepiej takie, które byłyby zakładane za więziennym murem”.
  • Przeżyliśmy może groteskowe dni i wielu z nas zapamięta tych pseudobojowników, powstańców walczących, jak mówili, o wolność, o demokrację, o Polskę. Wielu z nas zapamięta tych ludzi, przepraszam za określenie, jako bandę przygłupów. Ale musimy pamiętać, że wyjątkowo prawdziwe w tym przypadku są słowa: „w tym szaleństwie jest metoda”.
  • Zgadzam się z tym, że przedstawione zostały nam fakty. Warto może jednak zapytać nawet nie w imię czego (zdaję sobie sprawę, że pierwsza odpowiedź zabrzmi: w imię ofiar, i ja to szanuję), ale warto zapytać – dlaczego teraz? Dlaczego teraz, gdy jesteśmy świeżo po prezentacji „eklezjologii” Jażdżewskiego–Tuska, gdy w całym paśmie profanacji dokonuje się poniżenie osoby Matki Bożej, gdy ta zajadle walczy się właśnie z katolicką wizją godności człowieka i godności miłości?

O Pawle BortkiewiczuEdytuj