Jerzy Hausner

polski polityk i ekonomista
Jerzy Hausner

Jerzy Hausner (ur. 1949) – polski polityk i ekonomista, poseł na Sejm IV kadencji, minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki, członek Rady Polityki Pieniężnej.

  • Chcąc zachować wolność w sferze prywatnej, musimy być aktywni w sferze publicznej, aby móc oddziaływać na państwo. W przeciwnym razie to państwo będzie się degenerowało. Jednym z najważniejszych problemów jest absolutna niewspółmierność pomiędzy dynamicznie rozwijającym się sektorem prywatnym i zachowawczą, skostniałą sferą państwową. Tego się nie da zmienić poprzez kartkę wyborczą.
  • Demontując OFE teraz, zmniejszymy dług publiczny, ale kosztem jego zwiększenia w przyszłości. Koszty obsługi przyszłego długu będą wyraźnie wyższe niż obecnego, co w skrajnej sytuacji oznacza, że państwo nie będzie w stanie wypłacać emerytur.
    • Źródło: Co się stało z „zieloną wyspą”?, „Gazeta Wyborcza”, 14 lutego 2011.
    • Zobacz też: OFE
  • Jak patrzę na tych młodych ludzi, którzy mają ambicję być dzisiaj w polityce, to wiem, że polityka jest dla nich drogą na skróty. Nie mają żadnej podbudowy aksjologicznej i boję się tych ludzi. Bo to są ci, którzy jak się nie załapią na korporację prywatną, to załapią się na korporację publiczną. I będą się zachowywali w polityce tak samo, jak w korporacji.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
  • Jest taka stara socjalistyczna idea Edwarda Abramowskiego, żeby w takich przedsiębiorstwach, jak koleje publiczne, działały rady nadzorcze reprezentujące ludzi, którzy nie są ich właścicielami, ale są użytkownikami tych kolei. I dlatego są zainteresowani ich funkcjonowaniem i chcą mieć na nie wpływ.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
    • Zobacz też: Edward Abramowski
  • Jeżeli media również są władzą, to dlatego, że kształtują znaczenie pewnych pojęć, że tworzą komunikaty. To władza wynikająca z panowania nad dyskursem. Właśnie w tym miejscu polityka wkracza w sferę kultury.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
    • Zobacz też: media
  • Jeżeli uważamy, że bardzo ważną sprawą są media publiczne, to zastanówmy się jak je zmienić. Bo władza nawet palcem tu nie ruszy. Jeśli politycy partyjni coś zmienią, to tak, by zmiany sprzyjały im, a nie kulturze. Polityczna soap opera będzie trwała w najlepsze.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
  • Naszym celem nie powinien być ani rynek, ani państwo, ani magiczny wzrost PKB. Chodzi o wspólny park, dobrą komunikację, w miarę sprawną służbę zdrowia. I żeby w pracy człowiek był traktowany po ludzku, a nie jak poddany w folwarku.
    • Źródło: rozmowa Grzegorza Sroczyńskiego, Jerzy Hausner: Dokąd idziemy?, „Gazeta Wyborcza”, 9–10 sierpnia 2014.
    • Zobacz też: wzrost gospodarczy
  • Nie ma jednego uczestnika polityki, tylko bardzo wiele jej podmiotów. Jeżeli któregoś z nich brakuje, np. obywateli i ich inicjatyw, to polityka się degeneruje. Jeśli ludzie są zredukowani do użytkowników kartki wyborczej lub pasywnych oglądaczy teatru politycznego, to polityka karleje.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
    • Zobacz też: polityka
  • Trzeba tworzyć przeciwwagę dla polityki partyjnej, która rozgrywa się tylko w instytucjach państwa. Dziś potrzeba polityki obywatelskiej. Muszą zostać poszerzone gamy uczestnictwa w polityce. Np. praca w większości urzędów państwowych powinna być dostępna nie z powodu bycia działaczem danej partii, ale dlatego, że ktoś jest kompetentną osobą, która potrafi pomóc w rozwiązywaniu społecznych problemów.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
    • Zobacz też: państwo
  • Władza, która słucha? Nie ma takiej możliwości. Przeciwstawiam się temu całym moim doświadczeniem. Rozumiem władzę relacyjnie. Władza jest w istocie rzeczy wymianą, to interakcja. A my uparcie widzimy we władzy rodzaj zwierzchności. Uważamy, że jesteśmy suwerenem, i że powierzamy władzy swoje prawa, bo to jest światła władza. I potem do tej zwierzchniej władzy apelujemy. To jest całkowicie fałszywa perspektywa. Władza to tylko jeden z podmiotów uczestniczących w procesie politycznym, dysponujący większymi zasobami czy możliwościami.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
    • Zobacz też: władza
  • Władza ma pomóc, żeby taka obywatelska kultura się rozwijała. To nie władza ma decydować o zawartości wystaw czy spektakli. Władza ma tworzyć warunki finansowe i prawne, żeby obywatele wspólnie tworzyli kulturę. Władza nie musi robić nam dobrze. Musi tworzyć warunki, w których będziemy mogli robić to, co uważamy za istotne. Władza ma być pomocnicza, a nie nadrzędna.
    • Źródło: rozmowa Joanny Warszy i Artura Żmijewskiego, Egzekwowanie demokracji, „Krytyka Polityczna”, Nr 30/2012.
    • Zobacz też: kultura