Otwórz menu główne
Logo Ruchu Palikota

Ruch Poparcia Palikotapolska partia polityczna założona przez Janusza Palikota.

  • Dla swojej partii jestem w stanie spieniężyć wszystko, co będzie trzeba. Mam trochę nieruchomości, dzieła sztuki. Jestem w stanie zgromadzić 5 milionów złotych. (…) Chciałbym, aby sympatycy Ruchu wpłacali choćby po 10 zł miesięcznie na potrzeby stowarzyszenia czy później partii. Szacuję, że takich osób jest ok. 10 tys., a to dawałoby 100 tys. zł miesięcznie, co pozwoliłoby na utrzymanie znacznej części struktur regionalnych. W roku wyborczym powinniśmy dysponować 10 mln zł.
  • Jacy jesteśmy? Otóż my – Ruch – jesteśmy pomarańczowi! To znaczy, że jesteśmy czymś nowym! Ani lewica, ani prawica, ani liberałowie, ani socjaliści! My naprawdę jesteśmy czymś nowym! Partią ze świata postideologicznego! Wierzymy w człowieka, więc jesteśmy humanistyczni. Wierzymy w wolny rynek z dużym udziałem państwa, więc jesteśmy socjaldemokratyczni. Wierzymy w politykę państwa i w konieczność ograniczenia biurokracji jednocześnie. Wierzymy w mały biznes i chcemy ograniczenia praw korporacji! Tacy właśnie jesteśmy!
  • Jeżeli polska lewica wpadnie w ręce Palikota, to świetnie. Nareszcie ktoś o niespokojnym umyśle, kto szuka nowych przestrzeni, a przy tym twardy menadżer. Już dokonał rzeczy niesamowitej.
    • Autor: Janusz Opryński, cyt. za: Piotr Głuchowski, Januszek chłopczyk oburęczny, „Gazeta Wyborcza”, 15–16 października 2011.
  • Palikot jak na razie przysłużył się demokracji. Zachęcił wiele osób do pójścia na wybory, niektórych do oddania ważnego głosu. Wielu ludzi, wściekłych czy zniesmaczonych tępawym tradycjonalizmem, nietolerancją, patriarchalnymi obyczajami odnalazło w nim trybuna swoich spraw. Poparli go też ci, którzy przestali już ufać politykom i wyglądają jakiejkolwiek nadziei na poprawę swej sytuacji. Oni mogą się zawieść, bo Palikot nie przedstawił pomysłu na walkę z nędzą czy nierównościami społecznymi.
  • Palikot odpowiedział na coś, co można by nazwać społecznym zamówieniem. Dwie partie prawicowe, różnie prawicowe, nie dają odpowiedzi na pewne problemy. (…) Te 15 postulatów, trzy grupy kwestii: państwo, które jest sprawne i oczyszczone z idiotyzmów biurokratycznych, rola Kościoła – przywrócenia tego, co jest w naszej konstytucji zapisane, nie antyklerykalizm, plus różne uwagi na temat konkretnych polityk społecznych – to sprawy, z którymi wielu ludzi zgodzi się z Palikotem. Niewątpliwie jest to apel do wielkomiejskiego, dobrze wykształconego, świeckiego, młodego elektoratu.
  • Radykalny antyklerykalizm okazał się drogą do sukcesu wyborczego w naszym arcykatolickim państwie. Można sądzić, że to skutek wyboru samych hierarchów. Kościół Jana Pawła II, abp. Życińskiego, i ks. Tischnera przegrał w sporze z Kościołem abp. Michalika, abp. Głódzia i ks. Rydzyka.
    • Autor: Adam Michnik, Wojewódzki i Duch Święty, „Gazeta Wyborcza”, 15–16 października 2011.
  • Sam Palikot budzi moje obawy, ta jego wodzowska partia Jego postać jest niejednoznaczna, ale mam już dość kalkulacji, że trzeba poprzeć PO, żeby nie wygrał ten straszny PiS. Uważam, że PO wygra i tak, a Palikot w Sejmie to świeży powiew w polityce.
  • Sam Palikot jest bardzo istotny w tym ruchu, Anna Grodzka jest zaś przykładem tego czym ten jego ruch mógłby być.(…) Ofertą Palikota może być także pewna zmiana kulturowa – jej symbolem jest chociażby wystawienie na „jedynce” RP w Krakowie Anny Grodzkiej, założycielki i szefowej fundacji Trans-Fuzja, która zmieniła płeć. – Ta reforma kulturowa potrzebna jest w Polsce.
  • To będzie dobre! On albo zmusi lewicę do przeformatowania się, albo ją wchłonie i stworzy na nowo. I wreszcie ktoś przewietrzy ten klerykalny zaduszek.
    • Autor: Jan Hartman, cyt. za: Piotr Głuchowski, Januszek chłopczyk oburęczny, „Gazeta Wyborcza”, 15–16 października 2011.
  • Trzeba powiedzieć jasno: Ruch Palikota to nasze dziecko. Pierwszy wiec partii odbył się pod kurią warszawsko-praską, kiedy abp Hoser zagroził ekskomuniką posłom popierającym in vitro.
    • Autor: ks. Wojciech Lemański, rozmowa Katarzyny Wiśniewskiej, Nie boję się niczego poza grzechem, „Gazeta Wyborcza”, 31 marca-1 kwietnia 2012.
  • Widać jasno, że Ruch Palikota, założony przez Janusza Palikota, jako ugrupowanie skrajnie lewicowe czerpie z doświadczenia i retoryki antyklerykalnej uprawianej w czasach PRL przez agendy propagandy komunistycznej, wojujących ateistów i politruków. Siła merytoryczna tej propagandy jest żadna, ale siła emocjonalna może być duża, ponieważ pomaga zwierać komunistyczny elektorat, którego nienawiść do Kościoła stanowiła, i niestety stanowi, ramy ideowe mentalności i światopoglądu. Bez nienawiści do Kościoła lewica nie wiem, kim jest.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Ja pierdolę, Palikot trzeci w Polsce. Polacy zwariowali. Pora szykować się na ostrą wojnę światopoglądową. Nie odpuszczę – przynajmniej ja – temu skurwysynowi i jego poplecznikom. I powiem krótko: wstyd mi za tych, którzy zagłosowali na mendę w przebraniu trefnisia.