Otwórz menu główne

NATO

międzynarodowa organizacja polityczno-wojskowa (powst. 1949)
Flaga NATO

NATO – organizacja polityczno-wojskowa.

  • Alternatywą dla wejścia Polski do UE jest albo wejście do Wspólnoty Niezależnych Państw albo sojusz bilateralny z Łukaszenką (…) Wejście do NATO zapoczątkowało proces integracji, a wejście do UE jest ekonomicznym i organizacyjnym dopełnieniem tego procesu (…) To otwarte drzwi do szkół, do uczelni i świata, o którym marzyliśmy.
  • Będziemy bronić naszych sojuszników w NATO, każdego sojusznika. W tym sojuszu nie ma starych członków i nowych członków, mniej ważnych i ważniejszych partnerów – są po prostu sojusznicy. Proste i oczywiste. I będziemy bronić integralności terytorialnej każdego jednego członka sojuszu.
  • Czy ktokolwiek jeszcze wierzy, niezależnie od tego, czy Stany Zjednoczone wyjdą z NATO, czy też nie, że nasze przywiązanie do Sojuszu jest tak silne jak cztery lata temu? Uważam, że Polacy są naprawdę zabawni, ponieważ najwyraźniej myślą, że NATO może ulec rozwiązaniu, a USA będą nadal troszczyły się o ich bezpieczeństwo. Uważają, że mogą liczyć na Trumpa.
  • Dążymy do Polski, która będzie pełnoprawnym państwem członkowskim Wspólnot Europejskich. (…) Jako członek Północnoatlantyckiej Rady Współpracy Polska będzie zacieśniać więź z Sojuszem Północnoatlantyckim. W obecnej sytuacji bowiem uważamy ten sojusz za filar bezpieczeństwa europejskiego, a obecność wojsk USA w Europie – za czynnik stabilizacji. Dlatego rząd będzie dążył do wszechstronnego rozwoju powiązań z NATO.
  • Gorzej było ze współpracą z NATO. Dopiero niedawno, w październiku 1992 roku, zapadła „półdecyzja” o podjęciu przez Polskę starań o członkostwo w Sojuszu Atlantyckim. Nazywam to „półdecyzją”, gdyż naprawdę stanie się to dopiero w momencie zdezawuowania koncepcji NATO-bis i odejścia ze stanowisk państwowych jej głównych propagatorów, w tym szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jerzego Milewskiego. Usunąć trzeba także promoskiewskich generałów z armii oraz gruntownie przebudować Wojskowe Służby Informacyjne. Pierwszym gestem powinno być przywrócenie do czynnej służby wojskowej pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, oczywiście za jego zgodą. Zwrócił na to uwagę między innymi były amerykański ambasador w Polsce, Davies, na łamach „Washington Post”.
  • Jaka była reakcja Waszyngtonu na pacyfikację części Gruzji przez wojsko rosyjskie w 2008 roku? (…) Gruzji już wcześniej oficjalnie obiecano członkostwo w NATO, a ponadto na jej terytorium stacjonowało wówczas kilkuset żołnierzy USA, którzy dopiero co skończyli ćwiczenia. Kilka tygodni przedtem sekretarz stanu USA Condoleezza Rice zapewniała Gruzinów na wielkim placu, że Ameryka nie pozostawia przyjaciół w nieszczęściu i zawsze przychodzi im z pomocą. Po tym, co się stało w Gruzji, wiele sztabów wojskowych zastanawiało się, ile warte są amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa. Dlatego Polska powinna skupiać się na umacnianiu integralności i wiarygodności NATO, które ma wobec swych członków konkretne zobowiązania.
  • Lech Wałęsa jako prezydent robił wszystko, by wejście Polski do NATO i integrację z Zachodem utrudnić. W przeddzień mojej wizyty w Stanach Zjednoczonych, Wałęsa wyskoczył z propozycją tzw. NATO-bis. Było to kompletne zaskoczenie dla wszystkich, a ze mną, jako premierem ta koncepcja nie była w ogóle konsultowana. NATO-bis miało być jakimś sojuszem obronnym państw Europy Środkowej i Wschodniej. Trudno sobie wyobrazić, by prędzej czy później wiodącej roli w całym naszym regionie nie odgrywała Rosja. I akurat dzień przed moją wizytą w Stanach Zjednoczonych, przed bardzo ważnymi rozmowami z amerykańskim prezydentem, Wałęsa zgłasza coś takiego.
  • My działaliśmy w kierunku jak najmocniejszych związków z NATO. Czytałem wtedy wszystkie dyplomatyczne iskrówki i szukałem najmniejszych śladów szans dla Polski. A Wachowski usuwał z przemówień Wałęsy fragmenty dotyczące naszych atlantyckich aspiracji. Wtedy zorientowałem się, że jego działania zbieżne są z interesami Rosji. Zareagowaliśmy na to napisaniem dymisji. Zrobiliśmy to ja, mój brat, także Olszewski, który był wtedy prezydenckim doradcą.
  • Naszą zasługą jest to, że nie dopuściliśmy do ugruntowania na obszarze RP silnych wpływów rosyjskich opartych na ponadnarodowych przedsiębiorstwach powstałych na eksterytorialnych terenach baz Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Gdyby do tego doszło, to trwale znaleźlibyśmy się w sferze wpływów rosyjskich i nie byłoby mowy o jakichkolwiek naszych aspiracjach do członkostwa w NATO. Jest to niewątpliwa zasługa, której nikt temu rządowi nie odbierze.
  • Pakt ma już 63 lata, czyli przeżył już wszystkie inne sojusze między niezależnymi państwami. Jego długowieczność świadczy o wartości. Pod egidą NATO powstał cenny ośrodek dowodzenia i szkolenia, a o różnych sprzeczkach, wybuchających co jakiś czas od 1949 r., mało kto już pamięta. Sojusz to światowa kotwica liberalnej demokracji i nie ma co się na niego krzywić, biorąc pod uwagę, jak odległe i niepewne jest wsparcie prawdziwych armii.
    • Autor: Josef Joffe, Szeryf jedzie do Azji, „Commentary”, tłum. „Forum”, 19 listopada 2012.
  • Państwa, które wcześniej były w ZSRR lub w Układzie Warszawskim, nazywamy natowskim Komsomołem.
  • Postawiliśmy postulat przyjęcia nas do Paktu Północnoatlantyckiego. Zrobiliśmy to po to, by zablokować ewentualną odbudowę systemu dominacji nad Polską przez naszego wschodniego sąsiada i znalezienie się ponownie w obszarze jego wpływów. To także nam się udało. Pamiętam, że za dążenia mojego rządu do członkostwa w NATO byliśmy atakowani praktycznie ze wszystkich stron ówczesnej sceny politycznej.
  • Potrzebna była nowa doktryna obronna, stara zakładała udział w Układzie Warszawskim, i jasne powiedzenie, że zmierzamy do NATO. Potrzebne były zmiany organizacyjne, kadrowe i mentalne.
    • Autor: Lech Kaczyński
    • Opis: o staraniach o wejście Polski do NATO w czasie pracy w BBN w Kancelarii Prezydenta w 1991.
    • Źródło: Sławomir Cenckiewicz, Anna Piekarska, Adam Chmielecki, Janusz Kowalski, Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949–2005, op. cit., s. 490.
  • Putin wcale nie potrzebuje, by Estonia czy Polska wystąpiły z NATO bądź Unii, a choćby, żeby Kijów zerwał umowę z Brukselą. Wystarczy mu – tak jak wszyscy się umówili – że ukraińska suwerenność nad Krymem jest odtąd jedynie wirtualna; i wirtualna stanie się na wschód od Odry geopolityczna przynależność państw dawnego bloku do Zachodu.
  • Starałem się propagować ideę przystąpienia Polski do NATO. Jeździłem po dowództwach okręgów i próbowałem przekonywać do tego oficerów. (…) Nie miałem, niestety, sojusznika w ówczesnym ministrze spraw zagranicznych. Rozmawiałem też o wejściu do NATO z Amerykanami, w szczególności z cywilnego wywiadu.
    • Autor: Lech Kaczyński
    • Opis: o staraniach o wejście Polski do NATO w czasie pracy w BBN w Kancelarii Prezydenta w 1991.
    • Źródło: Sławomir Cenckiewicz, Anna Piekarska, Adam Chmielecki, Janusz Kowalski, Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949–2005, op. cit., s. 489–490.
    • Zobacz też: Polska, Stany Zjednoczone
Commons-logo.svg