Małżeństwo osób tej samej płci

Małżeństwo osób tej samej płci, małżeństwo homoseksualne, równość małżeństw lub małżeństwo jednopłciowe – uznany przez prawo, związek religijny lub społeczność trwały związek dwóch osób tej samej płci będący jedną z form małżeństwa.

  • Artykuł 18 [Konstytucji RP] mówi tyle, że małżeństwo kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej i nie powiedziane jest nic, ale to nic więcej. Natomiast jeślibyśmy mielibyśmy do czynienia ze związkiem dwóch osób jednej płci, to wynika z tego, że takie małżeństwo nie byłoby objęte Artykułem 18 i tyle. Ciągle wszyscy powołują się na ten artykuł jako rzekomą przeszkodę do regulacji w Polsce związków osób tej samej płci. Ręce mi opadają od powtarzania w kółko, że z tego przepisu to nie wynika.
  • Instytucja małżeństwa przeżywa kryzys (...). Przyczyny są liczne (...). Jedną z nich jest pęd do „homo-małżeństw”. Jeśli ludzie chcieli w swoim czasie wstępować do Traveller Clubu, zapisywać się do masonerii czy otrzymywać szlachectwo – po jakimś czasie normą staje się spotkanie w Travellers Clubie pary orangutanów świeżo uszlachconych przez Królową, przy czym obydwa zwierzaki są Wielkimi Mistrzami 33 stopnia jakiegoś postępowego obrządku – to trudno się dziwić, że coraz mniej osób ubiega się o ten zaszczyt...
  • Mam na ten temat opinię całkowicie negatywną. Popieram stanowisko Kościoła. Małżeństwo pozostaje związkiem pomiędzy kobietą i mężczyzną i ma w sobie coś sakralnego. Ludzie powinni zawierać małżeństwo w kościele. I nikt tego nie zmieni, ponieważ małżeństwo jest fundamentem społeczeństwa. Walka z nim jest bez sensu.
  • Mogą istnieć związki jednopłciowe. Powinny się cieszyć szacunkiem, a nawet ochroną w prawie cywilnym.(...) Nie powinny być jednak uznawane za małżeństwo.
    • Autor: Christoph Schonborn
    • Źródło: Tomasz Bielecki, Świeże rysy na kościelnym sprzeciwie, „Gazeta Wyborcza”, 11 czerwca 2013.
  • Naturą niesprawiedliwości jest to, że nie zawsze możemy ją zobaczyć w czasach, w których żyjemy
    • The nature of injustice is that we may not always see it in our own times.
    • Autor: Sędziowie Sądu Najwyższego USA w uzasadnieniu wyroku legalizującego małżeństwa osób homoseksualnych.[1]
  • Pogląd głoszący, że homoseksualizm to choroba, jest sprzeczny z elementarną wiedzą naukową. Zapomina się też o tym, że odmawianie homoseksualistom prawa do zwierania małżeństw jest sprzeczne z demokracją, publicznie aprobowaną u nas przez tych, którzy zarazem pragnęliby zepchnąć homoseksualistów do podziemia.
  • Przeciwników naszej ustawy pragnę zapewnić, że „obrzydzanie życia” osobom niechętnym zawieraniu tradycyjnego małżeństwa, przez obstrukcję w prawnym regulowaniu ich sytuacji, nie przyczyni się do wzrostu entuzjazmu tych osób do stanu małżeńskiego. Co najwyżej, wywoła się tylko u nich głębokie rozczarowanie tym, że ci, którzy powinni dostrzegać ich problemy i rozwiązywać je  –   politycy   –   nie szanują ich wyborów i decyzji, do których przecież jako obywatele, mają prawo! Rozumieją to politycy w innych krajach i to niezależnie od opcji. Tego typu tematy zwykle kojarzy się z lewicą  –  a przecież na Zachodzie także prawicowe partie popierają związki partnerskie.
  • Wyrazem rzeczywistej wolności światopoglądowej byłaby możliwość zawierania związków małżeńskich przez gejów i lesbijki oraz możliwość adoptowania przez nich dzieci. Przeciwnicy adopcji zapewne nie biorą pod uwagę tego, że homoseksualizm i pedofilia nie są tym samym.
  • Związek dwóch lesbijek lub dwóch homosiów „małżeństwem” być nie może, bo „małżeństwo” (w odróżnieniu od stowarzyszenia, partii czy spółki) oznacza (z definicji!) związek zawarty w celu płodzenia dzieci.
  • Związki homoseksualne bywają bardziej harmonijne niż małżeństwa heteroseksualne chociażby dlatego, że wiele małżeństw zawiera się w Polsce z powodu ciąży. Są więc wyrazem przypadku, nie zaś miłości.

Zobacz też: