Jerzy Giedroyc

polski publicysta, działacz emigracyjny, wydawca

Jerzy Giedroyc (1906–2000) – publicysta, polityk, epistolograf, redaktor naczelny „Kultury”. Brat Henryka.

  • Emigracja ma sens tylko wtedy, gdy potrafi wypracowywać, a przynajmniej wspierać wszelkie inicjatywy służące oporowi przeciwko dyktaturze monopartii.
Jerzy Giedroyc
  • Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm.
  • Należy zapomnieć.
    • Opis: słowa wypowiedziane na dwa tygodnie przed śmiercią do Wiktora Poliszczuka o ludobójstwie na Kresach Wschodnich dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów.
    • Źródło: Marian Malikowski, Wybrane problemy stosunków polsko-ukraińskich, Rzeszów 2010.
    • Zobacz też: stosunki polsko-ukraińskie
  • Nic w tym dziwnego, skoro tylko armia sowiecka dawała im nadzieję na przeżycie, a komunizm obiecywał walkę z antysemityzmem. Mniej by Żydów pociągał komunizm, gdyby była ich nie odtrącała Polska przez tyle lat.
    • Opis: o nadreprezentacji Żydów w aparacie bezpieczeństwa PRL.
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
  • Nie było obrony robotników, nie było obrony Żydów, nie było obrony studentów (...) Wyszyński jest tępym endekiem.
    • Opis: w prywatnej korespondencji o kościele katolickim w PRL.
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
    • Zobacz też: Stefan Wyszyński
  • Nie stać nas na budowę takiej ilości kościołów, kiedy mamy niedożywione dzieci i problem pielęgniarek.
    • Źródło: „Polityka” nr 35, 28 sierpnia 1999.
  • Nie umiemy być Francją, nie chcemy być Czechami.
    • Opis: o Polsce i Polakach.
    • Źródło: Marcin Giełzak, Wieczna lewica. Myśli i aforyzmy, wyd. Theatrum Illuminatum, 2023, s. 152.
  • Nieszczęściem Polski jest to, że jej historia jest zakłamana jak nigdzie na świecie.
  • Nie wierzyłem w żadne formy organizacyjne na emigracji [...] natomiast istotną rzeczą dla mnie, i rozumiałem to już wtedy, jest kwestia słowa. Słowa, słowa drukowanego. To jest jedyna rzecz, która może na dłuższą metę odegrać jakąś rolę.
    • Źródło: Barbara Toruńczyk, Rozmowy w Maisons-Laffitte 1981, Fundacja Zeszytów Literackich, Warszawa 2006.
  • Nigdy mnie nie interesowała przeszłość Józefa Mackiewicza, tylko jego talent. Tak samo nikt z nas (w Kulturze) nie wyciąga literatom krajowym ich postawy w okresie bierutowym. A przecież świnili się, jak trudno lepiej.
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
    • Zobacz też: Józef Mackiewicz
  • Polacy – to okropny naród. Zapewne, każdy naród jest okropny. Ale Polacy odznaczają się szczególną słabością charakteru i niewykształconą administracją.
    • Źródło: Jerzy Giedroyc, Autobiografia na cztery ręce, Warszawa 2006, s. 53.
  • Prasa rosyjska z początku XX wieku pełna była wyśmiewań się z kawiarnianych polityków. Z kawiarni genewskich wyszła rewolucja sowiecka, z kawiarni krakowskich niepodległa Polska. Są to ambitne wzory. Tych wzorów nie tracimy z oczu.
    • Opis: w 1980.
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
    • Zobacz też: rewolucja
  • Rewolucję robią robotnicy, nikt inny. A rewolucja zwycięża, jeśli popiera ją inteligencja. To jest abecadło. Inna sprawa, że ci robotnicy są później nabijani w butelkę (...).
    • Opis: w 1975.
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
    • Zobacz też: Solidarność
  • Robienie z Kościoła najważniejszej siły, która uratowała Polaków przed komunizmem, jest powielaniem legendy.
    • Źródło: Jerzy Giedroyc, Autobiografia na cztery ręce, Warszawa 2006, s. 204.
    • Zobacz też: Kościół, komunizm
  • Rozdzielenie Kościoła od państwa to konieczność; w Polsce w tej chwili zaczynają rządzić już nie hierarchowie, ale proboszczowie, uprawiający politykę skrajną.
    • Źródło: „Panorama”, 28 lipca 1991.
  • „Solidarność” była zrywem o ogromnym znaczeniu, nie waham się powiedzieć o znaczeniu światowym. Toteż wzbudziła niezwykłe zainteresowanie i ogromne znaczenie. Ale zryw ten został zmarnowany, ponieważ z miejsca zaczęły się kłótnie.
    • Źródło: Jerzy Giedroyc, Autobiografia na cztery ręce, Warszawa 2006, s. 243.
    • Zobacz też: Solidarność
  • Wszyscy ci politycy i dziennikarze polscy, którzy potępiają w czambuł Jałtę i Poczdam, którzy wypowiadają się tak, jak gdyby chcieli retroaktywnie wyprowadzić Polskę z koalicji antyhitlerowskiej, którzy zapominają albo nie wiedzą, że udział w tej koalicji jest jedynym tytułem Polski do jej obecnych granic (…) wszyscy oni działają na szkodę Polski i oddalają perspektywę pełnej normalizacji stosunków między opinią polską a opinią sąsiadów ze wschodu i zachodu (…).
    • Opis: w 1998.
  • Wybór Jana Pawła II poza samym, zupełnie wyjątkowym faktem, że Polak został papieżem, nie jest, moim zdaniem, datą zwrotną w historii Polski. Pielgrzymki papieża do Polski odegrały niewątpliwie wielką rolę, ale nie była to rola zasadnicza. To nie papież spowodował przełom w Polsce.
    • Źródło: Jerzy Giedroyc, Autobiografia na cztery ręce, Warszawa 2006, s. 243.
    • Zobacz też: Jan Paweł II

O Jerzym Giedroyciu

edytuj
  • Lafit to była taka Polska, jaką chciałbym, żeby była, a nią nie jest. Tolerancyjna, wyrozumiała, bardzo pluralistyczna, przy całym despotyzmie Giedroycia – ale przecież redaktor musi być despotą... Polska bez ksenofobii, martyrologii, bez roztkliwiania się nad sobą. Bez nieustannego krzyku: jacy to my jesteśmy, przekonana o swojej wartości tak głęboko, że nie czuje potrzeby, żeby naokoło wrzeszczeć na ten temat.
    • Autor: Krzysztof Pomian
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
  • Ten utylitaryzm Giedroycia był bezwstydny, ale on miał poczucie, że nie ma czego się wstydzić, bo nie robi niczego dla siebie.
    • Autor: Ewa Bieńkowska
    • Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009.
  • Ostatnie moje (dawne już) rozmowy z Wodzem [Giedroyciem] przekonały mnie ostateczne, że to już nie megalomania, a psychopatia. On robi rewolucję w Rosji, on wbija klin między de Gaulle’em a Kennedym – zupełnie jak motyl z bajki Kiplinga, który myśli, że wywołuje grzmoty tupaniem.
    • Autor: Konstanty Jeleński
    • Źródło: Czesław Miłosz, Konstanty A. Jeleński Korespondencja, red. Barbara Toruńczyk, Warszawa 2011, s. 34.