Jan Szyszko

polski polityk, leśnik, nauczyciel akademicki

Jan Feliks Szyszko (1944–2019) – polski leśnik i polityk, minister środowiska, członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm.

Jan Szyszko
  • A więc trzeba było załatwić jedną podstawową rzecz - przywrócić godność rodzinie. Wydaje mi się, że żeby dzietność rzeczywiście wzrosła, podstawową rzeczą jest wzrost pensji, po to, żeby rodzina miała możliwość utrzymywania dzieci. A nie w sposób sztuczny, czyli poprzez pomaganie w budowie żłobków, przedszkoli i tych innych rzeczy. To są sprawy chwilowe, które załatwiamy jako spuścizna po poprzednim systemie komunistycznym, ale również po rządach Platformy Obywatelskiej i PSL.
    • Opis: na spotkaniu przedwyborczym w Pruszkowie.
    • wyborcza.pl, 7 października 2019
  • Cały świat może brać przykład z zarządzania Puszczą Białowieską, w której występują gatunki, które w innych państwach wyginęły. Dlaczego? Bo tylko w Polsce odpowiednio zarządzamy zasobami przyrodniczymi, mamy rolnictwo, łowiectwo i leśnictwo na wysokim poziomie.
    • Źródło: Chcę ratować siedliska, wywiad Jacka Nizinkiewicza, „Rzeczpospolita” nr 179 (10817), 3 sierpnia 2017, s. A6.
  • Cieszę się z oficjalnego zakończenia sporu między Komisją Europejską a Polską (…). Trzeba znaleźć winnych, którzy doprowadzili do zaginięcia tysięcy hektarów siedlisk w Puszczy Białowieskiej, ważnych dla Europy. Nie można łamać prawa UE. Postanowienie trzeba uszanować, jak również trzeba realizować prawo Unii po to, by występowały gatunki i siedliska, które zostały zniszczone.
  • Jestem niezwykle szczęśliwy, ponieważ otrzymałem bardzo prestiżowe wyróżnienie. W ten sposób bardzo wysoko oceniono moją działalność, poprzez którą pokazuję, że zasoby przyrodnicze, zwłaszcza tereny niezurbanizowane, mają służyć człowiekowi, że trzeba je użytkować tak, by służyły wszystkim ludziom.
  • Jeśli pojawiają się chore drzewa, trzeba je usunąć, żeby nie zarażały innych drzew. My chcemy pomóc, a nie zniszczyć zasoby przyrodnicze. Zrobiliśmy eksperyment: jedną trzecią drzew pozostawiliśmy bez działania człowieka, bo stwierdziliśmy, że damy protestującym to, czego chcą. Natomiast pozostałą część naprawiamy zgodnie z planem. Widać rezultaty i nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za jedną trzecią, którą zostawiliśmy.
  • Mnie się chyba wydaje, że pan w złą dziurkę paluszek włożył.
    • Opis: wymiana zdań ministra z dziennikarzem RMF FM, w kontekście wybrania błędnego numeru.
    • Źródło: rmf24.pl, 4 sierpnia 2017
  • Na bazie inwentaryzacji rozpoczęliśmy pewien proces – eksperyment, który mam nadzieję będzie sławny na cały świat. Mianowicie jedna trzecia terytorium części gospodarczej Puszczy Białowieskiej (…) pozostanie nietknięta, tak jak życzy sobie tego UNESCO i wiele osób na całym świecie, najczęściej tych, którzy nigdy w życiu w Puszczy Białowieskiej nie byli, nie znają jej historii i nie znają ludzi tam mieszkających. Będziemy cały czas monitorowali procesy zachodzące w tych dwóch częściach i za rok będziemy mieć pierwsze wyniki mówiące, która działalność jest lepsza z punktu widzenia prawa Unii Europejskiej.
  • Nie możemy doprowadzić do stanu, jaki jest obecnie w tzw. starej Unii, gdzie występuje znikomy procent rodzimych gatunków, gdyż reszta pozostała wyeliminowana, a także gdzie pojawiają się takie masowe, niebezpieczne epizody jak ptasia grypa czy choroba wściekłych krów.
  • Nie możemy pozwolić na to, by człowiek traktowany był jako największe zagrożenie dla zasobów przyrodniczych, a najwyższą, jedynie zrozumiałą formą ochrony był zakaz wycinki drzew i zakaz zabijania zwierząt, co kreowane jest ostatnio zarówno przez ruchy satanistyczne, jak też ludzi o wielkim sercu, ale minimalnej wiedzy przyrodnicze.
  • Nieumiejętne negocjowanie lub też pomijanie tego, co nam się prawnie należy, może doprowadzić do uzależnienia gospodarczego kraju od importowanych źródeł energii. Stanie się tak na pewno, o ile pozwolimy sobie narzucić rok 2005 jako rok bazowy i nadal będziemy postępowali wbrew logice, jak to ma miejsce w przypadku geotermii w Toruniu.
  • Obowiązkiem Polski jest, aby chronić i ratować gatunki związane ze siedliskami w Puszczy Białowieskiej. Dlatego musimy zachować taki model gospodarczy, który doprowadził do tego, że te siedliska wystąpiły, a następnie zostały zaakceptowane przez Komisję Europejską w 2007 roku.
  • Ostatnie miesiące ubiegłego roku to walka o zachowanie obecnego statusu Lasów Państwowych. Dzięki zdecydowanej postawie społeczeństwa udało się oddalić niebezpieczeństwo włączenia Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych w 2011 roku. Nie oznacza to, że niebezpieczeństwo minęło. Obowiązuje bowiem nadal dokument nadrzędny wobec ustawy o finansach publicznych, jakim jest Wieloletni Plan Finansowy Państwa z 3 sierpnia 2010 roku, jednogłośnie uchwalony przez rząd PO – PSL. Widnieje tam zapis, że Lasy Państwowe wchodzą do sektora finansów publicznych. Możemy się więc spodziewać powrotu do tej koncepcji w roku bieżącym, gdyż gra toczy się o wielkie pieniądze zgromadzone w Lasach Państwowych, które będzie można „zagospodarować” na inne cele niż leśne, po destrukcji tej organizacji.
  • Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałem serdecznie podziękować za tę dzisiejszą debatę. Serdecznie dziękuję pani premier za obronę i za te słowa. Muszę powiedzieć, że jako mężczyzna czułem się trochę tak nieswojo. Raczej uważam, że to mężczyźni powinni bronić kobiet, a nie kobiety mężczyzn, ale pani premier dziękuję za to bardzo. Żona będzie dumna ze mnie i z pani.
  • Pani premier, byłem tak zaskoczony, że zapomniałem języka w gębie. W czwartek mam o 10 teoretycznie audiencję u Franciszka. Co mam zrobić? Zostać? Niech pani premier podejmie decyzję.
  • PiS zebrało już kilkaset tysięcy podpisów w sprawie referendum dotyczącego przyszłości Lasów Państwowych. Zbierzemy pół miliona podpisów (…) Otrzymujemy tysiące listów z setkami tysięcy podpisów. Przypuszczam, że w najbliższym czasie złożymy wniosek, zgodnie z prawem, gdyż na pewno będzie niedługo ponad pół miliona podpisów. Udało się zorganizować coś co jednoczy społeczeństwo.
  • Po katastrofie pod Smoleńskiem cały świat zadaje sobie pytanie: dlaczego prezydent wraz z delegacją tam leciał? W ten sposób ukrywana, zapomniana prawda o Katyniu staje w centrum uwagi. Świat będzie domagał się jej wyjaśnienia i musi zainteresować się, dlaczego nadal są utajnione archiwa, nie tylko rosyjskie, ale także – wbrew wszelkim zasadom demokracji – archiwa brytyjskie i amerykańskie. Ujawnienie prawdy to warunek pojednania.
  • Rejon Puszczy Białowieskiej był bardzo intensywnie użytkowany w okresie przed chrzestem. To jest okres, powiedzmy sobie, no... przed narodzeniem Chrystusa również.
  • Trybunał zwraca się do nas z wnioskiem, żeby wstrzymać działania, które mogą szkodzić występującym siedliskom i gatunkom ważnym z punktu widzenia programu „Natury 2000”, z wyjątkiem prac mających zapewnić bezpieczeństwo ludzi na terenie Puszczy Białowieskiej. Takie działania rzeczywiście robimy.
  • Zgodnie z wyliczeniami powinno się tam pozyskiwać ponad 200 tys. m sześc. drewna w skali roku. To lasy, które w odpowiednim momencie trzeba wyciąć, bo jeśli się tego nie zrobi, drzewa same zaczynają obumierać. (…) W Puszczy Białowieskiej starych, niszczejących drzew wciąż przybywa.

O Janie Szyszce

edytuj
  • Jan Szyszko jest leśnikiem, a nie ekologiem, i jest nieporozumieniem jako minister środowiska.
  • Pan Szyszko to jest jakieś wykopalisko. Wypowiadał się już w różnych sprawach społecznych i sprawiał wrażenie, jakby go zamrożono w średniowieczu.
  • W Starej Miłośnie – dzielnicy Wesołej, urodził się i mieszka do dziś. (…)
    Drogowcy czekają na decyzję środowiskową dla wschodniej obwodnicy Warszawy z tunelem pod Wesołą. Szyszko decyduje jednak, że obwodnica przejdzie przez odległą gminę Halinów, co ją wydłuży o połowę, będzie wymagało wycięcia 50 ha lasu i wyburzenia domów. Podrzucenie drogi sąsiadom pozwoli za to ochronić siedliska chrząszczy w Starej Miłośnie.