Otwórz menu główne

Bartłomiej Sienkiewicz

polski historyk, publicysta i polityk
Bartłomiej Sienkiewicz

Bartłomiej Sienkiewicz (ur. 1961) – polski publicysta i polityk konserwatywny, współtwórca Ośrodka Studiów Wschodnich, minister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska, poseł na Sejm RP.

  • Bardzo lubię opozycję, bo zakres absurdu, który możemy usłyszeć z tej strony, jest dla rządzących powodem do satysfakcji. Pokazuje słuszność drogi. Nikt nie poparł pomysłu unii energetycznej? Nikt… oprócz prezydenta Francji, premiera Hiszpanii, kanclerz Niemiec… Faktycznie powiedzmy, że to nie działa. Brawo. Archanioł Gabriel ma zejść z chmur? Idea unii energetycznej ma kilka tygodni i tempo, w jakim została ubrana w konkrety, jest absolutnie imponujące. Widać, jaką siłę posiada polski głos w UE. Za tą ideą idą deklaracje najważniejszych graczy. Jeśli to jest mało dla opozycji, to… mój ty Boże.
    • Opis: o krytyce pomysłu „unii energetycznej”.
    • Źródło: tokfm.pl, 5 maja 2014
  • Ciekawe, że w Polsce najgorętszymi obrońcami rodziny i dzieci są Jarosław Kaczyński i biskupi. W obu przypadkach kompetencje są zerowe.
  • Egipt jest o krok, żeby być drugą Syrią. Nie będzie bo za silna armia, za duża miłość do tej armii. Tylko koszt tego spowoduje, że to państwo już nie będzie nigdy takie, jakie było przedtem. Znaczy ono będzie o ten poziom, czy dwa poziomy niżej. To znaczy będą mordowali się w dzielnicach i tam nie będzie chodziła policja, bo już nie będzie policji w części Egiptu. Jak już będzie bardzo źle i zapłonie cała dzielnica to wjadą czołgi.
  • Idziemy po was!
    • Opis: w Białymstoku, w sierpniu 2013, skierowane do środowiska skinheadów odpowiedzialnego m.in. za podpalenia mieszkań imigrantów.
    • Źródło: Polskie Radio
  • Jestem przekonany, że to jest na zimno zaplanowana akcja. Może w tym wypadku wymknęła się spod kontroli, ale obawiam się, że będzie wymykać się coraz częściej. W dodatku nie pierwszy raz w ciągu rządów PiS. W 2015 roku zaczęto akcję napuszczania Polaków na uchodźców i emigrantów. Wtedy mówiono, że roznoszą choroby, że będą gwałcić Polki, że powstaną strefy szariatu, gdzie obcy będą nie tylko sięgać po nasze dobra, ale w pewnym sensie nas upokarzać zachowując się seksualnie agresywnie wobec Polek. Tu wykorzystano jeden z najsilniejszych impulsów w ludzkim mózgu. To jest impuls podkorowy, tam jest zgromadzona agresja, seks, przemoc, rozróżnienie swój-obcy, a także zagrożenia dla potomstwa. To nazywamy gadzim mózgiem, to on zmusza nas do działania w sytuacji zagrożenia. Wystarczy wywołać poczucie zagrożenia. Wiedza o tym, jak to zrobić jest już także elementem polityki. Neuropolityka jest już częścią strategii wielu partii a nawet wielu państw. Cała rosyjska propaganda, której częścią jest codzienny atak na państwa zachodu, jest oparta właśnie na tego rodzaju mechanizmach. Oni cały czas sprawdzają, jak dotrzeć do gadziego mózgu i uruchomić pokłady emocji, które likwidują racjonalne myślenie i zmieniają ludzi w coś w rodzaju zombie.
  • No ale problem seksualizacji czterolatków to jest powtórzenie tezy Jarosława Kaczyńskiego, ja bym proponował jednak zmienić język. Problem nie jest w seksualizacji dzieci, problem jest w tym, żeby chronić dzieci przed przemocą seksualną i uświadamiać im ich prawa. To jest istota sprawy. Otóż jeśli PiS taki absolutny, podstawowy wymóg cywilizacyjny, chroniący dzieci przed złym dotykiem, przed zagrożeniami, uświadamiający im ich prawa w odniesieniu do ich własnego ciała, nazywa seksualizacją dzieci, to tak naprawdę jesteśmy w głębokiej Rosji, a nie w Europie, w której w większości krajów tego rodzaju rozwiązania edukacyjne są traktowane jak norma, jak oddychanie. Nie jest przypadkiem, że najbardziej rozwinięte kraje Zachodu mają tego rodzaju programy od lat, więc nie dajmy się wpuścić w ten język Jarosława Kaczyńskiego, który jest językiem fałszywym, jest smoczym językiem.
    • Opis: przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na konwencji PiS w Jasionce.
    • Źródło: wyborcza.pl, 13 marca 2019
  • Odebrałem 15 telefonów od wszystkich możliwych, najważniejszych ludzi w tym kraju, żebym broń Boże nie zrobił żadnej krzywdy borowcom. Więc mam wykręcone ręce i zbieram w pysk za ewidentną wpadkę formacji, bo nikt się do tej pory nie zainteresował tym: jak wygląda szkolenie, jak wyglądają procedury, jak są finansowani, bo syndrom sztokholmski zapewnia wiedzę o drugiej stronie, pewną symbiozę, gdzie fakty się nie liczyły. Gdyby to było 5 miesięcy ministra spraw wewnętrznych na początku już 4 letnich rządów, to by po prostu to wyglądało trochę inaczej, ale ja nie bardzo chcę, mogę sobie pozwolić na głębokie reformy w służbie od której dyskrecji zależy parę istotnych kwestii w tym kraju na kwartał przed wyborami, bo to po prostu rodzaj samobójstwa.
  • On zaważył w tym sensie, że stał się figurą pewnego rozumienia polskości, osobiście mi obcego, dosyć prymitywnego rozumienia.
    • Opis: w odpowiedzi na pytanie, czy jego pradziadek Henryk Sienkiewicz zaważył na jego życiowych wyborach.
    • Źródło: Sławomir Cenckiewicz, Sebastian Rybarczyk, „Czterech” nieodpowiedzialnych, „Do Rzeczy”, 28 kwietnia–4 maja 2014
  • Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje – dlatego, że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność.
  • Syria to będzie pustynia. (…). Tam nie będzie nic, to znaczy to będzie zdziczałe społeczeństwo na gruzach czegoś, co trwało przez tysiąc lat, albo dwa tysiące lat. Alawici są o krok od buntu przeciwko swoim, partyzanci sunniccy napieprzają się między sobą. (…) Wszyscy się temu przyglądamy, wszyscy wiemy jak to się skończy i zero reakcji. Bo wiadomo, że reakcja to jest logika iracka, mniej więcej, prawda, wczesnej fazy.
  • Te moralnie zdegenerowane osoby miały i pewnie mają nadal rodziców, miały bądź mają nauczycieli i miały bądź mają katechetów i księży. Moim zdaniem cały ten system zawiódł. To znaczy i rodzice, i szkoła, i Kościół zawiodły. Jeśli w lokalnej społeczności znajdują się takie osoby i cieszą się anonimowością, mało tego, mamy sygnały, że wręcz poparciem, to znaczy, że mamy do czynienia z czymś bardzo złym, co dotyczy całej społeczności, a nie tylko pojedynczych degeneratów. Bo degeneraci nie biorą się sami z siebie.
  • Turcja to jest bardzo ciekawa historia. Bo to jest tak: jest rewolucja Atatürka, powstaje społeczeństwo krwią wyhodowane. Komunizm absolutny w sumie jeśli chodzi o działanie państwa, gigantyczne ofiary, absolutnie represyjny reżim, wojsko jako ostoja stabilności. No i mamy od 20 lat toczący się proces, który polega na tym, że Anatolia wygrywa, bo Turcja taką jaką my lubimy, jaką chcemy się z nią konfrontować, jaka jest dla nas zrozumiała, to jest Stambuł i okolice. A prawdziwa Turcja to jest Anatolia. (…) I to co obserwujemy teraz w Turcji, z tą walka o ten plac i tak dalej, i tak dalej, to jest być może ostatnie tchnienie takiej Turcji, którą… takiej atatürkowskiej, otwartej, chcącej, mającej aspiracje europejskie. Moim zdaniem ta walka jest przegrana, bo po drugiej stronie jest o wiele większa masa ludzi. (…) A w finale jest kalifat.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Chuj, dupa i kamieni kupa. Tego nie ma.
    • Opis: o rządowym programie Polskie Inwestycje Rozwojowe.
    • Źródło: Wojciech Czuchnowski, Renata Grochal, Rząd na podsłuchu, „Gazeta Wyborcza”, 16 czerwca 2014.