Andrzej Zoll

polski prawnik, rzecznik praw obywatelskich (2000–2006)

Andrzej Zoll (ur. 1942) – polski prawnik, przewodniczący PKW, sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz rzecznik praw obywatelskich, wykładowca akademicki.

  • Było ich kilka, m.in. o kształt Senatu. O to, czy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają być ostateczne, czy nie, czy mamy budować w Polsce system prezydencki, o co zabiegał Lech Wałęsa i jego ekipa, czy parlamentarno-gabinetowy? Z moich obserwacji wynika, że do czasu, gdy Wałęsa był prezydentem, robiono wszystko, by ograniczyć do maksimum uprawnienia głowy państwa. Gdy prezydentem został Aleksander Kwaśniewski (grudzień 1995 r.) – jego środowisko zabiegało, by przydać kompetencji prezydentowi.
Andrzej Zoll (2015)
  • Dzisiaj trzeba powiedzieć, że nie ma Trybunału Konstytucyjnego w tym kształcie, o jakim mówi polska konstytucja. (…) To jest jakaś instytucja, która nie jest znana polskiemu porządkowi prawnemu. To nie jest ten Trybunał Konstytucyjny, o którym mówi polska konstytucja z 1997 roku. (…) Ja myślę, że przede wszystkim tutaj bardzo poważna rola spoczywa dzisiaj na sądach. (…) Praktycznie został zlikwidowany Trybunał Konstytucyjny.
  • Dziś prowadzimy walkę w obronie demokratycznego ustroju i przeciwko rządom stojących poza prawem decydentów partyjnych. I przeciwko powrotowi do czasów PRL, gdy w konstytucji wyrażona była wprost nadrzędna rola Sejmu i Biura Politycznego.
  • Kaczyński jest uczniem Stanisława Ehrlicha, teoretyka prawa, który w pierwszym okresie PRL był bardzo mocno związany z nurtem stalinowskim. Ehrlich uważał, że klasa robotniczo-chłopska musi tworzyć polityczny ośrodek decyzyjny niezależny od państwa. Echa tej myśli powtarzały się potem przez lata w wypowiedziach Kaczyńskiego i w przygotowanym przez PiS w 2011 roku „raporcie o stanie państwa”. Zawsze marzył, by ustawić się poza strukturą państwa.
  • Kandydat na sędziego musi się charakteryzować wyróżniającą się wiedzą prawniczą. (…) Trudno powiedzieć, że ta pani wyróżnia się wiedzą prawniczą. Była nie najlepiej oceniona przez komisję egzaminacyjną w trakcie egzaminu sędziego, a później źle oceniona przez sędziów wizytatorów.
  • Ludzie muszą wiedzieć, że jeśli Sejm uchwali ustawę, która w sposób jednoznaczny będzie naruszać prawo i ich dobro, to nikt nie przyjdzie im z pomocą. Zresztą, tu już nie trzeba niczego wróżyć, wystarczy rozmawiać o faktach. Weźmy ustawę dotyczącą handlu ziemią. Trybunał zależny od obecnej władzy ją przyklepie. A co z ludźmi, którzy uważają te przepisy za rażąco naruszające ich prawa? Nic. Obywatel został sam.
  • Minister Ziobro… Niechętnie wypowiadam się na jego temat (…). Ustawa o prokuraturze, która zapewniła mu nieprawdopodobną władzę, też została wprowadzona nie do końca zgodnie z konstytucją. Ziobro ma dziś możliwość ręcznego sterowania postępowaniami karnymi na etapie postępowania przygotowawczego. Równocześnie jako minister sprawiedliwości może wpływać na sądy, choćby przesuwając sędziów z miejsca na miejsce. Jego władza staje się coraz mocniej nieograniczona. To nie bez znaczenia w planie Kaczyńskiego.
  • Należy się zastanawiać nad premierem i jego postawą wobec trybunału. Myślę, że jest to postawa niedopuszczalna. W tej wypowiedzi premiera były wręcz pewne groźby pod adresem trybunału, insynuacje o jakiś związkach z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Poza tym taka pewność, że to, co ja uważam za prawo to jest oczywiście prawem. Premier często, jak nie ma argumentów to używa słowa „oczywisty”. Jednak trybunał pokazał, że to, co premier uważa za oczywiste prawo jest właśnie niezgodne z konstytucją. W ogóle myślenie o jakiejś nowej konstrukcji trybunału, to znaczy takiego trybunału, który będzie przyklepywał to, co właśnie pan premier uważa za oczywiście prawdę, coś takiego uważam za koniec demokratycznego państwa prawa.
    • Opis: o wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego nt. Trybunału Konstytucyjnego, wygłoszonej 13 marca 2007 w czasie konferencji prasowej krótko przed wydaniem wyroku w sprawie ważności mandatów samorządowców.
    • Źródło: Poranek Radia Tok FM, Tok FM, 14 marca 2007 (gazeta.pl)
  • Nie dostrzegam tutaj znamion przestępstwa (…). W państwie demokratycznym obywatele mają prawo do oporu, jeżeli władza łamie prawo. (…) Trudno się dziwić, że posłowie protestują i posuwają się nawet do okupacji sali sejmowej.
  • Pan Mularczyk nie jest osobą prywatną, tylko występował jako funkcjonariusz publiczny i mieliśmy do czynienia z całą pewnością z nadużyciem władzy i nadużyciem swoich obowiązków, czyli artykuł 231 kodeksu karnego to jest tutaj, jak się mówi, jak drut.
    • Opis: o postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym przedstawiciela Sejmu.
    • Źródło: radio Tok FM, 11 maja 2007
  • PiS nie otrzymało od Polaków legitymacji do zmiany konstytucji i jakichkolwiek działań uchylających obowiązujące zasady. Wieczne powoływanie się na suwerena jest nieuprawnione. Jarosław Kaczyński zdecydował się oprzeć władzę na politycznym rozdawnictwie i daleko idącym populizmie. Jestem skłonny uznać, że ten kierunek w niektórych wypadkach był potrzebny. Ale czy żeby wprowadzić program 500 plus, należało niszczyć państwo?
  • Połączenie tych dwóch urzędów to był bardzo poważny błąd, który popełniono przy rozmowach Okrągłego Stołu.
    • Opis: o połączeniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
    • Źródło: program Młodzież kontra, TVP Info, 4 listopada 2007, wydanie internetowe
  • Prezydent nie wie, co to znaczy demokracja, państwo totalitarne, państwo oligarchiczne. Tracimy elementy państwa demokratycznego (…). Sądownictwo będzie przeżywało bardzo trudny czas (…). Jedną z cech państwa demokratycznego jest niezawisłość sądownictwa, niezawisłość od władzy wykonawczej i ustawodawczej. To w tych ustawach zostaje przekreślone. Zostaje przekreślona najważniejsza cecha demokratycznego państwa. Prezydent mówiąc, że te ustawy wzmacniają demokrację w Polsce, mówi nieprawdę.
  • Prezydent zrobił z siebie kaprala.
    • Opis: o Andrzeju Dudzie.
    • Źródło: Andrzej Zoll, Marek Bartosik, Od dyktatury do demokracji i z powrotem. Autobiograficzna rozmowa o współczesnej Polsce, Kraków 2017, s. 177.
  • Regulacje zbyt głęboko ingerują w życie rodzinne. Trzeba zadać sobie fundamentalne pytanie: kto ma wychowywać dzieci, rodzice czy państwo?
    • Źródło: Za wyzywanie dziecka będą surowe kary, „Dziennik”, 10 kwietnia 2009.
  • Ta władza dąży do przejęcia pełnej kontroli przez parlament i premier mówił o tym otwartym tekstem. W tym momencie decydują się losy demokracji w Polsce: czy zwycięży ten model, który lansuje PiS, że władza należy do parlamentu, czy też władza będzie ograniczona przez konstytucję.
    • Opis: o postawie i działaniach przedstawiciela Sejmu przed Trybunałem Konstytucyjnym, który najpierw wniósł o wyłączenie ze składu orzekającego sędziów, którzy kiedyś wyrażali swoje poglądy na temat lustracji, a po nieuwzględnieniu tego wniosku, posłużył się zdobytymi ad hoc „teczkami”, by wskazać, którzy sędziowie mieli kontakty z komunistyczną służbą bezpieczeństwa.
    • Źródło: Kurier, TVP3, 11 maja 2007.
  • Trybunał [Konstytucyjny] rozpatrywał instrukcję wprowadzającą religię do szkół. Była duża różnica zdań. Nie było wtedy jeszcze nowej konstytucji, a stara, z 1952 r., nic na ten temat nie mówiła. Orzekliśmy, że instrukcja jest zgodna z konstytucją. Ale dziś uważam, że głosowałem źle i źle orzekliśmy. Do szkół powinno być wprowadzone religioznawstwo, nauka o różnych religiach i ich znaczeniu dla kultury. Katecheza powinna się odbywać w kościołach.
    • Źródło: Werdykt wyborczy może odwrócić rzekę. Z prof. Andrzejem Zollem rozmawia Maciej Stasiński, „Gazeta Wyborcza”, 24–25 lutego 2018, s. 11.
  • Walczyć nadal. Bronić państwa prawa, bo o takim ustroju marzyłem w PRL. Teraz marzę, by ten ustrój nie został zniszczony. (…) Wtedy [w PRL] były kontury, fronty były wyraźnie podzielone. Dziś biorę pod uwagę, że mogę przegrać. Nie to, że mam zamiar się poddać, ale zmian mogę już nie dożyć.
  • W Polsce nie ma już Trybunału Konstytucyjnego. (…) Istotą Trybunału jest niezależność od władzy politycznej. A obecny obóz traktuje prawo wyłącznie jako instrument sprawowania władzy. Nowi sędziowie są ludźmi całkowicie podporządkowanymi Prawu i Sprawiedliwości. Kombinacja tych dwóch czynników jest piekielnie niebezpieczna.
  • Wśród absolwentów naszego wydziału są osoby, które przywiązują wagę do ślubowania i takie, które to ślubowanie łamią. Nie chcę mówić więcej.

O Andrzeju Zollu

edytuj
  • Profesor Zoll zażyczył sobie w ubiegłym tygodniu odwołać premiera. Naród demokratycznie wybiera, profesor Zoll odwołuje – tak daleko w interpretacji konstytucji nie posunął się nawet nasz sławny Trybunał Konstytucyjny.