Andrzej Tokarczyk

polski religioznawca

Andrzej Tokarczyk (ur. 1932) – polski religioznawca. Autor publikacji popularnonaukowych.

Czterech jeźdźców Apokalipsy (1988)Edytuj

  • Kto podszywa się pod tytuł Vicarius Filii Dei (Namiestnik Syna Bożego), kto jest właściwym antychrystem i prześladowcą wiernych chrześcijan! – triumfowali antypapieżnicy. Sam papież! Jeżeli jednak zestawić inaczej składniki liczby 666, okaże się, że może to być również inny prześladowca chrześcijan: Neron albo jeszcze ktoś inny.
  • Mojżesz nie jest bogiem, lecz prawodawcą, patriarchą i prorokiem żydowskim. To od jego imienia religia starotestamentowa, religia żydowska zwie się „mojżeszową”.
  • We wszystkich kulturach i religiach świata liczby oraz kombinacje liczbowe odgrywały zazwyczaj daleko większą rolę, niż o tym sądzą różni „osobiści wrogowie” numerologii.

Tamten światEdytuj

(Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1986, ISBN 8320319242)

  • A co będzie po roku 2000? Jedni twierdzą, że poczucie zagrożenia minie całkowicie i wiek dwudziesty pierwszy otworzy nową, twórczą erę w dziejach ludzkości. Ludzie odzyskają wówczas młodość, energię, optymizm i wiarę w przyszłość. Technika i cywilizacja bowiem, na które tak ostatnio narzekamy, stoją dopiero u progu swych dużych możliwości. Postindustrialna epoka nie będzie zwykłą kontynuacją swej poprzedniczki, lecz czymś zgoła cudownym, wspaniałym, zapierającym dech i pobudzającym wyobraźnię. W myśleniu potocznym zatriumfuje znowu racjonalizm…
  • Przekonanie Babilończyków o tajemniczym związku pomiędzy wszystkim, co ziemskie i nieziemskie, tak typowe dla postaw magiczno-religijnych, nie ograniczyło się do Mezopotamii, lecz wywarło silny wpływ na inne kultury. Stanowiło zapewne punkt wyjścia do nowych, zupełnie innych rozstrzygnięć. W każdym razie w religii ludów Mezopotamii tkwią zalążki późniejszych, znanych nam wierzeń I wyobrażeń o tamtym świecie. Najważniejszą z tych idei jest trójpiętrowy model wszechświata, z której wyrosło później przekonanie, że piekło znajduje się gdzieś w dole, niebo w górze, człowiek zaś usytuowany został pomiędzy nimi. Model ten „obowiązuje”, można by rzec, po dzień dzisiejszy.
  • W latach trzydziestych XX wieku powstała w Polsce książka, której żaden wydawca nie odważył się wówczas wydać. Była nią Wiara oświeconych Władysława Witwickiego. Jej pierwsze wydanie ukazało się w języku francuskim w Paryżu w 1939 roku; w języku polskim wydano Wiarę oświeconych dopiero po drugiej wojnie światowej. Na podstawie własnych badań eksperymentalnych autor, wybitny psycholog i doskonały popularyzator wiedzy, starał się określić, czym właściwie jest wiara w tamten świat ludzi mających znaczne wykształcenie. Witwicki przeprowadzając ankiety wykrył liczne niekonsekwencje, sprzeczności, irracjonalizmy. Respondenci wahali się w odpowiedziach na pytania, czuli się zakłopotani, nie wiedzieli w końcu, czy wierzą w niektóre dogmaty, czy też nie. Witwicki zastrzegał się, że interesują go jedynie akty wiary, a nie przedmiot. Książka jego stanowiła swego czasu przysłowiowy kij włożony w mrowisko, ponieważ uświadamiała czytającemu, ile niekonsekwencji zawiera stosunek ludzi współczesnych do treści własnych wierzeń i wyobrażeń.