Agnieszka Glińska

polska aktorka

Agnieszka Glińska (ur. 1968) – polska reżyserka spektakli teatralnych i telewizyjnych oraz aktorka. Żona Krzysztofa Stelmaszyka.

  • Bardzo chciałabym umieć myśleć tak jak Horvath. Ma dystans, wątpliwości, a jednocześnie całkowitą świadomość mechanizmów, które rządzą światem, i umie zobaczyć ludzi jako tryby tych mechanizmów, nie tracąc do nich sympatii i zrozumienia. A przy tym jest niesamowicie uniwersalny i na wskroś współczesny. To był jakiś prorok, on coś przewidział, wyczuł i tak nas z tym zostawił.
  • Jesteśmy samotni, bezradni, zagubieni i zgadzamy się na takich siebie. Nasze Życie ma wartość samo w sobie, nie musimy stawać na głowie ani wykańczać się nerwowo, żeby coś udowodnić.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
    • Zobacz też: życie
  • Jestem, jak chcę być, nie chce mi się bić, walczyć, szarpać, ścigać ani mieć.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 2/1960, luty 2010
  • Nie odnalazłam w sobie co najmniej kilku cech, które powinna mieć aktorka. Nie lubię publicznych występów, wstydzę się pokazywania uczuć. Mam też dość wybujałe poczucie niezależności, więc niechętnie podporządkowuję się innym.
  • Nie wierzę w teatr publicystyczny. Nie wierzę, że teatr może mówić coś o współczesnej Polsce. Uważam, że to jest bicie piany. W teatrze tylko uczucia są prawdziwe. Teatr jest dotykaniem marzeń, dociekaniem zagadki, jaką jest człowiek. Miejscem, gdzie stawia się pytania. Jest światem budowanym z wyobraźni.
    • Źródło: „Zwierciadło”, nr 7/1941, lipiec 2008
  • Pamięć wody to sztuka o tym, jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani na śmierć bliskiego człowieka, jak bardzo nieodporni na ból, na momenty kryzysowe. To też sztuka o pamięci. O tym, że czasem bezwiednie fałszujemy nasze wspomnienia, przeinaczamy historie z przeszłości.
  • Uwielbiam opowiadać historie! Nie kumam zdekonstruowanego teatru. Ludzie nigdy się nie znudzą opowiadaniem historii. Ważne tylko, żeby forma nie była archaiczna, sztampowa i żeby wynikała z czasów, w których żyjemy. No i cały czas pamiętam, czego nas uczyła Maja Komorowska: że zawsze na końcu trzeba dać nadzieję.
  • W mojej pracy ze studentami staram się ich uczyć pewnej świadomości. Nie prowadzę ich za rączkę, pozwalam im do wszystkiego dojść samemu, tylko lekko nimi sterując. Najważniejsze w dzisiejszych czasach to to, żeby aktor potrafił być samodzielny, myślący, świadomy, wrażliwy i nie wstydzący się swojego wnętrza oraz osobowości.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!
  • Jiří Menzel pytany, dlaczego robi tylko komedie, powiedział, że gdy się zrobi komedię, to od razu wiadomo, czy jest zła, czy dobra. A gdy się weźmie inny tekst i wszystko spierdoli, to zawsze można powiedzieć, że tak właśnie miało być. A dzieci? Dzieci to najgenialniejsza widownia i sama radocha robić coś dla niej.

O Agnieszce Glińskiej

edytuj
  • Glińska należy dzisiaj do czołówki młodych reżyserów polskich. Nie idzie jednak za wzorem teatru autorskiego Krystiana Lupy, jak jej koledzy z krakowskiej szkoły teatralnej, ale podąża własną drogą. Wystawia realistyczne teksty, skupiając się na drobiazgowej analizie rzeczywistości przedstawionej w dramacie. Jako reżyser odpowiada na pięć podstawowych pytań, które zadaje sobie dziennikarz. Po pierwsze: kto, po drugie: gdzie, po trzecie: kiedy, po czwarte: co, po piąte: dlaczego.

Zobacz też

edytuj