Otwórz menu główne

Adam Chmielowski

polski malarz, święty kościoła katolickiego
Adam Chmielowski

Adam Hilary Bernard Chmielowski (1845–1916) – polski duchowny katolicki, założyciel i zakonnik zgromadzenia albertynów, powstaniec styczniowy i artysta malarz.

  • Dopuszcza Pan Bóg złe, ażeby je w dobre przemieniał, niech będzie zawsze uwielbiony.
    • Źródło: Joachim Roman Bar, Polscy święci, Tom 5, wyd. Akademia Teologii Katolickiej, 1985, s. 292.
    • Zobacz też: Bóg, dobro, zło
  • Doznamy cudów Opatrzności Bożej, która czynić je będzie dla naszych ubogich przez nasze ręce.
    • Źródło: Władysław Kluz, Dobry jak chleb. Brat Albert – Adam Chmielowski, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, 1983, s. 33.
    • Zobacz też: cud
  • Jaka modlitwa taka doskonałość,
    jaka modlitwa taki dzień cały.
    Na darmo usiłujemy postąpić przez inne środki, inne praktyki, inną drogą.
    Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz.
    Bez modlitwy nie podobna wytrwać w powołaniu.
    • Źródło: Joachim Roman Bar, Polscy święci, Tom 5, wyd. Akademia Teologii Katolickiej, 1985, s. 328.
    • Zobacz też: modlitwa
  • Jeżeli Pan Jezus mówi A, to chce, żeby powiedzieć B, C i do samego końca cały alfabet, a Dynka ma powtarzać. A jaki koniec? (…) Koniec jest święta miłość i święte zjednoczenie, w którym Pan Bóg oddaje wszystko swoje i Siebie, a dusza tak samo.
    • Źródło: Listy do Dynki, „Znak”, Wydania 569–571, 2003, s. 158.
    • Zobacz też: Jezus Chrystus
  • Nie chciejmy się niepokoić,
    bo dobrego Pana mamy,
    który ma w ręku wszystko,
    aż do najdrobniejszych szczegółów.
  • Niech Serce Najświętsze udzieli nam płomienia świętej miłości.
    Ofiarujemy się na znoje i trudy i cierpienia,
    gotowi jesteśmy na krzyż dla uczczenia Najświętszego Serca Pana naszego.
  • Po co się niepokoić,
    wszak Bóg w nas, a my w Nim,
    a poza tym wszystko takie mało znaczące.
  • Powinno się być dobrym jak chleb, powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny.
    • Źródło: „Prace polonistyczne”, Tom 53, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1998, s. 164.
  • Ta Matka Boska Częstochowska jest waszą Fundatorką.
    Pamiętajcie o tym.
    Ona mnie prowadziła przez całe życie.
    • Opis: przed śmiercią do Braci i Sióstr Albertynek.
  • Trudno przypuszczać, żeby sztuka ze swej istoty była jakimś osobnym światem, udziałem niektórych.(…) Jeżeli więc sztuka wydaje się być czymś oderwanym od życia, wina to barbarzyństwa ludzi, fałszywych teorii, nie zaś samej sztuki.
  • (…) twórczość nie jest udziałem człowieka, chyba tylko w przenośni (…). Udziałem człowieka jest siebie samego zakląć w słowo, kamień, tony (…). Droga do prawdy, to jedyny bezpośredni cel sztuki. Jako antytezę sztuki prawdziwej, wyrażającej się przez styl czyli 'indywidualność duszy', można postawić sztukę fałszywą, udaną, wyrażoną przez manierę, sposób, sztukę nauczoną.(…) Styl właśnie, jest to szczerość, przyrodzony głos duszy, jej kształt, jej język; maniera to przedrzeźnianie stylu, to głos i język papugi, kalectwo kształtu.
  • Wszystkie sprawy zdawać na Opatrzność Boską, która obmyśla i najdrobniejsze szczegóły.
    • Źródło: „Znak”, Wydania 569–571, 2003, s. 159.
  • Zbytnia zapobiegliwość, to rzecz niestosowna, lepiej Zdrowaś Maryjo zmówić na tę intencję.
  • Zjednoczenie z Bogiem jest ważniejsze od wszelkich innych obowiązków,
    w nim jest najpewniejszy środek doprowadzenia wszystkiego ku dobremu.
    Modlić się, wierzyć nie wątpiąc.
    Św. Piotr począł tonąć kiedy począł wątpić.
    • Źródło: Magdalena Kaczmarzyk, Trudna miłość. Święty Brat Albert Chmielowski w służbie najbiedniejszym, wyd. Nakł. SS. Albertynek w Krakowie, 1990, s. 157.