Otwórz menu główne

Wolność prasy (wolność druku, wolność mediów) – jedna z podstawowych wolności obywatelskich, oznaczająca funkcjonowanie prasy i druku bez prawnych i politycznych restrykcji czy ingerencji cenzury. Pod pojęciem wolności prasy rozumie się też wolność niedrukowanych środków masowego przekazu, takich jak radio, telewizja czy media internetowe.

  • Należy podkreślić, iż zbyt małe wymagania stawiane dziennikarzom mogą prowadzić do manipulacji informacją, jednostronnego doboru faktów czy zaniechania sprawdzania przytaczanych informacji (...). Marek Safjan podkreśla słusznie, że „wolność prasy jest bardzo często mylona z dowolnością, a prawo do informacji z prawem do dezinformacji”. Zagrożeniem dla demokracji jest bowiem nie tylko ograniczanie swobody wypowiedzi, ale również posługiwanie się manipulacją i intencjonalną dezinformacją.
    • Autorka: Anna Balon, Granice między wolnością słowa i prawem do informacji a prawem jednostki do ochrony czci, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych”, 9, 2005, z. 2, s. 39.
  • Powinniście mieć świadomość, że jedna rzecz, co do której Kongres amerykański się zgadza zarówno demokraci, jak i republikanie, to jest wolność prasy. I nie mogę tego mocniej wyrazić. W tej chwili kongres w USA jest bardzo pozytywnie nastawiony do Polski. I demokraci i republikanie bardzo chętnie pomagają Polsce, bo wiedzą, że Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem. Ale, to się może wszystko posypać, jeśli chodzi o wolność prasy, to tu wszystko jest czarno-białe w USA.
  • Rola suwerena w demokracji nie polega jedynie na prawie do uczestnictwa w wyborach. To także prawo do kontrolowania władzy. Bezpośredniego – przez dostęp do informacji publicznej. Ale częściej pośredniego – dzięki pracy dziennikarzy, którzy zbierają informacje i komentarze. To za pośrednictwem mediów odbywa się debata publiczna, bez której nie istnieje demokracja. Bez której suweren nie jest w stanie podjąć świadomej decyzji wyborczej. I jest odcięty od wpływu na rządzących.
  • Stany Zjednoczone są zaniepokojone decyzją Polski, by ukarać grzywną prywatnego nadawcę telewizyjnego TVN za rzekome stronnicze relacjonowanie demonstracji przed parlamentem w grudniu minionego roku. Ta decyzja zdaje się podważać niezależności mediów w Polsce, kraju będącym naszym bliskim sojusznikiem (...). Wolne i niezależne media są nieodzowne dla funkcjonowania silnej demokracji.
  • Swoboda wypowiedzi i wolność prasy stanowią fundament i gwarancję demokratycznego państwa prawnego, zapewniając każdemu możliwość przekazywania informacji i artykułowania swoich opinii i poglądów oraz przekazywania ich szerokiemu gronu odbiorców. Swoboda wypowiedzi i wolność prasy to jednak wartości jakościowo różne, chociaż funkcjonalnie ze sobą powiązane. Swoboda wypowiedzi przysługuje każdemu, natomiast wolność prasy przysługuje prasie, stąd nie dziwi przyjęte rozwiązanie, zgodnie z którym swoboda wypowiedzi w hierarchii wartości konstytucyjnych została umocowana wyżej niż wolność prasy, która stanowi jedynie/aż techniczny środek służący do jej urzeczywistniania, przy czym nie może jej ani monopolizować, ani utrudniać jej dystrybuowania.
  • W Polsce sporo jest mediów, które realizują politykę swoich zarządów. Często przedstawiają opcję państw, w których te zarządy się znajdują. Państwa Unii Europejskiej, takie jak na przykład Francja, mają regulacje, które z jednej strony nie pozwalają na nadmierną koncentrację mediów, a z drugiej dają możliwość błyskawicznego działania, gdy mediom tego obiektywizmu brakuje. U nas nie ma regulacji. Jest wolna amerykanka. Wydaje się, że w tej kadencji nie uda już się wprowadzić ustawy regulującej nasz rynek medialny. Myślę, że podobnie jak w obecnej kadencji zadaniem była reforma sądownictwa, którą udało nam się sprawnie przeprowadzić, tak na przyszłą kadencję zadaniem będzie rynek medialny.
  • Większość prasy w Polsce należy do niemieckich koncernów. Dlaczego mamy zakładać, że niemieccy właściciele są gorszymi patriotami niż my. Oni też są patriotami, tylko niemieckimi. I jak dochodzi do konfliktu interesów między Polską a Niemcami, to te gazety reprezentują niemiecki punkt widzenia i niemieckie interesy. Ja to widzę w sposób zupełnie czytelny jako minister. Szanujące się państwo i naród nie może dopuszczać, by większość mediów znajdowała się w cudzych rękach. I to jest pewne zadanie, które stoi przed naszym rządem, jeżeli będziemy nadal sprawować władzę.