Otwórz menu główne
Jarosław Makowski, 2016

Jarosław Makowski (ur. 1973) – polski dziennikarz i publicysta.

  • A więc tylko jeśli nie będziemy zadowoleni tak, jak niezadowolony był Jezus z Nazaretu, i jeśli będziemy solidarni tak, jak ten żydowski buntownik solidarny był z tłamszonymi, inny świat stanie się możliwy. A zmartwychwstanie przestanie być pustym słowem.
  • Bo rację miał Jarosław Kaczyński, gdy mówił na początku lat 90., że najprostsza droga do dechrystianizacji Polski wiedzie przez sojusz Kościoła z prawicowymi partiami jak ZCHN. Sęk w tym, że dziś najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski wiedzie przez PiS. Kaczyński to wie. Ale na ołtarzu trzymania władzy w ręku jest gotów złożyć w ofierze Kościół. Z politycznego punktu widzenia jest to zrozumiałe. Dziwi jednak, że Kościół, cisząc się z chwilowej władzy i dotacji, tego nie widzi. Pełzająca dechrystianizacja Polski już się rozpoczęła.
  • Jesteśmy niby przyzwyczajeni, że państwo polskie spełnia żądania Kościoła. Chciał Kościół, by lekcje religii odbywały się w środku innych zajęć tak, by uczniowie nie rezygnowali z katechezy zbyt łatwo? Dało się to załatwić. Chciał Kościół, by pensje katechetów, duchownych i świeckich wzięło na swe barki państwo? Tak też się stało. Chce Kościół religii jako przedmiotu na maturze? Pewnie tak będzie. Ale na tym nie koniec. W mniejszych miejscowościach jest tak, że często ksiądz w szkole ma więcej do powiedzenia niż nauczyciel, a czasami i dyrektor placówki edukacyjnej. I to również wiemy. Sęk w tym, że to, co stało się w Suchej Beskidzkiej, zdumiewa chyba nawet tych, którzy są zwolennikami nauczania religii w szkole. Otóż w Suchej Beskidzkiej zorganizowano trzydniowy program rekolekcji w szkołach średnich. Nauki rekolekcyjne prowadzono oczywiście w gmachu szkoły. Nowość polega na tym, że w szkole zorganizowano także spowiedź. I to, jak się okazuje, wzburzyło również wierzących i praktykujących nauczycieli. Ale, co ciekawe: nikt nie ma odwagi powiedzieć tego głośno. Nikt nie chce postawić się proboszczowi.
  • Ci w Europie, którzy źle życzą Polsce, będą trzymać kciuki za dezintegracyjny kurs Jarosława Kaczyńskiego. To oczywisty prezent dla Putina.
  • Dlatego biskup Czaja przestrzega, że historia się nie skończyła. I że PiS nie będzie rządził do końca świata. Że reakcją Polek i Polaków na PiSowski autorytaryzm, nepotyzm i katolicki nacjonalizm może być odrzucenie również i Kościoła, który dziś bezkrytycznie popiera rządy PiS. I milczy, gdy niszczy się państwo prawa.
  • Intrygująco zabrzmiało także zdanie abp Stanisława Gądeckiego, który składał życzenia na antenie TVP: „Istnieje obowiązek poszanowania demokratycznie wybranej władzy, z drugiej strony każda demokracja powinna być systemem zapewniającym uczestnictwo obywateli”. To zdanie będzie jak gilotyna, gdy w Polsce pojawi się większość, która nie będzie wobec Kościoła zachowywać się jak PiS i przegłosuje, przykładowo, powszechny dostęp do in vitro, albo zlikwiduje Fundusz Kościelny. Czy wtedy abp Gądecki powie, że „istnieje obowiązek poszanowania demokratycznie wybranej władzy”? Nie sądzę.
  • Kard. Stanisław Dziwisz (...) zaapelował, by posłowie opozycji, którzy dziś w Sejmie dają świadectwo, że nie godzą się na kłamstwa i skandaliczny tryb uchwalania ustaw przez PiS – a więc żeby ci posłowie „zostawili parlament”. Kościół, który mówi, że prawda jest najważniejsza, i że ma moc wyzwalającą, nagle zachęca posłów do oportunizmu i cynizmu. Nie godzi się, Księże Kardynale.
  • Rzucając potępienia na prawo i lewo, przewodniczącemu polskiego episkopatu jakoś nie przeszkadzało, że współcelebransem mszy jest abp senior Juliusz Paetz, były metropolita, któremu zarzucono molestowanie seksualne kleryków i księży. Hierarcha, któremu Watykan zalecił życie w odosobnieniu.
  • Ustawianie Polski poza Unią, która jest gwarantem bezpieczeństwa i dobrobytu, to brak patriotyzmu. Oraz igranie z polską racją stanu. (...) Kaczyński nie myśli, gdzie będziemy jako kraj i wspólnota za 10 czy 20 lat? Czyli: nie myśli, w jakim kraju będą żyły nasze dzieci? W jakiej Europie? Prezesa to nie interesuje, bo jego zajmuje tylko władza tu i teraz.
  • Wrogowie Kościoła mogą jechać na urlop, gdy tylko abp Józef Michalik – przewodniczący Episkopatu – otwiera usta.
    • Opis: o wypowiedzi abp Michalika na temat pedofilii.
    • Źródło: blog publicysty, 8 października 2013.
  • Zapytacie, skąd nagle w retoryce Kościoła, który garściami bierze kasę z unijnych środków, Europa stała się symbolem wszelkiego zła? Otóż odpowiedź zdaje się banalna. Biskupi zaatakowali Unię, gdyż Wspólnota nie dała się zaszantażować PiS-owskiemu rządowi w sprawie wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. I nie odpuszcza w sprawie respektowania przez Warszawę unijnych standardów demokratycznych. Tak więc Kościół polski postanowił przekreślić dziedzictwo Jana Pawła II, który wskazał miejsce Polski w rodzinie narodów Europy, mówiąc to słynne zdanie: „od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”. Robi tak, by wspierać rząd PiS, który chce rozluźnienia relacji Warszawy z Brukselą. Polscy hierarchowie znów pokazują - wbrew większości Polek i Polaków, którzy nie wyobrażają sobie życia poza Unią, choć mają do UE swoje uwagi - że droższa jest dla nich dobra relacja z antyeuropejskim PiS-owskim rządem niż dobro kraju. Mówienie dziś przez hierarchów, że Unia jest wcieleniem wszelkiego zła, gdy tysiące rodaków żyje i pracuje w Europie, to wpisywanie się w antyunijną retorykę, którą od dłuższego czasu karmi nas PiS. Sęk w tym, że im bardziej PiS idzie na zwarcie z Unią, im bardziej próbuje nam Unię obrzydzić, tym bardziej Polacy demonstrują swoje przywiązanie do Zachodu. Tego Zachodu, którym tak pogardzają rodzimi hierarchowie.