Otwórz menu główne

Janina Paradowska

dziennikarka polska
Janina Paradowska

Janina Paradowska (1942-2016) – polska publicystka polityczna, związana z tygodnikiem „Polityka” i radiem Tok FM.

  • Ale chociaż książka ma charakter listy proskrypcyjnej, gdyby mnie w niej nie było, poczułabym się pokrzywdzona. Znalezienie się w elicie polskiego dziennikarstwa (tak, to jest elita, czy się autorom prawym i niepokornym podoba czy nie) jest swego rodzaju uhonorowaniem. Wszystkie osoby, których fotografie zdobią okładkę, znam, lubię, cenię i rozumiem dlaczego tak bardzo nie lubi ich trójka autorów. Po prostu jej w tym salonie nie ma, stoją pod drzwiami, a swojego nie mają.
    • Opis: o książce Resortowe dzieci : media Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza
    • Źródło: Wszystkie moje resortowe grzechy, „Polityka” nr 5, 28 stycznia 2014

O braciach KaczyńskichEdytuj

  • Charakteryzując przyczyny totalnej klęski i rozpadu Akcji Lech Kaczyński wskazywał na fakt, że ugrupowanie to wzięło udział w „wyścigu po własność”, co zaowocowało partyjnym zawłaszczeniem państwa. Było to wynikiem specyficznej polityki kadrowej prowadzonej przez Mariana Krzaklewskiego.
    • Źródło: „Polityka” nr 10, 9 marca 2002
  • Jarosław Kaczyński to jeden z ostatnich, którzy najważniejsze polityczne wystąpienia wygłaszają nie mając przed sobą nawet notatek. Precyzyjny i logiczny w argumentacji, znakomity polemista.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2004
  • Lech Kaczyński nie ukrywał, że chciałby zostać wybrany na prezydenta Warszawy w bezpośrednich wyborach. Ostateczne decyzje zależeć będą jednak od tego, jakie porozumienia uda się zawrzeć z Platformą Obywatelską i innymi ugrupowaniami w poszczególnych miastach. Można było jednak odnieść wrażenie, że kwestia jego kandydowania na prezydenta Warszawy została przesądzona.
    • Źródło: „Polityka” nr 10, 9 marca 2002
  • Można się zgadzać lub nie z Jarosławem Kaczyńskim, ale gdy on wchodzi na [sejmową] mównicę, to wiadomo, że bez kartki wygłosi istotne przemówienie.
    • Źródło: „Polityka” nr 23, 5 czerwca 2004
  • Pośpiech rządu [w negocjacjach z UE], zdaniem Lecha Kaczyńskiego, wynika także z partyjnych kalkulacji SLD. Przystąpienie Polski do UE umocni bowiem SLD, umocni zwłaszcza obecną strukturę społeczną i wpływy Sojuszu w sferze gospodarczej.
    • Źródło: „Polityka” nr 10, 9 marca 2002
  • Odnosząc się do zaprezentowanego właśnie w Sejmie rządowego programu gospodarczego, Lech Kaczyński wyraźnie powiedział, że PiS nie poprzez zmian w kodeksie pracy, ograniczających prawa pracownicze, które i tak w Polsce nie są przestrzegane, poprze jedynie zmiany zdejmujące z pracodawców nadmiar biurokratycznej mitręgi.
    • Źródło: „Polityka” nr 10, 9 marca 2002
  • Z Jarosławem Kaczyńskim można się głęboko nie zgadzać, ale zawsze warto słuchać, nawet żeby polemizować.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2004

O politykach lewicyEdytuj

  • Aleksandra Jakubowska postrzegana jest jako osoba wpychająca premiera w kolejne konflikty. Szefową doradców premiera obciąża się odpowiedzialnością za awanturę z mediami, za pogorszenie stosunków z prezydentem, za zbytnią bojowość tam, gdzie wypadałoby dążyć do kompromisu.
  • Aleksander Kwaśniewski po objęciu prezydentury wystąpił formalnie z SLD. Uznano to wówczas za pusty gest, zwłaszcza że prezydent nie zerwał związków ze swą formacją, a przywiązanie do nie jednoznacznie podkreślił. Po latach okazało się jednak, że gest miał znaczenie. Niewątpliwie Aleksander Kwaśniewski nie jest dziś politykiem bardzo partyjnym, co dość trafnie odczytuje opinia publiczna postrzegając go jako „prezydenta wszystkich Polaków” nie tylko w sensie formalnoprawnym, ale także w sensie poglądów politycznych.
  • [Krasoń] dziś rządzi [dolnośląskim SLD], bo nie ma konkurencji, bo w partii jest kadrowa mizeria. Jest baronem z racji pełnionej funkcji, a nie własnej osobowości. Politycy dolnośląscy mają w ogóle kłopot z opisaniem Krasonia. Otwarty i pragmatyczny – mówią, ale zaraz dodają, że zapewne wykonuje posłusznie wszystko, co każą jego słynniejsi poprzednicy.
    • Źródło: „Polityka” nr 33, 6 sierpnia 2003
  • Gdyby spróbować określić dziś pozycję prezydenta [Kwaśniewskiego] na scenie politycznej, to właściwie należałoby wskazać to miejsce, które kiedyś, w swych najlepszych czasach (nim wdała się w wyniszczającą koalicję z AWS), zajmowała Unia Wolności opowiadająca się za stabilizacją instytucji demokratycznych, modernizacją kraju, reformami, próbująca ochronić pewien jakościowy poziom dyskursu publicznego.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Janusz Krasoń, baron dolnośląski [SLD], nie mówi nic kontrowersyjnego. Generalnie bowiem nikt nie może sobie przypomnieć, co takiego Krasoń powiedział już w chwilę po jego wystąpieniu.
    • Źródło: „Polityka” nr 33, 6 sierpnia 2003
  • Jerzy Jędykiewicz z Pomorza kocha szybkie samochody, cygara i demonstrowanie bogactwa, którego przejawem jest między innymi zegarek wysadzany brylantami. Jeżeli do kogoś pasuje tytuł barona [SLD], to z pewnością do Jędykiewicza.
    • Źródło: „Polityka” nr 33, 6 sierpnia 2003
  • Jerzy Hausner ceniony jest przede wszystkim za to, że zmaga się z materią prawie beznadziejną (bezrobocie) z dużą odwagą i determinacją. Jest pierwszym ministrem pracy, który miał odwagę zmienić sposób myślenia i działania w polityce społecznej (państwo nie może zwiększać zakresu świadczeń, musi je radykalnie racjonalizować).
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
    • Zobacz też: Jerzy Hausner
  • Jerzy Hausner w Sejmie z przekonaniem, dużym wyczuciem politycznym i inteligentnie potrafi bronić swoich racji, nie stroni od ostrych, choć zawsze merytorycznych polemik. Niektórzy nasi rozmówcy zwracali wprawdzie uwagę, że ostatnio Hausner stracił nieco impet, z jakim rozpoczął swoją działalność, ale być może jest hamowany przez premiera, który nie chce mnożenia pól konfliktów, a sfera podległa Hausnerowi wymaga wchodzenia w konflikty z bardzo wpływowymi grupami społecznymi i lobbystycznymi.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
  • Jerzy Hausner zręcznie porusza się między związkami pracodawców i związkami zawodowymi, choć pole manewru w rządzie lewicowym ma mocno ograniczone. Widać, że jest autentycznym zwolennikiem dialogu społecznego i wie, jak ów dialog powinien być prowadzony.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
  • Krystyna Łybacka jako minister edukacji dla bardzo wielu osób okazała się wielkim rozczarowaniem. Jest kompetentna, ma duży staż polityczny, ale nagle zaczęła ulegać związkom zawodowym, nie potrafi przedstawić jasnej wizji, do czego tak naprawdę zmierza i sprawia wrażenie, jakby całą energię skierowała na powodowanie nieustannego zamieszania w oświacie.
  • Krzysztof Makowski ledwie został baronem [SLD], okrzyknięto go wielką nadzieją Sojuszu. Niewątpliwie dobrze się zapowiadał. Lubi władzę, jest pracowity i zdeterminowany. Działa zakulisowo, na partyjnych zjazdach pozyskuje głosy składając obietnice w kuluarach. Bardziej złośliwi przypominają, że jako wiceprezydent miasta [Łodzi] miał przydomek „Pan dyrektor odpowie”, gdyż nie potrafił odpowiadać na pytania radnych, choć kompleksów przy obejmowaniu stanowisk nie ma żadnych.
    • Źródło: „Polityka” nr 33, 6 sierpnia 2003
  • Kwaśniewski to polityk kompromisu, mówi się nawet, że zbyt głębokich kompromisów, nielubiący bezpośrednich zwarć.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Kwaśniewski to ten, któremu wszystko przychodziło łatwo, to ów „złoty chłopak” polskich socjaldemokratów, polityk wielkiej sprawności i na dodatek salonowiec.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Marek Belka, faworyt prezydenta Kwaśniewskiego, od kilku miesięcy komentował, składał deklarację, a nawet stawiał warunki, na przykład taki, by SLD wygrało wybory tak, by móc rządzić samodzielnie. SLD nie spełniło tego wymagania, ale Belka dał się w końcu uprosić. Może dlatego, że sam tuż przed wyborami ujawnił część swoich planów co do budżetu i podatków (jak choćby pomysł likwidacji wspólnego opodatkowania małżonków), co, jak twierdzą niektórzy, odebrało SLD kilka procent poparcia i przyczyniło się do kłopotów z utworzeniem rządu.
    • Źródło: „Polityka”, 5 stycznia 2002
  • Marek Belka, podobnie jak jego poprzednicy na stanowisku ministra finansów, wyraźnie bardziej pasjonuje się ekonomią niż polityką. Ale może właśnie dlatego jest postacią kluczową dla naszej polityki w nadchodzących latach. W sytuacji kiedy cały rząd będzie musiał dokonywać niezwykłych politycznych właśnie i ideologicznych wolt, by wytłumaczyć wyborcom rezygnację z wielu programowych postulatów, Belka ma twardo trzymać rękę na kasie. Co powinno sprawić, że w drugiej połowie rządów lewicy gospodarka będzie rosnąć, a wraz z nią szanse SLD na pozostanie przy władzy.
    • Źródło: „Polityka” nr 1, 5 stycznia 2002
    • Zobacz też: Marek Belka
  • Miller pozycji dopracowywał się w trudzie, w potyczkach wewnątrz własnego ugrupowania, w zmaganiach ze swym publicznym wizerunkiem partyjnego betonu.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Miller to człowiek twardej, upartej walki, przyjmujący ciosy, ale i oddający je bez zbytnich ceregieli i elegancji.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Ministra ocenia się również po tym, jakich zgromadzi wokół siebie współpracowników i tu Szmajdziński działa z dużym wyczuciem.
    • Źródło: „Polityka” nr 29, 20 lipca 2002
  • Nie bez powodu uważano, że strategicznym celem Aleksandra Kwaśniewskiego było stworzenie reformatorskiej koalicji SLD-UW nie tylko dlatego, że taka koalicja zdejmowałaby z SLD piętno postkomunistycznej przeszłości, ale także, a może przede wszystkim dlatego, że po prostu byłaby korzystna dla kraju. Takiej koalicji już nie będzie, ale ten sposób myślenia niewątpliwie pozostał i jego istotnym eksponentem stał się właśnie Aleksander Kwaśniewski.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Niewątpliwie w SLD baron pomorski [Jerzy Jędykiewicz] najlepiej uosabia tak krytykowany ostatnio styk polityki i biznesu, z czego Jędykiewicz zdaje się czynić wręcz cnotę. Dla SLD jest niezastąpiony.
    • Źródło: „Polityka” nr 33, 6 sierpnia 2003
  • O Cimoszewiczu mówi się, że poza pierwszą wpadką (poinformowanie o pewnych elementach stanowiska negocjacyjnego w Brukseli, a nie w Warszawie), która spowodowała przedwczesny i nieuzasadniony wniosek o wotum nieufności, na arenie międzynarodowej działa bezbłędnie, co znalazło między innymi wyraz w bardzo dobrej opinii wystawionej mu przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego.
  • Podkreśla się, że Jerzy Hausner to jeden z tych nielicznych ministrów w rządzie, u którego wyraźnie widoczna jest przewaga myślenia państwowego nad partyjnym.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
  • Pojawiają się opinie, że prezydencki minister Marek Belka może pełnić rolę zderzaka, który po zużyciu trzeba będzie wymienić. Na składzie nie widać jednak nowych części zamiennych. Jest więc Marek Belka nadzieją lewicy, ale nie tylko. Nawet ideowi przeciwnicy SLD doceniają fachowość nowego ministra. Jeśli Aleksander Kwaśniewski chce być prezydentem wszystkich Polaków, to Marek Belka już jest ministrem każdego obywatela i trzeba mu życzyć wszystkiego najlepszego w życiu zawodowym (i nie tylko rzecz jasna).
    • Źródło: „Polityka” nr 1, 5 stycznia 2002
  • Politycy opozycji w o wiele większym stopniu niż przedstawiciele koalicji przyznają, że Cimoszewicz jest dobrym ministrem spraw zagranicznych, choć działa w sytuacji bardzo trudnej. Ambicję prowadzenia samodzielnej polityki zagranicznej ma bowiem premier, a zwłaszcza Tadeusz Iwiński, sekretarz stanu w jego kancelarii.
    • Źródło: „Polityka” nr 29, 20 lipca 2002
  • Pracowitość, wielka wiedza, rozwaga i kultura osobista – tak posła [Jerzego Młynarczyka], z zawodu profesora prawa cywilnego i morskiego charakteryzują ci, którzy współpracują zn nim w komisji ustawodawczej, zwłaszcza przy zmianach we wszystkich kodeksach. W Sejmie, w którym prawników jest tak niewielu, a liczba ustaw rośnie lawinowo, tacy posłowie są na wagę złota i nie mają czasu, by bywać w kuluarach i błyszczeć w mediach.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2004
  • Prezydenccy kandydaci na różne stanowiska dostają je bez większych kłopotów, tak choćby jak ostatnio nowy szef PKN Orlen [Zbigniew Wróbel], który ma w zasadzie dwie równe, publicznie formułowane, rekomendacje: doświadczenie menadżerskie w Pepsico i przyjaźń Aleksandra Kwaśniewskiego.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Prezydent [Kwaśniewski] zdecydowanie przesunął się w stronę politycznego centrum, co pośrednio znalazło także wyraz w wyborach, kiedy to okazało się, jak wielu wyborców na przykład Unii Wolności poparło właśnie Aleksandra Kwaśniewskiego.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Przepis [w nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji] o możliwości powtarzania kadencji napisano podobno dla [członka KRRiTV] Adama Halbera z SLD, którego kadencja upływa w kwietniu 2003 r., a który uchodzi za wiernego sojusznika Leszka Millera.
    • Źródło: „Polityka” nr 16, 20 kwietnia 2002
  • Same dobre opinie zbiera prof. Michał Kleiber, minister nauki, bardzo szanowany w środowisku, mający autentyczny dorobek naukowy i ciekawe plany, gdy idzie o podporządkowanie podległej mu sfery. Wydaje się, że docenia go także sam premier, bowiem ostatnio dział administracji rządowej „informatyka”, o którą toczył się zacięty spór (aspirował do przejęcia kontroli nad nim wicepremier Marek Pol, był też pomysł stworzenia nowego ministerstwa dla Lecha Nikolskiego, szefa doradców premiera), podporządkowany został właśnie ministrowi nauki. Na razie prof. Kleiber jest niewykorzystanym atutem rządu Leszka Millera.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
  • Są też ministrowie, o których opowiada się, że powinni zostać odwołani, małe posady utrzymają, przynajmniej w najbliższych miesiącach. Tu dwa pierwsze miejsca zajmują Mariusz Łapiński i Krystyna Łybacka. Spekulacje dotyczące Łapińskiego mają mocne podstawy: namnożył może nawet więcej konfliktów niż Andrzej Celiński, niewiele zrobił. Ale ma opinię ulubionego ministra premiera. Leszek Miller lubi bowiem twardych graczy. Jednak niekoniecznie takich, którzy w efekcie przegrywają.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
  • SLD zużyje się i być może podzieli w wyniku trudów sprawowania władzy. Autorytet Millera będzie coraz mniejszy i w końcu pozostanie on tym, kim część elit chce go nadal widzieć, czyli przedstawicielem postpezetpeerowskiego betonu.
    • Źródło: „Polityka” nr 8, 23 lutego 2002
  • Słabsze notowania [Włodzimierza Cimoszewicza] w koalicji biorą się z niechęci tego polityka, który chodzi własnymi, mało partyjnymi drogami, opinie formuje w sposób zdecydowany i nie należy do tych, którzy chcą się wszystkim podobać.
    • Źródło: „Polityka”, lipiec 2002
  • W Ministerstwie Finansów mówi się o Halinie Wasilewskiej-Trenkner właściwie jednym głosem: to wyjątkowo dobra i serdeczna kobieta. Jest coś paradoksalnego w tym stwierdzeniu, bo dla wielu to właśnie ona jest symbolem cięcia wydatków.
    • Źródło: „Polityka” nr 36, 7 września 2002
  • Wiesław Kaczmarek, którego kompetencji nikt nie kwestionuje, w sposób zasadniczy zmienił politykę prywatyzacji. Po prostu nie prywatyzuje, ale jego pozycja w rządzie wydaje się pewna. Nie tylko dlatego, że jest sprawnym głównym kadrowym w spółkach Skarbu Państwa. Po prostu lewicowy rząd nie obiecywał, że będzie prywatyzował i tego Kaczmarek się trzyma, co zaskarbia mu bardzo dobre opinie zarówno w SLD jak i w PSL, gdzie mówi się nawet o tym, że Kaczmarek, ongiś uważany za liberała, nareszcie przejrzał i ceni wartości narodowe.
  • Wojciech Olejniczak jest bardzo sprawnym ministrem rolnictwa, przedstawicielem rzeczywiście nowej generacji polityków.
  • Wysoko w rankingu ministrów plasuje się Krzysztof Janik. Zwraca jednak uwagę rozbieżność ocen. O Janiku mówi się, że bardzo dobrze wpływa na ogólny wizerunek rządu (niedawno okrzyknięto go najbardziej medialnym ministrem). Janik jest politykiem lubianym, nie ma wrogów, docenia się jego kwalifikacje polityczne i umiejętności komunikowania się z opinią społeczną.
    • Źródło: „Polityka” nr 29, 20 lipca 2002
    • Zobacz też: Krzysztof Janik
  • Za co należy przede wszystkim chwalić rząd Leszka Millera? Za konsekwentny brak realizacji obietnic wyborczych. Taka opinia zwyciężyła w miniankiecie jaką przeprowadziłam wśród polityków, działaczy gospodarczych, analityków ekonomicznych.
    • Źródło: „Polityka” nr 17, 27 kwietnia 2002
  • Zdaniem polityków Mariusz Łapiński (najdoskonalsze wcielenie peerelowskiego myślenia, że centralizacja decyzji, ręczne sterowanie i pełna kontrola nad polityką kadrową decydują o wszystkim – to jedna z opinii) musi przegrać, bowiem w służbie zdrowia nie będzie szybkich zmian na lepsze, centralizacja zarządzania niczego tu nie poprawi. Spekuluje się więc, że Łapiński ministerialny fotel może stracić w przyszłym roku.
  • Zyskujący w opinii publicznej Jerzy Szmajdziński jest niewątpliwie bardzo dobrze przygotowany do funkcji ministra obrony narodowej. Nikt nie odmawia mu kompetencji. To jest minister, który wie dokładnie, co należy zrobić, na razie nie popełnił żadnych błędów (wyjąwszy wpadkę z oświadczeniem i pożyczką od kolegi), ale na razie niewiele robi – można usłyszeć. Być może dlatego, że unika konfliktów, w tym z wojskowym elektoratem SLD.

O innychEdytuj

  • Bezapelacyjną zwyciężczynią szóstego rankingu [posłów] została Zyta Gilowska z Platformy Obywatelskiej, parlamentarna debiutantka.
    • Źródło: „Polityka”, 3 sierpnia 2002
    • Zobacz też: Zyta Gilowska
  • Cechą Rokity jest umiejętność znalezienia tego jednego zdania, które odbije się wielokrotnym echem. Profesjonalny, błyskotliwy, znakomicie wykształcony, czasem jednak racje państwa prawa skłonny był podporządkować doraźnemu interesowi politycznemu. Ostatnio bezwzględność w pogoni za sukcesem sprawia, że traci urok galicyjskiego konserwatysty.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2004
    • Zobacz też: Jan Rokita
  • Dyrektor Suchocka-Roguska jest instytucją samą w sobie (bez jej podpisu, lub podpisu osoby przez nią upoważnionej, nikt w Polsce nie dostanie pieniędzy z budżetu), ma trzy zastępczynie, jeden z największych departamentów liczący 68 osób. To do niej ustawiają się kolejki tych, którzy chcą coś załatwić, zwłaszcza wiceministrów odpowiedzialnych za finanse.
    • Źródło: „Polityka” nr 36, 7 września 2002
  • Jak rozhisteryzowana, stara baba. Mam nadzieję, że feministki tego źle nie odbiorą i nie podpadnę wszystkim.
    • Opis: o Januszu Palikocie i jego próbie odwołania Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu.
    • Źródło: Poranek Radia Tok FM, Tok FM, 14 lutego 2013
  • Jak się okazuje bardziej od mandatu potrzebny był mu należny posłom paszport dyplomatyczny, dzięki któremu urządza swe zagraniczne wyprawy detektywistyczne. Jako poseł [Krzysztof Rutkowski to] zupełne nieporozumienie.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2004
  • Jan Łopuszański to poseł z klasą, nieumiejący jednak znaleźć sobie trwałego politycznego miejsca.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2004
  • Jedni mówią o Elżbiecie Suchockiej-Roguskiej: perfekcyjna, rzeczowa, obdarzona chłodnym typem intelektu, inni mówią: ciepły życzliwy człowiek.
    • Źródło: „Polityka” nr 36, 7 września 2002
  • Jeśli coś mnie dziwi, to opinia pani Kluzik-Rostkowskiej, że Kaczyński powinien odejść z polityki. Przecież nie minął rok jak wmawiała nam, że nie ma lepszego kandydata na prezydenta, że to jedyny polityk z charyzmą i mówiła to wszystko powołując się na 20-letnią przyjaźń z Jarosławem i morze wspólnie wypitej herbaty. Zastanawiam się nawet, o czym oni przy tej herbacie rozmawiali, czyżby nie poruszali żadnej ważnej dla Polski sprawy? Ani słowa o narodzie, o polskości, o państwie? Wierzyć się nie chce, że lider poważnej partii i poważna kobieta, która dziś tworzy własną partię nie zamienili ani słowa na te tematy, chyba, że pamięć aż tak mocno szwankuje. To jest dla mnie być może największa dziś zagadka polskiej polityki.
  • Lepper narzucił w znacznym stopniu styl polskiej debacie publicznej, której trwałym elementem stało się pomiatanie przeciwnikiem politycznym, zwyczajne chamstwo i prymitywizm, epitety zamiast merytorycznej dyskusji, mnożenie demagogicznych haseł.
    • Źródło: „Polityka” nr 21, 25 maja 2002
  • O Jarosławie Kalinowskim mówi się, że jest to najlepszy minister rolnictwa, jaki mógł się trafić na czas przystępowania do Unii Europejskiej. Nie kwestionuje tego kierunku polityki zagranicznej, jest twardy, gdzie trzeba, ale jednocześnie jego racjonalizm wyraźnie odbija od radykalizmu rolniczych związków zawodowych i przeciwników wejścia do UE z Samoobrony i LPR, a także od radykałów z jego własnej partii.
    • Źródło: „Polityka”, 20 lipca 2002
  • Powinnam powitać kobietę upadłą, zgwałconą politycznie przez trójkę rajfurów: Ewę Kopacz, Leszka Miller i Donalda Tuska. Jak się pani czuje?
  • Szczególnie zdumiewająca jest ewolucja Romana Giertycha, który jeszcze niedawno ogłaszany był politykiem z przyszłością, takim cywilizowanym prawicowym radykałem. Dziś jego wystąpienia są wyłącznie toporną propagandą. Tak toporną, że nawet Lepper wydaje się na ich tle politykiem finezyjnym.
    • Źródło: „Polityka” nr 23, 5 czerwca 2004
  • [Twarda] postawa Kalinowskiego nie powoduje zagrożenia dla negocjacji z UE, mimo, że w rządzie formułuje opinie najbardziej prowiejskie. – Lepszy minister niż można było się spodziewać – tę opinię powtarzało wielu naszych rozmówców, choć jednocześnie zwracano uwagę, że kontynuuje to, co zwykło się nazywać „peeselizacją instytucji”, czyli obsadzanie stanowisk, także w terenie, działaczami PSL często niekompetentnymi.
    • Źródło: „Polityka” nr 29, 20 lipca 2002
  • Tytuł najbardziej konsekwentnego polityka roku 2001 wypada przyznać Arturowi Balazsowi z SKL, który stał się parlamentarnym strażnikiem największej cnoty prawicy, czyli umiejętności dzielenia się i rozpoczynania nowych projektów politycznych. Liczby (dużych) projektów politycznych rozpoczynanych przez Balazsa nie zliczą najwięksi znawcy prawicowych zawijasów. Balazs polityczne plany zawsze snuł z rozmachem i zawsze miał jeden cel: stworzenie prawdziwej centroprawicy. Tę centroprawicę chciał tworzyć z UW, ale szybko umknął do AWS, a AWS umknął na Platformę Obywatelską. Po wyborach przyznał, że wykorzystał PO wyłącznie do tego, by wejść do Sejmu, ale tak naprawdę to największą wartością polskiej sceny politycznej jest właśnie SKL.
    • Źródło: „Polityka” nr 1, 5 stycznia 2002
  • W czasie, gdy inne partie miewają elektorat, często zresztą przejściowy, Andrzej Lepper dorobił się sporej grupy wyznawców. Ja za niego oddam życie – deklarował rozgorączkowany okupacją [ministerstwa rolnictwa] i wizją zbliżającego się starcia z policją zwolennik Samoobrony.
    • Źródło: „Polityka” nr 21, 25 maja 2002

O aferze RywinaEdytuj

  • Histeryczna, kłamliwa, demagogiczna kampania, w której tak naprawdę wcale nie chodzi o wolny przepływ idei, ale o wielkie pieniądze – tak premier Leszek Miller określa dyskusję wokół nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.
    • Źródło: „Polityka” nr 16, 20 kwietnia 2002
  • Ponieważ odpowiedź premiera [Leszka Millera] jest żadna, a uzasadnienie pana Michnika bardzo szerokie, było dla nas dosyć przekonujące, że wycofamy to pytanie.
    • Opis: wyjaśnienia Janiny Paradowskiej, dlaczego na prośbę Adama Michnika, po uzgodnieniu z redakcją tygodnika „Polityka”, wycięła z już autoryzowanego wywiadu z premierem Leszkiem Millerem, wątki dotyczące afery Rywina.
    • Źródło: PAP, 2003
  • Tym, którzy przypominają, jakoby Adam Michnik „redagował” mój wywiad z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem, odpowiem, że mi nie redagował i nie będę walczyła z kłamstwami na ten temat, bo szkoda czasu. Dziś zrobiłabym to samo z pełnym przekonaniem, że robię słusznie. Pamiętliwych zachęcam do upominania się, aby ktoś wreszcie wyjaśnił nam, na czym polega Afera Rywina i gdzie jest ta Grupa Trzymająca Władzę, której szuka prokuratura.
    • Źródło: blog, 2006

O Janinie ParadowskiejEdytuj

  • Janina Paradowska, która w „Polityce” komentuje Rywingate, też nie mówi tego, co o niej wie, bo nie może. (…) W Rywingate ścierają się już rozmaite interesy, zobowiązania, układy i zamysły.
    • Autor: Jerzy Urban, Rywinówek, „Nie”
    • Opis: w artykule o aferze Rywina, Jerzy Urban, powiernik obu stron (Urban spotyka się z Michnikiem 23 lipca i z Rywinem dzień później), opisuje „towarzyski” wątek całej afery.