Otwórz menu główne

Bezrobocie

sytuacja, gdy ludzie są pozbawieni miejsca pracy i aktywnie poszukują zatrudnienia

Bezrobocie – zjawisko społeczne polegające na tym, że część ludzi zdolnych do pracy i deklarujących chęć jej podjęcia nie znajduje faktycznego zatrudnienia z różnych powodów.

  • Długotrwałe i masowe bezrobocie stało się zasadniczym problemem nowoczesnej kultury. Niszczy dzieło liberalizmu. To, że miliony ludzi mogą być długotrwale wyłączone z procesu wytwarzania jest sytuacją, której nie wolno tolerować. Pojedynczy bezrobotny chce pracować. Chce zarabiać, gdyż ceni wyżej korzyści wynikające z wynagrodzenia od, dość problematycznego dla człowieka, który jest pozbawiony środków do życia, nadmiaru wolnego czasu. Fakt, iż nie może on znaleźć pracy, doprowadza go do rozpaczy.
  • Francuski kapitalizm bardzo potrzebuje dryfującego znaczącego w postaci bezrobocia. (…) Z tej perspektywy zaczynamy widzieć jedność form represji: ograniczenia wobec przyjeżdżających do Francji cudzoziemców, skoro już stwierdzono, że najtrudniejsze i najbardziej niewdzięczne prace wykonują cudzoziemcy; następnie represje w fabrykach, bo Francuzów trzeba przyuczyć na nowo do cięższej pracy; walka z młodzieżą i represje w systemie oświatowym.
    • Autor: Michel Foucault, Intelektualiści a władza (rozmowa między Michelem Foucault a Gilles’em Deluze’em), przeł. Sławomir Magala, „Miesięcznik Literacki” nr 11/1985
  • Jesteśmy tylko mięsem,
    co chce pożreć inne mięso.
    Jesteśmy robactwem miasta,
    przekleństwo na nas spada.
  • Jeśli byłoby prawdą to, że niższe stawki podatkowe i więcej bogactwa dla milionerów prowadzi do tworzenia nowych miejsc pracy, to dzisiaj byśmy tonęli w zalewie pracy. A jednak bezrobocie i niepełne zatrudnienie jest na rekordowych poziomach.
    • Autor: Nick Hanauer
    • Źródło: Jim Tankersley, The Inequality Speech That TED Won’t Show You, nationaljournal.com, 16 maja 2012
  • Od dłuższego czasu w Europie i USA nie mówi się o niczym innym jak tylko o oszczędnościach. Polityka zwalczania bezrobocia poszła w kąt. I to wbrew opinii publicznej. (…) Jakby tego było mało, Europejski Bank Centralny i Rezerwa Federalna (USA) zamierzają podnosić stopy procentowe, jakby chciały pogorszyć sytuację. Dokąd to nas zaprowadzi? Do powielenia błędu z 1937 roku, kiedy to przedwczesny program oszczędności zachwiał amerykańską gospodarką, która dopiero co zaczęła się podnosić po Wielkim Kryzysie.
    • Autor: Paul Krugman
    • Źródło: Floyd Norris, … i odpuść nam nasze długi, „The New York Times”, tłum. „Forum”, 25 lipca 2011.
  • Ostatnie dekady były czasem niebywałego rozmnożenia wszelkich form wyższego wykształcenia i nieprzerwanego wzrostu liczebności zastępów studentów. Tytuł uniwersytecki obiecywał wyśmienite posady, dobrobyt i splendor: pula gratyfikacji rosła wprost proporcjonalnie do stale poszerzającej się liczby osób z dyplomami. Dzięki koordynacji między popytem a podażą, rzekomo z góry ustalonej, gwarantowanej i niemal automatycznej, trudno było się oprzeć uwodzicielskiej mocy obietnicy. Teraz jednak tłumy uwiedzionych zmieniają się hurtowo i błyskawicznie w zastępy sfrustrowanych. Pierwszy raz za naszych czasów, cały rocznik absolwentów staje przed dużym prawdopodobieństwem, a wręcz pewnością wykonywania dorywczych, tymczasowych, i niestabilnych prac, nieodpłatnych „szkoleniowych” pseudo-prac, kłamliwie przemianowanych na „praktyki”  –  wszystko to znacznie poniżej nabytych umiejętności i lata świetlne poniżej poziomu oczekiwań. Albo doświadczają bezrobocia trwającego dłużej, niż zajęłoby kolejnemu rocznikowi absolwentów dodanie swoich nazwisk do i tak niebywale długiej listy oczekujących na pracę.
  • Po pierwsze, wysokie bezrobocie utrzymuje płace na niskim poziomie. Pracownicy obawiający się utraty posady zgodzą się na tyle, ile się im zaproponuje – więc stawki za godzinę spadają. (…) Niskie płace pozwalają zwiększać zyski korporacji. (…) Po drugie, wysokie bezrobocie napędza hossę na Wall Street. To dlatego, że FED skupuje obligacje długoterminowe tak długo, jak długo bezrobocie pozostaje na wysokim poziomie. To z kolei obniża rentowność obligacji i tym samym ściąga inwestorów na rynek akcji – co sprzyja wzrostowi płac prezesów i prowizjom maklerów.
  • Problem bezrobocia staje się problemem szczególnie bolesnym wówczas, gdy zostają nim dotknięci młodzi, którzy po zdobyciu przygotowania poprzez odpowiednią formację kulturalną, techniczną i zawodową, nie mogą znaleźć zatrudnienia. Ich szczera wola pracy, ich gotowość podjęcia własnej odpowiedzialności za rozwój ekonomiczny i społeczny społeczeństwa rodzi wówczas przykrą frustrację.
  • Rynkowa rywalizacja prowadząca do nieustannego zwiększania produktywności, nie sprawia, że pracownicy dysponują większą ilością wolnego czasu, stać ich na więcej albo że ich praca staje się przyjemniejsza. Kapitalista z reguły woli jednego pracownika pracującego np. dwanaście godzin, niż dwóch pracujących po sześć, co powoduje, że obok sfrustrowanych ludzi pracujących ponad siły pojawiają się sfrustrowani bezrobotni.
  • W USA bezrobocie sięga dziś 8 proc., co jest odbierane jako kolosalna deprywacja. Warto spytać, jak uniknęły totalnego załamania kraje europejskie, które – jak Francja, Włochy i Hiszpania – od dziesięcioleci żyją ze znacznie wyższym bezrobociem. Odpowiedzią jest po części europejskie państwo opiekuńcze, gwarantujące bezrobotnym znacznie większe zabezpieczenia socjalne niż USA i zapewniające wszystkim podstawową opiekę medyczną.