Otwórz menu główne

Wojciech Czuchnowski (ur. 1964) – polski dziennikarz i publicysta.

  • Jarosław Szarek, nowy prezes z partyjnego nadania, zrezygnował z pozorów pluralizmu. Z IPN musieli odejść tacy naukowcy jak: Antoni Dudek, Andrzej Friszke czy Krzysztof Persak. Ich miejsca zajmują ludzie bez dorobku, za to o poglądach, które dyskwalifikują ich jako pracowników państwowej instytucji. Mamy więc we władzach IPN propagatora nazistowskiej muzyki, „naukowca” usprawiedliwiającego mordy NSZ na Żydach, wydawcę książek podważających fakty o Holocauście oraz „rekonstruktora”, który na Facebooku pisze: „Dobry Niemiec to martwy Niemiec”.
  • „Warszawska Gazeta” jest prawicowym tabloidem. Często stosuje mowę nienawiści i żeruje na antysemityzmie „narodowych” wyborców PiS i Kukiz'15. Tytuły wybranych losowo numerów: „Odkłamać tzw. pogrom kielecki (bo to spisek żydowsko-ubecko-komunistyczny”, „Pogonić lewacką szarańczę”, „Donald Tusk powinien zostać skazany, bo zdradził swoją ojczyznę” (...), „Uwaga, wnuczka ubeków czuwa!” (o Danucie Huebner),"Czekamy na Polexit”, „Zamknąć granice dla neobanderowców”, „Faszysta Gross-Polakożerca”, „Ubrać lewactwo w kaftany bezpieczeństwa”, „Kochanka Buzka na celowniku CBA”, „Cimoszewicz czerwony błazen”, „Na pasku lewactwa i masonerii”, „Knebel żydowskiego lobby”, „Zabierzmy zdrajcom głos”, „Kijowski szuka okazji, aby dostać w mordę”, „Żydowskie pieniądze a sprawa ekshumacji”.(...) Mimo skrajnych treści, od których PiS oficjalnie się odcina. „Warszawskiej Gazecie” dają wywiady znaczący politycy obozu władzy: Jarosław Gowin, Anna Zalewska, Patryk Jaki, Ryszard Legutko, Jarosław Krajewski, Paweł Szafernaker, Krystyna Pawłowicz. I posłowie Kukiza (Bartosz Józwiak i Józef Brynkus).

O Wojciechu CzuchnowskimEdytuj

  • Bliznę należy traktować jako książkę publicystyczną, nie zwalnia to jednak jej autora z obowiązku staranności i rzetelności. Czuchnowski, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wybierając dla swojego dzieła formę reportażu śledczego, błądzi pomiędzy faktami, niedomówieniami i niewiedzą. Nie sposób wymienić wszystkich przeinaczeń, uproszczeń i fałszywych stwierdzeń zawartych na 110 stronicach książki.
  • Nam, którzy pamiętamy krakowski proces, książka Wojciecha Czuchnowskiego pomaga lepiej zdać sobie sprawę z koszmaru tamtego czasu. Wtedy zacierało go normalne życie – dla mnie codzienność maturalnej klasy, emocje wyboru dalszej drogi itd.
  • Ten akurat dziennikarz wykazał się wyjątkową niekompetencją i niedbalstwem w korzystaniu z akt IPN, pisząc swoją książkę na temat procesu kurii krakowskiej w 1953 r., co osłabia zaufanie do jego rzetelności.