Otwórz menu główne
Zawisza Czarny

Rycerz – w średniowieczu przedstawiciel uprzywilejowanej warstwy feudalnej trudniącej się służbą wojskową.

  • Był z nimi Rycerz, szlachetny i prawy,
    Który od pierwszej młodości wyprawy
    Rycerskie cnoty umiłował kornie:
    Wierność, cześć, hojność, obyczaje dworne.
    • Autor: Geoffrey Chaucer, Opowieści kanterberyjskie, tłum. Helena Pręczkowska, Wrocław 1963.
  • Pasowanie na rycerza jest sakramentem, porównywalnym z małżeństwem i chrztem.
  • Posąg twój będzie lud otaczał mnogi,
    Ten napis twarde zachowają głazy:
    Tu leży rycerz, co walczy bez trwogi
    I żył bez skazy.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • Rycerz bez blizny, to kutas, nie rycerz!
  • Rycerz Chrystusowy zadaje więc śmierć z całkowitym spokojem… jeśli umiera, to dla swego dobra, jeśli zabija, to dla Chrystusa… Zabijając złoczyńcę, nie postępuje jak zabójca, ale, że tak powiem, jak złobójca.
  • Rycerz musiał w zasadzie być dobrze urodzony. (…) miał promieniować urodą i wdziękiem. (…) musiał być silny. (…) Od rycerza oczekiwano, by był nieustannie zaprzątnięty swoją sławą.
  • Tu czy tam gasną gwiazdy – wszystko jedno. Do końca będę sobą, miał siebie, a jeżeli zacznie się wielki cień: las milczący przytuli rycerza, las milczący, ciszy wielki cień, słońce blaskiem o zbroję uderza, nie obudzi go cisza i noc, nikt nie dźwignie srebrnego puklerza, własnej duszy wykuła go moc.
    Kto tak ginie, jakby w jedno z duszą zrośnięty. Kto tak trwa sam ponad wszystkim, ten już nie wie, co jest śmierć i życie. (…)
    Póki trwam nie uchylę szyszaka. Świeci zbroja wśród ciszy jak szczyt górski, kiedy przegląda się w jeziorze. Gdziem jest rzeczywisty: tu czy tam. Tu i tam jest cisza. Nie rozumiem, jak można wierzyć w śmierć. Śmierci nie ma. Jestem wieczne ja.
  • Ubierali się specjalnie u kowala. W blachy. Co prawda ciężko się prasowało to ubranie, ale trudno było pognieść. A jak już się pogniotło, to razem z właścicielem. I już mu wszystko jedno, że wygląda jak smoku z gardła wyjęty.