Miodowe lata

polski serial komediowy

Miodowe lata – serial komediowy nadawany przez telewizję Polsat w latach 1998–2003.

Wypowiedzi postaci

Karol Krawczyk

   Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Karol Krawczyk.
  • Czego stoisz na torach, czego stoisz na torach!!
  • Przecież im obiecałem, że umrę. Wiesz ile ja dostanę za złamanie obietnicy, a za wyłudzenie, za stratę wydawnictwa – w sumie co najmniej: 25 lat!
    • Opis: do Aliny, żeby nie umierał.
    • Źródło: odc. 1, Żywe zwłoki
  • Ja mam swój honor! Nie pozwolę ci pracować, nawet jakbyś miała chodzić głodna!
    • Opis: do Aliny.
    • Źródło: odc. 2, List do szefa
  • Każdy facet powinien czasem trochę pogotować, choćby po to, żeby udowodnić żonie, że przegina, kiedy opowiada, jakie to strasznie trudne to gotowanie.
    • Źródło: odc. 3, Głowa rodziny
  • Maleńka, jesteś wielka.
    • Opis: do Aliny – zawsze kiedy jest szczęśliwy.
  • Nie karoluj mi teraz!
    • Opis: do Aliny – zawsze kiedy jest zdenerwowany.
  • Oto zwykła papla, gaduła, papla…
    • Opis: do Aliny, żeby znowu się pokłócił.
    • Źródło: odc. 10, Ptak na parapecie
  • Masz dwie rzeczy do wyboru: albo stąd wyjdziesz, albo się wyniesiesz.
    • Opis: do Tadzia Norka.
    • Źródło: odc. 50, Telefon do dozorcy
  • Chcesz mieć wodę? To potrwa tylko chwilę. Następny termin na naprawę ja mam w przyszły czwartek.
    • Opis: do Tadzia Norka.
    • Źródło: odc. 50 Telefon do dozorcy

Tadeusz Norek

   Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Tadeusz Norek.
  • Ja w ogóle uważam, że żony, to znaczy, w ogóle każde stworzenie, to trzeba czasami wyprowadzać.
    • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna
    • Zobacz też: żona
  • Moje przeznaczenie mnie wzywa.
  • (…) wolę być żywą myszką niż martwym lwem!
    • Źródło: odc. 3, Głowa rodziny
    • Zobacz też: lew, mysz
  • Tak sobie wyjąć bułkę.
  • Co, jak się nie podoba, to biorę dzidę i idę.
    • Źródło: odc. 43, Safari
  • Internet Karol, internet
    • Źródło: odc. 131, Lepsze życie.pl
    • Zobacz też: internet

Alina Krawczyk

  • Gdyby gadanie kosztowało, to ty byłbyś niemową.
    • Opis: do Karola.
    • Źródło: odc. 71, Krawczyk przeciwko Norkowki
  • (…) kobieta nigdy nie odpoczywa.
    • Źródło: odc. 7, Robot kuchenny
  • Mam po kokardę twojego zrzędzenia!
    • Źródło: odc. 128, Mur, czyli zemsta
  • Mogę ci pożyczyć ramę od obrazu i pójdziesz tam [na bal przebierańców] jako obraz. Nędzy i rozpaczy.
    • Opis: do Karola.
    • Źródło: odc. 24, Przybysz z kosmosu
  • On jest w trakcie najdłuższej głodówki w swoim życiu. Nie jadł nic od śniadania.
    • Opis: o Karolu.
    • Źródło: odc. 19, Eksmisja
  • Tylko do siebie mogę mieć pretensje, mamusia mnie ostrzegała.
    • Opis: o małżeństwie z Karolem.
    • Źródło: odc. 2, List do szefa

Danuta Norek

  • Norek Danka. Dla wielbicieli – Danuta.
    • Źródło: odc. 117, Wspólny wróg
  • Pamiętaj, gazeta i kapcie i do ataku.
    • Opis: do Aliny.
    • Źródło: odc. 28, TV or not TV
  • Tadzik! Na górę!
    • Opis: tak zawsze krzyczy na męża, gdy każe mu wyjść z mieszkania Krawczyków.
  • Zupa z proszku to powinno się zagotować czy nie?
    • Źródło: odc. 128, Mur, czyli zemsta
    • Zobacz też: zupa

Kurski

  • Już wyjaśniam zagadnienie.
    • Opis: często powtarzane słowa.
  • Piłka nożna polega na tym, że my bijemy ludzi z Łodzi, natomiast ludzie z Łodzi biją nas.
  • Prawdziwy futbol jest grą męskich namiętności. Jego idea polega na tym, żeby wiedzieć, kogo się bije, a kogo się kocha.
    • Źródło: odc. 98, Honor Albatrosa
    • Zobacz też: sport
  • Strzałeczka, sąsiady kochane!
    • Opis: zawsze na przywitanie.
  • Szanowna pani… w mordę jeża… kocham panią!
    • Źródło: odc. 81, Romeo z W(e) ronek
    • Opis: wyznając miłość mamie Aliny.
  • W mordę jeża!
    • Opis: często powtarzane słowa.
  • Życie jak wysoka wieża,
    takie życie, w mordę jeża.
    Rycho se wydziergał zwierza,
    Kizior zeżarł nietoperza.
    Klawisz wredne kły wyszczerza.
    Do tęsknoty mej wybrzeża
    okręt wspomnień wolno zmierza.

    Pod celą, pod celą
    poezje się mielą,
    gdzie Rawicz, gdzie Wronki,
    poezji tam pąki.

    Pod celą, pod celą
    majową niedzielą
    jak bzy oraz frezje
    tak kwitną poezję.
    • Źródło: odc. 83, Kanalersi
    • Zobacz też: życie

Jan Marszałek

  • Panie Karolu, stop!
    • Opis: często powtarzane słowa do Karola.
  • Tygrysku!
    • Opis: tak się zwraca do swojej żony, Pameli.

Pamela Marszałek

  • Hi! (ang.)
    • Opis: zawsze tak wita się z innymi.
  • Kłapouszku!
    • Opis: tak się zawsze zwraca do swojego męża.

Matka Aliny

  • A co to? Drugie śniadanko?
    • Opis: na widok Karola z walizką.
    • Źródło: odc. 18, Lewa forsa
  • Puk, puk!
    • Opis: zawsze gdy wchodzi do mieszkania Krawczyków.

Kaszana, gangster 1.

  • Powiedział na mnie parówa, zabiję go!
    • Opis: do Karola, żeby 2 razy powiedział „Parówa” do gangstera 1.
    • Źródło: odc. 45, W pułapce

Inne postacie

  • Jeden grubol, drugi głupol!
  • No dobra.
    • Postać: Jadwiga, pomoc domowa
    • Opis: o Karolu i Tadeuszu.
    • Źródło: odc. 7, Robot kuchenny
  • To trzeba iść na całość!
    • Postać: Asystent redaktora Gorczycy
    • Źródło: odc. 1, Żywe zwłoki
  • Musiałem go pokryć. Byku jestem.
    • Postać: Maksymilian „Byku” Myrdal
    • Źródło: odc. 98, Honor Albatrosa
  • Pamiętam, jak było napisane w szkolnym kiblu: „Tu się nie domyka, tu był brzuch Krawczyka”.
    • Postać: Jan Spyra
    • Źródło: odc. 30, Męska duma

Dialogi

Karol: A co ty robisz z tym kawałem materiału, co ty obrębiasz narzutę?
Alina: Popuszczam w pasie twoje spodnie…
Karol: Nie przesadzasz? Chyba wypuściłaś za dużo, no co…
Alina: W ogóle jeszcze nie zaczęłam…

Alina: A cóż my [kobiety] wam takiego robimy?
Karol: Wychodzicie za nas za mąż!
  • Źródło: odc. 7, Robot kuchenny

Alina: Karol, chwileczkę…
Karol: Nie chwileczkuj mi teraz!
  • Źródło: odc. 21, Mój braciszek Karol

Alina: A co to robisz, Karol?
Karol: No co? Kostium!
Alina: Z drzwi od lodówki?!
Karol: A, nie martw się, jutro założę je z powrotem.
Alina: No ale Karol, do jutra całe jedzenie się zepsuje!
Karol: A co ty, boisz się? Hrabia zje wszystko…
  • Opis: hrabią jest Tadzio.
Tadeusz: No dobra powiedz za kogo się przebierasz
  • Źródło: odc. 24, Przybysz z kosmosu

Marszałek: A jak pan znajduje to wnętrze?
Karol: To wnętrze…
Tadeusz: To?
Marszałek: To!
Tadeusz: Aaa! Noo… nnn… niezłe, nie, niezłe… Chociaż, wie pan, ten kominek, coś jakiś taki… zbyt wschodnio-skandynawski!
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna

Alina: A w autobusie widziałaś? W autobusie były 2 wolne miejsca. I kto je zajął?
Alina i Danka: Karol…
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna
  • Zobacz też: autobus

Tadeusz: Bardzo ładne okno… Bardzo ładna firanka… Bardzo ładna zasłonka…
Karol: Uspokój się! No wyluzuj się, no! To jest tylko najważniejsza chwila w moim życiu, nic poza tym! Nic poza tym!
Tadeusz: Bardzo ładny stolik… Bardzo ładny wazon… Bardzo ładne włosy…
Karol: Przymknij się wreszcie, no!
Tadeusz: No co, co?
Karol: Masz być ekspertem, a nie idiotą!
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna
  • Zobacz też: ekspert

Tadeusz: Co to jest: szkielet w szafie? Blondynka, która bawiła się w chowanego!
Pamela: Aaa… Że taka chuda, tak?
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna
  • Zobacz też: blondynka

Tadeusz (wchodzi w stroju Afrykanina): Chukwa bukwa amba la bamba. No gdzie on jest, gdzie on jest?
Alina: No pokaż się, pokaż. Wyglądasz cudnie!
Tadeusz: Ostatni raz Ala, ostatni raz! Ale czuję, że było warto. (Podchodzi do garnka).
Alina: Nie, Tadziu, błagam cię, nie teraz, nie teraz! Siadaj, siadaj. (Woła): Karol!
Karol (wchodzi w stroju uczestnika safari): Mister Ambalabamba? I am very wesoły, że Mister tu do nas herzlich wilkommen, очень хорошo, amigo come on!
Tadeusz:Very good, bo ja znać trochę polski, bo ja studiować w Краков, jak być młoda.
Karol:Das ist fantastische. Satzen Sie na tym eine bitte krześle.
Tadeusz: Moja być very good. Jak twoja być very good do moja, to moja być very good dla Twoja. Amigo mio! Też bitte.
Karol:Warsaw by night. Alles хорошo?
Tadeusz:Alles хорошo, meine Kameraten, Amigo, por favor, masakra!
Karol (wskazując Alinę): Twoja moja wymianen machen. Wymianen machen, for sale machen. Das ist moja żona. Eine Żonen. Verstehen, eine Żonen. Yyy… Kobieten. Kobieten machen. Miziu-miziu, buzi-buzi… Kobieten. Macie u siebie Kobieten? Ja?
Tadeusz: Ja?
Karol:Ja?
Tadeusz:Ja, danke. (Ala, nie wytrzymuje ze śmiechu i ucieka)
Karol: No to, czyli co, wszystko gut zusammen, ja?
Tadeusz:Gut.
Karol: No to może teraz twoja murzyńska i moja biała, no, konkreten machen, bitte.
Tadeusz: Ale że co?
  • Źródło: odc. 94, List z Nigerii

Alina: Co pan czuje, jak pan tak, kurde, za tą piłką goni?
Myrdal: No myślę
Danka: O czym?
Myrdal: Czy dogonię. (…)
Alina: A co się jeszcze czuje, jak się gra?
Myrdal: To zależy.
Danka: Od czego?
Myrdal: No jak: co się czuje? Jak się wszyscy umyją, to się nic nie czuje. A jak się któryś nie umyje…
  • Źródło: odc. 98, Honor Albatrosa
  • Zobacz też: mecz

Marszałek: Czyli rekapitulując, panie Tadeuszu, cały dom do luftu tak?
Tadeusz: Bardzo ładny dom!
Marszałek: Naprawdę tak pan sądzi?
Tadeusz: Bardzo ładny dom!
Marszałek: Jak to, mimo tych wszystkich niedoskonałości?
Tadeusz: To… to… bardzo ładny dom!!!
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna
  • Zobacz też: dom

Karol: Dzisiejszy dzień jest najbardziej upokarzającym w moim życiu!
Tadeusz: Znowu?
  • Źródło: odc. 17, Pieskie życie

Karol: Ile razy się wybrałem na plażę, zawsze się do mnie [dziewczyny] przysiadały.
Alina: Przysiadały się, bo potrzebowały cienia.
  • Źródło: odc. 6, Witaj, mamo

Karol: Ja muszę w to wejść! To jest wielka rzecz! To prawdopodobnie największa rzecz, w jaką kiedykolwiek wszedłem!
Alina: Największą rzeczą, w jaką kiedykolwiek wszedłeś, są twoje spodnie!
  • Źródło: odc. 4, Kucharz przyszłości

Karol: Jedzie tramwajarz, warszawski góral.
Marzy o Tatrach lub… górach Ural.
Plac za Warszawą, na wysypisku,
Wicher mu duje, słońce ma… słońce ma…
Tadeusz: Słońce ma w pysku!

Alina: Jestem z I b.
Karol: Chyba z wieczorowej.
  • Opis: Alina przebrała się na bal za dziewczynkę.
  • Źródło: odc. 24, Przybysz z kosmosu

Janek: Jesteś dwa razy takim facetem jak ja!
Karol: No pewnie i jeszcze z 10 kilo zostanie.
  • Źródło: odc. 3, Głowa rodziny

Tadeusz: Karol… Co się stało?!
Karol: Interesuje się mną Interpol…
Tadeusz: Naprawdę?! Awansowałeś?!
  • Źródło: odc. 87, Jajeczko Faberge

Tadeusz: Karol! Karol, sąsiad jest kibicem!
Karol: Pan chodzi na mecze?
Kurski: Czy ja chodzę na mecze, kurde… Sąsiad! W ząbek czesany, ja zaraz normalnie kopnę w szyję i zabiję, no! Ja od dwudziestu lat szefem klubu kibica jestem, a ty mnie pytasz, czy ja chodzę na mecze?
  • Źródło: odc. 58, Mecz derbowy

Alina: Lecą z balkonu brunetka i blondynka. Która spadnie pierwsza? Brunetka. A dlaczego? Bo blondynka po drodze się zgubi!
Pamela: Zgubi? Spadając? Pff…
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna

Karol: Małżeństwo jest jak wojna. Prawdziwa wojna.
Tadeusz: Ale na wojnie nie sypia się z wrogiem.
  • Źródło: odc. 12, Na nowej drodze życia

Karol: Mam genialny pomysł!
Tadeusz: Znowu?

Alina: Mielone!
Karol: Znowu mielone?
Alina: No, ale tym razem duszone! Wzięłam przepis z „Gospodyni Idealnej”, to jest ulubione danie Andrzeja Gołoty!
Karol: No cóż, jak Andrzejek do nas wpadnie coś przekąsić, to na pewno się ucieszy…

Tadeusz: Miłość to światło życia.
Karol: A małżeństwo to rachunek za to światło.

Karol: Mojego przyjaciela, Tadeusza Norka, chyba nie muszę panu przedstawiać.
Marszałek: Ależ oczywiście pamiętam, tylko nie przypuszczałem, że pan jest również…
Karol: Oczywiście, że jest! No jasne, że jest również! Również jest!
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna

Alina: Może kompotu?
Myrdal: A nie, dziękuję, ja sportowcem jestem.
  • Źródło: odc. 98, Honor Albatrosa

Tadeusz: Możesz nauczyć Dankę robić taki pyszny kisiel?
Alina: Tadziu, to nie jest kisiel. To jest krochmal.
  • Źródło: odc. 26, Magia sceny

Tadek: No więc idźmy dalej, cóż tu, zacznijmy od łazienki. Tak, no, muszę pana pochwalić za bardzo ciekawy układ rur… yyy… odpływowych… Taak… Fantazja połączona z funkcjonalnością.. Świetnie, naprawdę… Postmodernizm skrzyżowany ze stylem siedemnastowiecznych zachodnich Indii z domieszką… wpływów… yyy… i odpływów… mauretańskich… yy… rurowych…
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna

Karol (o teściowej): Ona jest jak…
Tadeusz (rozwiązując krzyżówkę): A owad na cztery litery?
Karol (kończąc myśl): Wesz!
  • Źródło: odc. 6, Witaj, mamo

Policjant: Pan Krawczyk?
Karol: (zdenerwowany): Ja nic nie wiem!
Policjant: Jestem z policji, panie Krawczyk!
  • Źródło: odc. 45, W pułapce

Marszałek: Panie Tadeuszu, ja strasznie przepraszam, ale ja się po prostu nie mogę doczekać – no trudno – wóz albo przewóz! Co pan jako ekspert, tylko szczerze, sądzi o tym skromnym wnętrzu?
Tadeusz: Yyy… Bardzo ładne wnętrze… Bardzo ładna ściana… Bardzo… bardzo ładny dywan…
Marszałek: A gdyby coś bliżej?
Tadeusz: B… bliżej…
Karol: Bliżej… No, bliżej…
Tadek: Aaa… (Jednym haustem opróżnia kieliszek, zdejmuje okulary). No, skoro pan nalega… Ta-ak… Noo, muszę przyznać, że widzę tu kilka zupełnie niezłych elementów… Zresztą widziałem już korytarz i łazienkę…
Marszałek: O, ja chętnie zademonstruję resztę.
Tadeusz: Oj, nie, nie, nie, nie, nie, nie trzeba, wytrawnemu ekspertowi wystarczy rzucić oko na 2, 3 pomieszczenia i ma się obraz wszystkiego w pamięci.
Marszałek: To imponujące, naprawdę imponujące.
Karol: A co, nie mówiłem? Fachowiec!
Tadeusz: Tak, wie pan, wystarczy na przykład… w kanalizacji jest podobnie. Wystarczy zejść, zejść do kanału, zobaczyć jeden kolektor ściekowy i ma się już obraz całej sieci!
Marszałek: Niecodzienna asocjacja!
Tadek: Tak, niecodzienna…
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna

Karol: Patrz, Murzyn!
Tadeusz: I do tego czarny!
  • Źródło: odc. 31, Dzikość serca

Reporterka: Pilnie słucham i notuję.
Karol chrząka.
Karol Chodzi o to, że po prostu, nie… Nie, że tutaj ja mmm… zabraniam. Substancja, wie pani, tego… Ja poszedłem, ja poszedłem, znaczy – to, to zawsze tutaj jak było, to tego. Nie bo t… nie brałem tego ni… kolebka mo… moja i to jest współlokatorzy też… Co to jest? (Podnosi głos): Żeby tutaj tak… przecież my jesteśmy ludźmi! Zabrać co! Nie tego, żeby tutaj od razu, ale po prostu brama i koszt, no. I tak no, i oddajcie mi moją godność! A, domagam się szacunku!

Karol: Punkt drugi: nie zabiera żony…
Alina: Nigdzie.
  • Źródło: odc. 53, Obiecujący młody człowiek.

Kurski: Sąsiadeczki kochane! Jakież wy jesteście dzisiaj piękne! O, jakiż cały ten świat, jest, par excellence, piękny i paradoksalny. Ale widzę, że panie jesteście zdumione prędkością, z jaką chmielowa ciecz opuściła butelkę przez zwężenie, zwane szyjką Romana.
Alina potakuje.
Danka: Jesteśmy zdumione.
Kurski: Miłe panie, w młodości, kiedy byłem u szczytu mojej olimpijskiej formy, moje rekordy wynosiły 3 sekundy 77 setnych w przypadku butelki 0,33 i 5 sekund 24 setne w przypadku butelki półlitrowej… No ale cóż, przyszli młodzi, lepsi… Przełyk już nie taki giętki, par excellence…
  • Źródło: odc. 98, Honor Albatrosa
  • Opis: po wypiciu w ekspresowym tempie butelki piwa przez skacowanego Kurskiego, na oczach Aliny i Danki.

Karol: Tadek, przypatrz mi się dobrze, no, powiedz, jaką ja mam budowę!
Tadek: Moim zdaniem masz bardzo dobrą muskulaturę, w ogóle niezły układ kostny i w ogóle bardzo smukłą sylwetkę, tylko to wszystko jest pokryte grubą warstwą tłuszczu…
  • Źródło: odc. 37, Sprawa wielkiej wagi
  • Zobacz też: otyłość

Karol: To jest mój NIP.
Tadeusz: Myślałem, że to twoja waga…
  • Źródło: odc. 5, Kto PIT-a, nie błądzi

Gangster 1: To on?
Gangster 2: Tak. Facet o rozmiarze 4xL.
Gangster 1: Kabanos, jak mogłeś trafić do tak wielkiego balona?
Gangster 2: Zaraz trafię.
  • Źródło: odc. 45, W pułapce

Tadeusz (puka w rurę): Ton! Dobry! Głęboki! Tak, muszę pana pochwalić za przekrój rur, wie pan, idealna rura to taka, w której zmieści się dorosły człowiek, a to – ho, ho, ho…
Karol: Tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak… Tadeusz jest artystą bardzo gruntownym. Wie pan, takim… od podstaw. W jego fachu się mawia, że piękno zaczyna się już w rurze… Jak to się mówi, przez rurę do serca!
  • Źródło: odc. 38, Alina i blondyna

Tadeusz: Twoja lepsza połowa jeszcze nie wróciła?
Alina: Połowa? Trzy czwarte.
  • Źródło: odc. 29, Odmienny stan

Alina: I co? Chcesz mi powiedzieć, że ktoś zostawił tyle pieniędzy w tramwaju i nawet się nie zapytał w biurze rzeczy znalezionych? Karol. Nie podoba mi się to.
Karol: Nie podoba ci się. Nie podoba ci się. Ala. Dzień w dzień mi powtarzasz: „Oj Karolku, kiedy wreszcie i dla nas zabłyśnie zielone światełko w tunelu?” I co? Tak zabłysło, że aż oślepłaś.
  • Źródło: odc. 18, Lewa forsa

Tadzio: Już wróciłaś?
Danka: O czym ty mówisz?
Tadzio: A ty? A ty o czym mówisz?
Danka: Ja mówię o tysiącu złotych, którego podobno nie masz. Obaj podobno nie macie.
Karol: Popatrz już mamusia doniosła. Zobacz, już. A mówią, że komunikacja u nas źle działa. Ale nie kurierzy na miotłach.
  • Źródło: odc. 94, Copywriterzy

Karol: To za chwilę będzie miała mama okazję zobaczyć prawdziwego mężczyznę.
Teściowa: A to ktoś jeszcze przyjdzie?
  • Źródło: odc. 102, Karolashimaru Krawczykobono

Tadzio: Moja wina?! Moja wina?!
Karol: Twoja, wszystko przez ciebie.
Tadzio: Tak?! Tak?! A to ja prowadziłem tramwaj?! Ja?!
Karol: Co, może ja sam na siebie machałem, żeby się zatrzymać?!
Tadzio: Nie machałem na ciebie, tylko do ciebie!! Nie machałem tak, tylko tak!! To był gest przyjaźni!
Karol: Gest przyjaźni to był nóż w plecy! Ten twój gest przyjaźni będzie mnie teraz kosztował 100 złotych!!
Tadzio: Oo, przepraszam, jeżeli ty nie potrafisz odróżnić gestu przyjaźni od noża w plecy, w ogóle nie mamy, o czym rozmawiać!
Karol: Tak? To proszę bardzo. (kładzie mandat na stół) Oczekuję teraz gestu przyjaźni, proszę. Ten mandat można opłacić w każdym urzędzie pocztowym nawet w sobotę.
Tadzio: Tak? Ja mam płacić twój mandat?! Ja, twój mandat?! Ha ha ha!
Karol: Mandat, który dostałem przez ciebie!
Tadzio: Przeze mnie?!
Karol: Tak!
Tadzio: Przeze mnie?! To jeżeli ty jesteś taki spostrzegawczy, że... że zatrzymujesz się na środku skrzyżowania, trzy metry od radiowozu policyjnego, to nie jest moja wina!
Karol: Bo ty tam stałeś i błagałeś, żebym się zatrzymał, rozumiesz?! Jakbyś stał na przystanku tak jak wszyscy, jakbyś wsiadł tak jak wszyscy, nie miałbym nieprzyjemności, rozumiesz?!!
Tadzio: Ja w ogóle nie miałem zamiaru wsiadać do tego twojego zakichanego tramwaju!!! To ty się zatrzymałeś i błagałeś mnie, błagałeś, błagałeś, żebym wsiadł, a ja wsiadłem tylko dlatego, że nie chciałem ci robić przykrości!
Karol: Norek, nie odwracaj kota ogonem, nie odwracaj!
Tadzio: Tak!
Karol: Stałeś na torach!?
Tadzio: Tak!
Karol: Machałeś?!
Tadzio: Nie.
Karol: Wsiadłeś jak się zatrzymałem?! To teraz płać!
Tadzio: Nie, nie, ja za przejazd zapłaciłem, ja skasowałem bilet! (pokazuje mu skasowany bilet)
Karol: Żebym ja cię zaraz nie skasował, dobrze?!
Tadzio: Nie zapłacę i koniec!! I koniec! Koniec!
Karol: Koniec?! Koniec?! Koniec to jest z nami! Do widzenia! (drze skasowany bilet i odpycha Tadka brzuchem)
Tadzio: Bardzo dobrze! Bardzo dobrze! I to jest – i to była przyjaźń, tak?! Przyjaźń?! Do niezobaczenia się z panem!
Karol: To nigdy nie była przyjaźń, tylko opieka nad niepełnosprawnym umysłowo!
Tadzio: Tak?! Ciekawe, kto się kim opiekował!
Karol: Od dziecka się tobą opiekowałem, już w przedszkolu, jak coś nachlapałeś tym swoim jęzorem, ja szedłem się za ciebie bić!
Tadzio: Tak, bo do niczego innego się nie nadawałeś!
Karol: Wynocha!
Tadzio: Bardzo chętnie! Jeszcze będziesz błagał, jeszcze będziesz błagał, żebym tu przyszedł i wrócił!
Karol: Co?! Ja ciebie!? Już za dwa dni będziesz tu skamlał pod tymi drzwiami, żebym cię wpuścił!!
Tadzio: Na pewno nie! Na pewno! Ja! To ja, to ja się będę teraz delektował, będę się delektował moją wolnością!
Karol: Szybko się delektuj, za godzinę wraca Danka!
Tadzio: Ha ha ha, wolę wszystkie pieniądze stracić, niż przyjaźnić się z takim… pantografem!!
Karol: Do kanału! Do kanału! Już, do kanału! (wypycha Tadka na klatkę schodową i trzaska drzwiami)
  • Źródło: odc. 112, Wspólny wróg

Karol: Żeby chociaż [Alina] dała ketchupu…
Tadzio: Chcesz ketchup?
Karol: No…
Tadzio: To jest tam w kurtce w prawej kieszeni.
Karol: A widzisz… (wyjmuje ketchup z kieszeni kurtki) No… (nakłada ketchup na kanapkę i je) Dalej smakuje jak salceson…
Tadzio: To może chcesz trochę musztardy?
Karol: No…
Tadzio: Jest w lewej kieszeni…
Karol: Dobrze, dobrze… (wyjmuje musztardę z kieszeni kurtki) No widzisz, dobrze… Ajj…
Tadzio: A łyżeczka jest w takiej lewej kieszeni, wew… wewnętrznej.
Karol: To dlaczego nic nie mówisz? (wyjmuje łyżeczkę z kieszeni kurtki) Phh, jakbyś miał więcej kieszeni w tej kurtce to kto wie, co byś tam jeszcze norcił, co, Może taki meksykański sos tabasco, co? Co, Tadek, nie masz go tam?
Tadzio: Nie, tabasco mam tu! (wyjmuje tabasco z kieszeni spodni)
  • Źródło: odc. 54, Napad