Otwórz menu główne

Mikołajek ma kłopoty (inny tytuł: Joachim ma kłopoty, fr. Le petit Nicolas a des ennuis) – powieść fabularna autorstwa francuskiego pisarza René Goscinnego z ilustracjami Jean-Jacques'a Sempégo; tłum. Barbara Grzegorzewska.

  • – Brawo! – powiedział sprzedawca. – Nie dość, że jest pan skąpcem i głodzi rodzinę, to jeszcze znęca się pan nad tym biednym dzieckiem.
    – Niech pan lepiej pilnuje swojego nosa! – krzyknął tata. – Nie wymyśla się ludziom od skąpców, jak samemu jest się złodziejem!
    – Ja jestem złodziejem? – krzyknął sprzedawca. – Chce pan oberwać?
    I wziął do ręki flądrę.
    – To prawda powiedziała jakaś pani. – Dorsz, którego sprzedał mi pan przedwczoraj, był nieświeży.
    • Opis: Mikołajek robiący z tatą zakupy.
  • Euzebiusz obiecał Alcestowi, że postara się narysować trochę liści laurowych, a Alcest dał mu kawałek szynki ze swojej kanapki.
    • Opis: odznaka.
  • – Kodeks drogowy – powiedział Maksencjusz – to taka książeczka, którą dostaje się na kursie samochodowym i której trzeba nauczyć się na pamięć, żeby zdać na prawo jazdy. Moja mama ma taką. Ale nie zdała, bo podobno egzaminator pytał ją o rzeczy, których nie było w książce...
    – Dobrze, dziękuję, Maksencjuszu – powiedziała pani.
    – ... I mama jeszcze powiedziała, że zapisze się na inny kurs, bo obiecano jej, że dostanie prawo jazdy i...
    – Powiedziałam: dziękuję, Maksencjuszu! Siadaj! – krzyknęła pani.
    • Opis: lekcja przepisów drogowych.
  • (...) pani zaczęła walić linijką w rury od kotła, krzycząc:
    – Cisza! Siadać! Siadać! Słyszycie mnie? Siadać!
    A potem otworzyły się drzwi od kotłowni i wszedł dyrektor.
    – Wstać! – powiedziała pani.
    – Siadać! – powiedział dyrektor. – No cóż, moje gratulacje! Co za hałasy! Słychać was w całej szkole! Nic, tylko gonitwy po korytarzach, krzyki, walenie w rury! Wspaniale! Wasi rodzice będą mieli powody do dumy, nie ma co, bo kto się zachowuje jak dzikus, ten kończy w więzieniu, to rzecz ogólnie znana!
    • Opis: lekcja w kotłowni.
  • Wtedy się rozpłakałem, powiedziałem, że to niesprawiedliwe, że nie warto było być siódmym z ortografii, jeśli potem nie można nawet pobawić się latarką, i że gdybym wiedział, to nie robiłbym tego zadania o kurze i jajkach.
    • Postać: Mikołajek.
    • Opis: Mikołajek kupuje sobie latarkę.

Zobacz też: