Marta Kaczyńska

polska prawniczka, adwokatka, córka Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej z d. Mackiewicz

Marta Kaczyńska (ur. 1980) – polska prawniczka, adwokatka, córka prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej.

  • Dla ojca było oczywiste, że musi być w Katyniu w siedemdziesiątą rocznicę mordu, a rozdzielenie wizyt traktował jako kolejne nieczyste zagranie Donalda Tuska, dodatkowo sprzeczne z interesem Polski. Premier Polski powinien dążyć do tego, by wizyta w Katyniu była jedna, a nie wdawać się w grę z Putinem i przychylać do wniosku administracji rosyjskiej. Wydarzenia poprzedzające wylot do Smoleńska były wyjątkowe, pełne napięć i niedomówień.
    • Opis: w odpowiedzi na pytanie, jak Lech Kaczyński oceniał plan z rozdzieleniem wizyt w Katyniu.
    • Źródło: Dorota Łosiewicz, Moi rodzice. Marta Kaczyńska. Rozmawiała Dorota Łosiewicz, Wydawnictwo The Facto, Warszawa 2014, ISBN 9788361808411, s. 177.
Marta Kaczyńska (2013)
  • Chodzi o to, że sama byłam świadkiem, jak w sztabie wyborczym stwierdzano, że nie chodzi o wygraną, bo na nią nie ma szans, ale o jak najlepszy wynik, o trzydzieści kilka procent. To dziwne, przecież w takiej kampanii zawsze gra się o zwycięstwo. I jak pokazał ostateczny wynik, było ono w zasięgu ręki.
  • Ciało każdego obywatela Polski, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach poza granicami kraju musi być poddane badaniom. Otwiera się trumny żołnierzy, którzy polegli na misjach, czy jak w ostatnim czasie, stało się przy okazji tragicznej śmierci pani Magdaleny Żuk. To absolutna oczywistość, że przeprowadza się sekcje zwłok, jeśli obywatel naszego kraju, ginie poza jego granicami. Mamy więc do czynienia z niewyobrażalną skalą zaniedbań, które zwyczajnie wymagają wyjaśnienia. Jesteśmy to winni ofiarom katastrofy. Mamy obowiązek moralny, a z drugiej strony jak w każdym państwie obligują nas do tego bezwzględnie obowiązujące przepisy.
  • Dorota Łosiewicz: Co z tym egzaminem, który miało zdać państwo?
    Marta Kaczyńska: Katastrofa pokazała w sposób dobitny, że jest dokładnie odwrotnie, niż mówił prezydent Bronisław Komorowski. Słowa o tym, że państwo zdało egzamin, brzmią dziś jak straszliwy żart. Okazało się, że państwo po prostu nie funkcjonowało i nie funkcjonuje tak, jak powinno. Było to widać po katastrofie. W Polsce nie otwarto trumien, nie przeprowadzono sekcji zwłok, a polscy prokuratorzy na miejscu zaniechali swoich obowiązków lub po prostu nie pozwolono im ich wykonywać. Sądzę, że do katastrofy nie doszłoby, gdyby polski premier nie dopuścił do rozdzielenia wizyt i gdyby odpowiednie służby rzetelnie chroniły bezpieczeństwo prezydenckiej delegacji. To, że państwo nie działa poprawnie, widać także w wielu innych sytuacjach. Ludzie mogą się o tym przekonać, czekając latami w kolejce do lekarza specjalisty czy próbując załatwić sprawy w urzędach.
    • Opis: w 2014.
    • Źródło: Dorota Łosiewicz, Moi rodzice. Marta Kaczyńska. Rozmawiała Dorota Łosiewicz, op. cit., s. 191.
  • Dzień po wyborach wygranych przez PiS zarówno politycy opozycji, jak i eksperci kojarzeni z PO zaczęli roztaczać wizję gospodarczej katastrofy Polski, która miała być niechybną konsekwencją objęcia władzy przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Wśród publicystów i działaczy opozycji totalnej retoryka polegająca na generowaniu ekonomicznego niepokoju utrzymuje się do dziś.
  • Ewa Kopacz uczestniczyła w spotkaniach z rosyjskimi urzędnikami i z pewnością musiała zostać do tego formalnie umocowana przez premiera Donalda Tuska. Nie była przedstawicielem polskiej prokuratury, ale jako członek polskiego rządu siadając do stołu z przedstawicielami rosyjskiej administracji i prokuratury winna na poziomie politycznym zabiegać o to by wyjaśnianie przyczyn katastrofy odbywało się rzetelnie, zgodnie z postanowieniami umowy obowiązującej Polskę i Rosję. Wiadomo jednak, że takich starań nie podjęto, a podstawa prawna do wyjaśniania przyczyn katastrofy została wskazana przez Rosjan z pominięciem obowiązującej nasze kraje umowy i była dla nas skrajnie niekorzystna. Ciała wielu ofiar zostały natomiast potraktowane w sposób dla mnie osobiście, niewyobrażalny.
  • Interesuję się Rosją, literaturą i polityką rosyjską. I tam, w państwie Putina, są takie partie niby-opozycyjne. Ktoś u nas chyba doszedł do wniosku, że może i u nas warto coś takiego stworzyć?
    • Opis: o tym że powstanie PJN mogło być częścią większego projektu politycznego, którego celem było rozbicie Prawa i Sprawiedliwości w 2010.
    • Źródło: polskatimes.pl, 20 lutego 2011.
  • Ludzie PJN nie mają prawa do dziedzictwa po prezydencie. (…) założyciele ugrupowania od początku działali na szkodę PiS i nigdy nie wspierali prezesa partii.
  • Nagle usłyszałam, jak dziennikarz mówi, że rozpoczęcie uroczystości opóźnia się z powodu problemów z lądowaniem. (…) Wierzyłam, że za chwilę usłyszę, że samolot z prezydencką delegacją właśnie wylądował. (…) Nadal dzwoniłam do rodziców. Wybierając numery jak automat, wciąż wierzyłam, że przeżyli. A potem w telewizji powiedziano, że wszyscy pasażerowie zginęli. Gdy odczytywałam po raz kolejny tekst wyświetlany na żółtym pasku informacyjnym, nadzieja gasła. Nagle zamknął się pewien rozdział życia, choć w tamtych chwilach nie mogłam w to uwierzyć.
  • Nie mają prawa. Wiemy, że w sierpniu prowadzili rozmowy z Januszem Palikotem (…) Ta okoliczność odbiera im wszelkie prawa w tej mierze, przekreśla ich.
  • Nie są, jak próbowali siebie nazywać, „dziećmi Lecha Kaczyńskiego”. Niektóre z tych osób od dawna nie były w kontakcie z moim tatą, a teraz publicznie przypisują sobie jakąś wyjątkową bliskość.
  • Oddając się sobie nawzajem wyłącznie z hedonistycznych pobudek, poddajemy się animizacji i uwsteczniamy. (…) Promując wśród młodych ludzi utrzymywanie kontaktów opartych wyłącznie na więzach fizycznych, utrudniamy kształtowanie zdolności do nawiązywania trwałych związków, co prędzej czy później nieuchronnie prowadzi do atomizacji społeczeństwa, a więc jego osłabienia.
  • PiS przedstawia wiele wartościowych inicjatyw. Była ostatnio potężna i ciekawa konferencja na temat gospodarki, z bardzo ważnym referatem stryja. A co przebiło się do mediów? To, że Jarosław Kaczyński zamilkł na minutę. Tak jakby człowiek, który po śmierci swojego ukochanego brata ani chwili nie przestał pracować, który ma tak ciężki czas, ma chorą mamę, nie miał prawa być przez chwilę zmęczony. To, co stryj mówił o naszej gospodarce, nikogo nie interesowało. Bo teza jest już ustalona – PiS nie mówi o gospodarce. Kropka.
  • Pozornie niewinne zabawy stanowią według duchownych otwarcie na działanie złych mocy, a do egzorcystów zgłasza się podobno coraz więcej osób poszukujących pomocy dla swoich dzieci.
  • Przykład badania przyczyn katastrofy boeinga na Ukrainie dobitnie wskazuje na to, że w sprawie katastrofy smoleńskiej można było działać znacznie sprawniej. Zdaję sobie sprawę z tego, że część opinii publicznej jest sprawą tragedii w Smoleńsku zmęczona, chciałaby jej zamknięcia. Bliscy ofiar z pewnością także tego potrzebują. Do tego jednak niezbędne jest wyjaśnienie przyczyn katastrofy, które jest utrudnione także z uwagi na to, że musimy mierzyć się z pokłosiem zaniechań z czasów rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz.
  • To obraz makabryczny i absolutnie niedopuszczalny w cywilizowanym świecie oraz w naszej kulturze, zgodnie z której kanonami, ciało osoby zmarłej traktuje się zawsze z szacunkiem. To w jaki sposób potraktowano ciała ofiar katastrofy smoleńskiej przeczy tym kanonom. Druga sprawa to kwestia skali zaniedbań jakich się dopuszczono. Słyszeliśmy opowieści, z których miało rzekomo wynikać, że miejsce katastrofy zostało dokładnie przeszukane oraz zostało ono przekopane na metr w dół. Opowiadano nam o asyście polskich prokuratorów przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy. Przekonywano, że istnieje zakaz otwierania trumien, który jak doskonale wiemy, nie miał żadnych podstaw prawnych.
  • Wprowadzenie całkowitego zakazu przerywania ciąży to rozwiązanie iluzoryczne, skazujące wiele kobiet na aborcyjne podziemie, a także nierzadko sprowadzające bezpośrednie niebezpieczeństwo dla ich zdrowia i życia, co w przypadku matek mających już dzieci należy uznać za rozwiązanie zwyczajnie okrutne wobec rodzin.
  • Wszelkie dane zarówno pochodzące od nieprzychylnych PiS agencji ratingowych, jak i twarde wskaźniki giełdowe czy też atrakcyjność obligacji skarbowych świadczą o tym, że po 15 miesiącach pozostawania pod sterami ugrupowania Kaczyńskiego rodzima gospodarka ma się dobrze – jest stabilna i odnotowuje wzrost.
    • Źródło: Gospodarka ma się dobrze, „W Sieci” nr 5/2017 (218), 30 stycznia 2017
  • Zachodnia kultura niosąca rewolucję seksualną, mocno wpływającą na współczesna obyczajowość, lansuje bezpruderyjny styl ubierania się, wciąż jednak nie kwestionując zasadniczo potrzeby odpowiedniego zakrywania ciała, zwłaszcza w miejscach publicznych.
  • Zaraz po katastrofie, gdy wracałam z Warszawy, chciałam chwycić za telefon i powiedzieć, że już dojechałam. To są nawyki, rodzinne rytuały, które są częścią mnie i już do końca pozostaną w mojej pamięci. Brakuje mi rodziców. Odczuwam to codziennie. Brakuje mi rozmów, zwyczajnego kontaktu. Brakuje troskliwości mamy. Jej otwartości wobec ludzi, optymizmu, całej tej życiowej mądrości, którą zdążyła zgromadzić. Brakuje mi jej poczucia humoru, radości życia, ciekawości świata i wielkiej, nieraz jakby nadprzyrodzonej siły. Brakuje mi także dobroci, mądrości i odwagi taty. Jego ogromnej wiedzy i empatii. I tej uroczej niezdolności do myślenia o sobie. Tego poczucia humoru.
    • Źródło: Dorota Łosiewicz, Moi rodzice. Marta Kaczyńska. Rozmawiała Dorota Łosiewicz, op. cit., s. 103–104.

O Marcie KaczyńskiejEdytuj

  • Małżeństwo się niestety rozpadło, wcale nie z winy Marty. To ona została zdradzona. Dla młodej kobiety to było straszne przeżycie. I to pewnie doprowadziło do drugiego, bardzo szybkiego małżeństwa. To była próba poratowania się, co jest psychologicznie zrozumiałe.