Manifest surrealizmu

Manifest surrealizmu – publikacja napisana przez André Bretona w 1924 roku, zawierająca teoretyczne podstawy surrealizmu.

  • Cudowność jest zawsze piękna, wszelka cudowność jest piękna, tylko cudowność jest piękna.
  • Na odosobnionym folwarku z każdym dniem pogarsza się to, co przyjemne.
  • Postawa realistyczna, dyktowana przez pozytywizm, od świętego Tomasza aż do Anatola France'a, wydaje mi się zaprzeczeniem wszelkiego wzlotu intelektualnego i moralnego. Czuję do niej obrzydzenie, bo łączy w sobie przeciętność, nienawiść i płytką pewność siebie.
  • Surrealizm taki, jak go rozumiem, nie pozostawia wątpliwości co do naszego bezwzględnego nonkonformizmu, nie może być więc mowy o powołaniu go na świadka obrony w procesie wytoczonym realnemu światu. Przeciwnie, surrealizm będzie uzasadniał stan całkowitego roztargnienia, jaki mamy zamiar osiągnąć na tym świecie.
  • Tylko słowo wolność potrafi mnie jeszcze porwać.
  • Tylko wyobraźnia mówi mi o tym, co może być.
  • Uważajcie na tlejący ogień w modłach o dobrą pogodę.
  • Wartość obrazu zależy od piękności otrzymanej iskry.
  • Wędrowny śpiewak gdzie go szukać? w pamięci w domu na balu żarliwych.
  • Wierzę, że dwa te tak na pozór sprzeczne stany, jak sen i jawa, stopią się kiedyś w rzeczywistość absolutną – jak kto woli – w nadrzeczywistość.

O Manifeście

edytuj
  • (…) [Manifest surrealizmu jest] aktem potwierdzającym ukonstytuowanie się grupy surrealistycznej i pierwszym teoretycznym tekstem formułującym założenia, cele i dążenia kierunku.
    • Autor: Krystyna Janicka, Surrealizm, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1985, s. 11.
  • W owym czasie w grupie surrealistów nastąpił pewien zwrot. Pierwszy Manifest surrealizmu ukazał się przed dziewięciu laty. Dawno skończyły się skandale, wybryki i awantury. Nie było już w ogóle mowy o nieuleczalnej rozpaczy, o stanach furii i regularnych sabotażach… Do przeszłości należały pamiętne seanse „automatycznego pisania, hipnotycznych snów i sprawozdań z marzeń sennych”, które miały – Breton żywił taką nadzieję – zasilić przyszłą poezję.
  • W pierwszym Manifeście surrealizmu, gdzie wszystko jeszcze było na trzy ćwierci zabawą, mesjanizm ledwie się zaznaczał. Pisanie manifestów, głoszenie rewolucji surrealistycznej – z początku wyglądało na wesołe małpowanie ruchów społecznych, w czym zresztą surrealiści nie byli pierwsi. Mesjanistyczne ambicje nabrały niewiarygodnej powagi dopiero w Drugim manifeście surrealizmu.