Piotr Tymochowicz (ur. 1963) – doradca medialny, specjalista ds. wizerunku.

Piotr Tymochowicz
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!
  • Gdyby w Polsce istniała partia prawicowa bez fanatyzmu religijnego, głosowałbym na nią. Tymczasem są one przykościelne. A partie lewicowe też wcale nie są lewicowe, bo propagują neoliberalizm prospołeczny, a to nie podoba mi się jako właścicielowi firmy. Nie jest moim celem płacenie wysokich podatków, ani 800 złotych zapomogi. Raczej wyznaję tu zasadę wilczego kapitalizmu, jaki propaguje Korwin-Mikke: jeśli ktoś jest nieudacznikiem, jego strata.
  • I powiedzmy sobie szczerze. Bez emocji sobie powiedzmy. Chujowe jest to społeczeństwo. Przepraszam za szczerość. Po prostu. Polacy mają w dupie wszystko. Ludzie w całej masie są dość debilowaci… no, należy powiedzieć sobie prawdę. I należy, jeżeli chcemy oddziaływać na masy, musimy dokładnie znać psychikę debila. Pamiętajmy, że żadna ideologia tego społeczeństwa nie ruszy. Mam nadzieję, że teraz jakby widzicie, że żeby być skutecznym, nie można nie być cynicznym. Nie można. Bo będąc otwartym, szczerym, będąc sobą nic nie zdziałacie, nic po prostu.
    • Opis: mówiący do „kandydatów” na polityka.
    • Źródło: Jak to się robi min. 31. Film dokumentalny Marcela Łozińskiego.
  • – Podejrzewam, że oni są co najmniej tak cyniczni jak ty, rozumiesz. Bo jest to pewna kpina z demokracji to co ty robisz. To, że demokracja dopuszcza coś takiego, to że każdy może, kurna, wcale jeszcze nie znaczy, że każdy powinien.
– Dobrze, jak Hitler doszedł do władzy, w jakim ustroju twoim zdaniem?
– No w demokratycznych wyborach został wybrany, przez znakomitą większość społeczeństwa niemieckiego. Ale to przecież mnie pomogłeś zargumentować.
– Nie, nie do końca dlatego, że nie ma w tym nic złego.
  • Opis: rozmowa Jacka Hugo-Badera i Piotra Tymochowicza.
  • Źródło: Jak to się robi min. 47. Film dokumentalny Marcela Łozińskiego.
  • Prowadzę ostateczne rozmowy. Moim warunkiem kandydowania było, że nie wstępuję do Samoobrony. Andrzej Lepper się na to zgodził (…) Najpierw próbowano ze mnie zrobić pedofila, potem mózg mafii węglowej. Teraz mnie się wikła w aferę gruntową. Władza stosuje represje, prokuratura jest sterowana. Grozi nam neofaszyzm. Chcę o tym głośno mówić. Dlatego muszę być posłem, by przebić się do opinii publicznej.
  • Rozmawialiśmy o tym, jak przygnębiająco wpłynął na niego raport Czumy. (…) Powiedział, że nie wyobraża sobie, że można tak go zaszczuć w sytuacji, kiedy niczego z zarzucanych mu czynów nie popełnił. (…) Powiedział, że nie był w stanie przewidzieć w jaki sposób może go zaszczuć Jarosław Kaczyński. I to nie jest prawda, że epoka Kaczyńskiego się skończyła wraz z jego odejściem. Premier Tusk pozostawił przy władzy CBA, pozostawił przy władzy większość prokuratorów Ziobry. Do dzisiaj, tak naprawdę nie zmieniono tych ludzi.
  • Zbliża się kres Dody. Myślę, że była udanym eksperymentem medialnym w pierwszej fazie.

O Piotrze Tymochowiczu

edytuj
  • Lepper przychodzi do Piotrka i mówi: mam taką i taką wiedzę, czy powinienem ją ujawnić? Piotrek mówi: okej, jak wiesz, to powiedz. Po czym przygotowuje styl konferencji prasowej. Piotrek, mam dokumenty Telegrafu… Ujawnij je… I to zrobi dzisiaj. Piotrek, czy mam powiedzieć, że zdradzałem żonę? W porządku, powiedz. I tak to mniej więcej wygląda. Tymochowicz daje Lepperowi zielone światło, czy ma coś ujawniać, czy nie, i jak to robić (…) Tymochowicz koordynował i niejako zatwierdzał wszystkie zarzuty Leppera pod adresem Zbigniewa Ziobry i PiS.
  • Tymochowicz nie dostał na razie ani złotówki. Miał powiedziane: Wejdą nasi posłowie, będziesz robił dla nich szkolenia i dostaniesz pieniądze. Te szkolenia będą. Trzeba ludzi trochę przygotować do zachowania się w parlamencie.