Otwórz menu główne

Kazimierz Kik (ur. 1947) – polski politolog, doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, publicysta. Działacz PZPR i SLD.

  • Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz dawno powinni siedzieć. Za sponiewieranie godności Rzeczypospolitej, za insynuacje polityczne, za niszczenie autorytetu najwyższych instytucji państwa polskiego, za przyczynianie się do utraty wiarygodności Polski w Europie. Nie jest nawet ważne, czy oni mają rację, czy nie. Tak długo, jak w Rzeczypospolitej będzie można rzucać bezkarnie kalumnie pod adresem najwyższych organów państwa polskiego, nie będzie rozwoju demokracji w Polsce. Pozwalamy sobie na zbyt wiele i stwarzamy atmosferę, że można pozwolić sobie na jeszcze więcej. Pytanie tylko, czy Rzeczpospolita to wytrzyma.
  • Mamy bardzo złą dla demokracji tradycję braku szacunku i poważania dla najwyższych godności polskich. To oznacza, że Polacy nie szanują swojego państwa. Gdyby je szanowali, to przede wszystkim szanowaliby fundamenty tego państwa. Wszyscy uderzają w najbardziej znaczący punkt władzy, a jest nim prezydent. Te wysiłki odnoszą propagandowy skutek, bo osoba mało zorientowana w polityce wszędzie widzi, że Duda musi oddać dyplom. To jest przejaw choroby, jaka toczy Polaków, którzy nie dorośli do demokracji. Zwłaszcza tak wysoko rozwiniętej jak na Zachodzie. Polacy nie szanują samych siebie, biją się między sobą, więc nie szanują przeciwnika. Tak nakręca się spirala, która prowadzi do osłabienia państwa. I tak koło się zamyka. Coraz słabsze państwo to coraz bardziej skłóceni obywatele.(...) Natomiast Beata Szydło jest sprawnym politykiem. Widać było to w jej wystąpieniu w Parlamencie Europejskim, gdzie wygrała z całą śmietanką polityczną.

O Kazimierzu KikuEdytuj