Generacja

Generacja – ludzie w podobnym wieku żyjący w tym samym czasie.

Generacja nicEdytuj

  • Generacja nic
    Generacja nie
    Generacja nikt
    Generacja źle
    To nie może się udać
    To się kończy źle
  • Jak ja nienawidzę twojej generacji, twoja generacja chora od przemocy…
    Twoja generacja, przekleństwo fryzjerów, speedy i tłuste oczy…
    • Autor: Pidżama Porno, utwór Nienawidzę twojej generacji, z płyty Marchef w butonierce, 2001
  • Jeśli chodzi o zespoły rockowe i całe obrażanie się na ten świat, to najlepiej powiedzieć, że coś jest plastikowe, bez sensu, bezwartościowe. Z drugiej strony mamy marazm, generację – nic. Fajnie, tylko to mnie nudzi. To było swego czasu świeże. Ta filozofia nie proponuje mi żadnego wyjścia. Prowadzi mnie jakimś ciemnym korytarzem, który kończy się ścianą, gdzie można tylko walnąć głową w mur. To jest fajne, byłem tam, zobaczyłem i wróciłem z powrotem.
  • Moja definicja „generacji nic” nie różni się dużo od definicji Kuby Wandachowicza. Tak to trochę widzę, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, któremu wykupiono kolonie w raju. Nie dostaliśmy w użytkowanie świata, dostaliśmy wielką, powszechną jadłodajnię. Szkolono nas i przystosowywano do sięgania, brania, jedzenia, klepania się po brzuchu. Żadnych naturalnych wrogów, żadnych dzikich zwierząt, nic, co stawiałoby nam opór. Wojna, Holocaust i śmierć to tytuły gier komputerowych, napisy na koszulkach, obcojęzyczne fanaberie spikerów telewizyjnych. Ten pokój fruwający po świecie w przebraniu białego gołębia pokazywany nam przez okno w przedszkolu jest oczywisty i zastrzeżony w prospekcie. A czasami siedzimy i wzdychamy: Jezu, niech wreszcie przyjdzie jakaś wojna, niech to wszystko wreszcie wybuchnie. Niech będzie po co żyć.
    • Autor: Dorota Masłowska, Przyszkoleni do jedzenia, „Gazeta Wyborcza”, 5–6 października 2002
  • Słowo „generacja” zawsze kojarzyło mi się z pewnym w miarę przejrzyście zdefiniowanym rezerwuarem wymagań światopoglądowych, z pewnym katechizmem wartości oraz z przekonaniem o powinności dokonania czegoś, co można nazwać próbą przekroczenia samego siebie, dokonania pewnego rodzaju skoku w przyszłość, odbicia się od miernoty rzeczywistości w imię rozmaicie pojmowanej utopii. Jeśli przyjmiemy, że utopia jest snem, który obiecuje nam więcej i mobilizuje do działania zaraz po przebudzeniu, to, niestety, należy stwierdzić, że my, generacja ludzi urodzonych w połowie lat 70., cierpimy na niezwykle zaawansowaną bezsenność.
  • To są młodzi ludzie, to idzie młodość. „Pokolenie najmłodsze, pokolenie oczywiście kompletnie stracone, bo do cna znieprawione przez telewizję, narkotyki, internet oraz wilczy polski kapitalizm”. A więc mówi się o nas ze smutną miną i z taśmociągu szkoły średniej i studiów wychodzimy z etykietką „pokolenie stracone”, „generacja nic”, „generacja po nic”. Zestaw argumentów jest stały. Internet, komputer i telewizor – osobny świat płynący w kablach, zlepek schematów z kolorowego plastiku, rozświetlający okna wieżowca w zgodnym rytmie, na którym zostaliśmy wyhodowani.
    • Autor: Dorota Masłowska, Przyszkoleni do jedzenia, „Gazeta Wyborcza”, 5–6 października 2002
  • To pokolenie, które nazywam „generacją nic”, jest pokoleniem o tyle specyficznym, że podczas gdy represje towarzyszące życiu innych generacji miały związek z różnego rodzaju ograniczającym zniewoleniem (wojny, totalitaryzmy), to dziś młodość przegrywa z tą wolnością, o którą w przeszłości toczyła się walka. Wolność w naszych czasach zaczęła oznaczać intelektualną pustkę ludzi młodych, którzy nie chcą uczestniczyć w żadnym dyskursie – społecznym, politycznym czy jakimkolwiek innym. Ta niechęć nie ma przy tym żadnych cech manifestu pokoleniowego, nie jest wyrazem żadnego przemyślanego stanowiska – jest po prostu rezygnacją z intelektualnych aspiracji. Wszyscy bez wyjątku zaczęliśmy nagle uczestniczyć w tworzeniu takiego obrazu wymagań społecznych, który pokazuje nam i młodszym od nas, że wszelka refleksyjność to błąd, słabość, że liczy się tylko to, co zwierzęco doraźne. Propagowane są takie cechy, jak przebojowość, elastyczność, różnie umotywowana hipokryzja i życiowe cwaniactwo. Nawet pochwała pracowitości brzmi w dzisiejszych czasach jak redukcja dysonansu poznawczego dokonywana przez pracoholika.

Generacja XEdytuj

  • Generacja nastolatków śpiących ze sobą przed ślubem, niewierzących w Boga, niepopierających królowej, nieszanujących rodziców.
    • Autor: Jane Deverson, 1964
    • Opis: pierwsze określenie generacji X.

Zobacz teżEdytuj