Otwórz menu główne
Mazowiecki Chram Rodzimowierców w trakcie obchodów święta Dziadów w 2009

Dziady – zwyczaj ludowy Słowian i Bałtów, wywodzący się z przedchrześcijańskich obrzędów słowiańskich. Jego zasadniczym celem było nawiązanie kontaktu z duszami zmarłych i pozyskanie ich przychylności.

  • Bo na duchów zgromadzenie,
    W tajemniczą noc na Dziady,
    Można wzywać żywych cienie.
    Ciała będą u biesiady
    Albo u góry, albo w boju,
    I zostaną tam w pokoju;
    Dusza zwana po imieniu
    Objawia się w lekkim cieniu
    • Opis: słowa guślarza.
    • Źródło: Adam Mickiewicz, Dziady. Część III, Ossolineum 1984, str. 162.
  • Spieszmy cicho i powoli,
    Poza cerkwią, poza dworem,
    Bo ksiądz gusłów nie dozwoli,
    Pan się zbudzi nocnym chorem.

    Zmarli tylko wedle woli
    Spieszą, gdzie ich guślarz woła;
    Żywi są na pańskiej roli,
    Cmentarz pod władzą Kościoła.
    • Autor: Adam Mickiewicz, Dziady, cyt. za: Maria Janion, Niesamowita Słowiańszczyzna, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, str. 56.
  • Uroczystość ta początkiem swoim zasięga czasów pogańskich i zwała się niegdyś ucztą Kozła, na której przewodniczył Koźlarz, Guślarz, razem kapłan i poeta (gęślarz). W teraźniejszych czasach, ponieważ światłe duchowieństwo i właściciele usiłowali wykorzenić zwyczaj połączony z zabobonnemi praktykami i zbytkiem częstokroć nagannym, pospólstwo święci Dziady tajemnie, w kaplicach lub pustych domach niedaleko cmentarza. Zastawia się tam pospolicie uczta z rozmaitego jadła, trunków, owoców i wywołują się dusze nieboszczyków.(...) Pospólstwo rozumie, iż potrawami, napojem i śpiewaniem przynosi się ulgę duszom czyścowym. Cel tak poważny, święta, miejsca samotne, czas nocny, obrzędy fantastyczne, przemawiały niegdyś silnie do mojej wyobraźni; słuchałem bajek, powieści i pieśni o nieboszczykach, powracających z prośbami lub przestrogami, a we wszystkich zmyśleniach można było dostrzedz pewne dążenie moralne i pewne nauki, gminnym sposobem zmysłowie przedstawiane.
  • W odróżnieniu od Kościoła katolickiego i prawosławnego, które wprowadziły własne święto dla uczczenia zmarłych, kler unicki powstrzymał się od ingerowania w stary obrzęd pogański, sprzeciwiał się też zakazowi przynoszenia i zostawiania jedzenia na mogiłach.
  • Zapisy folklorystyczne z ziem polskich mówią o pozostawianiu miejsca przy stole dla nieboszczyka w czasie tego „bożego obiadu”. Na Białorusi w czasie takiej uczty gospodarz wzywa przodków, zwracając się do nich: „Święci dziadowie, chodźcie do nas wieczerzać, proszę was na wieczerzę”. Niekiedy odbywa się to przy grobie, co należałoby uznać za formę starszą, której liczne inne elementy przechowała bałkańska kultura ludowa. Zmonumentalizowane przez Adama Mickiewicza dziady to poetycka synteza wierzeń i obyczaju litewskiego, białoruskiego i ukraińskiego, wierna w wielu szczegółach, pozbawiona jednak autentycznego modelu obrzędu wywoływania dusz.
    • Autor: Aleksander Gieysztor, Mitologia Słowian, wyd. Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2006, str. 260.

Zobacz też: