Otwórz menu główne

Adolf Eichmann

niemiecki funkcjonariusz nazistowski, zbrodniarz wojenny
Adolf Eichmann

Adolf Otto Eichmann (1906–1962) – niemiecki funkcjonariusz nazistowski, członek m.in. SS i Gestapo, główny koordynator i wykonawca planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.

  • Führer zarządził fizyczną eksterminację. Tak brzmiały jego słowa. I jak gdyby chcąc sprawdzić, jakie to na mnie wywarło wrażenie, uczynił długą pauzę, co wcale nie było w jego zwyczaju.
    • Opis: zeznania dotyczące „ostatecznego rozwiązania” w czasie procesu odbywającego się w 1960.
    • Źródło: Peter Padfield, Himmler. Reichsführer SS, przeł. Stefan Bratkowski, Iskry, Warszawa 2002, s. 361.
  • Jeśli będę musiał, pójdę do grobu z uśmiechem na ustach, bowiem świadomość tego, że mam na sumieniu pięć milionów Żydów, napawa mnie uczuciem wielkiej satysfakcji.
    • Źródło: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, s. 252.
  • Mój brat jest prawnikiem w Linzu… pisał mi, że przy przedstawionych dowodach tylko jeden wyrok jest możliwy i powinno to być uwolnienie z więzienia…
    • Źródło: William L. Hull, The struggle for a soul, Nowy Jork, 1963, s. 83.
  • Nie jestem potworem, jakim mnie uczyniono. Zostałem tylko źle osądzony.
    • Źródło: Gideon Hausner, Justice in Jerusalem, Londyn, 1967, s. 431.
  • Nie zgrzeszyłem. Jestem niewinny przed obliczem Pańskim. Nie zrobiłem tego (co mu zarzucano). Nie zrobiłem niczego złego. Nie żałuję.
    • Źródło: William L. Hull, The struggle for a soul, Nowy Jork 1963.
  • Niech żyją Niemcy! Niech żyje Argentyna! Niech żyje Austria! Byłem posłuszny prawom wojny i mojemu krajowi. Jestem gotowy. Panowie, wkrótce się spotkamy, taki jest los wszystkich ludzi. Całe życie wierzyłem w Boga i umieram, wierząc w Niego.
  • Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie mogę umyć rąk, jak Piłat, ponieważ fakt, że byłem tylko posłusznym narzędziem, jest obecnie bez znaczenia… natomiast nie ma krwi na moich rękach, ale jestem z pewnością podejrzany o współudział w morderstwach… niemniej (jest to możliwe), jestem osobiście gotowy zadośćuczynić tym okropnym zbrodniom i wiem, że mogę zostać skazany na karę śmierci. Nie pytam o łaskę, bo mi ona nie przysługuje. Tak naprawdę, moja śmierć mogłaby być wielkim aktem rekompensaty i byłbym gotów nawet powiesić się publicznie, by stać się przestrogą dla wszystkich antysemitów na świecie.
    • Źródło: Proces Adolfa Eichmanna. Nagrania czynności Sądu Rejonowego w Jerozolimie, 9 tomów, Jerozolima 1992, s. 361.
  • Samo ostateczne rozwiązanie, czyli misja specjalna powierzona [Reinhardowi] Heydrichowi (…) czyli eksterminacja Żydów, nie była przewidziana prawem Rzeszy. Był to rozkaz Führera (…) a [Heinrich] Himmler, Heydrich i Pohl, stojący na czele administracji i zaopatrzenia, odgrywali swoje role. Zgodnie ze stosowaną wówczas interpretacją, której nikt nie kwestionował, rozkazy Führera były prawem.
    • Źródło: Howard J. Langer, Księga najważniejszych postaci II wojny światowej, tłum. Marek Rudowski, wyd. Bellona, Warszawa 2008, s. 349.
  • Żałowanie to nic dobrego, żałowanie czegoś nie ma sensu, dobre jest to dla małych dzieci…
    • Źródło: Proces Adolfa Eichmanna. Nagrania czynności Sądu Rejonowego w Jerozolimie, 9 tomów, Jerozolima 1992.

O Adolfie EichmannieEdytuj

  • Był przykładnym więźniem: schludnym i o ustalonych nawykach.
    • Autor: Gideon Hausner, Justice in Jerusalem, Londyn 1967, s. 278.
  • Był skrytym, zamkniętym w sobie dzieckiem, nieradzącym sobie wśród rówieśników. Szkolni koledzy nazywali go „małym Żydkiem” (der kleine Jude) z powodu jego ciemnej karnacji.
    • Autor: Frank McDonough, Gestapo. Mity i prawda o tajnej policji Hitlera, tłum. Tomasz Szlagor, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2015, s. 48.
  • Chciał [Gideon Hausner] sądzić najgorszego potwora jakiego widział świat (…). Byłoby bardzo pocieszające móc uwierzyć, że Eichmann był potworem (…). Kłopot z Eichmannem polegał na tym, że tak jak wielu mu podobnych, nie byli zboczeńcami ani sadystami, a byli i są straszliwie i przerażająco normalni.
    • Autor: Hannah Arendt, Eichmann w Jerozolimie
    • Źródło: Howard J. Langer, Księga najważniejszych postaci II wojny światowej, tłum. Marek Rudowski, wyd. Bellona, Warszawa 2008, s. 345–346.
  • Eichmann był ambitnym, sprawnym manipulatorem i beznamiętnym biurokratą, „ekspertem Hitlera od spraw żydowskich” w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy. Zorganizował i przeprowadził zakrojoną na ogromną skalę akcję systematycznej rejestracji, transportu i unicestwienia 6 mln Żydów. (…) W trakcie rozprawy Eichmann stwierdził, że gdyby otrzymał taki rozkaz, byłby skłonny zabić nawet własnego ojca. Zdaniem Hanny Arendt (…) stanowił on uosobienie „banalności zła”. Ślepo posłuszny swym przełożonym, największym zbrodniarzom w historii, był ochoczym organizatorem i wykonawcą potwornego masowego mordu – przy tym diabelsko wprost precyzyjnym i skrupulatnym.
    • Autor: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, op. cit., s. 252–253.
  • Eichmann (…) powiedział duchownemu, że wierzy w Boga, ale zgłębianie innych religii, a także myśli Nietzschego i Kanta w jego „poszukiwaniu pokoju przez prawdę” sprawiło że porzucił zinstytucjonalizowaną religie. Wierzył w panteistycznego Boga, którego można znaleźć w naturze i wszystkich rzeczach.
    • Autor: Neal Bascomb, Wytropić Eichmanna, wyd. Znak, Kraków 2009.
  • Przypadek na pozór banalny, bo i cóż mamy do powiedzenia o najdoskonalszym wcieleniu systemu, który pozostawił nam pamięć o dzieciach żydowskich zadeptywanych butami i duszonych w komorach gazowych, o jeńcach radzieckich zakopywanych żywcem w ziemi, o polskich więźniach obdzieranych ze skóry w piwnicach gestapo? Cokolwiek się powie, będzie to zawsze stokroć mniej wymowne od każdego poszczególnego faktu, a miliony faktów są znane powszechnie, pokazane, sfotografowane, opisane, upamiętnione. A skoro jednocześnie nie grozi nam, że duch Hitlera wstanie z oplutego grobu, żeby gromadzić swoich niedobitych wyznawców, o czymże jeszcze mamy właściwie mówić?
    A jednak sądzimy, że o hitleryzmie zawsze to i owo pozostaje do powiedzenia. (…) Po prostu dlatego, że realnie groźnym echem hitleryzmu nie są byli esesmani; najgroźniejsza jest powszechność tych, którzy załatwili wszystkie sprawy Trzeciej Rzeszy skromnym powiedzeniem: Hitler był wariatem i zbrodniarzem.
    • Autor: Leszek Kołakowski, Casus Eichmanna (1961), cyt. za: „Gazeta Wyborcza”, 19–20 lipca 2014.
    • Zobacz też: nazizm
  • Rzeczywiście byłam zdania, że Eichmann jest błaznem, i mówię panu: przeczytałam akta z jego przesłuchania policyjnego, 3600 stron, bardzo dokładnie i nie wiem, jak często się śmiałam, i to głośno! Te reakcję biorą mi ludzie za złe! Nic na to nie poradzę.
    • Autor: Hannah Arendt
    • Opis: w telewizyjnym wywiadzie z cyklu Zur Person przeprowadzonym z Günterem Gausem.
    • Źródło: Helge Hesse, W 80 powiedzeń dookoła świata, tłum. Anna Wziątek, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2009, s. 308.
  • Zawsze myślałem że był to mało znaczący urzędnik, typ osoby nazywanej „kancelista” lub „biurokrata”. Teraz i tutaj był to typ tyrana, pan życia i śmierci. Przyjął nas gburnie i obscenicznie, nie pozwolił nam nawet odejść od drzwi, cały czas staliśmy…
    • Autor: Franz Meyer
    • Źródło: Proces Adolfa Eichmanna. Nagrania czynności Sądu Rejonowego w Jerozolimie, 9 tomów, Jerozolima 1992.