Otwórz menu główne

Witold Tomczak (ur. 1957) – polski polityk i lekarz, poseł, eurodeputowany.

  • 25 lat temu nocą z 12 na 13 grudnia wprowadzono w Polsce stan wojenny. Na ulice wjechały czołgi, gwałcono wolność narodu, upokarzano, bito i zabijano niewinnych Polaków. Uczynili to ludzie władzy, przekonani, że lepiej od narodu wiedzą, co jest narodowi potrzebne. Ich zdaniem ważniejsze od woli narodu było utrzymanie sojuszu, a raczej poddaństwa obcej stolicy. W istocie chodziło o to, by utrzymać władzę i płynące z niej korzyści. Obcy, którzy niegodziwcom udzielali poparcia, realizowali własne imperialne ambicje kosztem zniewolonego narodu.
  • Akceptacja homoseksualizmu jako czegoś naturalnego i normalnego to gloryfikacja bólu i rozbicia. To obłudna i szkodliwa poprawność polityczna. Akty homoseksualne są sprzeczne z prawem naturalnym, bowiem wykluczają dar życia. Ich propaganda uderza w rodzinę i prowadzi do patologii.
  • Czy można rozwiązywać problemy świata, nie robiąc wcześniej porządku u siebie? W przypadku Unii Europejskiej na to pytanie śmiało można odpowiedzieć twierdząco, gdy przyjrzymy się, jak rozwiązywane są problemy nowych państw członkowskich.
  • Do protestujących rolników niegodzących się na antypolską politykę rolną pański rząd kazał strzelać. Czy już pan przeprosił poszkodowanych w czasie policyjnych pacyfikacji? Jak pan wynagrodził krzywdę chłopskim rodzinom? Czy podjął pan już decyzję o przyznaniu renty specjalnej rolnikowi, który utracił oko? Czy pański rząd poprze projekt ustawy uniewinniającej protestujących rolników, którzy obecnie wzywani są przed oblicze polskich sądów? Sytuacja polskich rolników i innych grup społecznych po wejściu do Unii Europejskiej ulegnie drastycznemu pogorszeniu. Spodziewane są masowe bunty i protesty Polaków dotkniętych bezrobociem i nędzą. Pański rząd, dramatycznie poszukując w kieszeniach podatników funduszy na składkę brukselską, wprowadza coraz to nowe ograniczenia socjalne i fiskalne. Jaką zatem ma pan strategię wsparcia najuboższych polskich rodzin? Panie premierze, czy rozwiązując problem polskiej biedy, poprosi pan o pomoc tzw. siły szybkiego reagowania Unii Europejskiej, tłumiąc tym sposobem wszelkie niepokoje zawiedzionych eurorajem?
  • Oczekują od Parlamentu Europejskiego przeprosin za niesprawiedliwy i bezpodstawny atak na Polskę i katolickie Radio Maryja w rezolucji przyjętej dnia 15 czerwca. Ten dokument kompromituje Parlament Europejski. Na kłamstwie nie zbudujemy przyszłości Europy. Historia Narodu i Państwa Polskiego jest wzorem współżycia z innymi narodami i religiami. Radio Maryja jest przykładem służby człowiekowi w prawdzie, uczy nas wzajemnej miłości i szacunku. To Radio jest blisko człowieka! To Radio daje nam Boga! Takiego głosu potrzebuje zagubiona Europa.
  • Solidarność to jeden z drugim, nigdy jeden przeciw drugiemu. Problem polskich stoczni stawia przed nami zasadnicze pytanie – czy człowiek dla ekonomii czy ekonomia dla człowieka? W przypadku banków, które przez pazerność i nieudolne zarządzanie spowodowały kryzys finansowy, wskazano na człowieka, a raczej na bankowca. I oto świat zabiera pieniądze podatnikom, by ratować system finansowy, choć czysta ekonomia kazałaby winnych osądzić, a bankom upaść. Niestety w przypadku polskich stoczni stosuje się inną filozofię. Czy bankowiec jest lepszym człowiekiem od stoczniowca?