Otwórz menu główne

Tomasz Wiszniewski

polski reżyser

Tomasz Wiszniewski (1958–2016) – polski reżyser i scenarzysta.

  • Film to nie tylko działalność artystyczna, ale również przemysł… a także zwykłe, niezbędne, chamskie szczęście. Producent ma interes w tym, żeby jego film zaistniał. Interes ten musi być jednak wsparty odpowiednimi pieniędzmi. Ta prawda powoli zaczyna dobierać do uczestników naszego rynku.
  • Film zawsze jest formą kompromisu. Kompromis jest wpisany w zawód reżysera. Pytanie tylko, jak dalece ten kompromis idzie.
  • Ludzie nie chcą oglądać „czarnuchy”, nie chcą oglądać filmów smutnych. Tymczasem już od dawna jesteśmy świadomi tego, że film nie zmienia świata, a na pewno nie potrząsa ludzkimi sumieniami. Funkcję taką już od dłuższego czasu spełniają telewizyjne newsy, które coraz częściej paradoksalnie pozostawiają nas obojętnymi. Metoda potrząsania sumieniami w kinie współczesnym, moim zdaniem w ogóle się nie sprawdza. W związku z tym musimy znaleźć sposób na to, żeby widz chciał zobaczyć film, mógł się na nim wzruszać i bawić jednocześnie. Przy okazji otrzymał też pewną dawkę propozycji myślowej, jakiegoś elementu do dyskusji oraz zapytań, które w nim potem pozostaną. Dla mnie prostą odpowiedzią na pytanie: czy film jest dobry, jest to czy on do mnie później wraca. Największy komplement, jaki może otrzymać reżyser następuje wtedy, kiedy ktoś po obejrzeniu jego filmu chce do niego powrócić i to czyni.
  • Myślę, że do Boga ludzie dochodzą w różny sposób. W ogóle, jeśli chodzi o Absolut i Wielkiego Scenarzystę, to tak się jakoś układa, że każdy kroczy własną drogą. Dowcip polega na tym, że trzeba Go zacząć szukać. W tym momencie mądrze analizowana potrzeba duchowości zakłada poszukiwanie. Bez naszej potrzeby znalezienia, na pewno Wielki Scenarzysta sam z siebie nas nie odwiedzi.
  • Na całym świece jest tak, że jeśli ktoś zostaje nagrodzony, to dla wielu osób jest to fakt, który warto wkrótce wykorzystać. W tym sensie, że ten ktoś przeszedł właśnie pozytywnie pewien test i można mu zaufać. U nas z kolej wciąż jakoś tak jest, że to się niestety nie przenosi. I jak spojrzy się na nagrody po ubiegłorocznym festiwalu w Gdyni czy jeszcze wcześniej, to widać, że ci nagrodzeni nie zrobili jeszcze filmu. (…) Prawda jest taka, że ludzie mający wiatr w żaglach po prostu dużo lepiej pracują. Dlatego powinni natychmiast robić kolejne filmy.
  • (…) reżyseria to nie jest słodki kawałek chleba, a już na pewno nie jest to ciastko.
  • Żeby film zaistniał na reklamę musi być przeznaczone 1/3 lub 1/4 budżetu. Jeśli na promocję zostaje wydana jakaś mizerna suma (1/20 lub nawet 1/50 budżetu), to możliwość zaistnienia takiego filmu jest praktycznie zerowa.