Tadeusz Morawski

polski elektronik, autor palindromów

Tadeusz Morawski (1940–2021) – polski naukowiec, profesor elektroniki oraz autor palindromów.

  • Doszło do tego przypadkowo. Jechałem w góry, zapisałem kolejno to, co widziałem, napis Nowy Targ, potem góry, Zakopane. Dopisałem wspak i wyszedł sensowny palindrom: „Nowy Targ, góry, Zakopane – na pokazy róg, graty won”. Przygoda, która mnie spotkała, jest zupełnie nieprawdopodobna, nie pisałem wcześniej palindromów, a moje próby sprzed 30 lat dały zerowy rezultat.
Tadeusz Morawski (2007)
  • „a dziad da i zda”,
  • „a laboranci nic na robala?”,
  • „akta generała ma mała renegatka”,
  • „i wabi wół ów i bawi”,
  • „jeż leje lwa, paw leje lżej”,
  • „laborka jak robal”,
  • „leci bażant na żabi cel”,
  • Dziesięć lat temu zainteresowałem się palindromami i zacząłem je pisać na dowolne tematy. Zadałem sobie wtedy podstawowe pytania dotyczące życia rodzinnego i duchowego: – Co ma tata? Co mi dała mama? Co mi dał duch? Zwróćmy uwagę, jak prosta reguła symetrii liter prowadzi do sensownych i pięknych odpowiedzi na postawione pytania:
co ma tata – moc
co mi dała mama – ład i moc
co mi dał duch – cud, ład i moc
  • Mężczyźni myślą o pieniądzach, a kobiety o pięknie.
  • Natchnienie pojawiło się dopiero przed trzema laty, przy okazji wyjazdu w góry. Jeszcze w drodze zapisałem: Nowy Targ, góry, Zakopane – na pokazy róg, graty won, a potem, gdy byłem ze znajomymi w Bukowinie, ktoś powiedział, że pewien bar mógłby się nazywać „U Korwina”. Ani w roku, ani w oku – Bukowina u Korwina, napisałem, wprawdzie może niezbyt sensownie. Wspominałem też dawne wycieczki na Rysy o, na Rysy rano. Wprowadzony w tak podniosły nastrój, zadałem sobie pytanie – co mi dał duch? Odpowiedź przyszła sama co mi dał duch – cud, ład i moc. I tak, z tajemniczych, nieznanych i trudnych do zrozumienia przyczyn, zaczęła się moja przygoda z… palindromami.
  • Nie wychylałem się z moim hobby, bo przecież profesor powinien być poważny.
  • Palindromy piszę „z głowy”, bez żadnych pomocy, gotowe utwory sprawdzają mi doktoranci programem komputerowym, potem pojawiają się one na stronie www lub są drukowane. Piszę w autobusie, tramwaju, czasem na zebraniach (mam podzielność uwagi). Mam wiele pracy i wiele hobby zarazem, nie grozi mi zatem „palindromowe uzależnienie”. Palindromy zacząłem pisać przypadkiem, w 2003 r. Jadąc do Zakopanego zapisałem kolejno co widziałem, a potem dodałem wspak i uzyskałem: „Nowy Targ, góry, Zakopane – na pokazy róg, graty won!” Potem napisałem jeszcze kilka sensownych zdań (np. „o, na Rysy rano”), a gdy w podniosłym nastroju podziwiałem góry, zadałem sobie pytanie, które wraz ze „wspakiem” dało piękny palindrom: „Co mi dał duch – cud, ład i moc”. Postanowiłem wówczas ćwiczyć i tworzyć dalej. Wszystko to brzmi nieprawdopodobnie, sam zresztą nie umiem wyczerpująco tego wyjaśnić, ale tak właśnie było. Pisane przeze mnie palindromy pokazywałem w towarzystwie, cieszyły się one uznaniem, wywoływały uśmiech i podziw. Wkrótce opanowałem tę technikę tak biegle, że mogłem też pisać rymowane wiersze-palindromy.
  • W środkowym palindromie zachowano nawet zasadę niepodawania nazwiska osoby osądzonej (Ala P.), w ostatnim jest gorzka prawda o pożytkach, które mamy my wszyscy, niezależnie od tego, kto aktualnie rządzi. Łatwo można stworzyć algorytm, dający ogromną liczbę palindromów, ale jak w ogromnym zbiorze szukać interesujących utworów, i czy one w ogóle tam będą? Ja odrzucam takie metody, także i dlatego, że przypominałoby mi to pracę, a nie hobby. Tworzę beż żadnych pomocy, tylko głowa, długopis, papier. Oczywiście bardzo długiego palindromu, jak np. ten mój najdłuższy wiersz-palindrom na świecie (4400 liter), czy najdłuższy palindrom (33 tys. liter) nie tworzy się w całości w głowie, tylko składa się to z odpowiednio przygotowanych kawałków, a w trakcie scalania używa się komputera – ale nie do tworzenia, tylko do sprawdzenia, czy to jest palindrom.
  • Wielki rozwój i wzrost zainteresowania palindromami nastąpił niedawno. Pomógł, jak zwykle, przypadek. Jadąc w 2003 roku na wycieczkę w góry, napisałem na kartce to, co widziałem, a więc kolejno: Nowy Targ, góry, Zakopane. Po przeczytaniu wspak dostałem swój pierwszy palindrom: „Nowy Targ, góry, Zakopane – na pokazy róg, graty won!”. Wspak brzmi całkiem sensownie. Zaraz okazało się, że w przeciwieństwie do pozostałych uczestników wycieczki mam niebywałą łatwość w tworzeniu takich zdań lustrzanych. Po dwóch dniach miałem już pokaźny zbiorek swoich palindromów. Prześledźmy zestaw ułożony trzeciego dnia wycieczki. Zadajmy sobie fundamentalne pytania (przed myślnikiem), a odpowiedź? Zaufajmy regule symetrii liter:
  • co ma tata – moc
  • co mi dała mama – ład i moc
  • co mi dał duch – cud, ład i moc
  • a kto kota ma – to kotka
  • Ala wywraca, a car wywala
  • dno bada Bond
  • kawusię chcę i suwak
  • orki makro – norka mikro
  • zaginarki mam i kran i gaz
  • żarówy mamy – wór aż!

Najpopularniejsze polskie palindromy Tadeusza Morawskiego

edytuj
zaradny dynda raz
gór ech chce róg
może jeż łże jeżom?
jeż leje lwa, paw leje lżej
u Izydy żądze – zdąży Dyziu?
ile Roman ładny dyndał na moreli?
rada dama sama da dar
a to kłamał koń, okłamał kota
Ada bąki piką bada
ej, i po pracy car popije
akta generała ma mała renegatka

Palindromy

edytuj
  • A guru ruga
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • A kilku tu klika.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Aga naga.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Elf układał kufle.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Gór ech chce róg.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Morawski na zanik swarom!
    • Opis: palindrom z nazwiskiem autora.
  • Może jeż łże jeżom?
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Raz czart, raz czar
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Trafili, popili, fart
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Wór mrów
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Zagwiżdż i w gaz.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Zaradny dynda raz.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Żartem w metraż.
    • Opis: także tytuł zbioru.
  • Żartem dano nadmetraż.

O Tadeuszu Morawskim

edytuj
  • Postacią numer jeden, a właściwie królem polskiego palindromu jest niewątpliwie Tadeusz Morawski.
  • Tadeusz Morawski jest najbardziej popularnym współczesnym twórcą polskich palindromów. Nie ustaje w trudzie promowania wiedzy o oryginalnej i niełatwej formie słownej zabawy, polegającej na konstruowaniu symetrycznych zdań. Każda kolejna książka jego autorstwa jest przyciągającą uwagę kolekcją nietuzinkowych palindromów i jednocześnie świadectwem tego, że bogactwo ojczystego języka jest niewyczerpane. Mimo tysięcy zwierciadlanych zdań, które zdołały już zabawić ucho niejednego słuchacza, a autora przyprawić czasem o spory wysiłek twórczy, okazuje się, że wciąż mogą pojawiać nowe, interesujące zdania.