Stanisław Vincenz

polski pisarz

Stanisław Vincenz (1888–1971) – polski prozaik i eseista, miłośnik i znawca Huculszczyzny i Pokucia, myśli i sztuki starożytnej Grecji.

  • Jeśli obszar środkowoeuropejski nie zespoli swych członów na podstawie jak gdyby federacji duchowej i kulturalnej (...) każdy z jego członów z konieczności stanie się z czasem pobocznym terenem któregoś z większych obszarów. W razie zaś zbliżenia każdy człon może zachować swą odrębną fizjonomię i wzmocnić się znacznie przez wahadłowanie jeszcze w innym niż dotąd kierunku. Wydaje się, że tendencje Jagiellonów szły instynktownie w tym kierunku.
    • Źródło: O książkach i czytaniu (1942)
Stanisław Vincenz (1931)
  • Taka była nauka jego, dla wszystkich stworzeń żywych objawiona: że grzech największy – to smutek i szerzenie smutku, a najsławniejsza chwalba Boża – to radość święta, pogoda serca, pieśń i sianie radości.
    • Źródło: Na wysokiej połoninie
  • Tak samo u was, na swobodzie każdy jeździ jak na skradzionym koniu: „Galop! i niech zdechnie.”
    • Źródło: Listy z Nieba (1974)

O Stanisławie Vincenzie

edytuj
  • Jeżeli nie zdziczeliśmy wszyscy na naszych wyspach oddalonych, nie o geografię tu chodzi, zawdzięczamy to paru ludziom wśród nas – miary Stanisława Vincenza – którzy byli naszym sumieniem historii, bo sobą realizowali pewną polską, a jednocześnie najbardziej uniwersalną tradycję, jej nurt najcenniejszy, niezarażony ani naszą pychą, ani żadną wolą podporządkowania sobie kogokolwiek.
  • Tak wielki był w nim głód dotarcia do każdego z najróżnorodniejszych głosów człowieka w całej ich dosłowności i swoistości, że osiągnął zdolność czytania w oryginale w czternastu rozmaitych językach. Ale przywiązywał się tylko do arcydzieł. Nie wydaje mi się, aby mógł choć jeden dzień spędzić bez Homera czy Dantego i Szekspira. (...) Był arystokratą. Jedyną rzeczą, której nienawidził, którą gardził, była tandeta. We wszystkich dziedzinach: letniość uczuć, odmowa płacenia za nie ceny, ozdóbki literackie, pretensjonalność, słowa bez znaczenia, obietnice bez pokrycia, pozorne racje; wiedza pretendująca do wyczerpania całej prawdy, moda pod wszelkimi postaciami i na wszystkich szczeblach; strategie uczuciowe czy polityczne; pogoń za karierą.
    • Autorka: Jeanne Hersch, O Stanisławie Vincenzie, „Gazette de Lausanne”, tłum. Andrzej Vincenz.