Arkady Radosław Fiedler: Różnice pomiędzy wersjami

formatowanie
m (drób)
(formatowanie)
==Wystąpienia sejmowe==
 
* Wiele wskazuje na to, że zdrada Judasza wynikała z misternej boskiej kalkulacji, rozpisanej na poszczególne role i wcześniej szczegółowo zaplanowanej przez Najwyższego. Jeśliby więc przyjąć takie założenie, a nie jest ono pozbawione logiki, znaczyłoby to, że Judasz przede wszystkim był narzędziem w rękach Stwórcy, nie zaś samodzielnie myślącym i podejmującym suwerenne działania podmiotem odpowiedzialnym za swe czyny.<br><br>Wobec powyższego śmiem twierdzić, że w historii świata mało jest ludzi, którym wyrządzono tak straszliwą krzywdę, jak Judaszowi. Stał się on ponadczasowym symbolem arcyzdrajcy, symbolem, który po 2 tysiącleciach nadal pali żywym ogniem, a imię Judasza wywołuje odruch protestu i niechęci. Jasne, że nikt nie toleruje noża w plecy, bo tym w istocie jest zdrada, jakakolwiek zdrada, ale czy w przypadku Judasza zdrada jego jest aż tak oczywista, żeby zeszmacić człowieka dokumentnie, po wsze czasy, i odebrać mu prawo do człowieczeństwa? Pozbawić możliwości rehabilitacji, oczyszczenia, wytłumaczenia się ze swego występku? Judasza odarto z wszelkiej godności i osądzono ciężej niż niejednego zbrodniarza wielkiego kalibru, co gorsza skradziono mu nadzieję na to, że jego sprawę rozpatrzy jakiś wysoki i sprawiedliwy trybunał, który nie okaże stronniczości i nie będzie rządzić się małostkową chęcią zemsty. W podobny zresztą sposób można by odnieść się do osoby Adama, tego od Ewy i jabłka. Okazuje się bowiem, że co najmniej kilkadziesiąt lat przed jego stworzeniem zapisane były w prawie następujące słowa: ˝A Adam podniósł rokosz przeciw Bogu i przewinił˝. Wynikałoby z tego, że na długo przed pojawieniem się Adama na ziemi jego grzeszny czyn skosztowania jabłka z zakazanego drzewa był już zaprogramowany boskim sposobem. Mówiąc inaczej, grzech Adama był Bogu na rękę w jego dalekosiężnym planie rozwoju ludzkości.<br><br>Niewykluczone zatem, że Stwórca, generalnie nie będąc przeciwnym wolnemu rynkowi idei i ludzkiego samostanowienia, jednak w szczególnie ważnych momentach dziejów zarówno niebiańskich, jak i ziemskich uruchamia boski interwencjonizm. Gdyby nie wcześniejsza zdrada Judasza męczeńska śmierć Jezusa na krzyżu, aczkolwiek godna litości, zawierałaby mniej dramatyzmu i wielkiego przesłania. To z woli Boga Judasz nadaje cierpieniu dodatkową wyrazistość. Judasz wytwarza biegun zła, aby tym mocniej uwypuklił się biegun dobra, czyli Jezus. Judasz to duszny mrok, naprzeciw którego goreje płomień Chrystusowej miłości. Bóg wiedział, co robi, kodując Judasza na arcyzdrajcę, tak jak wprzódy ˝zaprogramował˝ Adama na ofiarę i narzędzie boskiej polityki. Prawda jest taka, że przez ostatnie 2 tysiąclecia najgorszy, najokrutniejszy krzyż odtrącenia i wzgardy niesie właśnie Judasz, wykonawca boskiego planu, wybrany przez Najwyższego do czarnej roboty. A wszystko po to, żeby tamten, ten piękny, ten szlachetny i czysty, zdołał udźwignął ciężar misji zbawienia. Tak to widzę, w wielkim skrócie, rzecz jasna. Bywaj zdrów, Judaszu!
====O Judaszu Iskariocie====
** Źródło: 16 posiedzenie Sejmu RP V kadencji, 25 kwietnia 2006
 
====** Opis: ''O Judaszu Iskariocie====''
* Wiele wskazuje na to, że zdrada Judasza wynikała z misternej boskiej kalkulacji, rozpisanej na poszczególne role i wcześniej szczegółowo zaplanowanej przez Najwyższego. Jeśliby więc przyjąć takie założenie, a nie jest ono pozbawione logiki, znaczyłoby to, że Judasz przede wszystkim był narzędziem w rękach Stwórcy, nie zaś samodzielnie myślącym i podejmującym suwerenne działania podmiotem odpowiedzialnym za swe czyny.
 
*Wobec powyższego śmiem twierdzić, że w historii świata mało jest ludzi, którym wyrządzono tak straszliwą krzywdę, jak Judaszowi. Stał się on ponadczasowym symbolem arcyzdrajcy, symbolem, który po 2 tysiącleciach nadal pali żywym ogniem, a imię Judasza wywołuje odruch protestu i niechęci. Jasne, że nikt nie toleruje noża w plecy, bo tym w istocie jest zdrada, jakakolwiek zdrada, ale czy w przypadku Judasza zdrada jego jest aż tak oczywista, żeby zeszmacić człowieka dokumentnie, po wsze czasy, i odebrać mu prawo do człowieczeństwa? Pozbawić możliwości rehabilitacji, oczyszczenia, wytłumaczenia się ze swego występku? Judasza odarto z wszelkiej godności i osądzono ciężej niż niejednego zbrodniarza wielkiego kalibru, co gorsza skradziono mu nadzieję na to, że jego sprawę rozpatrzy jakiś wysoki i sprawiedliwy trybunał, który nie okaże stronniczości i nie będzie rządzić się małostkową chęcią zemsty. W podobny zresztą sposób można by odnieść się do osoby Adama, tego od Ewy i jabłka. Okazuje się bowiem, że co najmniej kilkadziesiąt lat przed jego stworzeniem zapisane były w prawie następujące słowa: ˝A Adam podniósł rokosz przeciw Bogu i przewinił˝. Wynikałoby z tego, że na długo przed pojawieniem się Adama na ziemi jego grzeszny czyn skosztowania jabłka z zakazanego drzewa był już zaprogramowany boskim sposobem. Mówiąc inaczej, grzech Adama był Bogu na rękę w jego dalekosiężnym planie rozwoju ludzkości.
 
*Niewykluczone zatem, że Stwórca, generalnie nie będąc przeciwnym wolnemu rynkowi idei i ludzkiego samostanowienia, jednak w szczególnie ważnych momentach dziejów zarówno niebiańskich, jak i ziemskich uruchamia boski interwencjonizm. Gdyby nie wcześniejsza zdrada Judasza męczeńska śmierć Jezusa na krzyżu, aczkolwiek godna litości, zawierałaby mniej dramatyzmu i wielkiego przesłania. To z woli Boga Judasz nadaje cierpieniu dodatkową wyrazistość. Judasz wytwarza biegun zła, aby tym mocniej uwypuklił się biegun dobra, czyli Jezus. Judasz to duszny mrok, naprzeciw którego goreje płomień Chrystusowej miłości. Bóg wiedział, co robi, kodując Judasza na arcyzdrajcę, tak jak wprzódy ˝zaprogramował˝ Adama na ofiarę i narzędzie boskiej polityki. Prawda jest taka, że przez ostatnie 2 tysiąclecia najgorszy, najokrutniejszy krzyż odtrącenia i wzgardy niesie właśnie Judasz, wykonawca boskiego planu, wybrany przez Najwyższego do czarnej roboty. A wszystko po to, żeby tamten, ten piękny, ten szlachetny i czysty, zdołał udźwignął ciężar misji zbawienia. Tak to widzę, w wielkim skrócie, rzecz jasna. Bywaj zdrów, Judaszu!
 
**16 posiedzenie Sejmu RP V kadencji, 25 kwietnia 2006