Jacek Odrowąż: Różnice pomiędzy wersjami

Dodane 759 bajtów ,  6 lat temu
* Działalność Jacka cechuje niesłychany dynamizm i zdobywczość. Jest niezmordowany w pracy apostolskiej i organizacyjnej, o czym świadczą pierwsze konwenty w polskiej prowincji dominikanów. (…) Głównym, a może jedynym celem jego działalności nie była ani praca naukowa, ani wymieniona wyżej praca organizacyjna, ale wyłącznie praca misyjna wśród pogan i schizmatyków, do czego usposabiała go niezmordowana gorliwość apostolska, wielka odwaga, nieustraszoność i głęboka wiara. Całą energię włożył w sprawę nawracania grzesznych. Jego wysiłek szedł w kierunku ukazania rodakom autentycznego chrześcijaństwa. (…) Był pionierem nawracania oraz pogłębiania życia religijnego. Przez głoszone słowo Boże wprowadzał nowy element kultury narodowej – przeobrażanie religijności i moralności społeczeństwa.
** Autor: o. Marian Kanior, ''Jacek. Święty dominikanin'', Wydawnictwo Astraia, Kraków 2007, s. 58, 59.
 
* Jeden z naszych prowincjałów, Bernard Czyrnek, napisał, że w historii naszego zgromadzenia zawsze występowała taka niezwykła zależność: kiedy kult św. Jacka w Polsce się zmniejszał, to słabła też nasza prowincja, kiedy natomiast kult się odradzał, prowincja prężnie działała. Dlatego w związku z jubileuszem 750-lecia śmierci św. Jacka prowadzimy prace badawcze na jego temat, wydajemy nowe publikacje, organizujemy sympozja. Mam nadzieję, że dzięki temu odkryjemy św. Jacka na nowo, a on na nowo pokaże nam kierunek, w którym mamy podążać.
** Autor: o. Tomasz Gałuszka OP
** Źródła: Marta Wielek, Marcin Jakubionek, ''Św. Jacek. Nie ma rzeczy niemożliwych'', „Miesięcznik katolicki List”, numer specjalny 2007
 
* Nie miał zwyczaju przebywać w jakimś kraju długo. Po pewnym czasie wyręczał się swymi uczniami, a sam przenosił się w inne strony, nieraz bardzo odległe, ażeby gdzie indziej posłać zbożne ziarno. W całym żywocie tego wielkiego świętego natrafiamy po raz na lata, w których nie wiemy, gdzie się podziewa, a trudno przypuścić, żeby ten niezmordowany podróżnik przesiadywał po kilkanaście lat w jednym miejscu. Nagłość i nadzwyczajna szybkość w przenoszeniu się z jednego końca Polski na drugi przypomina owego wielkiego wojownika z 47 bitew; doprawdy pod tym względem był św. Jacek jakby nowym Bolesławem Krzywoustym w zakonnym habicie!