Bieguni: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięta treść Dodana treść
Gohgol (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Alessia (dyskusja | edycje)
m sortowanie, formatowanie automatyczne
Linia 1:
'''[[w:Bieguni|Bieguni]]''' – powieść [[Olga Tokarczuk|Olgi Tokarczuk]], wydana przez Wydawnictwo Literackie w 2007 r., w 2008 r. nagrodzona Nagrodą literacką Nike.
* Celem mojej pielgrzymki jest zawsze inny pielgrzym.
 
* Czy dobrze robię, że opowiadam? Czy nie lepiej byłoby spiąć umysł spinaczem, ściągnąć lejce i wyrażać się nie historiami, ale prostotą wykładu, gdzie w zdaniu po zdaniu klaruje się jedna myśl, a w następnych paragrafach fastryguje się ja z innymi (...) Byłabym panią własnego tekstu, mogłabym uczciwie wziąć za niego wierszówkę.
 
* Czy ktoś jeszcze odważyłby się opisać człowieka w całości, ogólnie i obiektywnie? Posłużył się z całym przekonaniem pojęciem osobowości? Wziął rozmach na przekonującą typologię? Nie sądzę. Pojęcie syndromu pasuje jak ulał do psychologii podróżnej. Syndrom jest nieduży, przenośny, nie podłączony z bezwładną teorią, epizodyczny. Można nim coś wyjaśnić, a potem wyrzucić go do kosza. Narzędzie poznawcze jednorazowego użytku.
 
* Gdy ma się małe dziecko, nie trzeba się nad niczym zastanawiać, wszystko jest oczywiste i naturalne. Lgnienie dziecka do piersi, jego ciężar i zapach – swojski i rozczulający. Ale dziecko nie jest człowiekiem. Staje się człowiekiem, gdy wyrywa się z ramion i mówi „nie”.
Linia 6 ⟶ 10:
* Gdyby można było spojrzeć na świat bez żadnej ochrony, uczciwie i odważnie – pękłyby nam serca.
** Zobacz też: [[świat]]
 
* Mówić! Mówić! W środku i na zewnątrz, do siebie i do innych, opowiadać każdą sytuację, nazywać każdy stan; szukać słów, przymierzać je, ten bucik, który zmienia cudownie kopciuszka w królewnę. Przesuwać słowa jak żetony, którymi obstawia się pola w ruletce. Może tym razem się uda? Może się wygra? (...) Ten, kto nie nauczył się mówić, zostanie na zawsze uwięziony w pułapce.
 
* Opowieść ma swoją bezwładność, nad którą nie można do końca zapanować. Domaga się takich jak ja – niepewnych siebie, niezdecydowanych, łatwych do wywiedzenia w pole. Naiwnych.
Linia 21 ⟶ 27:
* Wikipedia. Wydaje mi się najuczciwszym projektem poznawczym człowieka. Przypomina wprost, że cała wiedza o świecie pochodzi z jego głowy, jak Atena z boskiej głowy. Ludzie wnoszą do Wikipedii wszystko, co sami wiedzą. Jeżeli projekt się uda, to encyklopedia, która wciąż powstaje, będzie największym cudem świata. Znajdzie się w niej wszystko, co wiemy, każda rzecz, definicja, wydarzenie, problem, którym zajął się nasz mózg; będziemy cytować źródła i podawać linki. W ten sposób zaczniemy dziergać swoją wersję świata, otulać kulę ziemską naszą własną opowieścią. Umieścimy w niej wszystko. Bierzmy się do roboty! Niech każdy napisze choć jedno zdanie o tym, na czym zna się najlepiej.
** Zobacz też: [[Wikipedia]]
 
* Czy ktoś jeszcze odważyłby się opisać człowieka w całości, ogólnie i obiektywnie? Posłużył się z całym przekonaniem pojęciem osobowości? Wziął rozmach na przekonującą typologię? Nie sądzę. Pojęcie syndromu pasuje jak ulał do psychologii podróżnej. Syndrom jest nieduży, przenośny, nie podłączony z bezwładną teorią, epizodyczny. Można nim coś wyjaśnić, a potem wyrzucić go do kosza. Narzędzie poznawcze jednorazowego użytku.
 
* Mówić! Mówić! W środku i na zewnątrz, do siebie i do innych, opowiadać każdą sytuację, nazywać każdy stan; szukać słów, przymierzać je, ten bucik, który zmienia cudownie kopciuszka w królewnę. Przesuwać słowa jak żetony, którymi obstawia się pola w ruletce. Może tym razem się uda? Może się wygra? (...) Ten, kto nie nauczył się mówić, zostanie na zawsze uwięziony w pułapce.
 
* Czy dobrze robię, że opowiadam? Czy nie lepiej byłoby spiąć umysł spinaczem, ściągnąć lejce i wyrażać się nie historiami, ale prostotą wykładu, gdzie w zdaniu po zdaniu klaruje się jedna myśl, a w następnych paragrafach fastryguje się ja z innymi (...) Byłabym panią własnego tekstu, mogłabym uczciwie wziąć za niego wierszówkę.
 
==O powieści==