Jadwiga Kaczyńska: Różnice pomiędzy wersjami

Usunięta treść Dodana treść
+1
+1
Linia 51:
* Koledzy przyjęli ich aktorstwo bardzo życzliwie. Nauczyciele gorzej. Niektórzy mówili, że film ich zdemoralizował. Synowie tak się tym przejęli, że poszli do spowiedzi. Trafili na bardzo dowcipnego kapłana. Ksiądz zapytał: „Byłeś amantem? – Nie? To nie masz grzechu”. Po „Dwóch takich” zapraszano nas na eliminacje do innych filmów. Synowie nie chcieli już występować. Mówili, że woleliby być reżyserami niż aktorami.
** Źródło: [http://niezalezna.pl/37448-sznurowadla-i-polityka-przypominamy-wywiad-z-jadwiga-kaczynska Sznurowadła i polityka - przypominamy wywiad z Jadwigą Kaczyńską] niezalezna.pl, 19 stycznia 2013.
 
* Marek Konrad pisał potem o sobie, że był za grzeczny. Rzeczywiście był bardzo miły i ładny, ale grzeczny całkiem to chyba jednak nie był. Wszyscy trzej nie byli całkiem grzeczni.
** Opis: po wyjściu na daszek hotelu przez trzech chłopców Marka Konrada, Leszka i Jarosława Kaczyńskich, grających w filmach jednej wytwórni.
** Źródło: Jerzy Kubrak, ''Jadwiga Kaczyńska. Moja prawdziwa historia'', wyd. Axel Springer Polska, Warszawa, ISBN 8389371294. s. 30.
 
* Mój pradziad walczył w powstaniu styczniowym, prapradziad w listopadowym. Były też w dziejach rodziny naszej strajki szkolne 1905 r. Na wojnie z bolszewikami w 1920 r. zginęli mój wuj ze strony matki i stryj – brat mojego ojca. Pierwszy Rusław Szydłowski, był harcerzem. Poszedł na wojnę razem ze starszymi braćmi i kolegami z gimnazjum. Zginął mając zaledwie 16 lat. Stryj, rotmistrz Edward Jasiewicz, poległ w wieku 25 lat. Mój przyrodni brat, Jan Fyuth, został zamordowany w sowieckim łagrze za próbę przedostania się na Zachód do polskiego wojska. Mąż był w AK i w powstaniu warszawskim, ja w Szarych Szeregach. W tym duchu wychowałam Jarka i Leszka.