Perfect

polski zespół rockowy
Zespół Perfect podczas koncertu w Sali Kongresowej, 2010
Grzegorz Markowski

Perfectpolski zespół muzyczny grający muzykę rockową.

  • Ale głąb!
    No i tchórz!
  • Chciałbym być sobą,
    Chciałbym być sobą wreszcie.
  • Czy się dziś zarobić da?
    Na pół-luksus mego ja.
    Na rozrzutność własnych zdań.
    I na miłość kilku pań.
  • Goniąc buntowniczą myśl,
    Za nic wszelkie masz granice,
    Nie wiesz, jak zazdroszczę ci,
    Kiedyś ja próbowałem takim być.
  • I tak wszystko to, czego się tknę,
    W proch i pył obraca się,
    Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest.
  • Idź precz
    Do mamusi,
    Do tatusia,
    Do malucha,
    Idź precz!
    Pańska skórko,
    Ósme cudo,
    Znów na rudo,

    Powiedz, że piję,
    Że z tobą nie żyję,
    Że taplasz się w nędzy,
    Bo nie mam pieniędzy.

    Idź precz!
  • Jeszcze nie umarłem!
    Jeszcze nie umarłem!
    Jeszcze nie umarłem!
    Jeszcze nie umarłem!
    Jeszcze nie...
  • Komu auto, komu chatę,
    Komu awansować tatę,
    Komu nie podawać ręki,
    Komu słowa do piosenki?
  • Mamo – wygląda mi na to:
    Świat stanął na głowie!
    Kto mi odpowie, czy ja teraz stoję
    Na głowie też!
  • Miasto niespokojne dziś jest,
    Nie śpi, jakby cyklon miał przejść,
    Wszędzie przepraszają: brak miejsc,
    Kto dziś przygarnie mnie?
  • Miałem dziesięć lat,
    Gdy usłyszał o nim świat,
    W mej piwnicy był nasz klub.
  • Nad rozlanym mlekiem
    Szkoda ronić łez,
    Do wczorajszej rzeki
    Dziś się nie da wejść.
  • Nic, tylko bla, bla, bla
    Bla, bla, bla,
    Bla, bla, bla,
    Blaaaa – tak po całych dniach.
  • Nie mogę ci wiele dać,
    Bo sam niewiele mam.
  • Odkąd ciebie brak,
    Tracę dobry smak,
    Błagam, Pepe, wróć.
  • Poróżniła nas,
    Za jej Poli Raksy twarz
    Każdy by się zabić dał.
  • Prowadź mnie, gwiazdo ma,
    W milczącą dal!
    Ten wielki cyrk
    Zrozumieć daj...
    Pomóż, bym głupich dni
    Zbyt wiele znał
    I odejść mi
    Nie było żal...
  • Przeczytałem ogłoszenie,
    Że sprzedaje ktoś lokomotywę.(...)

    Kupię sobie ją!
  • Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść
    Niepokonanym,
    Wśród tandety lśniąc jak diament,
    Być zagadką, której nikt
    Nie zdąży zgadnąć, nim minie czas.
  • Zamykam strach na niewidzialny klucz
    I moja twarz jest niewidzialna już,
    Gdy wchodzę w tłum,
    Pułapka szczerzy kły.
  • Żyłem jak szczur, szur, szur przez mur i piwnice, i piwnice są za małe dla służb, i są już za mną, są tuż, tuż i strach, i teraz... nie patrz, jak ja tańczę!
  • Żegnam was,
    Już wiem,
    Nie załatwię wszystkich pilnych spraw,
    Idę sam
    Właśnie tam,
    Gdzie czekają mnie.
    Tam przyjaciół kilku mam
    Od lat,
    Dla nich zawsze śpiewam,
    Dla nich gram,
    Jeszcze raz
    Żegnam was,
    Nie spotkamy się.

Zobacz też: